otopr.pl Grupy dyskusyjne Wojna z piractwem =?UTF-8?B?c2nEmSB6YW9zdHJ6YQ==?=

Wojna z piractwem =?UTF-8?B?c2nEmSB6YW9zdHJ6YQ==?=

1
Data: 20 styczeń 2012, 14:50
Temat:

Wojna z piractwem =?UTF-8?B?c2nEmSB6YW9zdHJ6YQ==?=

Autor: Marcin N <

Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?

http://www.tvn24.pl/-1,1732060,0,1,fbi-megaupload-megapiracki-zamknieci-i-aresztowani,wiadomosc.html


2
Data: 20 styczeń 2012, 17:12
Temat:

Re: Wojna z piractwem s? ię zaostrza?

Autor: rs

On Fri, 20 Jan 2012 14:50:23 +0100, Marcin N
wrote:


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?



widocznie nieuwaznie czytasz, bo przeciez glownie sie o tym tutaj
ostatnio mowi.




3
Data: 20 styczeń 2012, 18:16
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Biały.Murz


Użytkownik "Marcin N" napisał w wiadomości
news:jfbrep$ll7$1@news.task.gda.pl...


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?

http://www.tvn24.pl/-1,1732060,0,1,fbi-megaupload-megapiracki-zamknieci-i-aresztowani,wiadomosc.html




Biblioteki niech pozamykaja.
Ludzie czytaja ksiazki i nie placa.
Kazdy kto chce przeczytac ksiazke powinien ja kupic.
Dokladnie tak samo jak jest z filmami.
Inaczej nazwa cie piratem, bandyta, zlodziejem i terrorysta.






4
Data: 20 styczeń 2012, 18:26
Temat:

Re: Wojna z piractwem s? ię zaostrza?

Autor: rs

On Fri, 20 Jan 2012 18:16:15 +0100, Bia=B3y.Murzyn.PL
wrote:



U=BFytkownik "Marcin N" napisa=B3 w =


wiadomo=B6ci=20


news:jfbrep$ll7$1@news.task.gda.pl...


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?

=


http://www.tvn24.pl/-1,1732060,0,1,fbi-megaupload-megapiracki-zamknieci-i=
-aresztowani,wiadomosc.html






Biblioteki niech pozamykaja.
Ludzie czytaja ksiazki i nie placa.
Kazdy kto chce przeczytac ksiazke powinien ja kupic.
Dokladnie tak samo jak jest z filmami.
Inaczej nazwa cie piratem, bandyta, zlodziejem i terrorysta.



dodaj do tego drugi obieg filmow, ksiazek czy muzyki. tworca,
producent czy dystrybutor nic z tego nie ma, jednak jest to w 100%
legalne. sadze, ze tu liczy sie skala. MU stal sie po prostu za duzy,
a wlasciciele zyciem ponad stan kluli w oczy. pewnie dlatego ich
scigneli. rowniez dlatego, ze byl to najwiekszy service tego typu i
jako zorientowany centralnie latwy do ataku. przerabialismy kiedys to
w przypadku napstera. powstaly sieci "rozproszone" P2P, ale na tym
niewiele mozna bylo zarobic, choc taki bittorrent w 2010 byl
odpowiedzialny za 13.5% obciazenia w internecie.

5
Data: 20 styczeń 2012, 18:46
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Moon

Marcin N wrote:


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?



my tu mamy wszystko legalne.
Stirlitza i płytki z Wyborczej.

moon



6
Data: 20 styczeń 2012, 20:48
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Biały.Murzyn.PL napisał:


Biblioteki niech pozamykaja.
Ludzie czytaja ksiazki i nie placa.
Kazdy kto chce przeczytac ksiazke powinien ja kupic.



Z licencją na 1 czytanie. Po p[rzeczytaniu litery powinny znikac. Bo jak
to tak potem pozyczyc ksiazke komus i ten za darmola poczyta.

Dlatego zdecydowanie nie mowie e-bookom.

7
Data: 20 styczeń 2012, 20:49
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik rs napisał:


dodaj do tego drugi obieg filmow, ksiazek czy muzyki. tworca,
producent czy dystrybutor nic z tego nie ma, jednak jest to w 100%
legalne.



Ale to mozna jedna nowelizacja zmienic ;)

8
Data: 21 styczeń 2012, 02:37
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-20 14:50, Marcin N pisze:


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?

http://www.tvn24.pl/-1,1732060,0,1,fbi-megaupload-megapiracki-zamknieci-i-aresztowani,wiadomosc.html




"chomikowalnia" to pierwszy mur obronny, najlatiwejszy do sforsowania.
Nastepny jest juz o niebo trudniejszy bo bardzo rozproszony : torrenty.
Gdyby i to udalo im sie usmiercic zostaje jeszcze zamek pt. siec KAD, wg
mnie absolutnie nie do zamkniecia i skontrolowania

--
the_foe

9
Data: 21 styczeń 2012, 09:31
Temat:

Autor: Marcin N <

W dniu 2012-01-21 02:37, the_foe pisze:


W dniu 2012-01-20 14:50, Marcin N pisze:


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?

http://www.tvn24.pl/-1,1732060,0,1,fbi-megaupload-megapiracki-zamknieci-i-aresztowani,wiadomosc.html





"chomikowalnia" to pierwszy mur obronny, najlatiwejszy do sforsowania.
Nastepny jest juz o niebo trudniejszy bo bardzo rozproszony : torrenty.
Gdyby i to udalo im sie usmiercic zostaje jeszcze zamek pt. siec KAD, wg
mnie absolutnie nie do zamkniecia i skontrolowania




A co to takiego - ta sieć KAD?

Z torrentami to też chyba nie jest tak różowo - bo jednak główne zasoby
torrentów leżą na serwerach w rodzaju megaupload. Mylę się?


10
Data: 22 styczeń 2012, 05:11
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

rs wrote:


On Fri, 20 Jan 2012 18:16:15 +0100, Biały.Murzyn.PL
wrote:



Użytkownik "Marcin N" napisał w
wiadomości news:jfbrep$ll7$1@news.task.gda.pl...


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?

http://www.tvn24.pl/-1,1732060,0,1,fbi-megaupload-megapiracki-zamknieci-i-aresztowani,wiadomosc.html




Biblioteki niech pozamykaja.
Ludzie czytaja ksiazki i nie placa.
Kazdy kto chce przeczytac ksiazke powinien ja kupic.
Dokladnie tak samo jak jest z filmami.
Inaczej nazwa cie piratem, bandyta, zlodziejem i terrorysta.



dodaj do tego drugi obieg filmow, ksiazek czy muzyki. tworca,
producent czy dystrybutor nic z tego nie ma, jednak jest to w 100%
legalne. sadze, ze tu liczy sie skala. MU stal sie po prostu za duzy,
a wlasciciele zyciem ponad stan kluli w oczy.



Ale to nie ma znaczenia, czy zarobili na tym tysiące czy miliony. Czerpanie
zysku z udostępniania cudzych materiałów jest karalne i naganne.


11
Data: 22 styczeń 2012, 12:05
Temat:

Autor: Atlantis <

W dniu 2012-01-21 09:31, Marcin N pisze:


Z torrentami to też chyba nie jest tak różowo - bo jednak główne zasoby
torrentów leżą na serwerach w rodzaju megaupload. Mylę się?



Mylisz się tak bardzo, jak to tylko możliwe. Torrenty opierają się na
filozofii sieci rozproszonej. Zasoby znajdują się na dyskach komputerów
poszczególnych użytkowników, którzy ściągając coś pliki jednocześnie
udostępniają je kolejnym ściągającym. Ze stron torrentowych nie pobiera
się docelowych plików, a jedynie dane pozwalające zainicjować ściąganie
tychże przechowywanych na dyskach innych użytkowników, po kawałku od
każdego.

Oczywiście mogą pozamykać (albo poblokować na poziomie dostawców) strony
z torrentami, ale to nie zlikwiduje samej sieci. Po prostu korzystanie z
niej stanie się o wiele trudniejsze. Z tego co zauważyłem już dzisiaj
spora część "zwykłych użytkowników" ma z tym problem:

"Że co? Mam ściągnąć ten mały plik? I w nim jest film? Nie? To co mam
zrobić? Chwilę, w czym mam go otworzyć? A skąd to ściągnąć? Ok, już mam.
I co teraz? Dobrze, otwieram go. Wyskoczyło mi jakieś okienko. Co mam
wpisać? Ok, ten program zamula mi komputer. Wracam do repidshare'a." :)

I to właśnie z punktu takich ludzi zniknięcie takiej czy innej strony
będzie wielkim problemem. Nie chodzi tu zresztą o piractwo. To ewidentny
przykład lobbingu ze strony wielkich wytwórni, chcących za wszelką cenę
przedłużyć życie przestarzałego, dwudziestowiecznego modelu biznesowego,
który stracił aktualność po cyfrowej rewolucji. Dzisiaj do produkcji i
dystrybucji muzyki nie jest koniecznie potrzebna wielka wytwórnia, sam
artysta może się tym zająć.

12
Data: 22 styczeń 2012, 12:12
Temat:

Autor: Atlantis <

W dniu 2012-01-21 02:37, the_foe pisze:


"chomikowalnia" to pierwszy mur obronny, najlatiwejszy do sforsowania.
Nastepny jest juz o niebo trudniejszy bo bardzo rozproszony : torrenty.
Gdyby i to udalo im sie usmiercic zostaje jeszcze zamek pt. siec KAD, wg
mnie absolutnie nie do zamkniecia i skontrolowania



Nie istnieje górna granica wyobraźni ustawodawców w zakresie
ograniczania swobód obywateli i wprowadzania durnych zakazów (jak
również wprowadzania idiotycznych podatków). Ograniczona jest za to ich
wyobraźnia w zakresie przewidywania dalekosiężnych skutków podjętych
decyzji (zresztą, przecież wtedy i tak u steru państwa zapewne będzie
taka czy inna opozycja). Nie zdziwiłbym się więc, gdyby w pewnym
momencie po prostu zakazano prywatnemu użytkownikowi sieci stosowania
określonych rozwiązań, np. ograniczono możliwość szyfrowania transmisji.

Wiadomo - nerd/geek zawsze znajdzie jakieś rozwiązanie. Tyle tylko, czy
będzie to rozwiązanie dostępne dla ZU, przez całe życie korzystającego z
jakiegoś webmaila, bo konfiguracja mailera to czarna magia dla niego? :)

13
Data: 22 styczeń 2012, 15:18
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


rs wrote:


On Fri, 20 Jan 2012 18:16:15 +0100, Biały.Murzyn.PL
wrote:



Użytkownik "Marcin N" napisał w
wiadomości news:jfbrep$ll7$1@news.task.gda.pl...


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?

http://www.tvn24.pl/-1,1732060,0,1,fbi-megaupload-megapiracki-zamknieci-i-aresztowani,wiadomosc.html





Biblioteki niech pozamykaja.
Ludzie czytaja ksiazki i nie placa.
Kazdy kto chce przeczytac ksiazke powinien ja kupic.
Dokladnie tak samo jak jest z filmami.
Inaczej nazwa cie piratem, bandyta, zlodziejem i terrorysta.



dodaj do tego drugi obieg filmow, ksiazek czy muzyki. tworca,
producent czy dystrybutor nic z tego nie ma, jednak jest to w 100%
legalne. sadze, ze tu liczy sie skala. MU stal sie po prostu za duzy,
a wlasciciele zyciem ponad stan kluli w oczy.



Ale to nie ma znaczenia, czy zarobili na tym tysiące czy miliony.
Czerpanie zysku z udostępniania cudzych materiałów jest karalne i naganne.


tylko MU to bylo narzedzie
wrzucali i udostepniali tam ludzie

14
Data: 22 styczeń 2012, 16:11
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Disappoint

Użytkownik "Atlantis" napisał w
wiadomości news:4f1bec37$0$26690$65785112@news.neostrada.pl...


"Że co? Mam ściągnąć ten mały plik? I w nim jest film? Nie? To co mam
zrobić? Chwilę, w czym mam go otworzyć? A skąd to ściągnąć? Ok, już
mam. I co teraz? Dobrze, otwieram go. Wyskoczyło mi jakieś okienko. Co
mam wpisać? Ok, ten program zamula mi komputer. Wracam do
repidshare'a." :)



I jeszcze: film ściąga mi się tygodniami, pierdole to wracam do chomika.



15
Data: 22 styczeń 2012, 16:19
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

Street Fighter" <"street.fighter <"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


Użytkownik Skrypëk napisał:


rs wrote:


On Fri, 20 Jan 2012 18:16:15 +0100, Biały.Murzyn.PL
wrote:



Użytkownik "Marcin N" napisał w
wiadomości news:jfbrep$ll7$1@news.task.gda.pl...


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?

http://www.tvn24.pl/-1,1732060,0,1,fbi-megaupload-megapiracki-zamknieci-i-aresztowani,wiadomosc.html





Biblioteki niech pozamykaja.
Ludzie czytaja ksiazki i nie placa.
Kazdy kto chce przeczytac ksiazke powinien ja kupic.
Dokladnie tak samo jak jest z filmami.
Inaczej nazwa cie piratem, bandyta, zlodziejem i terrorysta.



dodaj do tego drugi obieg filmow, ksiazek czy muzyki. tworca,
producent czy dystrybutor nic z tego nie ma, jednak jest to w 100%
legalne. sadze, ze tu liczy sie skala. MU stal sie po prostu za
duzy, a wlasciciele zyciem ponad stan kluli w oczy.



Ale to nie ma znaczenia, czy zarobili na tym tysiące czy miliony.
Czerpanie zysku z udostępniania cudzych materiałów jest karalne i
naganne.


tylko MU to bylo narzedzie
wrzucali i udostepniali tam ludzie



Wrzucać może i wrzucali. Ale udostępniało MU pośród swoich reklam.
Nielegalną konkurencję robiąc serwisom streamującym legalnie. Niczym
handlarz na bazarze sprzedający podrabiane płyty.



16
Data: 22 styczeń 2012, 18:19
Temat:

Autor: Atlantis <

W dniu 2012-01-22 17:51, Skrypëk pisze:


W jakiż niby sposób? Zakazono by korzystania z przeglądarki internetowej
obsługującej SSL? I klientów poczty? Nie zdziwił byś się? Bo to jest tak
samo prawdopodobne jak ten słynny koniec świata w 2012.



Nie... Po prostu wystarczy zapisać w ustawie zastosowania w jakich wolno
używać szyfrowania, a w jakich nie wolno. Czyli np. zezwalasz na
korzystanie z jakiegoś SSL będąc klientem, podczas dokonywania jakiejś
transakcji w banku internetowym, przy robieniu zakupów itp. Przecież i
tak instytucja najpewniej będzie zobowiązana do dostarczenia
odpowiednich danych odpowiednim organom, jeśli te zainteresują się
operacjami przeprowadzanymi przez delikwenta.

A trochę niżej dodaje się klauzulę zakazującą szyfrowania prywatnej
poczty albo danych przechowywanym na prywatnym dysku. Mnie to wcale nie
dziwi - przecież przedwojenne (i wcześniejsze, dziewiętnastowieczne)
prawodawstwo wielu państw także zezwalało na szyfrowanie depesz
(radio)telegraficznych jedynie przedsiębiorcom.

17
Data: 22 styczeń 2012, 18:27
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Atlantis <

W dniu 2012-01-22 16:19, Skrypëk pisze:


Wrzucać może i wrzucali. Ale udostępniało MU pośród swoich reklam.
Nielegalną konkurencję robiąc serwisom streamującym legalnie. Niczym
handlarz na bazarze sprzedający podrabiane płyty.



Przeanalizujmy metaforę. Mamy tradycyjny bazar albo halę targową. Przy
jednym ze stoisk jakiś człowiek sprzedaje podrabiane płyty. Za tę
możliwość płaci właścicielowi obiektu (w MU było jakieś płatne konto
premium, które oddawałoby taki stan rzeczy?). Ten ostatni dodatkowo
wpadł na pomysł oblepienia całego miejsca banerami reklamowymi, które
przynoszą mu dodatkowy dochód.

Na miejsce wpada policja. Zauważa kilku handlarzy trefnymi płytami,
spisuje ich, po czym aresztuje właściciela bazaru, nakazując
jednocześnie zamknięcie obiektu. Dlaczego? Bo nabywcy nielegalnej
muzyki/filmów/softu/gier generowali jego dochody, oglądając banery.

WTF? Jeśli właściciel mieszkania wynajmie je dilerowi narkotyków, to kto
powinien iść za kratki: właściciel czy diler?

18
Data: 22 styczeń 2012, 19:06
Temat:

Re: Wojna z piractwem s? ię zaostrza?

Autor: rs

On Sun, 22 Jan 2012 05:11:49 +0100, Skryp=EBk =
<=B9kryp=EBk@p=FBbli=E7en=EBmy.pl>
wrote:


rs wrote:


On Fri, 20 Jan 2012 18:16:15 +0100, Bia=B3y.Murzyn.PL =




wrote:



U=BFytkownik "Marcin N" napisa=B3 w
wiadomo=B6ci news:jfbrep$ll7$1@news.task.gda.pl...


Witam,

Internet grzmi o wojnie z piratami a na tej grupie cisza?

=


http://www.tvn24.pl/-1,1732060,0,1,fbi-megaupload-megapiracki-zamknieci-i=
-aresztowani,wiadomosc.html






Biblioteki niech pozamykaja.
Ludzie czytaja ksiazki i nie placa.
Kazdy kto chce przeczytac ksiazke powinien ja kupic.
Dokladnie tak samo jak jest z filmami.
Inaczej nazwa cie piratem, bandyta, zlodziejem i terrorysta.



dodaj do tego drugi obieg filmow, ksiazek czy muzyki. tworca,
producent czy dystrybutor nic z tego nie ma, jednak jest to w 100%
legalne. sadze, ze tu liczy sie skala. MU stal sie po prostu za duzy,
a wlasciciele zyciem ponad stan kluli w oczy.



Ale to nie ma znaczenia, czy zarobili na tym tysi=B1ce czy miliony. =


Czerpanie=20


zysku z udost=EApniania cudzych materia=B3=F3w jest karalne i naganne.



oni nie czerpali zysku z udostepniania "kradzionych" materialow, ale
czerpali zyski z reklam i sprzesazy kont premium.=20

to jednak ma znaczenie. takich firm jak MU, dzialajacych na
identycznych zasadach sa dziesiatki. nie wszystkie jednak mialy taka
agresywna kampanie reklamowa, zatrudniajac celebtytow. szefowie nie
filmowali sie w swoich maseratti czy kolekcjonerskich cadilacach.
jak juz wspomniano w ktoryms z postow nizej, MU to tylko narzedzie.
masa ludzi (miedzy innymi ja) uzywala go do przenoszenia legalnych
plikow np. od ludzi, ktorzy np. maja problemy z obsluga FTP. nie tylko
ludzie, ale i firmy uzywaly. MU byl tezz uzywany do przechowywania
swoich wlasnych prywatnych rzeczy, wylacznie dla siebie. nikt nie mial
do nich dostepu.=20
moze nadmiernie upraszczajac to tak jakby zabronic produkcji nozy, bo
nastapila fala morderstw z ich wykorzystaniem.=20
na szczescie SOPA/PIPA sa na razie udupione, ale zobaczymy co wymysla
z ACTA. cos slyszalem, ze anonymous wzial sie za polskie serwery
rzadowe.

19
Data: 22 styczeń 2012, 19:08
Temat:

Re: Wojna z piractwem s? ię zaostrza?

