Wada wzroku

1
Data: 15 listopad 2002, 07:18
Temat:

Wada wzroku

Autor: tomzy

Witam

Moje pytanie: Czy mozna zatrzymac rozwoj - postepowanie wady wzroku (minusy)
w wieku ok 30 lat (pojawila sie w wieku 23-25 lat) - jakies leki lub
leczenie.

Dzeki za odpowiedzi.



2
Data: 15 listopad 2002, 07:50
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: aniabj@op.


Moje pytanie: Czy mozna zatrzymac rozwoj - postepowanie wady wzroku (minusy)
w wieku ok 30 lat  (pojawila sie w wieku 23-25 lat) - jakies leki lub
leczenie.



Ja mam minusy od ok. 12 roku życia + astygmatyzm od ok. 3 lat. Na powstrzymanie
pogłębiania się wady wzroku przyjmowałam zastrzyki FIBS, tabletki Difrarel,
Strix, piłam Biostyminę, wit. A + E, mialam też jakieś krople ale nie pamiętam
nazwy. Być może wada rozwijała się wówczas wolniej. Trudno mi powiedzieć co by
było gdybym w ogóle niczego nie zażywała. Nadal się pogłebia lecz w znacznie
mniejszym tępie ale to związane jest z moim wiekiem.

Ania (29 lat) z b.duzą wadą


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

3
Data: 15 listopad 2002, 09:11
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: tomzy

Dzieki za odpowiedz.

Jeszcze jedno czy byla to sugestia lekarza, czy twoja lub rodziny o
przyjmowaniu jakis lekow. Ewentualnie jakie byly ku temu przeslanki.
Jaka byla wada na poczatku (12 lat) a jaka jest teraz. I w jakim stopniu
zwieksza sie obecnie.
Czy takie wady wzroku pojawiajace sie w ktoryms roku zycia sa czyms normalym
(skad sie biora).




4
Data: 15 listopad 2002, 13:17
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: Tusia


Użytkownik "tomzy" napisał w wiadomości
news:ar23je$6v2$1@news2.tpi.pl...


Witam

Moje pytanie: Czy mozna zatrzymac rozwoj - postepowanie wady wzroku


(minusy)


w wieku ok 30 lat (pojawila sie w wieku 23-25 lat) - jakies leki lub
leczenie.

Dzeki za odpowiedzi.



Witam
Nie mozna niestety w zaden sposob zachamowac tego procesu. Ewentualne leki
czy witaminy nie powstrzymaja postep wady, moga ewentualnie pomoc w ten
sposob ze siatkowka jest nieco silniejsza, a jest to bardzo wazne w wysokiej
krotkowzrocznosci (grozba odwarstwienia ablatio retinae).
Pozdrawiam



5
Data: 16 listopad 2002, 01:18
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: casus


> Moje pytanie: Czy mozna zatrzymac rozwoj - postepowanie wady wzroku
(minusy)
> w wieku ok 30 lat (pojawila sie w wieku 23-25 lat) - jakies leki lub
> leczenie.
>
> Dzeki za odpowiedzi.




Po pierwsze: zadne witaminy i inne leki nie powstrzymaja postepowanie
krotkowzrocznosci - leki typu FIBS itd sa biostymulatorami, uznawanymi
glownie w bylym ZSSR i ich obecnosc na polskim runku zawdzeczamy klinice
katowickiej i jej szefowej. Biostymulatory moga jedynie poprawic krazenie w
siatkowce, ale nie zahamuja postepowanie wady ani nie ochronia przed
ewentualnym odwarstwieniem siatkowki.
Po drugie: krotkowzrocznosc tzw szkolna, ktora powstala pomiedzy 10 a 17
rokiem zycia zawsze sie zatrzymuje po okresie dojrzewania, chociaz dzisiaj
ta granica sie przesunela i wynosi cca 21-24 rok zycia. Pozniej juz wada nie
postepuje.
Po trzecie: krotkowzrocznosc tzw zlosliwa - ktora powstala juz w bardzo
mlodym wieku ( nawet u dziecka 1-2 letniego ) moze postepowac i pozniej, ale
gorsze widzenie predzej wiaze sie z powstaniem w siatkowce zwyrodnien,
anizeli z samego faktu postepowania wady
Po czwarte: dawniej zapisywano okulary slabsze niz wynosila wada, aby
"cwiczyc oko". Dzisiaj tendencja jest juz inna - nalezy zapisywac korekcje
tzn pelna, tzn taka z ktora osoba krotkowzroczna potrafi widziec z pelna
ostroscia. Czesto sie zdarza, ze ktos kto mial wczesniej zapisywane okulary
slabsze niz powinien trafia do okulisty w pozniejszym wieku - np po 30-tce,
i ten okulista mu zapisze okulary na full - pacjent mysli, ze znowu mu sie
wada poglebila, ale jest to tylko jej wyrownanie do pelniej mocy. Normalnie
po 30-tce wada nie ma prawa postepowac - to nie jest fizjologiczne !!!
Ot i czla filozofia
pozdrawiam
casus



