otopr.pl Grupy dyskusyjne Szpital na Galla (Kraków)

Szpital na Galla (Kraków)

1
Data: 9 styczeń 2005, 00:04
Temat:

Szpital na Galla (Kraków)

Autor: Madzia

Witam serdecznie,
jestem w 33 tyg. ciąży. Już niedługo wybiorę się do tego szpitala, żeby
przywitać córkę. W związku z tym mam prośbę o podzielenie się
doświadczeniami mam, które tam rodziły.
Z góry wielkie dzięki
Magda



2
Data: 9 styczeń 2005, 11:58
Temat:

Re: Szpital na Galla (Kraków)

Autor: Kasia S

Nie rodziłam tam, ale leżałam na początku ciązy na ginekologii(ta sama
obsada lekarzy co na położnictwie). Wspomnienia mam nie za ciekawe. Po
pierwsze kwestia odwiedzin-mój maż pracuje od 10 do 19-wiec ani przed
pracą(odchody) ani po pracy(czy pani zwariowała, wie pani która jest
godzina..) bylo to utrudnione. Po drugie oszczędności- kwitłam w tym
szpitalu 2 tygodnie, bo badania mi robili na tyle rzadko zeby wynik był na
200% i nie trzeba było powtarzac. Po trzecie-tłoczno. Co do połoznicwa, to
nie zbyt mi się oddział podobał.Najbardziej mnie odstraszył taki napis w
napisany czcionką z póżnego prl-u "Sala porodowa"- skojarzyło mi sie z
"sala tortur". Ale tak na powaznie...Z tego co mówiły dziewczyny co tam
rodziły- to jednogłośnie stwierdzily, ze lepiej niz na kopernika. Ale chyba
sa dość duże problemy z dostaniem znieczulenia, poza tym nie leży sie z
dzidzią tylko przynoszą(na każde zyczenie matki). Sala do porodów rodzinnych
jest w opłakanym stanie- a dala od sali do pordów "własciwych"-wiec chyba
potem spacerek przez caly korytarz należy odbyć by dzidziusia skończyć
rodzić. Na plusy: dobre zarcie+ b.miłe położne(podobno z 1 wyjatkiem)+mały
oddział położniczy+mało porodów na dobe.
Aha za poród rodzinny sie placi.

Pozdrawiam i życze dobrego wyboru!

Kasia i Marysia
olfy(małpa)wp(kropka)pl



3
Data: 9 styczeń 2005, 18:06
Temat:

Re: Szpital na Galla (Kraków)

Autor: Madzia

Dziękuję Ksiu za wszystkie informacje. Choć muszę przyznać, że nie są zbyt
optymistyczne.
A mogę spytać gdzie Ty rodziłaś i jakie wrażenie?

Pozdrawiam
Magda



4
Data: 9 styczeń 2005, 18:40
Temat:

Re: Szpital na Galla (Kraków)

Autor: Aska D


Sala do porodów rodzinnych
jest w opłakanym stanie- a dala od sali do pordów "własciwych"-wiec chyba
potem spacerek przez caly korytarz należy odbyć by dzidziusia skończyć
rodzić.



A jaka jest roznica miedzy sala do porodow rodzinnych a do porodow
wlasciwych??????
ja rodzilam "rodzinnie" i zaczynalam i konczylam na jednej sali
--
Pozdrawiam.
Aska D. i Kasieńka (2.11.2004)



5
Data: 9 styczeń 2005, 22:50
Temat:

Re: Szpital na Galla (Kraków)

Autor: Kasia S




Dziękuję Ksiu za wszystkie informacje. Choć muszę przyznać, że nie są zbyt
optymistyczne.
A mogę spytać gdzie Ty rodziłaś i jakie wrażenie?


Może nie jest tak strasznie żle. Po prostu każdy szpital ma swoje minusy.
W szpitalu na Galla fajne jest to, że nie jest taka masówka, że porodów jest
mało i przez to personel nie jest notorycznie zmęczony i nie popadł w
straszną rutynę. Może zobacz sama oddział, popytaj dziewczyny, które tam
rodziły...
Ja rodziłam na Ujastku. Nie było problemów z odwiedzinami, z badaniami
robionymi "od ręki" i "nie trzymaniem na siłę" bo NFZ nie zwróci kasy(byłam
w tym szpitalu 3x).
Problemy były z wszystkim innym-dzidziulec był cały czas przy mnie i nawet
na 5 minut nie mogłam oddać go do żłobka. Poza tym szpital ten zrobili sie
"modny" i jeden poród goni kolejny. Personel jest chyba trochę wyczerpany
nawałem roboty i "olewa" pacjentki i dzieci.
Nie wiem co chcesz konkretnie wiedzieć. Kiedyś opisałam moją porod i pobyt w
tym szpitalu wiec może znajdź na googlach.( w temaci bylo m.in. dla Gosika)
Pozdrawiam!