Autor: rs

On Sun, 22 Jan 2012 12:12:14 +0100, Atlantis
wrote:


W dniu 2012-01-21 02:37, the_foe pisze:


"chomikowalnia" to pierwszy mur obronny, najlatiwejszy do sforsowania.
Nastepny jest juz o niebo trudniejszy bo bardzo rozproszony : =


torrenty.


Gdyby i to udalo im sie usmiercic zostaje jeszcze zamek pt. siec KAD, =


wg


mnie absolutnie nie do zamkniecia i skontrolowania



Nie istnieje g=F3rna granica wyobra=BCni ustawodawc=F3w w zakresie=20
ograniczania swob=F3d obywateli i wprowadzania durnych zakaz=F3w (jak=20
r=F3wnie=BF wprowadzania idiotycznych podatk=F3w). Ograniczona jest za =


to ich=20


wyobra=BCnia w zakresie przewidywania dalekosi=EA=BFnych skutk=F3w =


podj=EAtych=20


decyzji (zreszt=B1, przecie=BF wtedy i tak u steru pa=F1stwa zapewne =


b=EAdzie=20


taka czy inna opozycja). Nie zdziwi=B3bym si=EA wi=EAc, gdyby w pewnym=20
momencie po prostu zakazano prywatnemu u=BFytkownikowi sieci stosowania=20
okre=B6lonych rozwi=B1za=F1, np. ograniczono mo=BFliwo=B6=E6 szyfrowania=
transmisji.



alez wlasnie jednym z punktow ustawy SOPA jest wlasnie dokladnie to.



20
Data: 22 styczeń 2012, 19:55
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

Atlantis wrote:


W dniu 2012-01-22 16:19, Skrypëk pisze:


Wrzucać może i wrzucali. Ale udostępniało MU pośród swoich reklam.
Nielegalną konkurencję robiąc serwisom streamującym legalnie. Niczym
handlarz na bazarze sprzedający podrabiane płyty.



Przeanalizujmy metaforę. Mamy tradycyjny bazar albo halę targową. Przy
jednym ze stoisk jakiś człowiek sprzedaje podrabiane płyty. Za tę
możliwość płaci właścicielowi obiektu (w MU było jakieś płatne konto
premium, które oddawałoby taki stan rzeczy?). Ten ostatni dodatkowo
wpadł na pomysł oblepienia całego miejsca banerami reklamowymi, które
przynoszą mu dodatkowy dochód.

Na miejsce wpada policja. Zauważa kilku handlarzy trefnymi płytami,
spisuje ich, po czym aresztuje właściciela bazaru, nakazując
jednocześnie zamknięcie obiektu. Dlaczego? Bo nabywcy nielegalnej
muzyki/filmów/softu/gier generowali jego dochody, oglądając banery.



Chwila moment, bo może nie mówimy o tym samym. Bo przechowalnie plików to
jedna sprawa. I co innego gdy, gdy są na niej prywatne konta, których
właściciel udziela dostepu konkretnym osobom. Co innego gdy operator serwisu
zezwala na beztroskie wykorzystywanie go do nielegalnego rozpowszechniania
chronionych materiałów i dobrowolnie zostaje współwinnym. Się doigrali.

A ja myślałem cały czas o spokrewnionym serwisie megavideo - z tego co
widziałem, to tam po prostu bezczelnie cudze utwory audiowizualne byly
publicznie streamowane otoczone reklamami wokoło. Nie od żadnego innego
indywiduwalnego usera, tylko ot tak po prostu z tego megavideo jak na
legalnym Hulu czy innej Ipli. Toto przecież jak najbardziej zasługiwało na
zamknięcie.



21
Data: 22 styczeń 2012, 20:26
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik Atlantis napisał:


WTF? Jeśli właściciel mieszkania wynajmie je dilerowi narkotyków, to kto
powinien iść za kratki: właściciel czy diler?



Czas na zmiany. po ACTA pojdzie siedziec wlasciciel. Bo przeciez latwiej
zlapac wlasciciela, ma zarejestrowana firme, wiadomo gdzie jest, mozna
sprawdzic w US ule zarabia.

A taki diler? Dziala na czarno, bez rejesteracji, ksywke ma zamiast
nazwiska. I szukaj wiatru w polu.



22
Data: 22 styczeń 2012, 20:28
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


A ja myślałem cały czas o spokrewnionym serwisie megavideo - z tego co
widziałem, to tam po prostu bezczelnie cudze utwory audiowizualne byly
publicznie streamowane otoczone reklamami wokoło. Nie od żadnego innego
indywiduwalnego usera, tylko ot tak po prostu z tego megavideo jak na
legalnym Hulu czy innej Ipli. Toto przecież jak najbardziej zasługiwało
na zamknięcie.



Zamkniecie?

Nakazanie (wyrokiem) usuniecia nielegalnych tresci i wyciagniecie
konsekwencji wobec tego, ktory je tam zamiescil.

23
Data: 22 styczeń 2012, 20:30
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik rs napisał:


to jednak ma znaczenie. takich firm jak MU, dzialajacych na
identycznych zasadach sa dziesiatki. nie wszystkie jednak mialy taka
agresywna kampanie reklamowa, zatrudniajac celebtytow.



co juz pokazuje, ze jak widac tym celebrytom nie zalezalo na tym, ze
reklamowali siedlisko lamania praw autorskich.

Dzwine, ponoc im zalezy najbardziej.


cos slyszalem, ze anonymous wzial sie za polskie serwery
rzadowe.



Trudno bylo przeoczyc w mediach taka informacje :)



24
Data: 22 styczeń 2012, 20:47
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

Street Fighter" <"street.fighter <"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


Użytkownik Skrypëk napisał:


A ja myślałem cały czas o spokrewnionym serwisie megavideo - z tego
co widziałem, to tam po prostu bezczelnie cudze utwory audiowizualne
byly publicznie streamowane otoczone reklamami wokoło. Nie od
żadnego innego indywiduwalnego usera, tylko ot tak po prostu z tego
megavideo jak na legalnym Hulu czy innej Ipli. Toto przecież jak
najbardziej zasługiwało na zamknięcie.



Zamkniecie?

Nakazanie (wyrokiem) usuniecia nielegalnych tresci i wyciagniecie
konsekwencji wobec tego, ktory je tam zamiescil.



A w momencie jak serwis nie usuwa i kryje sprawców?


25
Data: 22 styczeń 2012, 20:49
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

Street Fighter" <"street.fighter <"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


Użytkownik Atlantis napisał:


WTF? Jeśli właściciel mieszkania wynajmie je dilerowi narkotyków, to
kto powinien iść za kratki: właściciel czy diler?



Czas na zmiany. po ACTA pojdzie siedziec wlasciciel.



Jak nie wyda sprawcy, mimo nakazu, to pójdzie. I to już w obecnym stanie
prawnym, żadna ACTA potrzebna nie jest.


Bo przeciez
latwiej zlapac wlasciciela, ma zarejestrowana firme, wiadomo gdzie
jest, mozna sprawdzic w US ule zarabia.

A taki diler? Dziala na czarno, bez rejesteracji, ksywke ma zamiast
nazwiska. I szukaj wiatru w polu.



A ten właściciel wynajął komuś mieszkanie na gębę nawet go nie legitymując?
To jego błąd i jego strata.


26
Data: 22 styczeń 2012, 20:58
Temat:

Re: Wojna z piractwem s? ię zaostrza?

Autor: rs

On Sun, 22 Jan 2012 20:30:17 +0100, Street Fighter
<"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


U=BFytkownik rs napisa=B3:


to jednak ma znaczenie. takich firm jak MU, dzialajacych na
identycznych zasadach sa dziesiatki. nie wszystkie jednak mialy taka
agresywna kampanie reklamowa, zatrudniajac celebtytow.


co juz pokazuje, ze jak widac tym celebrytom nie zalezalo na tym, ze=20
reklamowali siedlisko lamania praw autorskich.



nie do konca. ci ktorzy to reklamowali mogli w ogole nie wiedziec z
czym maja doczynienia, zaleznie jak im dzialanie tego serwisu zostalo
przedstawione. podobnie jak politycy glosujacy za ACTA (czy wczesniej
za SOPA/PIPA), ktorzy o dzialaniu internetu wiedza tylko tyle, ze ich
wnuczka uzywa do odrabiania lekcji, ale zdanie w takich tematach maja,
zalezne od tego jak silnie i ktora ze stron go przekonywala.=20


Dzwine, ponoc im zalezy najbardziej.



widzisz, to nie jest takie proste. sa ludzie, ktorzy nadal zyja w
epoce winyla i narzekaja, ze ich rzeczy zostaly scyfrowane i sa
dostepne w obiegu nielegalnym. smutne, ale zycie i technologie nie
stoja w miejscu.=20
ale sa tez tacy, ktorzy zrozumieli jak obecnie dziala dystrybucja i
sami wrzucaja swoje rzeczy za darmo, miedzy innymi na takie serwisy
jak MU, po to wlasnie, zeby zyskac szeroka baze sluchaczy, co potem
moze zaowocowac kontraktem z duzym labelem i sprzedaza plyt/utworow
czy trasa koncertowa.=20


cos slyszalem, ze anonymous wzial sie za polskie serwery
rzadowe.


Trudno bylo przeoczyc w mediach taka informacje :)



mediach nawet ich nie widzialem, a dowiedzialem sie na sasiedniej
grupie.

27
Data: 23 styczeń 2012, 05:14
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik rs napisał:


co juz pokazuje, ze jak widac tym celebrytom nie zalezalo na tym, ze
reklamowali siedlisko lamania praw autorskich.



nie do konca. ci ktorzy to reklamowali mogli w ogole nie wiedziec z
czym maja doczynienia,



no popatrz, a podobno nieznajomosc prawa nie zwalnia od
odpowiedzilnosci, a glupota za to jest wlasciwym wytlumaczeniem na
wszystko....


Trudno bylo przeoczyc w mediach taka informacje :)



mediach nawet ich nie widzialem, a dowiedzialem sie na sasiedniej
grupie.



warto czasem media sluchac ;)



28
Data: 23 styczeń 2012, 09:57
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Seoman

Użytkownik "Atlantis" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:4f1c45cb$0$26700$65785112@news.neostrada.pl...


Przeanalizujmy metaforę.



Kolego, wiesz aby na pewno, co to jest metafora?

Pozdrawiam,
Seoman


29
Data: 23 styczeń 2012, 10:03
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Seoman

Użytkownik "Atlantis" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:4f1bec37$0$26690$65785112@news.neostrada.pl...


W dniu 2012-01-21 09:31, Marcin N pisze:
Z torrentami to też chyba nie jest tak różowo - bo jednak główne zasoby
torrentów leżą na serwerach w rodzaju megaupload. Mylę się?


Mylisz się tak bardzo, jak to tylko możliwe. [...]



To, że to sieć rozproszona, nie oznacza, że największym transferem nie leci
to z serwerów typu megaupload - jako części tej rozproszonej sieci,
oferującej przy okazji największą przepustowość.


Nie chodzi tu zresztą o piractwo. To ewidentny przykład lobbingu ze strony
wielkich wytwórni, chcących za wszelką cenę przedłużyć życie
przestarzałego, dwudziestowiecznego modelu biznesowego, który stracił
aktualność po cyfrowej rewolucji.



Bla bla bla. Rozumiem, że ten dwudziestopierwszowieczny model biznesowy to
ten, gdy mogę zarąbać czyjąś własność intelektualną za darmo i bez
konsekwencji.

Pozdrawiam,
Seoman


30
Data: 23 styczeń 2012, 14:24
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-22 19:55, Skrypëk pisze:


A ja myślałem cały czas o spokrewnionym serwisie megavideo - z tego co
widziałem, to tam po prostu bezczelnie cudze utwory audiowizualne byly
publicznie streamowane otoczone reklamami wokoło. Nie od żadnego innego
indywiduwalnego usera, tylko ot tak po prostu z tego megavideo jak na
legalnym Hulu czy innej Ipli. Toto przecież jak najbardziej zasługiwało
na zamknięcie.



Ale dlaczego wladza ma miec prawo do zamkniecia takiego serwisu? Jesli
jest szkoda od tego sa sady i postepowanie cywilne by zmusic kogosc to
przestrzegania prawa.

--
the_foe

31
Data: 23 styczeń 2012, 15:34
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-22 20:58, rs pisze:


nie do konca. ci ktorzy to reklamowali mogli w ogole nie wiedziec z
czym maja doczynienia, zaleznie jak im dzialanie tego serwisu zostalo
przedstawione.



wiedzieli, po prostu trzymaja wszytkie sroki za ogon. Od koncernow
medialnych biora kase, od MU za reklame, promuja sie w sieci napedzajac
swoj status co przeklada sie na wieksza frekwencje na koncertach a to
wszytko sie przeklada na co raz lepsze kontrakty z koncernami medialnymi.
Wiekszosc leakow do internetu przed premiera albumu to kontrolowana
akcja tworcow. Za legalna sprzedaz i taka dostaja stala kwote + drobny
udzial w zyskach, oplaca im sei jak najszersza dystrubucja albumu by
napedzac swoj status ktory obecnie daje najwieej hajsu, co potwierdza
istnienie wiele gwiazd ktore sa znane wylacznie z tego ze sa znane
(Paris Hilton, kim kardashian a u nas chocby Rutowicz czy Frykowska)

--
the_foe

32
Data: 23 styczeń 2012, 15:51
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 10:03, Seoman pisze:


własność intelektualną



w warstwie jezykowej to oksymoron.

--
the_foe

33
Data: 23 styczeń 2012, 15:53
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

the_foe wrote:


W dniu 2012-01-22 20:58, rs pisze:


nie do konca. ci ktorzy to reklamowali mogli w ogole nie wiedziec z
czym maja doczynienia, zaleznie jak im dzialanie tego serwisu zostalo
przedstawione.



wiedzieli, po prostu trzymaja wszytkie sroki za ogon. Od koncernow
medialnych biora kase, od MU za reklame, promuja sie w sieci
napedzajac swoj status co przeklada sie na wieksza frekwencje na
koncertach a to wszytko sie przeklada na co raz lepsze kontrakty z
koncernami medialnymi. Wiekszosc leakow do internetu przed premiera
albumu to kontrolowana akcja tworcow.



Ale to jest tylko twoja teoria. Tymczasem i tak nie masz prawa do
rozporządzania cudzymi utworami.



34
Data: 23 styczeń 2012, 16:23
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: rs

On Mon, 23 Jan 2012 05:14:05 +0100, Street Fighter wrote:


Użytkownik rs napisał:


co juz pokazuje, ze jak widac tym celebrytom nie zalezalo na tym, ze
reklamowali siedlisko lamania praw autorskich.



nie do konca. ci ktorzy to reklamowali mogli w ogole nie wiedziec z
czym maja doczynienia,



no popatrz, a podobno nieznajomosc prawa nie zwalnia od
odpowiedzilnosci, a glupota za to jest wlasciwym wytlumaczeniem na
wszystko....



wyciales druga czesc mojej wypowiedzi, ktora byla znacznie bardziej istotna
w tej sprawie.


Trudno bylo przeoczyc w mediach taka informacje :)



mediach nawet ich nie widzialem, a dowiedzialem sie na sasiedniej
grupie.



warto czasem media sluchac ;)



sorry, ale pozwolisz, ze pozostane przy sluchaniu "swoich" mediow, ktore
nie donosza o takich rzeczach.

35
Data: 23 styczeń 2012, 16:30
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Seoman

Użytkownik "the_foe" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jfjs59$u6b$1@news.dialog.net.pl...


[...]



Na litość boską. Chcesz kraść empetrójki i filmy z netu - a daj Ci Bozia
zdrowie, ale nie próbuj udawać, że wszystko gra i że jesteś okej. Jakbyś
był, to wszyscy by tak robili, a cywilizowany świat jednak uczciwie płaci.

Pozdrawiam,
Seoman


36
Data: 23 styczeń 2012, 16:31
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: rs

On Mon, 23 Jan 2012 15:34:36 +0100, the_foe wrote:


W dniu 2012-01-22 20:58, rs pisze:


nie do konca. ci ktorzy to reklamowali mogli w ogole nie wiedziec z
czym maja doczynienia, zaleznie jak im dzialanie tego serwisu zostalo
przedstawione.



wiedzieli, po prostu trzymaja wszytkie sroki za ogon. Od koncernow
medialnych biora kase, od MU za reklame, promuja sie w sieci napedzajac
swoj status co przeklada sie na wieksza frekwencje na koncertach a to
wszytko sie przeklada na co raz lepsze kontrakty z koncernami medialnymi.
Wiekszosc leakow do internetu przed premiera albumu to kontrolowana
akcja tworcow.



moglbys przytoczyc jakies potwierdzenie tego co piszesz w sprawdzalnych
faktach?


Za legalna sprzedaz i taka dostaja stala kwote + drobny
udzial w zyskach, oplaca im sei jak najszersza dystrubucja albumu by
napedzac swoj status ktory obecnie daje najwieej hajsu, co potwierdza
istnienie wiele gwiazd ktore sa znane wylacznie z tego ze sa znane
(Paris Hilton, kim kardashian a u nas chocby Rutowicz czy Frykowska)



za hilton i kardashian stoi m.in. kasa rodzinna, ktora wepchnela je na
dobre w przemysl. to nie tak, ze one sa znane tylko dlatego, ze sa znane,
ale one sa "gwiazdami" tylko dlatego, ze sa znane, co bylo rowniez
osiagniete przez ich porno filmiki.

37
Data: 23 styczeń 2012, 16:56
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Seoman

Użytkownik "Grzegorz Staniak" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jfjv7e$rui$1@mx1.internetia.pl...


Wiesz, ja chętnie zapłacę. Autorowi. Natomiast nie bardzo widzę sens
we wspieraniu wysiłków mających na celu likwidację otwartości Internetu



A ja tylko odnośnie tego pierwszego, na temat tych wszystkich ACT, SOP i PIP
jeszcze się nie wypowiadałem, ale generalnie jestem na "nie". Po prostu
ciężka cholera mnie bierze, gdy ktoś pisze "jak ściągam filmy i muzykę, to
robię dobrze artystom i jestem fair".

Pozdrawiam,
Seoman


38
Data: 23 styczeń 2012, 17:14
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 15:41, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-22 19:55, Skrypëk pisze:


A ja myślałem cały czas o spokrewnionym serwisie megavideo - z tego
co widziałem, to tam po prostu bezczelnie cudze utwory audiowizualne
byly publicznie streamowane otoczone reklamami wokoło. Nie od
żadnego innego indywiduwalnego usera, tylko ot tak po prostu z tego
megavideo jak na legalnym Hulu czy innej Ipli. Toto przecież jak
najbardziej zasługiwało na zamknięcie.



Ale dlaczego wladza ma miec prawo do zamkniecia takiego serwisu?



Gdyż odkąd obowiązuje Ustawa o Prawie Autorskim jej łamanie jest
przestępstwem ściganym z urzędu.



zaledwie jej niewielki obaszar pt. rozpowszechnianie w zorganizowanych
grupach przestepczych i/lub kiedy ktos uczynil sobie z tego stale zrodlo
dochodu. Takze uzyskiwanie i ropowszechnianie programow.
W kazdym innym przypadku takie lamanie nie jest scigane z urzedu. A
uzyskiwanie filmow czy muzyki nie jest w ogole przestepstwem karnym i
wlasciciel ma tylko droge cywilnoprawna ograniczona pojeciem dozwolonego
uzytku osobistego.