6
Data: 16 listopad 2002, 16:25
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: Tusia


Użytkownik "casus" napisał w wiadomości
news:ar42q2$8jj$1@news.rsk.pl...
[ciach]


Normalnie
po 30-tce wada nie ma prawa postepowac - to nie jest fizjologiczne !!!
Ot i czla filozofia
pozdrawiam
casus



Zgadzam sie calkowicie z calym postem, ale mnie uczyli ze krotkowzrocznosc
zlosliwa moze postepowac rowniez w tym wieku, a nawet pozniej ;( Mi cale
szczescie "stanela" w 20 uff
Pozdrawiam



7
Data: 17 listopad 2002, 16:38
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: casus


Użytkownik "Tusia" napisał w wiadomości
news:ar5o0u$dmm$1@news.tpi.pl...



Użytkownik "casus" napisał w wiadomości
news:ar42q2$8jj$1@news.rsk.pl...
[ciach]
Normalnie
> po 30-tce wada nie ma prawa postepowac - to nie jest fizjologiczne !!!
> Ot i czla filozofia
> pozdrawiam
> casus
>

Zgadzam sie calkowicie z calym postem, ale mnie uczyli ze krotkowzrocznosc
zlosliwa moze postepowac rowniez w tym wieku, a nawet pozniej ;( Mi cale
szczescie "stanela" w 20 uff
Pozdrawiam



Sama wada postepowac nie ma w jaki sposob, natomiast postepuje zwyrodnienie
krotkowzroczne, ktore moze wywolac efekt, ze np ktos kto mial -15,0 diptrii
zacznie widziec subjektywnie (!) lepiej z np -17,0dpt......a Tobie skoro
stenela w 20 roku zycia, to mialas szkolna a nie zlosliwa:-))))
pozdrawiam
casus





8
Data: 19 listopad 2002, 16:44
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: rabene

Użytkownik casus w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:ar42q2$8jj$1@news.rsk.pl...


Po czwarte: dawniej zapisywano okulary slabsze niz wynosila wada, aby
"cwiczyc oko". Dzisiaj tendencja jest juz inna - nalezy zapisywac korekcje
tzn pelna, tzn taka z ktora osoba krotkowzroczna potrafi widziec z pelna
ostroscia. Czesto sie zdarza, ze ktos kto mial wczesniej zapisywane


okulary


slabsze niz powinien trafia do okulisty w pozniejszym wieku - np po


30-tce,


i ten okulista mu zapisze okulary na full - pacjent mysli, ze znowu mu sie
wada poglebila, ale jest to tylko jej wyrownanie do pelniej mocy.


Normalnie


po 30-tce wada nie ma prawa postepowac - to nie jest fizjologiczne !!!



Dzieki za rzeczowy wyklad. Sam mam tzw. szkolna bez jakichs komplikacji
i na ogol nosilem zanizone szkla o 1-2D w stosunku do wady. No i mam py-
tanko. W wieku ok. 30lat (wada L -5.5, P-5) mam sytuacje taka, ze nie jestem
w stanie w dopasowanych okularach pracowac przy komputerze lub czytac
ksiazki z powodu silnych 'migren' i szybkiego zmeczenia oczu. Radze sobie
pracujac w zanizonych szklach (-4, -4) i czytajac wogole bez i nosze zwykle
dwie pary szkiel. Jest na to jakas sensowna rada (widziec dobrze i czuc sie
dobrze ?) Tzn. mam watpliwosci czy zmuszenie oczy do adaptacji (noszenie
caly czas mocnych szkiel) nie skonczy sie 'znow' subiektywnym odczuciem
kiepskiego widzenia i stalym dyskomfortem (a tak bylo gdy wada rosla)

Probowalem obejsc problem przy pomocy soczewek ale wtedy zle widzialem
z bliskiej odleglosci (pol metra) i w pracy czulem sie w nich dosc kiepsko.