6
Data: 10 styczeń 2005, 08:08
Temat:

Re: Szpital na Galla (Kraków)

Autor: Kasia S




A jaka jest roznica miedzy sala do porodow rodzinnych a do porodow
wlasciwych??????
ja rodzilam "rodzinnie" i zaczynalam i konczylam na jednej sali



A ja nie.
Na jednej sali czekasz na odpowiednie rozwarcie i takie inne atrakcje
zaliczasz, a na drugiej siedzisz na foteliku i przesz co by dzidzius
wyskoczyl z brzuszka



7
Data: 10 styczeń 2005, 10:58
Temat:

Re: Szpital na Galla (Kraków)

Autor: Ola


Użytkownik "Kasia S" napisał w wiadomości
news:crr2q6$p1t$1@nemesis.news.tpi.pl...


Nie rodziłam tam,



Ja rodzilam 2 lata temu, nie zgodze sie z Twoimi obserwacjami i zaslyszanymi
plotkami.


ale leżałam na początku ciązy na ginekologii(ta sama
obsada lekarzy co na położnictwie). Wspomnienia mam nie za ciekawe. Po
pierwsze kwestia odwiedzin-mój maż pracuje od 10 do 19-wiec ani przed
pracą(odchody) ani po pracy(czy pani zwariowała, wie pani która jest
godzina..) bylo to utrudnione.



Na poloznictwie odwiedziny bez ograniczen czasowych.


Po drugie oszczędności- kwitłam w tym
szpitalu 2 tygodnie, bo badania mi robili na tyle rzadko zeby wynik był na
200% i nie trzeba było powtarzac.



W przypadku poloznictwa chyba nie ma na to czasu ani miejsca. Ja poszlam do
szpitala 10 dni po planowanym terminie porodu, nie bylo ograniczen w
robionych badaniach, czy w samym przyjeciu do szpitala.


Po trzecie-tłoczno.



Na poloznictwie nie.


Co do połoznicwa, to
nie zbyt mi się oddział podobał.Najbardziej mnie odstraszył taki napis w
napisany czcionką z póżnego prl-u "Sala porodowa"- skojarzyło mi sie z
"sala tortur".



Moze bylo, ale nie rzucilo mi sie w oczy.


Ale tak na powaznie...Z tego co mówiły dziewczyny co tam
rodziły- to jednogłośnie stwierdzily, ze lepiej niz na kopernika. Ale
chyba
sa dość duże problemy z dostaniem znieczulenia,



Nie bylo problemow, dostalam ZZO, czekaja do 5 cm. rozwarcia, ale
anestezjologa zawolano, znieczulenie dostalam, a w nocy jak przestalo
dzialac to jeszcze mi dostrzyknieto kolejna dawke.


poza tym nie leży sie z


dzidzią tylko przynoszą(na każde zyczenie matki).



Tak, ale mozna dziecko zostawic sobie jak dlugo sie chce, mozna tez dostac
osobne lozeczko dla dziecka - zalezy od zyczenia matki.


Sala do porodów rodzinnych
jest w opłakanym stanie-



nie zgodze sie, byla ladna, wyremontowana, czysciutka.


a dala od sali do pordów "własciwych"-wiec chyba
potem spacerek przez caly korytarz należy odbyć by dzidziusia skończyć
rodzić.



Nie wiem czy mowimy o tym samym szpitalu?
Sala do porodow rodzinnych to w zasadzie 2 sale - w jednej jest lozko,
krzeslo, jakis stolik i za murkiem toaleta i prysznic, a zaraz obok jest
sala z lozkiem porodowym - nowoczesnym, i calym zapleczem zwiazanym z
urodzeniem dziecka. Zadnych spacerow sie nie odbywa, przechodzi sie z sali
do sali i juz.

Na plusy: dobre zarcie+ b.miłe położne(podobno z 1 wyjatkiem)+mały


oddział położniczy+mało porodów na dobe.
Aha za poród rodzinny sie placi.



Cegielka, wtedy 200 zl, za ZZO wtedy 400 zl.

Niedawno pisalam o tym szpitalu Marynatce, nie chce sie powtarzac, moze
poszukaj w archiwum - watek "ciaza - kiedy do lekarza", nasze posty sa z
okolic 22. 12.

Pzdr.

--
Ola, Piotrus (25.09.2002) i Tomus (19.07.2004)



8
Data: 10 styczeń 2005, 13:17
Temat:

Re: Szpital na Galla (Kraków)

Autor: Aska D


Użytkownik "Kasia S" napisał w wiadomości
news:crt9lq$h26$1@nemesis.news.tpi.pl...



>
> A jaka jest roznica miedzy sala do porodow rodzinnych a do porodow
> wlasciwych??????
> ja rodzilam "rodzinnie" i zaczynalam i konczylam na jednej sali

A ja nie.
Na jednej sali czekasz na odpowiednie rozwarcie i takie inne atrakcje
zaliczasz, a na drugiej siedzisz na foteliku i przesz co by dzidzius
wyskoczyl z brzuszka



To mnie by musieli zawiezc na taka sale i to jakby mnie sami na wozek
przeniesli.
ja juz 4 godziny przed porodem wlasciwym z lozka nie wstawalam i wylam z
bolu
na szczescie ja wszystkie atrakcje mialam na jednej sali :-)
--
Pozdrawiam.
Aska D. i Kasieńka (2.11.2004)




Tematy powiązane z Szpital na Galla (Kraków):



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24