--
the_foe

39
Data: 23 styczeń 2012, 17:16
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 16:31, rs pisze:


moglbys przytoczyc jakies potwierdzenie tego co piszesz w sprawdzalnych
faktach?



nie, bo to moja wlasnosc intelektualna.

--
the_foe

40
Data: 23 styczeń 2012, 17:17
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 15:53, Skrypëk pisze:


Ale to jest tylko twoja teoria. Tymczasem i tak nie masz prawa do
rozporządzania cudzymi utworami.



a po co mialbym to robic?

--
the_foe

41
Data: 23 styczeń 2012, 17:22
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 16:30, Seoman pisze:



Na litość boską. Chcesz kraść empetrójki i filmy z netu - a daj Ci Bozia
zdrowie, ale nie próbuj udawać, że wszystko gra i że jesteś okej. Jakbyś
był, to wszyscy by tak robili, a cywilizowany świat jednak uczciwie płaci.



to nie kradziez, z punktu widzenia polskiego prawa to nie jest nawet
przestepstwo. W ujeciu KC to Autor moze zazadac jedynie ode mnie
naprawienia szkody: zaplacenia za utwor albo jego usuniecie. I tylko tyle.

--
the_foe

42
Data: 23 styczeń 2012, 17:59
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 16:56, Seoman pisze:


Po prostu ciężka cholera mnie bierze, gdy ktoś pisze "jak ściągam filmy
i muzykę, to robię dobrze artystom i jestem fair".



generalnie zycie i swiat nie jest fair. Ludzie nie kradna ile wlezie nie
dlatego, ze zabrania tego prawo, tylko dlatego, ze wlasnosc jest
pilnowana przez wlasciciela. Wlasnoscia nie jest to czego nie da sie
upilnowac i wynika to z prawa rzymskiego gdzie pro-prius to wlasnie
rzecz ktora ma sie na oku, pilnuje sie jej, ma sie nad nia niepodzielne
wladanie. Intelektualny oznacza tyle co "dokunujacy rozumnego wyboru".
Zlozenie do kupy tego terminu doprowadza do konkluzji, ze wlasnoscia
jest wszytko bo wszytko ma zrodlo w czyims wyborze. S systemie prawnym
robi to balagan, gdyz dodajemy abstrakty do prawa rzeczowego,
opierajacego sie o fizyczna nature przedmiotu. Wartosc intelektualna (bo
tak powinnismy ja nazywac) powinna byc przedmiotem wylacznie prawa
cywilnego. Prawo nie powinno rowno traktowac nagran z pierdami i
superprodukcji w ktora wlozono miliony $, jak jest teraz, tylko
umozliwic naprawienie szkody jaka ktos uczynil lamiac czyjes prawa
autorskie.

--
the_foe

43
Data: 23 styczeń 2012, 18:34
Temat:

Autor: Atlantis <

W dniu 2012-01-23 10:03, Seoman pisze:


Bla bla bla. Rozumiem, że ten dwudziestopierwszowieczny model biznesowy
to ten, gdy mogę zarąbać czyjąś własność intelektualną za darmo i bez
konsekwencji.



Taa... Bo tu o piractwo niby chodzi...
Wraz rozpowszechnieniem się Internetu skończyły się dobre czasy dla
wielkich korporacji/wytwórni (zwłaszcza muzycznych, choć do pewnego
stopnia dotyczy to też filmowych). Jeszcze nie tak dawno temu marząc o
karierze muzycznej musiałeś iść do takiej korporacji i przekonać ich,
żeby zorganizowali nagranie twojej płyty, jej akcję promocyjną itp.
Oczywiście brali w zamian za to większą dochodu ze sprzedaży twojej muzyki.

Dzisiaj sam artysta może w prosty sposób zorganizować dystrybucję swoich
utworów, płacąc jedynie ze serwer. Ba! Korzystając z tych darmowych,
"pirackich" serwisów może nawet i tego uniknąć.

44
Data: 23 styczeń 2012, 18:47
Temat:

Autor: Piotr Komp

Seoman wrote:


U=C5=BCytkownik "Grzegorz Staniak" napisa=C5=82 w wiadomo=C5=9Bci grup=


=20


dyskusyjnych:jfjv7e$rui$1@mx1.internetia.pl...


Wiesz, ja ch=C4=99tnie zap=C5=82ac=C4=99. Autorowi. Natomiast nie bard=


zo widz=C4=99 sens


we wspieraniu wysi=C5=82k=C3=B3w maj=C4=85cych na celu likwidacj=C4=99=


otwarto=C5=9Bci Internetu
=20
A ja tylko odno=C5=9Bnie tego pierwszego, na temat tych wszystkich ACT,=
SOP i=20
PIP jeszcze si=C4=99 nie wypowiada=C5=82em, ale generalnie jestem na "n=


ie". Po=20


prostu ci=C4=99=C5=BCka cholera mnie bierze, gdy kto=C5=9B pisze "jak =C5=


=9Bci=C4=85gam filmy i=20


muzyk=C4=99, to robi=C4=99 dobrze artystom i jestem fair".



Moje zdanie jest takie: je=C5=9Bli =C5=9Bci=C4=85gn=C4=99 film czy muzyk=C4=
=99 i spodoba mi si=C4=99,=20
to bardzo prawdopodobne, =C5=BCe wydam kilkadziesi=C4=85t $$ na orygina=C5=
=82. Fajnie=20
jest postawi=C4=87 pude=C5=82ko na p=C3=B3=C5=82ce, obejrze=C4=87 dodatki=


i zwyczajnie wesprze=C4=87=20


tw=C3=B3rc=C3=B3w, ktorzy robi=C4=85 dobre rzeczy.
Natomiast je=C5=9Bli wcze=C5=9Bniej nie obejrz=C4=99/ods=C5=82ucham wersj=
i z netu, to na=20
pewno nie kupi=C4=99 tego w ciemno, bo niby dlaczego?

W pierwszym przypadku (piractwo) na koniec tw=C3=B3rcy zarobi=C4=85 lub n=
ie. W=20
drugim (brak piractwa) - na pewno nie zarobi=C4=85. Oczywi=C5=9Bcie wytw=C3=
=B3rnie mog=C4=85=20
si=C4=99 z tym nie godzi=C4=87 i narzuca=C4=87 dowolnie absurdalne zasady=


wpychania=20


contentu w gard=C5=82o konsumentom (regiony, reklamy, zabezpieczenia) ora=
z=20
wyrywania z ludzi kasy (wersja zwyk=C5=82a, rozszerzona, kolekcjonerska),=


ich=20


prawo.
Ale im wi=C4=99cej funduszy b=C4=99d=C4=85 pakowa=C4=87 w marketing, praw=
nik=C3=B3w, lobbying i=20
=C5=9Bciganie adres=C3=B3w IP, tym bardziej b=C4=99d=C4=85 biadoli=C4=87,=


jak to sprzeda=C5=BC im nie=20


idzie. Przez wrednych pirat=C3=B3w oczywi=C5=9Bcie, za ma=C5=82o fbi-warn=
ing=C3=B3w by=C5=82o=20
przed filmem i dlatego si=C4=99 nie sprzeda=C5=82, a arty=C5=9Bci g=C5=82=
oduj=C4=85.

--=20
Pozdrawiam,
Kompan.

"-Hi!" - lied the politician.

45
Data: 23 styczeń 2012, 19:04
Temat:

Autor: rs

On Mon, 23 Jan 2012 17:16:45 +0100, the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 16:31, rs pisze:


moglbys przytoczyc jakies potwierdzenie tego co piszesz w sprawdzalnych
faktach?



nie, bo to moja wlasnosc intelektualna.



powinienes, zatem, zmienic nicka na big brother, zeby bylo jasne.

46
Data: 23 styczeń 2012, 19:21
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: kajus44

rs wrote:


oni nie czerpali zysku z udostepniania "kradzionych" materialow, ale
czerpali zyski z reklam i sprzesazy kont premium.




Rozumiem, że gdyby tych kradzionych filmów tam nie było, to reklamodawcy
waliliby do nich drzwiami i oknami, tak jak teraz? A ludzie kupowaliby konta
premium, żeby sobie te reklamy pooglądać?



47
Data: 23 styczeń 2012, 20:34
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 18:24, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 15:53, Skrypëk pisze:


Ale to jest tylko twoja teoria. Tymczasem i tak nie masz prawa do
rozporządzania cudzymi utworami.



a po co mialbym to robic?



No wg twojej teorii, żeby zrobić autorom przysługę. Wbrew ich woli.



nie takiego nie pisalem, nic takiego nie twierdze

--
the_foe

48
Data: 23 styczeń 2012, 20:34
Temat:

Re: Wojna z piractwem się?= zaostrza

Autor: rs

On Mon, 23 Jan 2012 19:21:06 +0100, kajus44 wrote:


rs wrote:


oni nie czerpali zysku z udostepniania "kradzionych" materialow, ale
czerpali zyski z reklam i sprzesazy kont premium.




Rozumiem, że gdyby tych kradzionych filmów tam nie było, to reklamodawcy
waliliby do nich drzwiami i oknami, tak jak teraz? A ludzie kupowaliby konta
premium, żeby sobie te reklamy pooglądać?



rozumiesz czy pytasz, zeby zrozumiec?

49
Data: 23 styczeń 2012, 20:36
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 20:00, Skrypëk pisze:


Ale jeśli ściągniesz nielegalnie,


to znaczy jak obejrze film na YT ktory jest objety PA to robie to
nielegalnie? :palmface:

--
the_foe

50
Data: 23 styczeń 2012, 20:45
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: kajus44

rs wrote:


On Mon, 23 Jan 2012 19:21:06 +0100, kajus44 wrote:


rs wrote:


oni nie czerpali zysku z udostepniania "kradzionych" materialow, ale
czerpali zyski z reklam i sprzesazy kont premium.



Rozumiem, że gdyby tych kradzionych filmów tam nie było, to
reklamodawcy waliliby do nich drzwiami i oknami, tak jak teraz? A
ludzie kupowaliby konta premium, żeby sobie te reklamy pooglądać?



rozumiesz czy pytasz, zeby zrozumiec?



Z tego co napisałeś wynika mi, że właściciele MU udostępniali filmy niejako
"przy okazji", tak mimochodem, bo cały serwis utworzyli dla umieszczenia
reklam i kasowaniu ludzi. A filmy były gratisem, tak? Podpowiedz to
prawnikom tych włascicieli, może dostaniesz platynowe konto premium ;)


51
Data: 23 styczeń 2012, 22:11
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: kajus44

Skrypëk wrote:


Grzegorz Staniak wrote:


Ściąganie filmów i muzyki jest w dużej mierze reakcją na sytuację



Czyli gdyby wytwórnie nie chroniły swoich praw, to byś nie ściągał
tylko kupował? Ciekawa teoria.



Gdyby wytwórnie nie chroniły swoich praw, to kupowałbyś płyty za 5 złotych
zamiast ściągać, bo w sklepie kosztują 49.99, nie oszukujmy się, ludzie
ściągają bo ich nie stać na tak duży wydatek. Wolą sciągnąć, bo ściąganie
mają wliczone w cenę opłat internetowych, bo ryzyko się opłaca, ale gdyby
taka płyta CD była w sklepie za 5 PLN, to już stosunek ściągających do
kupujących nagle by zmalał. Niech filmowcy się wypowiedzą, jeśli "Rejs" jest
w Media MArkcie za 10 pln, a w trzypaku z "co mi zrobisz jak mnie złapiesz"
i "seksmisją" za 20 PLN to nie kupują? Kupują i cieszą się, że mogą
pooglądać spokojnie, a z okładki śmieją się do nich Maklakiewicz z
Himilsbachem.
A tak swoją drogą popatrz na Applestore, dziwię się, że im jeszcze
"bezstronne" FBI nie dobrało się do dupy :) Ale może nie znam cen jakie tam
są, podaję swoją opinię tylko z tego co wyczytam w internecie.


52
Data: 23 styczeń 2012, 22:44
Temat:

Re: Wojna z piractwem się?= zaostrza

Autor: rs

On Mon, 23 Jan 2012 20:45:52 +0100, kajus44 wrote:


rs wrote:


On Mon, 23 Jan 2012 19:21:06 +0100, kajus44 wrote:


rs wrote:


oni nie czerpali zysku z udostepniania "kradzionych" materialow, ale
czerpali zyski z reklam i sprzesazy kont premium.



Rozumiem, że gdyby tych kradzionych filmów tam nie było, to
reklamodawcy waliliby do nich drzwiami i oknami, tak jak teraz? A
ludzie kupowaliby konta premium, żeby sobie te reklamy pooglądać?



rozumiesz czy pytasz, zeby zrozumiec?



Z tego co napisałeś wynika mi, że właściciele MU udostępniali filmy niejako
"przy okazji", tak mimochodem, bo cały serwis utworzyli dla umieszczenia
reklam i kasowaniu ludzi. A filmy były gratisem, tak? Podpowiedz to
prawnikom tych włascicieli, może dostaniesz platynowe konto premium ;)



nic takiego nie pisalem, a z tego co napisalem nic takiego nie wynika, a
jesli ci cos takiego wyniklo to tylko blad we wnioskowaniu, albo
nadinterpretacja.
serwis po prostu nie dyskryminowal materialu pirackiego i legalnego.
podobnie zreszta jak internet, jesli o tym chcesz rozmawiac, choc nie o tym
bylo to co napisalem.
a swoje propozycje zachowaj raczej dla siebie, bo niczemu dobremu w tej
rozmowie nie sluza. ok?

53
Data: 23 styczeń 2012, 23:26
Temat:

Autor: Smok Eusta

W dniu 23.01.2012 17:35, Grzegorz Staniak pisze:
/.../ Która zmienić się musi --


albo w kierunku otwartości, albo państwa policyjnego. Przynajmniej
będzie jasność.


POLICJA! REPRESJA!
Nie wytłumaczysz ludziom że ściągnięcie mptrójki to kryminał, stąd
konieczna dyktatura (krwawa)


54
Data: 23 styczeń 2012, 23:37
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


ale gdyby taka płyta CD była w sklepie za 5 PLN,
to już stosunek ściągających do kupujących nagle by zmalał.



No i co z tego, jak autor by jeszcze mniej zarobił? Sprzedawca ma prawo
ustalać sobie dowolnę cenę towaru, masz prawo nie kupować jak cię nie
stać. Nie masz obowiązku oglądać filmów ani ci się one nie nalezą jako
przywilej.



Popatrzmy na ceny gier komputerowcyh - masowe piractwo sprawilo, ze ceny
gier poszybowaly w dół. Jakimś cudem zaczelo sie oplacac wiecej
sprzedawać za mniej, kusić promocjami, przecenienim straych tytułów.

Model "steama" tez sie jakos oplaca, na tyle, że powstaly dziesiatki
podobnych serwisów, gdzie dla wygody mozna kupić i miec swoja kolekcje.

Coś podobnego w przypadku video i audio by się nie sprawdzilo? Wystarczy
cene dobrać odpowiednio.

Odpowiednio to znaczy nie 30 zł za album w mp3. Dlaczego nie? Bo ja jak
mam wydac 30 zeta za mp3 to ide do sklepu i kupuje CD-Audio za 35 zł. A
inny nie kupi ani CDA za 35 ani albumu w mp3 za 30.

A album mp3 za 3 zl? To chyba bym po 5 dziennie kupowal. Wydajac 200-300
na miesiac. Teraz na plyty CDA wydaje kolo 100. Bo choc uwazam, ze nie
sa sakramencko drogie, to jednak ograniczam sie i wybieram te 3 albumy,
ktore bardziej niz inne chce miec. A inne lecą do "koszyk do niekupowania".

Cyfrowa dystrybucja, przy odpowiednio niskiej cenie generuje znaczny
przychod - bo jest a) efekt masy (kupujacych) b) nie ma kosztow
produkcji i obrotu materialem fizycznym.



55
Data: 23 styczeń 2012, 23:37
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Smok Eustachy napisał:


W dniu 23.01.2012 17:35, Grzegorz Staniak pisze:
/.../ Która zmienić się musi --


albo w kierunku otwartości, albo państwa policyjnego. Przynajmniej
będzie jasność.


POLICJA! REPRESJA!
Nie wytłumaczysz ludziom że ściągnięcie mptrójki to kryminał, stąd



ale zgodnie z prawem sciagniecie mp3 to nie jest kryminal...


56
Data: 23 styczeń 2012, 23:58
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 22:23, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 18:24, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 15:53, Skrypëk pisze:


Ale to jest tylko twoja teoria. Tymczasem i tak nie masz prawa do
rozporządzania cudzymi utworami.



a po co mialbym to robic?



No wg twojej teorii, żeby zrobić autorom przysługę. Wbrew ich woli.



nie takiego nie pisalem, nic takiego nie twierdze



To może myśl zanim napiszesz, bo najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy z
tego co sam głosisz.



zacytuj mnie, juz po innych wpisach widze, ze masz problem ze
zrozumieniem tego co czytasz.

--
the_foe

57
Data: 24 styczeń 2012, 00:00
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 22:25, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


Moje zdanie jest takie: jeśli ściągnę film czy muzykę i spodoba mi
się, to bardzo prawdopodobne, że wydam kilkadziesiąt $$ na oryginał.



Ale jeśli ściągniesz nielegalnie, to następnie kupując wspierasz tych,
którzy za darmo nie chcieli dawać.



to znaczy jak obejrze film na YT ktory jest objety PA to robie to
nielegalnie? :palmface:



Z nielegalnego źródla dystrybucji - lepiej?



czyli jak na YT jest material obiety prawem autorskim, np. pociety
Avatar na 10 min klipy to jest to legalne zrodlo dystrybucji? placzesz
sie w nonsensie.

--
the_foe

58
Data: 24 styczeń 2012, 00:05
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-23 18:23, Skrypëk pisze:


Gdyż odkąd obowiązuje Ustawa o Prawie Autorskim jej łamanie jest
przestępstwem ściganym z urzędu.



zaledwie jej niewielki obaszar pt. rozpowszechnianie w zorganizowanych
grupach przestepczych i/lub kiedy ktos uczynil sobie z tego stale
zrodlo dochodu.



A myślisz, że tymczasowe zarabianie na piractwie jest legalne? Nie
opowiadaj głupstw.



czytaj! mowimy, co wyszlo od Ciebie, o sciganiu z urzedu. Napisales
glupote twierdzac ze lamanie PA jest sciganie z urzedu, domyslnie w
calosci. Prawda jest taka, jak napisalem. W innych przypadkach jest
scigana na wniosek poszkodowanego. I to w nie calym zakresie PA. Nie
kazde lamanie PA jest przestepstwem, nie kazde przestepstwo wynikajace z
tej ustwy jest scigane z urzedu.

--
the_foe

59
Data: 24 styczeń 2012, 01:43
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 18:23, Skrypëk pisze:


Gdyż odkąd obowiązuje Ustawa o Prawie Autorskim jej łamanie jest
przestępstwem ściganym z urzędu.



zaledwie jej niewielki obaszar pt. rozpowszechnianie w
zorganizowanych grupach przestepczych i/lub kiedy ktos uczynil
sobie z tego stale zrodlo dochodu.



A myślisz, że tymczasowe zarabianie na piractwie jest legalne? Nie
opowiadaj głupstw.



czytaj! mowimy, co wyszlo od Ciebie, o sciganiu z urzedu. Napisales
glupote twierdzac ze lamanie PA jest sciganie z urzedu, domyslnie w
calosci. Prawda jest taka, jak napisalem. W innych przypadkach jest
scigana na wniosek poszkodowanego.



A ty myślisz, że jak na wniosek poszkodowanego to już nie z urzędu?



eeeeeeeeeeee


no to albo na wniosek albo z urzedu.....