Jakies rady ? ;-))

Jacek




9
Data: 19 listopad 2002, 18:33
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: Jacek

rabene wrote:



Użytkownik casus w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:ar42q2$8jj$1@news.rsk.pl...

> Po czwarte: dawniej zapisywano okulary slabsze niz wynosila wada, aby
> "cwiczyc oko". Dzisiaj tendencja jest juz inna - nalezy zapisywac korekcje
> tzn pelna, tzn taka z ktora osoba krotkowzroczna potrafi widziec z pelna
> ostroscia. Czesto sie zdarza, ze ktos kto mial wczesniej zapisywane
okulary
> slabsze niz powinien trafia do okulisty w pozniejszym wieku - np po
30-tce,
> i ten okulista mu zapisze okulary na full - pacjent mysli, ze znowu mu sie
> wada poglebila, ale jest to tylko jej wyrownanie do pelniej mocy.
Normalnie
> po 30-tce wada nie ma prawa postepowac - to nie jest fizjologiczne !!!

Dzieki za rzeczowy wyklad. Sam mam tzw. szkolna bez jakichs komplikacji
i na ogol nosilem zanizone szkla o 1-2D w stosunku do wady. No i mam py-
tanko. W wieku ok. 30lat (wada L -5.5, P-5) mam sytuacje taka, ze nie jestem
w stanie w dopasowanych okularach pracowac przy komputerze lub czytac
ksiazki z powodu silnych 'migren' i szybkiego zmeczenia oczu. Radze sobie
pracujac w zanizonych szklach (-4, -4) i czytajac wogole bez i nosze zwykle
dwie pary szkiel. Jest na to jakas sensowna rada (widziec dobrze i czuc sie
dobrze ?) Tzn. mam watpliwosci czy zmuszenie oczy do adaptacji (noszenie
caly czas mocnych szkiel) nie skonczy sie 'znow' subiektywnym odczuciem
kiepskiego widzenia i stalym dyskomfortem (a tak bylo gdy wada rosla)

Probowalem obejsc problem przy pomocy soczewek ale wtedy zle widzialem
z bliskiej odleglosci (pol metra) i w pracy czulem sie w nich dosc kiepsko.

Jakies rady ? ;-))

Jacek



Czesc Jacku,

byl ciekawy artykul naukowy na ten temat kiedys w CNN.
Nie badano ludzi, ale kury badano zdolnosc akomodacji w gore i w dol.
I potwierdzono, ze jednym kirunku oczy maja zdolnosc przystosowania sie
i gdy ktos widzi dobrze i bedzie nosil okulary, a potem je zdejmie to
znow powroci do prawidlowego czytania.
Natomiast w druga strone dziala to destrukcyjnie, czyli kazde zalozenie
okularow trwale juz uzaleznia i osoba widzaca prawidlowo
po noszeniu okularow, traci zdolnosc do ostrego widzenia bez okularow.
Nie pamietam ktora strone dziala to nieodwracalnie, ale na pewno
znajdzie w necie na ten temat artykuly.

Podsumowanie bylo takie, ze nalzy dopasowywac okulary ponizej wady oczu,
aby wykorzystac naturalny proces zdolnoci oka do samonaprawy.
A pojdzie w drugim kierunku, jedynie utrwala i poglebia wade.
Stad znana metoda osob starszych, emerytow, ze kupuja okulary na targu
do czytania, takie w ktorych dobrze widza i sie wzrok nie meczy, ani nie
ma boli glowy.
Bole glowy w okularach to przeciez oznaka niedopasowania szkiel i lepiej
temu zaradzic natychmiast.
Znam wiele osob z wada wzroku , ktore nie nosza okularow i nic ich nie
boli, dobrze widza, duzo czytaja, jezdza samochodem,
bo ich narzad wzroku wykorzystuje wlasnie zdolnosc do przystosowania sie
do widzenia prawidlowego pomimo wady.
Poczytaj na ten temat, bo jest to droga do stopniowego odzwyczajania sie
od okularow i autoleczenia wzroku odpowiednio dobranymi szklami.

Najgorzej, gdy osoba z mala wada, ktora jeszcze organizm potrafi sam
skorygowac rewersyjnie, utrwali wade noszac okulary.
Potem kilka lat pracy przy komputerze i kolejne poglebienie wady itd
itd. i zamiast szkla cieniec na nosie z wiekiem, to staja sie coraz
grubsze.

