otopr.pl Grupy dyskusyjne tusz do drukarki na dzinsach

tusz do drukarki na dzinsach

1
Data: 26 kwiecień 2007, 20:03
Temat:

tusz do drukarki na dzinsach

Autor: digitalada

Poleciala mi duza kropla tuszu na nowe dzinsy:-( Napewno nie mi pierwszemu,
ale czy udalo sie to komus wybawic? Domestos nie wchodzi w rachube:-)
Pozdrawiam!


2
Data: 26 kwiecień 2007, 21:09
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Mich@l

W dniu 2007-04-26 20:03, digitaladam pisze:


Poleciala mi duza kropla tuszu na nowe dzinsy:-( Napewno nie mi pierwszemu,
ale czy udalo sie to komus wybawic? Domestos nie wchodzi w rachube:-)
Pozdrawiam!



Jeśli zaschło (a godzina juz minęła, czyli pewnie zaschło) to raczej
tylko nożyczki. Właśnie padłeś ofiarą postępu w technologii atramentów ;)

--
To nie prawdy objawione a jedynie moje prywatne opinie ;)
Michał "Willy" Olszewski
GG: 2903798 / ICQ: 199507526
http://www.olszewski.net.pl

3
Data: 26 kwiecień 2007, 21:13
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Jarek

On Thu, 26 Apr 2007 21:09:13 +0200, "Mich@l"
napisał(a):


Jeśli zaschło (a godzina juz minęła, czyli pewnie zaschło) to raczej
tylko nożyczki. Właśnie padłeś ofiarą postępu w technologii atramentów ;)


Mi się tez nie udało wyprać atramentu z żadnego ubrania :(
--
Pozdrawiam
Jarek

4
Data: 26 kwiecień 2007, 21:43
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Włodzimier


Użytkownik "Jarek" napisał w wiadomości
news:ddu1339b3i7muhj6t4knqvodgqp627fmeq@4ax.com...


On Thu, 26 Apr 2007 21:09:13 +0200, "Mich@l"
napisał(a):

>Jeśli zaschło (a godzina juz minęła, czyli pewnie zaschło) to raczej
>tylko nożyczki. Właśnie padłeś ofiarą postępu w technologii atramentów ;)
Mi się tez nie udało wyprać atramentu z żadnego ubrania :(



Podsumowujac:
zażądać od firmy gratisowej naszywki ;P

Włodek


5
Data: 26 kwiecień 2007, 23:14
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Padre_pepe

digitaladam napisał(a):


Poleciala mi duza kropla tuszu na nowe dzinsy:-( Napewno nie mi
pierwszemu, ale czy udalo sie to komus wybawic? Domestos nie wchodzi w
rachube:-)
Pozdrawiam!


Jeśli to dobry tusz pigmentowy to może być ciężko, tusz barwnikowy daje
się "wybawić" dostępnym w handlu mydełkiem wywabiającym plamy takim z
tych co w reklamach leją do wody jodynę i atrament a potem odrobinka
wywabiacza i woda robi się momentalnie przezroczysta. Ja wylałem kilka
ml na dywan i po wywabieniu mydełkiem "Astonish" została leciutko
fioletowawa plama, na dżinsach byłaby niewidoczna, dywan niestety był
prawie biały :)

6
Data: 26 kwiecień 2007, 23:24
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Arczi

digitaladam pisze:


Poleciala mi duza kropla tuszu na nowe dzinsy:-( Napewno nie mi
pierwszemu, ale czy udalo sie to komus wybawic? Domestos nie wchodzi w
rachube:-)



A mi się udało. Kiedyś siknął mi tusz z zestawu do refilla prosto w
twarz i przez całą koszulę. Najpierw potraktowałem ją gorącą wodą - tusz
dobrze się w niej rozpuszcza. Jak woda przestała już wypłukiwać
cokolwiek, to poszło w ruch mydło, a następnie jakiś wynalazek walający
się od nastu lat w szafce. Jakieś tłuszcze w sztyfcie (znaczy się mydło,
ale z jakimiś dodatkami). Sporo tarcia - palce zjechałem sobie do krwi -
ale wszystkie plamy zeszły. Nawet ślad nie został.