60
Data: 24 styczeń 2012, 01:56
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


Oczywiście. Nie dzięki konkurencji ani małemu popytowi ceny idą w dół



Dzieku konkurencji wlasnie (z piratami) i duzemu popytowi (tani produkt
piracki ma wielkie wziecie)


tylko dzięki piractwu. Kradnij samochody to stanieją. I wódkę. I buty. I
wędlinę też.



Nie dotyczy. Wódki, butó wędlin ani samochodów nie mozna powieliśc w
n-kopiach z jednego egzemplarza.


Model "steama" tez sie jakos oplaca, na tyle, że powstaly dziesiatki
podobnych serwisów, gdzie dla wygody mozna kupić i miec swoja
kolekcje.



Bo na steamie nie kupujesz egzemplarza, który możesz pożyczać i
odsprzedawać, tylko de facto wypożyczasz/wynajmujesz. Dlatego jest
tanio, nie ma nic za darmo.



No ale mnie to z grami nie przeszkadza, z muzyka czy z filmami tez mi
nie bedzie przeszkadzac. Przez cale swoje zycie odsprzedalem moze 3
plyty CD/DVD lacznie.


A album mp3 za 3 zl? To chyba bym po 5 dziennie kupowal. Wydajac
200-300 na miesiac. Teraz na plyty CDA wydaje kolo 100. Bo choc
uwazam, ze nie sa sakramencko drogie, to jednak ograniczam sie i
wybieram te 3
albumy, ktore bardziej niz inne chce miec. A inne lecą do "koszyk do
niekupowania".



No patrz. A ja się ograniczam do nowego telefonu raz na pół roku, bo są
sakramencko drogie. Ale nie kradnę telefonów z tego powodu. A wiele
więcej modeli bym chciał wypróbować.


Cyfrowa dystrybucja, przy odpowiednio niskiej cenie generuje znaczny
przychod - bo jest a) efekt masy (kupujacych) b) nie ma kosztow
produkcji i obrotu materialem fizycznym.



No i co? Kradzieży ani paserstwa to nie usprawiedliwia.



Ale pokazuje, jak w porosty sposob zamiast biadolic mozna zyskac na
sposobie myslenia.

Wystarczy sprawic, ze Piractwo przestanie sie oplacac i dac legalna a do
tego lepsza alternatywe.

61
Data: 24 styczeń 2012, 07:26
Temat:

Autor: Piotr Komp

Skryp=C3=ABk wrote:


tylko dzi=C4=99ki piractwu. Kradnij samochody to staniej=C4=85. I w=C3=


=B3dk=C4=99. I


buty. I w=C4=99dlin=C4=99 te=C5=BC.



Nie dotyczy. W=C3=B3dki, but=C3=B3 w=C4=99dlin ani samochod=C3=B3w nie=


mozna powieli=C5=9Bc w


n-kopiach z jednego egzemplarza.


=20
Mo=C5=BCna p=C4=99dzi=C4=87 i bez akcyzy sprzedawa=C4=87. I ju=C5=BC ma=


sz nielegaln=C4=85 konkurencj=C4=99,=20


na kt=C3=B3rej ostatecznie klient wcale nie zyskuje.
Nie na tym rynek polega, by na uczciwych producentach wymusza=C4=87 ni=C5=


=BCsze=20


ceny kradzie=C5=BC=C4=85 i oszustwem. To=C4=87 w og=C3=B3le jest amoral=


ne, szkodliwe i=20


haniebne co ty g=C5=82osisz.



I pijactwem, bo ka=C5=BCdy =C5=9Bci=C4=85gaj=C4=85cy to pijak i z=C5=82od=
ziej :)

Chodzi o to, =C5=BCe "uczciwi producenci" poza ustaleniem swojej ceny,=20
biadol=C4=85 =C5=BCe za ma=C5=82o zarabiaj=C4=85 i twierdz=C4=85, =C5=BCe=


to przez ludzi=20


*powielaj=C4=85cych* ich produkt bez ich zgody. Mogliby zawalczy=C4=87 ce=
n=C4=85 albo=20
u=C5=82atwieniami cyfrowego zakupu - szczeg=C3=B3lnie =C5=BCe jest to nie=
mal=20
bezkosztowe w por=C3=B3wnaniu do fizycznego no=C5=9Bnika.

Ale oni siedz=C4=85c w swoim sklepiku ze swoj=C4=85 cen=C4=85, wol=C4=85 =
domaga=C4=87 si=C4=99, aby=20
mo=C5=BCna by=C5=82o obmacywa=C4=87 ludzi przechodz=C4=85cych ulic=C4=85,=


bo by=C4=87 mo=C5=BCe kto=C5=9B tam ma=20


powielony ich produkt bez ich zgody. I twierdz=C4=85, =C5=BCe wtedy b=C4=99=
dzie=20
poszanowanie praw i stosowne zyski, bo wy=C5=82api=C4=85 kilka procent ty=
ch, co=20
zrobili kopi=C4=99 a nie zap=C5=82acili.

Oczywi=C5=9Bcie mo=C5=BCna si=C4=99 zabarykadowa=C4=87 na pozycjach preze=
s=C3=B3w wytw=C3=B3rni i=20
powtarza=C4=87 "kopiowanie to kradzie=C5=BC", tylko =C5=BCe koncern=C3=B3=
w chc=C4=85cych podbi=C4=87=20
sobie zyski jest kilkana=C5=9Bcie, a kopiuj=C4=85cych s=C4=85 miliony. Up=
rawnianie=20
wielkich firm do kontrolowania ca=C5=82ej populacji "bo nie zarabiaj=C4=85=


tyle=20


ile twierdz=C4=85 =C5=BCe by mog=C5=82y" pod pretekstem dobra konsument=C3=
=B3w jest absurdalne.

--=20
Pozdrawiam,
Kompan.

"-Hi!" - lied the politician.

62
Data: 24 styczeń 2012, 07:53
Temat:

Re: Wojna z piractwem s? ię zaostrza?

Autor: rs

On Mon, 23 Jan 2012 10:23:22 -0500, rs wrote:


On Mon, 23 Jan 2012 05:14:05 +0100, Street Fighter wrote:


U=BFytkownik rs napisa=B3:
=20


co juz pokazuje, ze jak widac tym celebrytom nie zalezalo na tym, ze=20
reklamowali siedlisko lamania praw autorskich.


=20
nie do konca. ci ktorzy to reklamowali mogli w ogole nie wiedziec z
czym maja doczynienia,


=20
no popatrz, a podobno nieznajomosc prawa nie zwalnia od=20
odpowiedzilnosci, a glupota za to jest wlasciwym wytlumaczeniem na=20
wszystko....



wyciales druga czesc mojej wypowiedzi, ktora byla znacznie bardziej =


istotna


w tej sprawie.=20


Trudno bylo przeoczyc w mediach taka informacje :)


=20
mediach nawet ich nie widzialem, a dowiedzialem sie na sasiedniej
grupie.


=20
warto czasem media sluchac ;)



sorry, ale pozwolisz, ze pozostane przy sluchaniu "swoich" mediow, ktore
nie donosza o takich rzeczach.



ale w sumie masz racje. czasami mozna zrobic wyjatek, jesli spawa jest
istotna. tylko, ze nie widze takich mediow, ktore by o tym naprawde
rzeczowo mowily. opinie, na podsatwie opinii o sprawie mnie raczej nie
interesuja. interesowaloby mnie konkretne przedstawienie i analiza
problemu. chyba za duzo wymagam, ale czy znasz takie media w Polsce?


63
Data: 24 styczeń 2012, 09:59
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Seoman

Użytkownik "Street Fighter" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jfkvkf$78i$1@node2.news.atman.pl...


Dzieku konkurencji wlasnie (z piratami) i duzemu popytowi (tani produkt
piracki ma wielkie wziecie)



Czytam to już po raz nie wiadomo który, odkąd mam dostęp do netu, i wciąż ta
kretyńska argumentacja jednakowo mnie osłabia. Jak śpiewa Kazik, "ludzie
wierzą w to, w co chcą uwierzyć", a złodziej zawsze będzie mówił o sobie per
Janosik. Aha, Kazik, na ten przykład, dość jasno wypowiedział się o
piratach.

Pozdro,
Seoman


64
Data: 24 styczeń 2012, 10:03
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Seoman

Użytkownik "Piotr Kompa" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jfk6g5$g63$1@inews.gazeta.pl...


Moje zdanie jest takie: jeśli ściągnę film czy muzykę i spodoba mi się, to
bardzo prawdopodobne, że wydam kilkadziesiąt $$ na oryginał. Fajnie jest
postawić pudełko na półce, obejrzeć dodatki i zwyczajnie wesprzeć twórców,
ktorzy robią dobre rzeczy.



Aha, aha... A jak kupisz, to już nie jest bardzo prawdopodobne, tylko
stuprocentowo pewne, że zapłacisz. Na miejscu sprzedawcy wolałbym, żebyś
kupił.

Pozdro,
Seoman


65
Data: 24 styczeń 2012, 14:36
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


Nie na tym rynek polega, by na uczciwych producentach wymuszać niższe
ceny kradzieżą i oszustwem.



Wczoraj w TV jakis politymk pytany, czy nie daloby sie obnizyc akcyzy na
benzyne powiedzial - nie da sie tego zrobic, a ceny paliw dyskuja ceny
surowca. Akcyza nic nie znaczy....

Przyklad idzie z gory - klamia i kradna...

66
Data: 24 styczeń 2012, 14:38
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Seoman napisał:


Użytkownik "Street Fighter" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jfkvkf$78i$1@node2.news.atman.pl...


Dzieku konkurencji wlasnie (z piratami) i duzemu popytowi (tani
produkt piracki ma wielkie wziecie)



Czytam to już po raz nie wiadomo który, odkąd mam dostęp do netu, i
wciąż ta kretyńska argumentacja jednakowo mnie osłabia. Jak śpiewa
Kazik, "ludzie wierzą w to, w co chcą uwierzyć", a złodziej zawsze
będzie mówił o sobie per Janosik. Aha, Kazik, na ten przykład, dość
jasno wypowiedział się o piratach.



A potem przepraszal, ze go ponioslo.

67
Data: 24 styczeń 2012, 14:40
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


Za piractwo sporadyczne grozi kara trochę mniejsza niż za uczynienie
sobie z niego stałego źródła dochodów, ale to również postępowanie karne
a nie cywilne. Nie wiem skąd sobie ten troll wytrzasnął, że jest inaczej.



Swoja droga co to jest piractwo? Bo myslalem, ze to napadanie na statki
przy Somalii.

68
Data: 24 styczeń 2012, 14:40
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik rs napisał:


ale w sumie masz racje. czasami mozna zrobic wyjatek, jesli spawa jest
istotna. tylko, ze nie widze takich mediow, ktore by o tym naprawde
rzeczowo mowily. opinie, na podsatwie opinii o sprawie mnie raczej nie
interesuja. interesowaloby mnie konkretne przedstawienie i analiza
problemu. chyba za duzo wymagam, ale czy znasz takie media w Polsce?



Za duzzo wymagasz :)

69
Data: 24 styczeń 2012, 16:32
Temat:

Re: Wojna z piractwem s? ię zaostrza?

Autor: rs

On Tue, 24 Jan 2012 14:40:56 +0100, Street Fighter
<"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


U=BFytkownik rs napisa=B3:


ale w sumie masz racje. czasami mozna zrobic wyjatek, jesli spawa jest
istotna. tylko, ze nie widze takich mediow, ktore by o tym naprawde
rzeczowo mowily. opinie, na podsatwie opinii o sprawie mnie raczej nie
interesuja. interesowaloby mnie konkretne przedstawienie i analiza
problemu. chyba za duzo wymagam, ale czy znasz takie media w Polsce?



Za duzzo wymagasz :)



no wlasnie. tez do takiego wniosku doszedlem, dlatego od tych mediow
trzymam sie z daleka.

70
Data: 24 styczeń 2012, 17:56
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-24 01:41, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 22:23, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 18:24, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 15:53, Skrypëk pisze:


Ale to jest tylko twoja teoria. Tymczasem i tak nie masz prawa do
rozporządzania cudzymi utworami.



a po co mialbym to robic?



No wg twojej teorii, żeby zrobić autorom przysługę. Wbrew ich woli.



nie takiego nie pisalem, nic takiego nie twierdze



To może myśl zanim napiszesz, bo najwyraźniej nie zdajesz sobie
sprawy z tego co sam głosisz.



zacytuj mnie, juz po innych wpisach widze, ze masz problem ze
zrozumieniem tego co czytasz.



news:jfjr5q$tkn$1@news.dialog.net.pl



zacytuj nie linkuj: nie umiem tego zastosowac.

--
the_foe

71
Data: 24 styczeń 2012, 18:16
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-24 01:40, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 18:23, Skrypëk pisze:


Gdyż odkąd obowiązuje Ustawa o Prawie Autorskim jej łamanie jest
przestępstwem ściganym z urzędu.



zaledwie jej niewielki obaszar pt. rozpowszechnianie w
zorganizowanych grupach przestepczych i/lub kiedy ktos uczynil
sobie z tego stale zrodlo dochodu.



A myślisz, że tymczasowe zarabianie na piractwie jest legalne? Nie
opowiadaj głupstw.



czytaj! mowimy, co wyszlo od Ciebie, o sciganiu z urzedu. Napisales
glupote twierdzac ze lamanie PA jest sciganie z urzedu, domyslnie w
calosci. Prawda jest taka, jak napisalem. W innych przypadkach jest
scigana na wniosek poszkodowanego.



A ty myślisz, że jak na wniosek poszkodowanego to już nie z urzędu?




nie mysle, wiem.
KPK
Art. 9. § 1. Organy procesowe prowadzą postępowanie i dokonują czynności
z urzędu, chyba że ustawa uzależnia je od wniosku określonej osoby,
instytucji lub organu albo od zezwolenia władzy.


UoPAiPK
Art. 122.
Ściganie przestępstw określonych w art. 115, art. 116 ust. 1, 2 i 4,
art. 117 ust. 1, art. 118 ust. 1, art. 1181 oraz art. 119 następuje na
wniosek pokrzywdzonego.


mylisz pojecie ścigania z urzedu z postepowaniem z urzedu

--
the_foe

72
Data: 24 styczeń 2012, 18:19
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-24 01:53, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 22:25, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


Moje zdanie jest takie: jeśli ściągnę film czy muzykę i spodoba mi
się, to bardzo prawdopodobne, że wydam kilkadziesiąt $$ na
oryginał.



Ale jeśli ściągniesz nielegalnie, to następnie kupując wspierasz
tych, którzy za darmo nie chcieli dawać.



to znaczy jak obejrze film na YT ktory jest objety PA to robie to
nielegalnie? :palmface:



Z nielegalnego źródla dystrybucji - lepiej?



czyli jak na YT jest material obiety prawem autorskim, np. pociety
Avatar na 10 min klipy to jest to legalne zrodlo dystrybucji?



Jeśli został tam umieszczony za zgodą osoby uprawnionej, to jest legalne.
Jeśli bez zgody, to nie jest.
Czy to dla ciebie naprawdę jest aż takie rocket science?





czyli jednak potwierdzasz swoja teze, ze mozna cos sciagnac nielagalnie
np. YT? Wiesz ze to jest glupie?

--
the_foe

73
Data: 24 styczeń 2012, 18:44
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-24 01:50, Skrypëk pisze:


Grzegorz Staniak wrote:


Cały problem "ściągania" jest problemem
w całości sztucznym, tworzonym przez kartel broniący fizycznego
modelu kontroli dystrybucji w czasach cyfrowegpo powielania treści
przez Internet.



Yhm. Bo to nie wina złodzieja, że kradnie, tylko właściciela, bo się nie
chciał podzielić. Jeszcze powinien w mordę dostać, bo sam przecież
prowokował.



http://www.youtube.com/watch?v=D7adL9tLphU

jak wcisniesz to bedziesz zlodziejem (wg swojej definicji)

--
the_foe

74
Data: 24 styczeń 2012, 18:47
Temat:

Autor: RedLite

W dniu 2012-01-23 16:56, Seoman pisze:


Po
prostu ciężka cholera mnie bierze, gdy ktoś pisze "jak ściągam filmy i
muzykę, to robię dobrze artystom i jestem fair".



A z drugiej strony patrząc, jeśli 90% społeczeństwa łamie prawo, to co
należy zmienić - prawo, czy społeczeństwo?


--

*RedLite*

75
Data: 25 styczeń 2012, 10:52
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-25 02:09, Skrypëk pisze:



Mylisz postępowanie karne na wniosek pokrzywdzonego z postępowaniem
cywilnym.



udowodnij to, ja Tobie udowodnilem zupelna niekometencje prawna wiec
prosze o to samo z Twojej strony, zamiast wyglaszania pustoslowia.

--
the_foe

76
Data: 25 styczeń 2012, 10:52
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-25 02:09, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-24 01:41, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 22:23, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 18:24, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 15:53, Skrypëk pisze:


Ale to jest tylko twoja teoria. Tymczasem i tak nie masz prawa
do rozporządzania cudzymi utworami.



a po co mialbym to robic?



No wg twojej teorii, żeby zrobić autorom przysługę. Wbrew ich
woli.



nie takiego nie pisalem, nic takiego nie twierdze



To może myśl zanim napiszesz, bo najwyraźniej nie zdajesz sobie
sprawy z tego co sam głosisz.



zacytuj mnie, juz po innych wpisach widze, ze masz problem ze
zrozumieniem tego co czytasz.



news:jfjr5q$tkn$1@news.dialog.net.pl



zacytuj nie linkuj: nie umiem tego zastosowac.



To się naucz.



interpoluje, ze zmyslasz: wygralem!

--
the_foe

77
Data: 25 styczeń 2012, 10:54
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-25 02:17, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-24 01:50, Skrypëk pisze:


Grzegorz Staniak wrote:


Cały problem "ściągania" jest problemem
w całości sztucznym, tworzonym przez kartel broniący fizycznego
modelu kontroli dystrybucji w czasach cyfrowegpo powielania treści
przez Internet.



Yhm. Bo to nie wina złodzieja, że kradnie, tylko właściciela, bo się
nie chciał podzielić. Jeszcze powinien w mordę dostać, bo sam
przecież prowokował.



http://www.youtube.com/watch?v=D7adL9tLphU

jak wcisniesz to bedziesz zlodziejem (wg swojej definicji)



Prędzej ty, to nie ja rozpowszechniam. Zgłosiłem naruszenie, ACTA już po
ciebie jedzie i skonfiskuje ci komputer.




wiedzialem, ze tak napiszesz wiec na wszelki wypadek wrzucilem linka do
materialu wrzuconego przez sam zespol.
Ale mozesz mi wierzyc, ze sa podobne materialy wrzucone przez innych
uzttkownikow niz autor dziela.

--
the_foe

78
Data: 25 styczeń 2012, 10:59
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-25 02:19, Skrypëk pisze:


Przecież poprawiłem, że mówię o legalnej lub nielegalnej dystrybucji.
Głupi to jest twój upór. Najwyraźniej masz coś na sumieniu i cię gryzie.
ACTA już archiwizuje twoje posty i będziesz pierwszy do kontroli.



pisales, ze jesli material jest rozpowszechniany bez zgody
autora/wlasciciela to jest to nielegalne zrodlo dystrybucji. Czyli YT
jest takze nielegalnym zrodlem dystrybucji i korzystanie z niego (wg
ciebie) jest nielegalna czynnoscia.
Ja tylko opieram sie na Twoich slowach, do ktorych nie chcesz sie
przyznac albo ktorych znaczenia nie rozumiesz, co wsrod dzisiejszych
produktow publicznej edukacji jest nagminne.