10
Data: 20 listopad 2002, 00:36
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: casus


> Dzieki za rzeczowy wyklad. Sam mam tzw. szkolna bez jakichs komplikacji
> i na ogol nosilem zanizone szkla o 1-2D w stosunku do wady. No i mam py-
> tanko. W wieku ok. 30lat (wada L -5.5, P-5) mam sytuacje taka, ze nie


jestem


> w stanie w dopasowanych okularach pracowac przy komputerze lub czytac
> ksiazki z powodu silnych 'migren' i szybkiego zmeczenia oczu. Radze


sobie


> pracujac w zanizonych szklach (-4, -4) i czytajac wogole bez i nosze


zwykle


> dwie pary szkiel. Jest na to jakas sensowna rada (widziec dobrze i czuc


sie


> dobrze ?) Tzn. mam watpliwosci czy zmuszenie oczy do adaptacji (noszenie
> caly czas mocnych szkiel) nie skonczy sie 'znow' subiektywnym odczuciem
> kiepskiego widzenia i stalym dyskomfortem (a tak bylo gdy wada rosla)
>
> Probowalem obejsc problem przy pomocy soczewek ale wtedy zle widzialem
> z bliskiej odleglosci (pol metra) i w pracy czulem sie w nich dosc


kiepsko.


>
> Jakies rady ? ;-))
>
> Jacek

Czesc Jacku,

byl ciekawy artykul naukowy na ten temat kiedys w CNN.
Nie badano ludzi, ale kury badano zdolnosc akomodacji w gore i w dol.
I potwierdzono, ze jednym kirunku oczy maja zdolnosc przystosowania sie
i gdy ktos widzi dobrze i bedzie nosil okulary, a potem je zdejmie to
znow powroci do prawidlowego czytania.
Natomiast w druga strone dziala to destrukcyjnie, czyli kazde zalozenie
okularow trwale juz uzaleznia i osoba widzaca prawidlowo
po noszeniu okularow, traci zdolnosc do ostrego widzenia bez okularow.
Nie pamietam ktora strone dziala to nieodwracalnie, ale na pewno
znajdzie w necie na ten temat artykuly.

Podsumowanie bylo takie, ze nalzy dopasowywac okulary ponizej wady oczu,
aby wykorzystac naturalny proces zdolnoci oka do samonaprawy.
A pojdzie w drugim kierunku, jedynie utrwala i poglebia wade.
Stad znana metoda osob starszych, emerytow, ze kupuja okulary na targu
do czytania, takie w ktorych dobrze widza i sie wzrok nie meczy, ani nie
ma boli glowy.
Bole glowy w okularach to przeciez oznaka niedopasowania szkiel i lepiej
temu zaradzic natychmiast.
Znam wiele osob z wada wzroku , ktore nie nosza okularow i nic ich nie
boli, dobrze widza, duzo czytaja, jezdza samochodem,
bo ich narzad wzroku wykorzystuje wlasnie zdolnosc do przystosowania sie
do widzenia prawidlowego pomimo wady.
Poczytaj na ten temat, bo jest to droga do stopniowego odzwyczajania sie
od okularow i autoleczenia wzroku odpowiednio dobranymi szklami.

Najgorzej, gdy osoba z mala wada, ktora jeszcze organizm potrafi sam
skorygowac rewersyjnie, utrwali wade noszac okulary.
Potem kilka lat pracy przy komputerze i kolejne poglebienie wady itd
itd. i zamiast szkla cieniec na nosie z wiekiem, to staja sie coraz
grubsze.