Tylko że czas od momentu pobrudzenia koszuli, do rozpoczęcia jej
czyszczenia był liczony w minutach, a nie godzinach. :]

--
Pozdrawiam
Arczi

7
Data: 27 kwiecień 2007, 01:23
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Raack

On 26 Kwi, 20:03, "digitaladam"
wrote:


Poleciala mi duza kropla tuszu na nowe dzinsy:-( Napewno nie mi pierwszem=


u,


ale czy udalo sie to komus wybawic? Domestos nie wchodzi w rachube:-)
Pozdrawiam!



Je=B6li orginalny sprawd=BC w instrukcji czy jest ostrze=BFenie =BFeby nie
plami=E6 ubra=F1, je=B6li nie ma zaskar=BF firm=EA. Je=B6li podr=F3ba id=BC=


do


sprzedawcy i za=BF=B1daj odszkodowania pod gro=BCb=B1 denuncjacji.


8
Data: 27 kwiecień 2007, 11:00
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Roman Rogó

Arczi pisze:


Kiedyś siknął mi tusz z zestawu do refilla prosto w
twarz i przez całą koszulę. Najpierw potraktowałem ją gorącą wodą - Gorącą wodą po twarzy ?


To się nazywa desperacja :)
Romek

9
Data: 27 kwiecień 2007, 11:12
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Mich@l

Roman Rogóż pisze:


Kiedyś siknął mi tusz z zestawu do refilla prosto w



BTW ciekawe czy ktoś zalicza do kosztów eksploatacji atramentówki koszt
poniszczonych ubrań? ;)

--
To nie prawdy objawione a jedynie moje prywatne opinie ;)
Michał "Willy" Olszewski
GG: 2903798 / ICQ: 199507526
http://www.olszewski.net.pl

10
Data: 27 kwiecień 2007, 11:12
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Arczi

Roman Rogóż pisze:


Kiedyś siknął mi tusz z zestawu do refilla prosto w
twarz i przez całą koszulę. Najpierw potraktowałem ją gorącą wodą
Gorącą wodą po twarzy ?


To się nazywa desperacja :)



Czytając swojego posta (po napisaniu go) pomyślałem sobie właśnie, że
ktoś się może przyczepić. ;P

--
Pozdrawiam
Arczi

11
Data: 27 kwiecień 2007, 11:41
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Eneuel Les


"Mich@l" f0sf5j$igv$1@inews.gazeta.pl


BTW ciekawe czy ktoś zalicza do kosztów eksploatacji atramentówki koszt
poniszczonych ubrań? ;)



Choć kiedyś często napełniałem, nie notowałem niszczenia ubrań. :)
Palce -- i owszem, malowałem, a i to rzadko. :)

--


.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' leszekc@@alpha.net.pl '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,


o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;, .;. . .;\|/....




12
Data: 27 kwiecień 2007, 11:51
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Arczi

Eneuel Leszek Ciszewski pisze:


Choć kiedyś często napełniałem, nie notowałem niszczenia ubrań. :)
Palce -- i owszem, malowałem, a i to rzadko. :)



Wiesz, jak sam to robię, to wszystko jest w najlepszym porządku. Ale jak
dorwie się do tego sierota, spartoli robotę i jęczy że "się zwaliło",a
ja nie mam czasu, więc na szybko próbuję coś z tym zrobić... to potem
jest lipa. :]

--
Pozdrawiam
Arczi

13
Data: 27 kwiecień 2007, 12:28
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Eneuel Les


"Arczi" f0sh3t$ros$1@inews.gazeta.pl


Wiesz, jak sam to robię, to wszystko jest w najlepszym porządku. Ale jak
dorwie się do tego sierota, spartoli robotę i jęczy że "się zwaliło",a
ja nie mam czasu, więc na szybko próbuję coś z tym zrobić... to potem
jest lipa. :]