--
the_foe

79
Data: 25 styczeń 2012, 11:24
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Dorota


Użytkownik "Skrypëk" <škrypëk@pűbliçenëmy.pl> napisał w wiadomości
news:4f1d717e$0$7456$c3e8da3$26f9d57d@news.astraweb.com...


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-22 19:55, Skrypëk pisze:


A ja myślałem cały czas o spokrewnionym serwisie megavideo - z tego
co widziałem, to tam po prostu bezczelnie cudze utwory audiowizualne
byly publicznie streamowane otoczone reklamami wokoło. Nie od
żadnego innego indywiduwalnego usera, tylko ot tak po prostu z tego
megavideo jak na legalnym Hulu czy innej Ipli. Toto przecież jak
najbardziej zasługiwało na zamknięcie.



Ale dlaczego wladza ma miec prawo do zamkniecia takiego serwisu?



Gdyż odkąd obowiązuje Ustawa o Prawie Autorskim jej łamanie jest
przestępstwem ściganym z urzędu.



Możesz przytoczyć odpowiedni paragraf?

Z pozdrowieniami
Dorota


80
Data: 25 styczeń 2012, 11:24
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Dorota


Użytkownik "Skrypëk" <škrypëk@pűbliçenëmy.pl> napisał w wiadomości
news:4f1dfe0a$0$29557$c3e8da3$40cb80c2@news.astraweb.com...


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-23 18:23, Skrypëk pisze:


Gdyż odkąd obowiązuje Ustawa o Prawie Autorskim jej łamanie jest
przestępstwem ściganym z urzędu.



zaledwie jej niewielki obaszar pt. rozpowszechnianie w
zorganizowanych grupach przestepczych i/lub kiedy ktos uczynil
sobie z tego stale zrodlo dochodu.



A myślisz, że tymczasowe zarabianie na piractwie jest legalne? Nie
opowiadaj głupstw.



czytaj! mowimy, co wyszlo od Ciebie, o sciganiu z urzedu. Napisales
glupote twierdzac ze lamanie PA jest sciganie z urzedu, domyslnie w
calosci. Prawda jest taka, jak napisalem. W innych przypadkach jest
scigana na wniosek poszkodowanego.



A ty myślisz, że jak na wniosek poszkodowanego to już nie z urzędu?



Diametralna różnica.

Pozdrawiam
Dorota


81
Data: 25 styczeń 2012, 12:17
Temat:

Re: Wojna z piractwem się?= zaostrza

Autor: zly

Dnia Tue, 24 Jan 2012 02:41:27 +0100, Skrypëk napisał(a):


Za piractwo sporadyczne grozi kara trochę mniejsza niż za uczynienie sobie z
niego stałego źródła dochodów, ale to również postępowanie karne a nie
cywilne.



Za ściągnięty album muzyczny też? :)




--
marcin

82
Data: 25 styczeń 2012, 12:30
Temat:

Autor: Barteq (s.

W dniu 2012-01-23 16:30, Seoman pisze:


Użytkownik "the_foe" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jfjs59$u6b$1@news.dialog.net.pl...


[...]



Na litość boską. Chcesz kraść empetrójki i filmy z netu -



Na litość boską. Wbito Ci marketingowym młotkiem, że piractwo ==
kradzież? Czy złodzieje KOPIUJĄ Twój samochód z garażu? A może TV z salonu?

Nie wypowiadam się o moralności obu procederów, ale należy uświadomić
sobie, że to nie to samo.

pzdr,
dex
--
barteq.wordpress.com

83
Data: 25 styczeń 2012, 13:24
Temat:

Autor: Marcin N <

W dniu 2012-01-24 18:44, the_foe pisze:


W dniu 2012-01-24 01:50, Skrypëk pisze:


Grzegorz Staniak wrote:


Cały problem "ściągania" jest problemem
w całości sztucznym, tworzonym przez kartel broniący fizycznego
modelu kontroli dystrybucji w czasach cyfrowegpo powielania treści
przez Internet.



Yhm. Bo to nie wina złodzieja, że kradnie, tylko właściciela, bo się nie
chciał podzielić. Jeszcze powinien w mordę dostać, bo sam przecież
prowokował.



http://www.youtube.com/watch?v=D7adL9tLphU

jak wcisniesz to bedziesz zlodziejem (wg swojej definicji)



Nie rozumiem, czemu YT tego nie usunęło w 10 minut.
Gdy ja do swojego filmu z wakacji dodałem ścieżkę dźwiękową z muzyką, to
po 10 minutach miałem maila, że łamię prawo.
Nie przeszkadzało im, że film był w kategorii "niepubliczne" i że
polskie prawo mi nie zabrania udostępnić muzyki znajomym.


84
Data: 25 styczeń 2012, 13:28
Temat:

Autor: Marcin N <

W dniu 2012-01-25 12:30, Barteq (s.z.t.o.) pisze:


W dniu 2012-01-23 16:30, Seoman pisze:


Użytkownik "the_foe" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jfjs59$u6b$1@news.dialog.net.pl...


[...]



Na litość boską. Chcesz kraść empetrójki i filmy z netu -



Na litość boską. Wbito Ci marketingowym młotkiem, że piractwo ==
kradzież? Czy złodzieje KOPIUJĄ Twój samochód z garażu? A może TV z salonu?

Nie wypowiadam się o moralności obu procederów, ale należy uświadomić
sobie, że to nie to samo.



Spodobało mi się coś, co przeczytałem wczoraj: prawo rzymskie definiuje
własność, jako coś, co można skutecznie ochronić przed kradzieżą (czy
jakoś podobnie).

W każdym razie utwory muzyczne nijak nie podlegają pod tę definicję -
właśnie dlatego, że przed kopiowaniem nie da się ich zabezpieczyć.

85
Data: 25 styczeń 2012, 14:46
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik zly napisał:


Dnia Tue, 24 Jan 2012 02:41:27 +0100, Skrypëk napisał(a):


Za piractwo sporadyczne grozi kara trochę mniejsza niż za uczynienie sobie z
niego stałego źródła dochodów, ale to również postępowanie karne a nie
cywilne.



Za ściągnięty album muzyczny też? :)



Niektorzy szeryfowie chca za to rozstrzeliwac.

Mnie przeraza jedno, jak taki ekspert robi analize, to biorac pod uwage
mnogosc zrodel mp3 w necie (platne, bezplatne, creative commons,
udostepniane przez samych artystow, udostepniane do pobrania za free
przez jakis czas, mozliwosc zripowania swojej plyty do mp3, albo plyty
pozyczonej od dziewczyny, kuzyna, kumpla) potrafi stwierdzic, czy w
kolekcji sa czy nie sa mp3 pobrane nielegalnie mp3. No bo czy ktoś z was
dokumentuje w jakikolwiek sposob pobieranie legalnie udostepnionych utworow?


86
Data: 25 styczeń 2012, 14:47
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik zly napisał:


Dnia Tue, 24 Jan 2012 02:41:27 +0100, Skrypëk napisał(a):


Za piractwo sporadyczne grozi kara trochę mniejsza niż za uczynienie sobie z
niego stałego źródła dochodów, ale to również postępowanie karne a nie
cywilne.



Za ściągnięty album muzyczny też? :)




aha - odpowiedzialnosc a wyliczanie strat:


Piractwo powoduje straty? Ale jakie?

2010 rok, Łódź. 40-latek zostaje zatrzymany za udostępnianie plików
pobranych przez 400 tys. osób. Związek Producentów Audio-Video szacuje
straty na 7 milionów złotych. Gdyby założyć, że każdy kto pobrał
udostępniane z naruszeniem praw autorskich pliki, poszedłby do sklepu i
je kupił, otrzymujemy średnią cenę 17,5 złotych za osobę. Tylko jak duża
część osób ściągnęła pliki tylko dlatego, że były za darmo i nie
wydałaby na nie ani złotówki? Tego nie wiadomo.

http://technowinki.onet.pl/biznes/piractwo-kto-zarabia-a-kto-na-tym-traci,1,5006748,artykul.html

87
Data: 25 styczeń 2012, 14:52
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Marcin N napisał:


W każdym razie utwory muzyczne nijak nie podlegają pod tę definicję -
właśnie dlatego, że przed kopiowaniem nie da się ich zabezpieczyć.



Mozna prosto. Nie tworzyc :)

88
Data: 25 styczeń 2012, 17:43
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-25 14:52, Street Fighter pisze:


Użytkownik Marcin N napisał:


W każdym razie utwory muzyczne nijak nie podlegają pod tę definicję -
właśnie dlatego, że przed kopiowaniem nie da się ich zabezpieczyć.



Mozna prosto. Nie tworzyc :)



albo tworzyc do szuflady. Nawet byla taki okres w literaturze w ktorej
bylo to modne. Nie ze wzgledu na irracjonalny strach przed szerokim
zasiegiem dziela, tyle przed tym, ze autor zamiast wyrazac siebie bedzie
schlebial gustom odbiorcy.

--
the_foe

89
Data: 25 styczeń 2012, 23:04
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Grzegorz Staniak napisał:


On 24.01.2012, Seoman wroted:


Czytam to już po raz nie wiadomo który, odkąd mam dostęp do netu,
i wciąż ta kretyńska argumentacja jednakowo mnie osłabia. Jak
śpiewa Kazik, "ludzie wierzą w to, w co chcą uwierzyć", a złodziej
zawsze będzie mówił o sobie per Janosik.



Co i komu _kradnie_ człowiek ściągający mp3 z chomika?



a to juz zalezy kto sie wypowiada :)

90
Data: 25 styczeń 2012, 23:07
Temat:

Re: =?iso-8859-2?q?Wojna_z_piractwem_si=EA_zaostrza?=

Autor: Michal Jan

Street Fighter <"street.fighter"@amorki.pl> writes:


Co i komu _kradnie_ człowiek ściągający mp3 z chomika?


a to juz zalezy kto sie wypowiada :)



Daj, czegoć nie ubędzie, byś nawięcej dała...


MJ

91
Data: 26 styczeń 2012, 05:10
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

Street Fighter" <"street.fighter <"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


Użytkownik zly napisał:


Dnia Tue, 24 Jan 2012 02:41:27 +0100, Skrypëk napisał(a):


Za piractwo sporadyczne grozi kara trochę mniejsza niż za
uczynienie sobie z niego stałego źródła dochodów, ale to również
postępowanie karne a nie cywilne.



Za ściągnięty album muzyczny też? :)




aha - odpowiedzialnosc a wyliczanie strat:


Piractwo powoduje straty? Ale jakie?

2010 rok, Łódź. 40-latek zostaje zatrzymany za udostępnianie plików
pobranych przez 400 tys. osób. Związek Producentów Audio-Video szacuje
straty na 7 milionów złotych. Gdyby założyć, że każdy kto pobrał
udostępniane z naruszeniem praw autorskich pliki, poszedłby do sklepu
i je kupił, otrzymujemy średnią cenę 17,5 złotych za osobę. Tylko jak
duża część osób ściągnęła pliki tylko dlatego, że były za darmo i nie
wydałaby na nie ani złotówki? Tego nie wiadomo.



Ale dokładnie wiadomo ilu osobom 40-latek dał za darmo zamiast odsprzedać
kopię nabytą od autora. Za te dokonane fakty będzie Karwowski odpowiadał, a
nie za żadne hipotetyczne. Wycena szkody jest bardzo prosta: ilość sztuk
nielegalnie rozpowszechnionego towaru pomnożona przez legalną cenę hurtową -
tyle pan 40-latek wisi dystrybutorowi. Proste.


92
Data: 26 styczeń 2012, 08:20
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: zly

Dnia Wed, 25 Jan 2012 14:47:47 +0100, Street Fighter napisał(a):


Piractwo powoduje straty? Ale jakie?



Nie chodzi mi o bzdurne argumenty i wyliczenia. Po prostu prawo inaczej
traktuje oprogramowanie, a inaczej muzykę czy filmy.

--
marcin

93
Data: 26 styczeń 2012, 11:23
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Seoman

Użytkownik "Marcin N" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jfoshd$8o9$2@news.task.gda.pl...


Spodobało mi się coś, co przeczytałem wczoraj: prawo rzymskie definiuje
własność, jako coś, co można skutecznie ochronić przed kradzieżą (czy
jakoś podobnie).



A w kodeksie Hammurabiego za rabunek była czapa. Tylko co z tego? Mamy
dwudziesty pierwszy wiek i inny zestaw praw.

Pozdro,
Seoman



94
Data: 26 styczeń 2012, 11:38
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik zly napisał:


Dnia Wed, 25 Jan 2012 14:47:47 +0100, Street Fighter napisał(a):


Piractwo powoduje straty? Ale jakie?



Nie chodzi mi o bzdurne argumenty i wyliczenia.



No sorry, czesto te bzdurne argumenty i wyliczenia celuja w zwyklego
obywatela, bo on nie ma sztabu prawnikow i plecow.

95
Data: 26 styczeń 2012, 18:07
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-26 04:50, Skrypëk pisze:




Ale mozesz mi wierzyc, ze sa podobne materialy wrzucone przez innych
uzttkownikow niz autor dziela.



Nie może być! Teledyski na jutubie?



chcesz powiedziec, ze w swej ignorancji uwazasz teledyski za domene
publiczna ktora kazdy moze wrzucic na YT?

--
the_foe

96
Data: 27 styczeń 2012, 17:49
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-26 05:15, Skrypëk pisze:



A jak ty to nazywasz, jak bez zgody uprawnionej osoby korzystasz za
darmo z czegoś płatnego?



prawo nie obarcza mnie obowiazkeim posiadania wiedzy na ten temat (jak
tworca chce rozpowszechniac swoje pierdy) i dostosowywanie sie do niej.
Inaczej, moglbym na fasadzie mojego budynku narysowac duza kropke a na
dole cennik: patrzenie na kropke 100000000 zl/sec. Monitoring robilby
zdjecia twarzom, a policja mialalby obowiazek ich scigac i wsadzac za
kratki, a ja w sadzie cywilnym w ciagu roku wyrobilbym wartosc polskiego
PKB.

Nie obchodzi mnie czy dany material na YT zostal uploadowany przez
uprawniona osobe czy nie. I zaden pzrepis prawa do tego mnie nie zmusza.

Mozesz powiedziec, ze prawo jest niemoralne. Mozesz twierdzic ze prawo
nie nadaza za ludzka zla natura. Tyle, ze abstrahujac od prawa ktos moze
powiedziec ze nie uznaje w ogole przedawnienia praw autorskich czy
patentowych i kazdy kto kupuje zarowke od kltorej spadkobiercy Edisona
nie dostali kasy za patent, kazdy kto slucha radia za ktore nikt nie
zaplacil spadkobiercom Marconiego i Tesli to sa zwykli zlodzieje.

--
the_foe

97
Data: 27 styczeń 2012, 17:53
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-26 19:26, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-26 04:50, Skrypëk pisze:




Ale mozesz mi wierzyc, ze sa podobne materialy wrzucone przez innych
uzttkownikow niz autor dziela.



Nie może być! Teledyski na jutubie?



chcesz powiedziec, ze w swej ignorancji uwazasz teledyski za domene
publiczna ktora kazdy moze wrzucic na YT?



Między którymi wierszami to wyczytałeś?



nie moja wina, ze wypowiadasz sie niemalze monozdaniami o konstrukcji
rownowaznika. Wiec wytlumacz mnie co miales na mysli piszac "Nie może
być! Teledyski na jutubie?".
--
the_foe

98
Data: 27 styczeń 2012, 18:16
Temat:

Autor: Barteq (s.

W dniu 2012-01-26 05:15, Skrypëk pisze:



A jak ty to nazywasz, jak bez zgody uprawnionej osoby korzystasz za
darmo z czegoś płatnego?



Ech no i nie rozumiesz.

Za słownikiem PWN:
kradzież
1. «potajemne zabranie cudzej własności»
2. daw. «rzecz ukradziona»

oraz Wikipedia:
Kradzież (art. 278 kk) - zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Pod
pojęciem zaboru rozumie się fizyczne wyjęcie rzeczy spod władztwa
właściciela.

Co do pytania: w formie z jaką się spotykam (a mogą być przecież różne)
mówię po prostu "piractwo" (potoczne, ale zrozumiałe przez większość).


Zamiast "kradzież" można użyć słowa "na gapę",
jeśli to uspokaja twoje sumienie.



Czytaj całe moje posty. Zacytuję co wyciąłeś:
"Nie wypowiadam się o moralności obu procederów"
więc nie zakładaj, że mam sobie 'uspokajać sumienie'.


Korzystanie z komunikacji bez
uiszcznia opłaty za przejazd ty pewnie uważasz za objaw sprytu i
zaradności życiowej.



Ziew. Nie, uważam to za wykroczenie.

pzdr,
dex
--
barteq.wordpress.com

99
Data: 27 styczeń 2012, 18:16
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-26 05:10, Skrypëk pisze:


Ale dokładnie wiadomo ilu osobom 40-latek dał za darmo zamiast
odsprzedać kopię nabytą od autora. Za te dokonane fakty będzie Karwowski
odpowiadał, a nie za żadne hipotetyczne. Wycena szkody jest bardzo
prosta: ilość sztuk nielegalnie rozpowszechnionego towaru pomnożona
przez legalną cenę hurtową - tyle pan 40-latek wisi dystrybutorowi. Proste.



bzdury
prosta wycena jest dla pozywajacego, sad nigdy takich wartosci nie zasadza.
W USA, gdzie w sprawach cywilnych tego typu zasadza sie rekordowe
odszkodowania siegaja one na ogol 10% wartosci handlowej.

--
the_foe

100
Data: 27 styczeń 2012, 23:16
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-26 05:10, Skrypëk pisze:


Ale dokładnie wiadomo ilu osobom 40-latek dał za darmo zamiast
odsprzedać kopię nabytą od autora. Za te dokonane fakty będzie
Karwowski odpowiadał, a nie za żadne hipotetyczne. Wycena szkody
jest bardzo prosta: ilość sztuk nielegalnie rozpowszechnionego towaru
pomnożona
przez legalną cenę hurtową - tyle pan 40-latek wisi dystrybutorowi.
Proste.



bzdury prosta wycena jest dla pozywajacego,



Tak, bo pozywający doskonale wie, ile nielegalny rozpowszechniacz mu wisi.



Tyle, ze rzekome straty i wyceny maja jedno bledne zalozenie.

Zakladaja bowiem, ze kazdy kto sciagnal, gdyby nie mogl sciagnac kupilby


od wydawcy za pelna cene....



I wychodzi im,ze gdyby nie "piractwo" to zarabialiby milion razy wiecej
niz zarabiaja...


101
Data: 28 styczeń 2012, 01:34
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-28 00:13, Skrypëk pisze:



Nie ma znaczenia w procesie karnym, co by ktoś zrobił gdyby babcia miała
wąsy. Ważne jest co ktoś zrobił. Rozpowszechnił "pirat" 4 tysiące kopii?
To powinien zapłacić autorowi za rozpowszechnienie 4 tysięcy kopii. Kropka.