pozwole sie ustosunkowac do obu postow:
1.osoby krotkowzroczne dobrze widza z blizka - naturalne jest wiec, ze nie
potrzebuja pelniej korekcji do komputera lub czytania. Duza czesc
krotkowidzow przyzwyczaja sie jednak i uzywa okulary do wszystkiego.
Oczywiscie bole glowy swiadcza o tym, ze dziala mocno akomodacja i wtedy
mozna stosowac slabsze okulary do blizy, lub wogole je zdjac. Dlatego
osobiscie zalecam swoim pacjentom, jezeli maja subjektywne dolegliwosci z
blizka, aby sciagali okulary lub zrobili sobie slabsze. Jest to utrudnienie,
ale miedzy nami....skoro nosi sie okulary do dali i widzi na pol
gwizdka...to jaki to sens? Maja cos na oczach a i tak wszyscy dookola widza
lepiej od nich....
2. Nie zgadzam sie, ze noszenie okularow pelniej mocy poglebia wade, nawet
jezeli chodzi o kury:-))))
3.Co do zakupow na targu. Inteligentni ludzie nie powinni wogole zabierac
glosu w sprawie takiego publicznego niszczenia naszych oczu, jak zakupy u
przyjaciol z bylego ZSSR. powiem tylko jeden dowod: nie spotkalem jeszcze
zadnym ruskich okularow, ktore maja rozstaw mniejsze niz 70 mm ( do blizy ).
85% populacji ma rozstaw rzedu 60-64 do blizy. Oczy wytrzymuja roznice w
rozstawie do 2-3 mm.....wiec jak to jest? Ano sa bole glowy, oczu...a
najczescie patrzy wtedy tylko jedno oko !!!!!!!!!!! Wiec, nie pisz tu czegos
o targu bo mnie sie cisnienie podnosi:-)))))
4. To samo dotyczy stwierdzenia, ze ludzie z wada wzroku dobrze widza,
jezdza samochodem itd. Pewnie, znam faceta co widzial 10% normy i tez
jezdzil samochodem i mowil, ze dobrze widzi......wierzysz mu????? Kazdy
twierdzi TYLKO subjektywnie, ze dobrze widzi !!!!! Osobiscie, nie chcialbym,
aby taksowkarz z wada wzroku mnie wozil bez okularow...a Ty????
5. O kwestii pogarszania sie wady z noszenia okularow juz wczesniej
mowilem....subjektywnie wydaje sie kazdemu, kto nosi okulary, ze jak je
zdejmie, to gorzej widzi niz kiedys...ale to tylko efekt adaptacji. Po
prostu oko przyzwyczailo sie, ze dobrze widzi i nie chce juz widziec gorzej,
dlatego tez taka roznica. Natomiast stwierdzenie o rosnieciu grubosci
szkiel...oczywiscie....nadwzroczni po 40 roku zycia zaczynaja nosic coraz
grubsze...ale to kwestia wieku...a nie efekt noszenia okularow

moze zaczniemy najpierw od podstaw fizjologii?????

pozdrawiam
casus






11
Data: 20 listopad 2002, 09:18
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: Xmas



tanko. W wieku ok. 30lat (wada L -5.5, P-5) mam sytuacje taka, ze nie


jestem


w stanie w dopasowanych okularach pracowac przy komputerze lub czytac
ksiazki z powodu silnych 'migren' i szybkiego zmeczenia oczu. Radze sobie
pracujac w zanizonych szklach (-4, -4) i czytajac wogole bez i nosze


zwykle


dwie pary szkiel. Jest na to jakas sensowna rada (widziec dobrze i czuc


sie
Pewnie to problem z małą akomodacją oka możliwe tzw. starczozwroczność
nadchodzi.




12
Data: 21 listopad 2002, 23:27
Temat:

Re: Wada wzroku

Autor: BliSki.

"casus" wrote:


Po drugie: krotkowzrocznosc tzw szkolna, ktora powstala pomiedzy 10 a 17
rokiem zycia zawsze sie zatrzymuje po okresie dojrzewania, chociaz dzisiaj
ta granica sie przesunela i wynosi cca 21-24 rok zycia. Pozniej juz wada nie
postępuje.



Ja "nabyłem" wadę w wieku 12 lat.
ale teraz mimo już 30 na karku wada dalej się powiększa.
Nie jest do duży postęp ale zauważyłem, że po zmianie okularów na
nowsze wada postępuje. Jeżeli nie wymieniam okularów to wada jakby
się zatrzymywała.
Średnio po zrobieniu okularów wada mi się pogłębi o jakieś +0,5 dioptria.


Czesto sie zdarza, ze ktos kto mial wczesniej zapisywane okulary
slabsze niz powinien trafia do okulisty w pozniejszym wieku - np po 30-tce,
i ten okulista mu zapisze okulary na full - pacjent mysli, ze znowu mu sie
wada poglebila, ale jest to tylko jej wyrownanie do pelniej mocy. Normalnie
po 30-tce wada nie ma prawa postepowac - to nie jest fizjologiczne !!!



No to niebawem sam to sprawdzę na własnym przykładzie.
Wydaje mi się jednak, ze wada u mnie dalej postępuje :(

--
-o--***--o-
Pozdr, (R) BliSki. (tm)



Tematy powiązane z Wada wzroku:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24