0. No... Bo wiesz... Tego ;) się samemu nie robi. :) Potrzebna jest asystentka. ;)
1. W codziennym życiu napotykamy masę śmiercionośnych ;) przedmiotów, a jednak ich


nie unikamy. Mój kolega z ogólniaka (dzisiejszy lekarz) wbił sobie w oko igłę


od cyrkla. Oglądał ją dokładnie i (aby lepiej ją zobaczyć) zbliżał ją do oka, aż
po prostu wbił ją w oko. Niewiarygodne, lecz prawdziwe. Ale czy to wbicie staje
się powodem do rezygnacji z używania cyrkli?

Polecam firmę AmiDruk, choć firmy tej nie znam.

Jak ze wszystkim, tak i z napełnianiem -- trzeba rozwagi.
I jeżdżenie samochodem jest ryzykowne ;) (ja się boją, gdy wysiadam z samochodu
i czuję się bezpiecznie dopiero w parku lub na plaży, bo nie ma tam jeżdżących
samochodów) i krojenie chleba, i słuchanie muzyki... Wszystko. :) Gdy nie możesz
zapanować nad samochodem przy danej szybkości, to ją zazwyczaj zmniejszasz.
Podobnie chyba należy postępować i przy napełnianiu -- należy napełniać
nieco wolniej. :) Gdy pojemnik z tuszem kosztuje 100 złotych, a butla na
100 napełnień kosztuje 160 złotych, trzeba chyba miliardera, aby napełnianie
było niekorzystne finansowo. :) (aby czas poświęcany napełnianiu był cenniejszy
niż zaoszczędzone pieniądze) Czy nie można napełnianiu poświęcić więcej czasu
i uwagi, tak aby napełniać pojemnik, nie ubrania i twarz? Wypadki (przy pracy)
będą zawsze, ale czy w tym przypadku są one częste? Nowy pojemnik też może
kogoś zachlapać. Jak się to mówi -- i w drewnianym kościele można oberwać
cegłą po głowie. :)


Proponuję może wizytę w pralni chemicznej lub kontakt z producentem tuszu.
I tu, i tam ludzie mogą wiedzieć, jak się tych plam pozbyć. A z Usenetu
to chyba grupa chemiczna. :)

Z tym tuszem jak z SAMem (niedawno ściąłem się na temat SAMu na grupie o WXP)
w WNT: Tusz nie może być jednocześnie niezmywalny niczym i łatwo zmywalny
czymkolwiek. :) Ludzie się trudzą, myślą, kombinują -- co zrobić, aby tuszu
nie dało się zmyć i raczej zamiar/cel swój osiągają. Nie jest to efekt uboczny,
lecz zamierzony, więc raczej metodami domowymi ciężko tutaj coś wskórać. :)
Co najwyżej specjaliści (na przykład producent) mogą coś poradzić.

--


.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' leszekc@@alpha.net.pl '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,


o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;, .;. . .;\|/....




14
Data: 27 kwiecień 2007, 14:30
Temat:

Re: tusz do drukarki na dzinsach

Autor: Golibroda


Użytkownik "digitaladam" napisał w
wiadomości news:4630e981$1@news.home.net.pl...


Poleciala mi duza kropla tuszu na nowe dzinsy:-( Napewno nie mi


pierwszemu,


ale czy udalo sie to komus wybawic? Domestos nie wchodzi w rachube:-)



Potraktuj wybielaczem tylko nie na bazie chloru. Sprawdź w jakimś
niewidocznym miejscu jak środek działa i czy nie odbiela.

Zreszta czy czarna czy biała plama to bez róznicy ;)))

P.



Tematy powiązane z tusz do drukarki na dzinsach:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24