Gdyby sąd miał się bawić w "gdybanie", to mógłby dowalić karę za milion
nielegalnie sprzedanych kopii - no przecież gdyby go wcześniej nie
nakryto, to by w końcu być może rozpowszechnił milion. Wolisz sądy
oparte na gdybaniu czy na faktach?



w postepowaniu karnym nie jest istotna wartosc szkody, masz widelki
niezaleznie czy rozpowszechniles w 1 kopi pierdy czy w milionie egz.
wielkopomne dzielo. W kontekscie winy sadu nie obchodzi ile autor chce
za "legalna" kopie swego dziela. To, ze Autor rospowszechnia swoje
dzielo za darmo, nie oznacza ze kazdy moze to rowniez robic z automatu.
Wartosc szkody ma znaczenie w postepowaniu cywilnym i tam sad musi ja
wycenic.

--
the_foe

102
Data: 28 styczeń 2012, 01:47
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-27 22:59, Skrypëk pisze:


prawo nie obarcza mnie obowiazkeim posiadania wiedzy na ten temat



Ale ty dobrze wiesz i upierasz się że masz prawo a wręcz obowiązek
pobierać te swoje durne filmy i seriale za darmo bez zgody właściciela
praw autorskich.



nic takiego nie twierdze, mowie tylko, ze za to w Polsce nie groza
sankcje karne.




(jak
tworca chce rozpowszechniac swoje pierdy) i dostosowywanie sie do
niej. Inaczej, moglbym na fasadzie mojego budynku narysowac duza
kropke a na dole cennik: patrzenie na kropke 100000000 zl/sec.



Nie można pobierać opłat za rzeczy wystawione na widok publiczny.
Wiedziałbyś o tym, gdybyś chociaż raz przeczytał prawo autorskie,
nierozgarnięty trollu.



dlatego napisalem "moglbym". Internet tez jest miejscem publicznym. I
wystawione tam "dziela" mozna uzywac do woli i wlasciciel nie ma prawa
do zaplaty. Pdoobnie jak z moja kropka.


--
the_foe

103
Data: 28 styczeń 2012, 08:14
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-28 02:10, Skrypëk pisze:


Dlaczego uważasz, że w procesie cywilnym sąd nie miałby uznać wyceny
szkód dokonanych w oparciu o ilość egzemplarzy rozpowszechnionych przez
winnego, a zamiast tego miałby się zajmować gdybaniem co by zrobił
niewinny nabywca nie będący stroną w sprawie?



Bo praktyka pokazuje, ze sady nie orzekaja takich odszkodowan. Poza tym
szkoda nie moze byc cena rynkowa fizycznej plyty, ktora zawiera koszta
tloczenia, okladki, pudelka, koszty sprzedazy (marza dla "empiku")

--
the_foe

104
Data: 28 styczeń 2012, 08:18
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-28 02:07, Skrypëk pisze:


Skąd niby wydumałeś, że autor nie ma prawa do zapłaty za
rozpowszechnianie w publicznej witrynie internetowej?



nie napisalem nic o rozpowszechnianiu. Nie obchodzi mnie ze YT
zbankrutuje bo wlasciciele PA skasuje ich solennie za nieuprawnione
rozpowszechnianie. Ode mnie, za ogladanie takich tresci Autor nie ma
prawa zadac zaplaty.

--
the_foe

105
Data: 28 styczeń 2012, 11:03
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik the_foe napisał:


W dniu 2012-01-28 02:10, Skrypëk pisze:


Dlaczego uważasz, że w procesie cywilnym sąd nie miałby uznać wyceny
szkód dokonanych w oparciu o ilość egzemplarzy rozpowszechnionych przez
winnego, a zamiast tego miałby się zajmować gdybaniem co by zrobił
niewinny nabywca nie będący stroną w sprawie?



Bo praktyka pokazuje, ze sady nie orzekaja takich odszkodowan. Poza tym
szkoda nie moze byc cena rynkowa fizycznej plyty, ktora zawiera koszta
tloczenia, okladki, pudelka, koszty sprzedazy (marza dla "empiku")


No i dobrze, ze mamy niezawisle sady z myslacymi sedziami.

Bo sa niczym granitowy mur wobec zachlannosci niektorych korporacji.


106
Data: 28 styczeń 2012, 22:54
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Remek

Użytkownik "Atlantis" napisał:


Na miejsce wpada policja. Zauważa kilku handlarzy trefnymi płytami,
spisuje ich, po czym aresztuje właściciela bazaru, nakazując
jednocześnie zamknięcie obiektu. Dlaczego? Bo nabywcy nielegalnej
muzyki/filmów/softu/gier generowali jego dochody, oglądając banery.




WTF? Jeśli właściciel mieszkania wynajmie je dilerowi narkotyków, to kto
powinien iść za kratki: właściciel czy diler?



Jeszcze za mało powiedziałeś o praktyce. Policja nie aresztuje własciciela
bazaru, ani sprzedawcy. Aresztuje kilku/kilkunastu kupujących. I ma sukces
bo złapali złodziei. To jest praktyka polskiej policji.

Remek


107
Data: 28 styczeń 2012, 23:13
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Remek

Użytkownik "Skrypëk" napisał:



operator serwisu zezwala na beztroskie wykorzystywanie go do nielegalnego
rozpowszechniania chronionych materiałów i dobrowolnie zostaje
współwinnym. Się doigrali.



Twórcy ACTA właśnie liczą na takie niezrozumienie ich działań. Im wcale nie
chodzi o ochronę twórców i ich praw. Twórca ma ze swojej twórczości 1 - 5%.
Jak ma 10 to sukces ogromny. Zresztą prawa autorskie są w większości
cywilizowanych państw chronione. Widziałem wiele wpisów na serwisach mówiące
o usunięciu pliku na skutek interwencji właściciela filmu, czy muzyki. ACTA
to sposób na ochronę ogromnego rynku pośredników. Studiów nagraniowych,
producentów i dystrybutorów płyt, nagrywarek, czy tłoczni. To jest problem.
I dlatego chcą bez zgody policji, czy sądu mieć możliwość niszczenia
konkurencji. Raczkujące strony z plikami np. MP3 po 3 zł za utwór zostały
wściekle zaatakowane. Jak to? 3 zł za utwór? Zdziestwo! Możesz mieć 30
utworów za 30 zł. I podobne argumenty. Tylko że:

- ja potrzebuję tylko tego utworu i chętnie zapłacę za niego 3 zł.
- nie chcę płacić 30 zł za ten utwór + 29 innych, które nie są mi potrzebne


i mnie nie interesują.


- poza tym, nie muszę iść/jechać do sklepu.

To temat rzeka.

Remek


108
Data: 29 styczeń 2012, 02:45
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Remek

Użytkownik "Skrypëk" napisał:


Piękna teoria spiskowa. A teraz wskaż na mocy których artykułów sopy, pipy
lub acty mieliby ci niezależni artyści zostać pozbawienie publikowania
własnych dzieł.



Na podstawie artykułu mówiącego o DOMNIEMANIU naruszenia praw autorskich. I
to bez zgody policji, prokurarury, czy sądu. Spróbuj udowodnić, że nie
jesteś wielbłądem.

Remek


109
Data: 31 styczeń 2012, 22:19
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

Remek wrote:


Użytkownik "Skrypëk" napisał:



operator serwisu zezwala na beztroskie wykorzystywanie go do
nielegalnego rozpowszechniania chronionych materiałów i dobrowolnie
zostaje współwinnym. Się doigrali.



Twórcy ACTA właśnie liczą na takie niezrozumienie ich działań. Im
wcale nie chodzi o ochronę twórców i ich praw.



Tylko niby o co?


Twórca ma ze swojej
twórczości 1 - 5%. Jak ma 10 to sukces ogromny. Zresztą prawa
autorskie są w większości cywilizowanych państw chronione.



No są. Ściganie podróbek i nielegalnych dysrybutorów jest jednym z przejawów
tej ochrony.


Widziałem
wiele wpisów na serwisach mówiące o usunięciu pliku na skutek
interwencji właściciela filmu, czy muzyki.



Super.


ACTA to sposób na ochronę
ogromnego rynku pośredników. Studiów nagraniowych, producentów i
dystrybutorów płyt, nagrywarek, czy tłoczni. To jest problem. I
dlatego chcą bez zgody policji, czy sądu mieć możliwość niszczenia
konkurencji.



Jakiej konkurencji? Tej nielegalnej pirackiej? To dobrze, niech niszczą. Na
dystrybucję cudzych utworów trza mieć zezwolenie. Za co niby miałby
dystrybutor mający pozwolenie zostać pozwany i przez kogo?


Raczkujące strony z plikami np. MP3 po 3 zł za utwór
zostały wściekle zaatakowane. Jak to? 3 zł za utwór? Zdziestwo!



Za czyj utwór i przez kogo zaatakowane? Przez polaczków-biedaczków, którym
się za darmo należy?


- ja potrzebuję tylko tego utworu i chętnie zapłacę za niego 3 zł.



To proś autora\wydawcę o sprzedaż na iTunes lub w innej cyfrowej formie.
Albo nagraj sobie z radia. Albo przegraj od kolegi. Wysoka cena i niska
dostępność nie usprawiedliwiają łamania prawa ani wspierania łamiących.


- nie chcę płacić 30 zł za ten utwór + 29 innych, które nie są mi
potrzebne i mnie nie interesują.



Ale autor chce żebyś zapłacił 30 zł za 30 utworów. Masz święte prawo nie
kupować utworów tego autora\wydawcy. A on ma święte prawo nie sprzedawać
pojedynczo, jak nie ma na to ochoty.




110
Data: 1 lut 2012, 01:05
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


Twórcy ACTA właśnie liczą na takie niezrozumienie ich działań. Im
wcale nie chodzi o ochronę twórców i ich praw.



Tylko niby o co?



Głównie o ochronę interesó korporacji tkwiących poza erą dystrybucji
cyfrowej. Dlatego tak chetnie krzycza o "kradzieży" - bo w fizycznym
swiecie kradzież to zabranie fizycznej rzeczy - zmiana wlasciela.

Dym o ACTA ma kilka powodów:
- tajne negocjacje
- negocjacje rządów z _wybranymi_ podmiotami/firmami
- niedopuszczanie (vide Meksyk) do negocjacji czy obserwacji innych
podmiotów zainteresowanych, ale nie popierajacych "wizji swiata" korporacji
- "...lub czasopisma" - czyli tworzenie przepisów (ACTA), ktore mogą być
interpretowane przez urzędnika w dowolny sposób, bez koniecznosci sprawy
sadowej, i z całkowitym zwolnieniem urzednika z konsekwencji nawet przy
blednych decyzjach.

A skoro jak wielu politykow zaczyna twierdzic, ACTA "nic nie zmieni" to
gdzie tkwi haczyk?

http://www.youtube.com/watch?v=3UOy-Ee5CWE

O ile internauci czy ogolnie spoleczenstwo nie bardzo "kuma czacze" gdy
chodzi o "wpolna polityke fiskalna" czy "wahania na rynkach cen paliw
spowodowane przez dzialania w zatoce" o tyle nieal kazdy uzywa internetu
do roznych celow i jak tylko uslyszy cos, co sobie przetlumaczy
"zabierzemy ci internet i trafisz do wiezienia bez procesu" - to reaguje
jak reaguje. Wychodzi na ulice. Blokuje serwery.



Twórca ma ze swojej
twórczości 1 - 5%. Jak ma 10 to sukces ogromny. Zresztą prawa
autorskie są w większości cywilizowanych państw chronione.



No są. Ściganie podróbek i nielegalnych dysrybutorów jest jednym z
przejawów tej ochrony.



Tylko, że nielegalnym dystrybutorem jest sie od "ilu"? Bo np. prawo
obecnie rozroznia niska szkodliwosc, rozroznia kradziez czegos za 50
zlotych od czegos za 3000.


Widziałem
wiele wpisów na serwisach mówiące o usunięciu pliku na skutek
interwencji właściciela filmu, czy muzyki.



Super.



Super az do przesady. Blokowanie sciezki dzwiekowej w filmie z wakacji
bo w tle leci przeboj zakrawa na silna paranoję.

Blokowanie teledyskow "ten klip jest niedostepny w Twoim kraju" zakrawa
na chorobe umyslowa - w koncu zalezy im, zebym posluchal (z oficjalnego
profilu) i kupil potem plyte, czy im nie zalezy? W koncu taki klip to
jerst reklama produktu. Wszyscy chca pokazywac swoje reklamy kazdemu,
wciskajac je nawewt do lodowki. A korporacje -0 wrecz przeciwnie. "nie
bedziemy nikomu pokazywac reklamy, bo przeciez to zlodzieje, i tak sobie
sciagna z warezow".


Na dystrybucję cudzych utworów trza mieć zezwolenie. Za co niby miałby
dystrybutor mający pozwolenie zostać pozwany i przez kogo?



Powod zawsze sie znadzie. Dzieki ACTA mozna pozwac, a w sumie po co
pozywac - robi sie nalot, konfiskuje, zamyka a potem... po latach
sdrobnym drukiem sprostowanie i przeprosiny.


- ja potrzebuję tylko tego utworu i chętnie zapłacę za niego 3 zł.



To proś autora\wydawcę o sprzedaż na iTunes lub w innej cyfrowej formie.
Albo nagraj sobie z radia.



No to nie wiem, czy bedzie legalne.


Albo przegraj od kolegi.



A ile moge przgrac od kolegi zanim mnie wsadza za lamanie praw?


Wysoka cena i niska
dostępność nie usprawiedliwiają łamania prawa ani wspierania łamiących.



Jest jeszcze cos takiego jak nieposluszenstwo obywatelskie. Dozwolone w
demokracji, ze wszystkimi plusami jak i minusami. Pewna forma nacisku.


- nie chcę płacić 30 zł za ten utwór + 29 innych, które nie są mi
potrzebne i mnie nie interesują.



Ale autor chce żebyś zapłacił 30 zł za 30 utworów.



To nie autor chce. Uwierz. To korporacje chca. I to sie powinno nazywac
"sprzedaz wiazana" - to co jest zabronione w hipermarketach, czyli nie
moze być tak, że "mozesz kupić szampon, pod warunkiem, że kupisz tez
suszarke do wlosow".


Masz święte prawo nie
kupować utworów tego autora\wydawcy. A on ma święte prawo nie sprzedawać
pojedynczo, jak nie ma na to ochoty.



Autor nie sprzedaje. Korporacje to robią. Dla jego dobra oczywiscie. Dla
90% lub wiecej jego dobra.

111
Data: 1 lut 2012, 02:14
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

Street Fighter" <"street.fighter <"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


Użytkownik Skrypëk napisał:


Twórcy ACTA właśnie liczą na takie niezrozumienie ich działań. Im
wcale nie chodzi o ochronę twórców i ich praw.



Tylko niby o co?



Głównie o ochronę interesó korporacji tkwiących poza erą dystrybucji
cyfrowej.



Ależ one mają prawo sobie tkwić w jakiej erze tylko chcą. Nic nie
usprawiedliwia nielegalnego powielania i dystrybucji cudzych utworów.


o tyle nieal kazdy uzywa
internetu do roznych celow i jak tylko uslyszy cos, co sobie
przetlumaczy "zabierzemy ci internet i trafisz do wiezienia bez
procesu" - to reaguje jak reaguje. Wychodzi na ulice. Blokuje serwery.



No i potwierdziło się, że większość użytkowników internetu to kretyni,
którzy nie wiedzą co forwardują. Kiedyś były łańcuszki "potrzebna krew dla
dziecka, jak wyślesz do wszystkich znajomych to wyświetli ci się filmik a
Nokia ufunduje Poloneza". Dziś mamy bezmyślne wirusowe protesty przeciw
ACTA. Same old shit.


Twórca ma ze swojej
twórczości 1 - 5%. Jak ma 10 to sukces ogromny. Zresztą prawa
autorskie są w większości cywilizowanych państw chronione.



No są. Ściganie podróbek i nielegalnych dysrybutorów jest jednym z
przejawów tej ochrony.



Tylko, że nielegalnym dystrybutorem jest sie od "ilu"?



Wg obowiązującej w Polsce od kilkunastu lat ustawy? Już od jednego utworu. I
wystarczy go tylko powielić w celu rozpowszechnienia, to już jest
przestępstwo.


Widziałem
wiele wpisów na serwisach mówiące o usunięciu pliku na skutek
interwencji właściciela filmu, czy muzyki.



Super.



Super az do przesady. Blokowanie sciezki dzwiekowej w filmie z wakacji
bo w tle leci przeboj zakrawa na silna paranoję.



Dura lex sed lex. W Polsce już od bodajże 1994.


Blokowanie teledyskow "ten klip jest niedostepny w Twoim kraju"
zakrawa na chorobe umyslowa - w koncu zalezy im, zebym posluchal (z
oficjalnego profilu) i kupil potem plyte, czy im nie zalezy?



Widocznie im nie zależy, żeby polaczki słuchały. Mają prawo ograniczyć
transmisję swoich utworów regionalnie.


W koncu taki klip to jerst reklama produktu.



Niby jakiego? Taki klip to jest chroniony prawem utwór, którego
rozpowszechnianie się licencjonuje a kopie sprzedaje. To jest produkt a nie
jego reklama.


Wszyscy chca pokazywac swoje
reklamy kazdemu, wciskajac je nawewt do lodowki.



Reklamy to się wyświetla wokół klipu. Kierowane do regionalnych odbiorców,
opłacone przez regionalnych reklamodawców. Nikt nie ma w tym żadnego
interesu, żeby oglądał je ktoś z innego kontynentu.


Na dystrybucję cudzych utworów trza mieć zezwolenie. Za co niby
miałby dystrybutor mający pozwolenie zostać pozwany i przez kogo?



Powod zawsze sie znadzie.



Ta jasne. Po to Sony lub inne EMI zezwoli jakiemuś iTunesowi lub Zunowi na
dystrybucję, żeby potem go bez powodu pozwać. Weź, ochłoń i pomyśl, w jakie
idiotyczne teorie spiskowe wierzysz.


- ja potrzebuję tylko tego utworu i chętnie zapłacę za niego 3 zł.



To proś autora\wydawcę o sprzedaż na iTunes lub w innej cyfrowej
formie. Albo nagraj sobie z radia.



No to nie wiem, czy bedzie legalne.



Ustawa nie zabrania.


Albo przegraj od kolegi.



A ile moge przgrac od kolegi zanim mnie wsadza za lamanie praw?



Ustawa wręcz zezwala.


Wysoka cena i niska
dostępność nie usprawiedliwiają łamania prawa ani wspierania
łamiących.



Jest jeszcze cos takiego jak nieposluszenstwo obywatelskie.



Obywatelskie nieposłuszeństwo to można wyrażać przeciw polityce państwa, a
nie przeciw polityce prywatnej firmy działającej na wolnym rynku. Nie podoba
się i za drogo? Możesz kupić u konkurencji. A ponoć tylu niezależnych
biednych artystów czeka na twoje zakupy z utęsknieniem, a ty się upierasz na
szmatławe drogie produkty znienawidzonych koncernów.


- nie chcę płacić 30 zł za ten utwór + 29 innych, które nie są mi
potrzebne i mnie nie interesują.



Ale autor chce żebyś zapłacił 30 zł za 30 utworów.



To nie autor chce. Uwierz. To korporacje chca.



Autora nikt do tej korporacji siłą nie zaciągnął ani nie przystawiał do
głowy pistoletu przy sprzedaży praw autorskich.


I to sie powinno
nazywac "sprzedaz wiazana" - to co jest zabronione w hipermarketach,



Album się powinien nazywać "sprzedaż wiązana"? Genialnie. W takim razie
nielegalne są kalendarze na cały rok, powinny być w sprzedaży pojedyncze
kartki na miesiące lub dnie nawet. No i zbiory opowiadań albo co gorsza
wierszy - tam mógłbyś dopiero zaszaleć z tym rozwiązywaniem sprzedaży.
Albumy fotograficzne to już w ogóle herezja, dozwolona powinna być sprzedaż
wyłącznie pocztówek, prawda?


czyli nie moze być tak, że "mozesz kupić szampon, pod warunkiem, że
kupisz tez suszarke do wlosow".



A czy widziałeś w którymś sklepie, żeby kupno płyty z muzyką było
uzależnione od zakupu odtwarzacza? Bo wtedy dopiero twoja nietrafiona
analogia miałaby jakiś znikomy sens.


Masz święte prawo nie
kupować utworów tego autora\wydawcy. A on ma święte prawo nie
sprzedawać pojedynczo, jak nie ma na to ochoty.



Autor nie sprzedaje. Korporacje to robią.



Właściciel praw autorskich lub osoba uprawniona. Może autor, może nie
autor - nieistotne.


Dla jego dobra oczywiscie. Dla 90% lub wiecej jego dobra.



To jest sprawa między nimi, a tobie guzik do tego. Kupowanie utworów
muzycznych to nie jest ani obowiązek ani przywilej tylko zwykła konsumpcyjna
zachcianka.




112
Data: 1 lut 2012, 04:38
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


Ależ one mają prawo sobie tkwić w jakiej erze tylko chcą.



Prosciej bedzie jak dolacza do amiszow.

"i kubus puchatek zamknal oczy i swiat znikl"


Nic nie
usprawiedliwia nielegalnego powielania i dystrybucji cudzych utworów.



Tak samo jak nic nie usprawiedliwia strategii "po trupach aby do celu"


o tyle nieal kazdy uzywa
internetu do roznych celow i jak tylko uslyszy cos, co sobie
przetlumaczy "zabierzemy ci internet i trafisz do wiezienia bez
procesu" - to reaguje jak reaguje. Wychodzi na ulice. Blokuje serwery.



No i potwierdziło się, że większość użytkowników internetu to kretyni,



wiekszosc ludzi to kretyni.

myslisz, ze "manifestanci" z 11/11/2011 co zrobili dym byli jacys
obczaskani, czemu maja dym robic i co to za data, swieto, ze takie
wazne, zeby dym wtedy zrobic?

na czele stoi lider lub liderzy i on kieruje ciemna masa.

w internecie prosciej sie zjednoczyc, umnowic i zaatakowac.



No są. Ściganie podróbek i nielegalnych dysrybutorów jest jednym z
przejawów tej ochrony.



Tylko, że nielegalnym dystrybutorem jest sie od "ilu"?



Wg obowiązującej w Polsce od kilkunastu lat ustawy? Już od jednego
utworu. I wystarczy go tylko powielić w celu rozpowszechnienia, to już
jest przestępstwo.



Jak i znikoma szkodliwosc spoleczna.

ACTA da pretekst do najazdu na chate za 1 udostepniony link.


Super.



Super az do przesady. Blokowanie sciezki dzwiekowej w filmie z wakacji
bo w tle leci przeboj zakrawa na silna paranoję.



Dura lex sed lex. W Polsce już od bodajże 1994.



No ale prawo jest po to, zeby je zmienic i dostosowac.


Blokowanie teledyskow "ten klip jest niedostepny w Twoim kraju"
zakrawa na chorobe umyslowa - w koncu zalezy im, zebym posluchal (z
oficjalnego profilu) i kupil potem plyte, czy im nie zalezy?



Widocznie im nie zależy, żeby polaczki słuchały. Mają prawo ograniczyć
transmisję swoich utworów regionalnie.



Oczywiscie, niech zabezpieczaja. Rzeczy niezaberzpieczone leza na
torentach.

Korporacje, maja dwie drogi - isc ku konsumentom, walczyc z
konsumentami. A teraz walcza z konsumentami i biadola jakie to piractwo
im szkody wyrzadza.




W koncu taki klip to jerst reklama produktu.



Niby jakiego?



Plyty CD artysty XXX? Ktos tu pisal o kretynach w internecie ostatnio
(bez urazy)


Taki klip to jest chroniony prawem utwór, którego


rozpowszechnianie się licencjonuje a kopie sprzedaje. To jest produkt a
nie jego reklama.



A ja uwazam, ze klip jest reklama plyty. Tak jak reklama duponawilzacza
w TV. Tez jest chroniona prawem autorskim.




Wszyscy chca pokazywac swoje
reklamy kazdemu, wciskajac je nawewt do lodowki.



Reklamy to się wyświetla wokół klipu. Kierowane do regionalnych
odbiorców, opłacone przez regionalnych reklamodawców. Nikt nie ma w tym
żadnego interesu, żeby oglądał je ktoś z innego kontynentu.



Z marketingu - pyta.




Na dystrybucję cudzych utworów trza mieć zezwolenie. Za co niby
miałby dystrybutor mający pozwolenie zostać pozwany i przez kogo?



Powod zawsze sie znadzie.



Ta jasne. Po to Sony lub inne EMI zezwoli jakiemuś iTunesowi lub Zunowi
na dystrybucję, żeby potem go bez powodu pozwać.



Równego sobie nie ruszą. Malego - co im szkodzi.



- ja potrzebuję tylko tego utworu i chętnie zapłacę za niego 3 zł.



To proś autora\wydawcę o sprzedaż na iTunes lub w innej cyfrowej
formie. Albo nagraj sobie z radia.



No to nie wiem, czy bedzie legalne.



Ustawa nie zabrania.



Ale jeszcze nie wiadomo co maja do powiedzenia amerykanie w swoim ACTA.
Moze to byc powielanie tresci (bo nagram, to powiele) ze szkoda dla ....
i tutaj wpisywac kolejno caly lancuszek glodnych opaslych brzuchow.




Albo przegraj od kolegi.



A ile moge przgrac od kolegi zanim mnie wsadza za lamanie praw?



Ustawa wręcz zezwala.



A potem sie zacznie "prosze udowodnic, ze te mp3 sa przegrane od kolegi,
od ktorego? ktore? no nic, mamy kolejnego - robimy mu najazd na chate"




Wysoka cena i niska
dostępność nie usprawiedliwiają łamania prawa ani wspierania
łamiących.



Jest jeszcze cos takiego jak nieposluszenstwo obywatelskie.



Obywatelskie nieposłuszeństwo to można wyrażać przeciw polityce państwa,



ACTA to wlasnie polityka panstwa - ups - korporacyjny nacisk na polityke
panstwa.



a nie przeciw polityce prywatnej firmy działającej na wolnym rynku.



No zrozumiales. a korporacje wlasnie chca zeby to rzady byly ich
poddanymi i za pomocva urzednikow, bez spraw sadowych, mozna bylo
rozstrzygac o winie konsumentow.


To nie autor chce. Uwierz. To korporacje chca.



Autora nikt do tej korporacji siłą nie zaciągnął ani nie przystawiał do
głowy pistoletu przy sprzedaży praw autorskich.



To poczytaj o wielu przypadklach, jak to ZAIKS domyslnie chroni kazdego
artyste, anwet jak ten NIE CHCE.




I to sie powinno
nazywac "sprzedaz wiazana" - to co jest zabronione w hipermarketach,



Album się powinien nazywać "sprzedaż wiązana"?



Skoro wydaja pojedyncze utwory na singlach, to caly album jest zebranym
do kupy zbiorem singli i zapychaczy.


czyli nie moze być tak, że "mozesz kupić szampon, pod warunkiem, że
kupisz tez suszarke do wlosow".



A czy widziałeś w którymś sklepie, żeby kupno płyty z muzyką było
uzależnione od zakupu odtwarzacza?



iTunes?


Dla jego dobra oczywiscie. Dla 90% lub wiecej jego dobra.



To jest sprawa między nimi, a tobie guzik do tego. Kupowanie utworów
muzycznych to nie jest ani obowiązek ani przywilej tylko zwykła
konsumpcyjna zachcianka.



A muzyka jest dobrem kultury, nawet jesli pop-kultury. I wielu ludziom
sie nie podoba, ze korporacje placza, jacy ci artysci sa biedni (przez
piratow oczywiscie) a najwiekszy rabunek na artyscie dokonuja wlasnie te
same korporacje.

Polityka rabunkowa silniejszego.

Muzyka bylaby tansza i znikloby piractwo, gdyby nie zachlannosc korporacji.

Benzyna bylaby tansza a co za tym idzie zycie wszystkich nas, gdyby nie
zachlannosc fiskusa.

Z monopolkami i dyktowaniem warunkow przez silniejszych trzeba walczyc.


113
Data: 1 lut 2012, 12:54
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: =?iso-8859

Street Fighter" <"street.fighter <"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


Użytkownik Skrypëk napisał:


Ależ one mają prawo sobie tkwić w jakiej erze tylko chcą.



Prosciej bedzie jak dolacza do amiszow.



Nie tobie o tym decydować.


Nic nie
usprawiedliwia nielegalnego powielania i dystrybucji cudzych utworów.



Tak samo jak nic nie usprawiedliwia strategii "po trupach aby do celu"



A kto taką strategię uprawia? Niedoszły klient, któremu najnowsza piosenka
Britney się należy?


o tyle nieal kazdy uzywa
internetu do roznych celow i jak tylko uslyszy cos, co sobie
przetlumaczy "zabierzemy ci internet i trafisz do wiezienia bez
procesu" - to reaguje jak reaguje. Wychodzi na ulice. Blokuje
serwery.



No i potwierdziło się, że większość użytkowników internetu to
kretyni,



wiekszosc ludzi to kretyni.

myslisz, ze "manifestanci" z 11/11/2011 co zrobili dym byli jacys
obczaskani, czemu maja dym robic i co to za data, swieto, ze takie
wazne, zeby dym wtedy zrobic?

na czele stoi lider lub liderzy i on kieruje ciemna masa.

w internecie prosciej sie zjednoczyc, umnowic i zaatakowac.



Tak.


No są. Ściganie podróbek i nielegalnych dysrybutorów jest jednym z
przejawów tej ochrony.



Tylko, że nielegalnym dystrybutorem jest sie od "ilu"?



Wg obowiązującej w Polsce od kilkunastu lat ustawy? Już od jednego
utworu. I wystarczy go tylko powielić w celu rozpowszechnienia, to
już jest przestępstwo.



Jak i znikoma szkodliwosc spoleczna.



Czyli duża szkodliwość prywatna?


ACTA da pretekst do najazdu na chate za 1 udostepniony link.


Super.



Super az do przesady. Blokowanie sciezki dzwiekowej w filmie z
wakacji bo w tle leci przeboj zakrawa na silna paranoję.



Dura lex sed lex. W Polsce już od bodajże 1994.



No ale prawo jest po to, zeby je zmienic i dostosowac.



A nie łamać.

Natomiast zmiany muszą być rozsądne, uzasadnione i nie godzić w interesy
twórców. I nie ma znaczenia, czy jest nim uliczny bard czy wytwórnia - te
interesy są cenne i warte ochrony, a nie pragnienie ciemnego ludu do
korzystania z cudzej pracy za darmo bez zgody autora.
Co byś chciał poprawić? Żeby tzw. ustawowy dozwolony użytek osobisty
wyraźnie zezwalał na użycie utworu jak tło w niekomercyjnej produkcji
tudzież pseudodziennikarskiej relacji? To już nawet prawie jest dozwolone,
więc nad czymś takim faktycznie można się zastanowić.
Nic natomiast nie przemawia nad upoważnieniem kogokolwiek do nieuprawnionej
dystrybucji cudzych utworów.


Blokowanie teledyskow "ten klip jest niedostepny w Twoim kraju"
zakrawa na chorobe umyslowa - w koncu zalezy im, zebym posluchal (z
oficjalnego profilu) i kupil potem plyte, czy im nie zalezy?



Widocznie im nie zależy, żeby polaczki słuchały. Mają prawo
ograniczyć transmisję swoich utworów regionalnie.



Oczywiscie, niech zabezpieczaja. Rzeczy niezaberzpieczone leza na
torentach.

Korporacje, maja dwie drogi - isc ku konsumentom, walczyc z
konsumentami.



Nie stać cię i dorabiasz komunistyczną ideologię?
Wysoka cena to nie jest walka z konsumentem tylko specyfika oferty. Masz
prawo nie skorzystać.


A teraz walcza z konsumentami i biadola jakie to
piractwo im szkody wyrzadza.



Bo wyrządza, jak ktoś dystrybuuje nie odprowadzając należnego honorarium.
Z konsumentem nikt nie walczy, konsument dobrowolnie wspiera złodziei i
generuje straty koncernom zamiast pójść ze swym portfelem do konkurencji.
A dlaczego konsument-kretyn tak robi? Bo on wcale nie ma zamiaru płacić ani
złotówki. Więc wybiera "okradanie" bogatych, by sobie czyn usprawiedliwić
myślą janosikową. A teraz kiedy koncerny domagająsię skutecznej możliwości
ochrony, konsument-kretyn protestuje, bo tak się przyzwyczaił do
bezkarności, że mu się ona myli z wolnością.


W koncu taki klip to jerst reklama produktu.



Niby jakiego?



Plyty CD artysty XXX?



Orly? A film w telewizorze jest reklamą płyty z flmem?


Taki klip to jest chroniony prawem utwór, którego
rozpowszechnianie się licencjonuje a kopie sprzedaje. To jest
produkt a nie jego reklama.



A ja uwazam, ze klip jest reklama plyty.



Wydaje ci się.
Tak jak i lud powszechnie uważa, że ukraść bogatemu to nic złego.


Wszyscy chca pokazywac swoje
reklamy kazdemu, wciskajac je nawewt do lodowki.



Reklamy to się wyświetla wokół klipu. Kierowane do regionalnych
odbiorców, opłacone przez regionalnych reklamodawców. Nikt nie ma w
tym żadnego interesu, żeby oglądał je ktoś z innego kontynentu.



Z marketingu - pyta.



Co? A po co mają Polaczki oglądać hamerykańskie reklamy? A po co ma
amerykański reklamodawca płacić za wyświetlanie w Europie? No po co?


Na dystrybucję cudzych utworów trza mieć zezwolenie. Za co niby
miałby dystrybutor mający pozwolenie zostać pozwany i przez kogo?



Powod zawsze sie znadzie.



Ta jasne. Po to Sony lub inne EMI zezwoli jakiemuś iTunesowi lub
Zunowi na dystrybucję, żeby potem go bez powodu pozwać.



Równego sobie nie ruszą. Malego - co im szkodzi.



Aha, znaczy lud swoje bandyckie zwyczaje projektuje na producentów, by sobie
usprawiedliwić ich okradanie.


- ja potrzebuję tylko tego utworu i chętnie zapłacę za niego 3 zł.



To proś autora\wydawcę o sprzedaż na iTunes lub w innej cyfrowej
formie. Albo nagraj sobie z radia.



No to nie wiem, czy bedzie legalne.



Ustawa nie zabrania.



Ale jeszcze nie wiadomo co maja do powiedzenia amerykanie w swoim
ACTA.



Dokładnie wiadomo. Wystarczy przeczytać.


Moze to byc powielanie tresci



Na własny użytek w domu wolno. Żadna srACTA tego nie zmieni.


Albo przegraj od kolegi.



A ile moge przgrac od kolegi zanim mnie wsadza za lamanie praw?



Ustawa wręcz zezwala.



A potem sie zacznie "prosze udowodnic, ze te mp3 sa przegrane od
kolegi, od ktorego? ktore?



Ale co to niby za scenka rodzajowa? Kto i z jakiej okazji takie pytania
miałby zadawać?


Wysoka cena i niska
dostępność nie usprawiedliwiają łamania prawa ani wspierania
łamiących.



Jest jeszcze cos takiego jak nieposluszenstwo obywatelskie.



Obywatelskie nieposłuszeństwo to można wyrażać przeciw polityce
państwa,



ACTA to wlasnie polityka panstwa - ups - korporacyjny nacisk na
polityke panstwa.



Jasne, a ty Janosik jesteś. Wynoś towary z prywatnych sklepów za pazuchą -
przyłapany krzycz o nieposłuszeństwie obywatelskim.


a nie przeciw polityce prywatnej firmy działającej na wolnym rynku.



No zrozumiales. a korporacje wlasnie chca zeby to rzady byly ich
poddanymi i za pomocva urzednikow, bez spraw sadowych, mozna bylo
rozstrzygac o winie konsumentow.



I dzieci i zabiorą i oddadzą pedałom do adopcji. A następne abortują i
przerobią na macę.


To nie autor chce. Uwierz. To korporacje chca.



Autora nikt do tej korporacji siłą nie zaciągnął ani nie przystawiał
do głowy pistoletu przy sprzedaży praw autorskich.



To poczytaj o wielu przypadklach, jak to ZAIKS domyslnie chroni
kazdego artyste, anwet jak ten NIE CHCE.



Co to ma do rzeczy?


I to sie powinno
nazywac "sprzedaz wiazana" - to co jest zabronione w hipermarketach,



Album się powinien nazywać "sprzedaż wiązana"?



Skoro wydaja pojedyncze utwory na singlach, to caly album jest
zebranym do kupy zbiorem singli i zapychaczy.



To jest tylko twoja nieuprawniona opinia.
Na punkcie albumów zdjęciowych, kalendarzy, tomików poezji lub seriali na
DVD masz podobne kompleksy?


czyli nie moze być tak, że "mozesz kupić szampon, pod warunkiem, że
kupisz tez suszarke do wlosow".



A czy widziałeś w którymś sklepie, żeby kupno płyty z muzyką było
uzależnione od zakupu odtwarzacza?



iTunes?



Co iTunes? Na iTunes nie kupuje się ani płyt ani odtwarzaczy.


Dla jego dobra oczywiscie. Dla 90% lub wiecej jego dobra.



To jest sprawa między nimi, a tobie guzik do tego. Kupowanie utworów
muzycznych to nie jest ani obowiązek ani przywilej tylko zwykła
konsumpcyjna zachcianka.



A muzyka jest dobrem kultury, nawet jesli pop-kultury.



Każdy kilogram obywatela szczególnym dobrem narodu. Matko pamiętaj, dziecko
twój skarb.


I wielu ludziom
sie nie podoba, ze korporacje placza, jacy ci artysci sa biedni (przez
piratow oczywiscie)



No a przez kogo, skoro chcesz korzystać a nie chcesz płacić? Niezależni
artyści klepią biedę, a ty nadal piracisz Britney.


a najwiekszy rabunek na artyscie dokonuja wlasnie
te same korporacje.



To jest sprawa między nimi a tobie nic do tego.


Muzyka bylaby tansza i znikloby piractwo, gdyby nie zachlannosc
korporacji.



Gówno prawda, gdy konsument chce mieć za darmo a przeceniona lub
"alternatywna" muzyka go wcale nie interesuje.


Benzyna bylaby tansza a co za tym idzie zycie wszystkich nas, gdyby
nie zachlannosc fiskusa.



Muzyka to nie benzyna. Wscale kupować nie musisz, możesz włączyć radio.
Druga sprawa: możesz kupować tańszą muzykę, ale dobrowolnie tego nie robisz.


Z monopolkami i dyktowaniem warunkow przez silniejszych trzeba
walczyc.



Póki nie zaczniesz kupowa u konkurencji, póty będą trwały "monpolki",
niedoszły janosiku.



114
Data: 1 lut 2012, 16:27
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


Street Fighter" <"street.fighter <"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


Użytkownik Skrypëk napisał:


Ależ one mają prawo sobie tkwić w jakiej erze tylko chcą.



Prosciej bedzie jak dolacza do amiszow.



Nie tobie o tym decydować.



Nie decyduje. Sugeruje.


No ale prawo jest po to, zeby je zmienic i dostosowac.



A nie łamać.



Powiedz to lekarzom, górnikom czy komus tam jeszcze, ktorzy lamaniem
prawa wywolali taki nacisk, ze prawo zmieniono i to biegusiem.


Natomiast zmiany muszą być rozsądne, uzasadnione i nie godzić w interesy
twórców.



Czyli na chwile obecna zmiany nie sa potrzebne.


I nie ma znaczenia, czy jest nim uliczny bard czy wytwórnia -
te interesy są cenne i warte ochrony, a nie pragnienie ciemnego ludu do
korzystania z cudzej pracy za darmo bez zgody autora.



Wlasciwie to zgoda jest potrzebna od korporacji. Bo nawet jak autor
pozwoli to nic to nie zmienia...


Co byś chciał poprawić?



Nic. Albo niewiele. Ale ACTA nic w tym nie wniesie.


Żeby tzw. ustawowy dozwolony użytek osobisty
wyraźnie zezwalał na użycie utworu jak tło w niekomercyjnej produkcji
tudzież pseudodziennikarskiej relacji? To już nawet prawie jest
dozwolone, więc nad czymś takim faktycznie można się zastanowić.



Tylko to jest kierunek calkiem przeciwny niz ACTA.


Nic natomiast nie przemawia nad upoważnieniem kogokolwiek do
nieuprawnionej dystrybucji cudzych utworów.



Tylko trzeba okreslic granice, czytelnie i jasno. A ACTA tego nie
okresla, wrzucajac do worka z "przestepcami" i tego co masowo handluje
nieswoim towarem, jak i tego co sobie wrzuci muzę do video z tanczacym
kotkiem.


Oczywiscie, niech zabezpieczaja. Rzeczy niezaberzpieczone leza na
torentach.

Korporacje, maja dwie drogi - isc ku konsumentom, walczyc z
konsumentami.



Nie stać cię i dorabiasz komunistyczną ideologię?



Nie. Nie dorabiam. Stac mnie. ;P


Wysoka cena to nie jest walka z konsumentem tylko specyfika oferty. Masz
prawo nie skorzystać.



Niepokazanie mi z oficjalnego profilu na YT oficjalnej piosenki
promujacej oficjalna plyte uwazam za "walke z konsumentem".


A teraz kiedy koncerny domagająsię
skutecznej możliwości ochrony,



Ale po co? Przeciez maja skuteczna mozliwosc ochrony. Mamy stosowne
przepisy i ustawy.

Koncerny domagaja sie "bezprawia" - chca, bez decyzji sadu i procesu
miec mozliwosci niczym organy scigania.


konsument-kretyn protestuje, bo tak się
przyzwyczaił do bezkarności, że mu się ona myli z wolnością.



Ale konsument sciagajacy muzyke dalej jest niewinny, bo tak stanowi
prawo. ACTA zamiast skupic sie na walce z organizacjami przestepczymi,
bo tak mozna nazwac tych co udostepniaja masowo "skradzione" dziela,
skupia si ena tym, zeby mozna bylo kazdego oskarzyc o zlodziejstwo i do
tego ominac sąd.




W koncu taki klip to jerst reklama produktu.



Niby jakiego?



Plyty CD artysty XXX?



Orly? A film w telewizorze jest reklamą płyty z flmem?



A klip utworu jest odpowiednikiem klipów z calej plyty?


Taki klip to jest chroniony prawem utwór, którego
rozpowszechnianie się licencjonuje a kopie sprzedaje. To jest
produkt a nie jego reklama.



A ja uwazam, ze klip jest reklama plyty.



Wydaje ci się.



Nie.


Tak jak i lud powszechnie uważa, że ukraść bogatemu to nic złego.



Zwlaszcza, ze pobranie np. mp3 nie powoduje ze znika ona komus innemu.
No harm done.


Reklamy to się wyświetla wokół klipu. Kierowane do regionalnych
odbiorców, opłacone przez regionalnych reklamodawców. Nikt nie ma w
tym żadnego interesu, żeby oglądał je ktoś z innego kontynentu.



Z marketingu - pyta.



Co? A po co mają Polaczki oglądać hamerykańskie reklamy?



Dobre pytanie. To albo jestesmy globalna wioska, albo nie jestesmy. JAk
nie jestesmy - to tym bardziej nie widze sensu ACTA. Bo po co? KAzdy
niech sie otoczy firewallem :) Zwlaszcza USA.


A po co ma
amerykański reklamodawca płacić za wyświetlanie w Europie? No po co?



LOL. Jednak pyta z marketingu ;)


A potem sie zacznie "prosze udowodnic, ze te mp3 sa przegrane od
kolegi, od ktorego? ktore?



Ale co to niby za scenka rodzajowa? Kto i z jakiej okazji takie pytania
miałby zadawać?



Zapytaj wszystkich tych, co im zrobiono bezpodstawny najazd na chate za
udostepnienie linku na forum.


To poczytaj o wielu przypadklach, jak to ZAIKS domyslnie chroni
kazdego artyste, anwet jak ten NIE CHCE.



Co to ma do rzeczy?



To znaczy,z e koncerny dla dobra nas wszystkich ca sprawowac kontrole,
czy tego autor chce, czy nie chce.

Dlatego nie mozna im pozwalac na coraz wieksza wladze.


I wielu ludziom
sie nie podoba, ze korporacje placza, jacy ci artysci sa biedni (przez
piratow oczywiscie)



No a przez kogo, skoro chcesz korzystać a nie chcesz płacić? Niezależni
artyści klepią biedę, a ty nadal piracisz Britney.


a najwiekszy rabunek na artyscie dokonuja wlasnie
te same korporacje.



To jest sprawa między nimi a tobie nic do tego.



Mnie do tego troche jednak jest, napisalem co juz chyba sto razy ;)


Muzyka bylaby tansza i znikloby piractwo, gdyby nie zachlannosc
korporacji.



Gówno prawda, gdy konsument chce mieć za darmo a przeceniona lub
"alternatywna" muzyka go wcale nie interesuje.


Benzyna bylaby tansza a co za tym idzie zycie wszystkich nas, gdyby
nie zachlannosc fiskusa.



Muzyka to nie benzyna. Wscale kupować nie musisz, możesz włączyć radio.



Benzyny tez nie musisz kupowac. Mozesz jezdzic autobusem. Ale autobus
tez na bernzynę. Bilety wiec coraz drozsze.


Z monopolkami i dyktowaniem warunkow przez silniejszych trzeba
walczyc.



Póki nie zaczniesz kupowa u konkurencji



nie ma konkurencji. Korporacje maja monopol na artyste.

115
Data: 1 lut 2012, 20:02
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-01-31 21:41, Skrypëk pisze:


the_foe wrote:


W dniu 2012-01-28 02:07, Skrypëk pisze:


Skąd niby wydumałeś, że autor nie ma prawa do zapłaty za
rozpowszechnianie w publicznej witrynie internetowej?



nie napisalem nic o rozpowszechnianiu. Nie obchodzi mnie ze YT
zbankrutuje bo wlasciciele PA skasuje ich solennie za nieuprawnione
rozpowszechnianie. Ode mnie, za ogladanie takich tresci Autor nie ma
prawa zadac zaplaty.



A ktoś od ciebie żąda?



TY
"A jak ty to nazywasz, jak bez zgody uprawnionej osoby korzystasz za
darmo z czegoś płatnego? Zamiast "kradzież" można użyć słowa "na gapę",
jeśli to uspokaja twoje sumienie. Korzystanie z komunikacji bez
uiszcznia opłaty za przejazd ty pewnie uważasz za objaw sprytu i
zaradności życiowej. "


--
the_foe

116
Data: 2 lut 2012, 09:06
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Marcin N <

W dniu 2012-02-01 12:54, Skrypëk pisze:



Z konsumentem nikt nie walczy, konsument dobrowolnie wspiera złodziei i
generuje straty koncernom zamiast pójść ze swym portfelem do konkurencji.
A dlaczego konsument-kretyn tak robi? Bo on wcale nie ma zamiaru płacić
ani złotówki.



Czy kopiując z Youtuba wspieram złodziei? Czy jeśli widzę na legalnym
portalu coś, co mogę użyć, to okradam koncern?

117
Data: 2 lut 2012, 09:15
Temat:

Autor: Marcin N <

W dniu 2012-01-31 21:43, Skrypëk pisze:


Ale o co chodzi? Czy z powodu ACTA Ktoś mnie oskarży, że to nie ja
nagrałem moim telefonem film o moim kocie? O co wam paranoikom chodzi?



Nie. Ty umieścisz na blogu linka do tego filmu z kotkiem, bo kumpel ci
go dał twierdząc, że to on jest autorem. Tymczasem autorem okaże się na
przykład Warner Bross. I co? I jesteś przestępcą, którego operator ma
obowiązek odciąć od internetu, a odpowiednie służby przykładnie Cię ukarzą.

Taki właśnie jest zamysł ACTA.

118
Data: 2 lut 2012, 12:59
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-02-02 09:15, Marcin N pisze:


W dniu 2012-01-31 21:43, Skrypëk pisze:


Ale o co chodzi? Czy z powodu ACTA Ktoś mnie oskarży, że to nie ja
nagrałem moim telefonem film o moim kocie? O co wam paranoikom chodzi?



Nie. Ty umieścisz na blogu linka do tego filmu z kotkiem, bo kumpel ci
go dał twierdząc, że to on jest autorem. Tymczasem autorem okaże się na
przykład Warner Bross. I co? I jesteś przestępcą, którego operator ma
obowiązek odciąć od internetu, a odpowiednie służby przykładnie Cię ukarzą.

Taki właśnie jest zamysł ACTA.



Odciecia od Internetu nie ma w ACTA. Bylo w pierwotnej wersji ale
zostalo usuniete bo USA balo sie ze UE tego nie przelknie.
Zagrozenie jest realne o czym mowi nawet szef GIODO. Po wejsciu w zycie
ACTA wlasciciel praw autorskich (a takze patentow czy zastrzezonych
marek, fraz itp) a w praktyce takze sluzby wspomagajace przestrzegania
prawa wlascicieli, beda mieli prawo do niezwlocznego i bez udzialu
podejrzanego "naruszyciela" zabiezpieczenia dowodow. Glownym celem jest
imie i naziwsko naruszyciela - inne dowody w Internecie sa mniej lub
bardziej publiczne. Bez zmiany prawa o ochoenie danych osobowych polskie
sady dostana lawine wnioskow dla ktorych beda tylko notariuszem bo ACTE
bedzie sie stosowalo bezposrednio. Wymusi to zmiena prawa o ochronie
danych osobowych w ktorych polski provider bedzie udzielal neizbednych
informacji organom scigania stronie ACTA PEZPOSREDNIO. Jak interpolouje
szef GIODO powstanie centralny urzad posredniczacy danymi osobowymi w
obrebie ACTA. W praktyce oznacza to, ze sluzby USA, FBI, a takze nie
badzmy naiwni: NSA, CIA, wywiad wosjkowy itd, po naszym wpisie na np.
forum, czy grupie beda OD RAZU wiedzieli kto dokladnie i co napisal.

--
the_foe

119
Data: 2 lut 2012, 14:31
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik Marcin N napisał:


W dniu 2012-02-01 12:54, Skrypëk pisze:



Z konsumentem nikt nie walczy, konsument dobrowolnie wspiera złodziei i
generuje straty koncernom zamiast pójść ze swym portfelem do konkurencji.
A dlaczego konsument-kretyn tak robi? Bo on wcale nie ma zamiaru płacić
ani złotówki.



Czy kopiując z Youtuba wspieram złodziei? Czy jeśli widzę na legalnym
portalu coś, co mogę użyć, to okradam koncern?



Nie, jesli zweryfikowales, czy material udostepniono zgodnie z prawem :o)


120
Data: 2 lut 2012, 14:57
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Marcin N <

W dniu 2012-02-02 14:31, Street Fighter pisze:


Czy kopiując z Youtuba wspieram złodziei? Czy jeśli widzę na legalnym
portalu coś, co mogę użyć, to okradam koncern?



Nie, jesli zweryfikowales, czy material udostepniono zgodnie z prawem :o)



Skąd taki pomysł, że to mój obowiązek?
Skoro jest na legalnym portalu - zakładam, że to ten portal weryfikował,
co trzeba.

121
Data: 2 lut 2012, 15:53
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik Marcin N napisał:


W dniu 2012-02-02 14:31, Street Fighter pisze:


Czy kopiując z Youtuba wspieram złodziei? Czy jeśli widzę na legalnym
portalu coś, co mogę użyć, to okradam koncern?



Nie, jesli zweryfikowales, czy material udostepniono zgodnie z prawem :o)



Skąd taki pomysł, że to mój obowiązek?
Skoro jest na legalnym portalu - zakładam, że to ten portal weryfikował,
co trzeba.



No jak skad pomysl? Od koncernow i korporacji :) Strozem ich praw maja
byc wszyscy a oni maja miec wglad we wszystko - wlacznie w dene
dostawcow internetu - co kto sciaga i czy aby nie sciaga nielegalnych
tresci.

122
Data: 4 lut 2012, 11:42
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Smok Eusta

W dniu 02.02.2012 14:57, Marcin N pisze:
/../


Skąd taki pomysł, że to mój obowiązek?
Skoro jest na legalnym portalu - zakładam, że to ten portal weryfikował,
co trzeba.


Możesz se zakładać, co chcesz.

123
Data: 4 lut 2012, 19:38
Temat:

Autor: Street Fig

Użytkownik Skrypëk napisał:


Marcin N wrote:


W dniu 2012-01-31 21:43, Skrypëk pisze:


Ale o co chodzi? Czy z powodu ACTA Ktoś mnie oskarży, że to nie ja
nagrałem moim telefonem film o moim kocie? O co wam paranoikom
chodzi?



Nie. Ty umieścisz na blogu linka do tego filmu z kotkiem, bo kumpel ci
go dał twierdząc, że to on jest autorem. Tymczasem autorem okaże się
na przykład Warner Bross. I co?



I gówno. Ja nie umieściłem filmu tylko linka.



Co gorsza, z jutuba mozna wziac "embedded" film, i w sumie to gdzie on
jest? :) dane sa na jutubie, a obraz na teoim serwisie. I ciebie ukaraja
za "rozpowszechnianie" a jutuba nie... paranoja...

124
Data: 5 lut 2012, 09:06
Temat:

Autor: Piotr Komp

Skryp=C3=ABk wrote:


Street Fighter" <"street.fighter <"street.fighter"@amorki.pl> wrote:


U=C5=BCytkownik Skryp=C3=ABk napisa=C5=82:


Marcin N wrote:


W dniu 2012-01-31 21:43, Skryp=C3=ABk pisze:


Ale o co chodzi? Czy z powodu ACTA Kto=C5=9B mnie oskar=C5=BCy, =C5=


=BCe to nie ja


nagra=C5=82em moim telefonem film o moim kocie? O co wam paranoikom=




chodzi?



Nie. Ty umie=C5=9Bcisz na blogu linka do tego filmu z kotkiem, bo ku=


mpel


ci go da=C5=82 twierdz=C4=85c, =C5=BCe to on jest autorem. Tymczasem=


autorem oka=C5=BCe


si=C4=99 na przyk=C5=82ad Warner Bross. I co?



I g=C3=B3wno. Ja nie umie=C5=9Bci=C5=82em filmu tylko linka.



Co gorsza, z jutuba mozna wziac "embedded" film, i w sumie to gdzie on=




jest? :)


=20
Na jutubie.
=20


dane sa na jutubie, a obraz na teoim serwisie. I ciebie
ukaraja za "rozpowszechnianie" a jutuba nie... paranoja...


=20
Ale kto tak powiedzia=C5=82, =C5=BCe mnie ukarajo?



Niby nikt nie powiedzia=C5=82 otwarcie =C5=BCe ukaraj=C4=85, ale z tego c=
o twierdz=C4=85=20
paranoicy :) to brytyjskiego studenta skazano (i zamierza si=C4=99 wys=C5=
=82a=C4=87 do=20
USA) w=C5=82a=C5=9Bnie za linki, a TPB za torrenty. Nie za sam materia=C5=
=82, tylko za=20
"pomoc w udost=C4=99pnianiu".

--=20
Pozdrawiam,
Kompan.

"-Hi!" - lied the politician.

125
Data: 5 lut 2012, 17:21
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Remek

Użytkownik "Skrypëk" napisał:


Ani cywilnym. O co się właściwie próbujesz kłócić? Czy ty też się dałeś
nabrać, że to pustosłowie pt. ACTA zmienia polskie prawo? Bo prawda jest
taka, że nie zmienia ani trochę.



Tuskonaganiacz? ACTA nie zmienia żadnego prawa. Podpisanie tego porozumienia
może wymusić zmianę prawa w państwach sygnatariuszach. Jednak to jest
pryszcz. ACTA ma działać poza wszelkimi systemami prawa. Samo ma stanowić
prawo. Przeczytaj i może coś zrozumiesz.

Remek


126
Data: 5 lut 2012, 17:23
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Remek

Użytkownik "Skrypëk" napisał:


Wszczynane na wniosek pokrzywdzonego, dalej prowadzone z urzędu. To nie to
samo co oskarżenie prywatne.



Przestań się ośmieszać.

Remek


127
Data: 8 lut 2012, 01:31
Temat:

Autor: Smok Eusta

W dniu 02.02.2012 15:53, Street Fighter pisze:
/.../


No jak skad pomysl? Od koncernow i korporacji :) Strozem ich praw maja
byc wszyscy a oni maja miec wglad we wszystko - wlacznie w dene
dostawcow internetu - co kto sciaga i czy aby nie sciaga nielegalnych
tresci.



Pojechałem sobie ostatnio:
Głupotę tzw artystów czyli pisarzy, malarzy i innych podobnych muzyków
można nazywać przysłowiową. Myślą bowiem, że dzięki prawom autorskim
kaska będzie leciała za to co oni wytworzą. Otóż nic bardziej mylnego.
Porozmawiajmy teraz nie o tym, co już udało się wprowadzić ale o
zamysłach, które pozostają w cieniu nie stanowiąc zainteresowania mediów.
Weźmy takie pomysły, jak zastrzeganie wątków fabularnych. Mamy wątek:
wychodzi koleś z hotelu i idzie na plażę. Spotyka tam lufę i udaje się z
nią do kawiarni. Zastrzegamy sobie coś takiego i każdy, kto coś
podobnego wymyśli narusza własność intelektualną → złodziej. Kto te
wszystkie wątki pozastrzega? Koncerny. Drugim elementem układanki będzie
zastrzeganie wyrażeń, np.: „idę do pracy i widzę”. Każdy, kto napisze
coś takiego narusza własność intelektualną → złodziej. Trzeci element:
zastrzeganie bohaterów np.: „facet, biały, 2 ręce, 2 nogi z grzywką”.
Każdy, kto w utworze wprowadzi taką postać narusza własność itd...

http://www.fronda.pl/blogowisko/blog/miesiac/02/rok/2012/autor/smocze_opary

cd:

Takich zastrzeżeń będą miliony i nie da się napisać niczego bez
naruszenia własności. A kto będzie miał prawa własności intelektualnej?
Nie pisarze czy tam inni twórcy tylko koncerny. One sobie poradzą
poprzez wzajemne licencjonowanie. Pisarz jak będzie chciał pisać to
będzie musiał im się opłacać za licencje albo za grosze wysługiwać się
jako pracownik najemny, nie mając praw do swojej twórczości, która
będzie własnością intelektualną koncernu. Przypominam, że już obecnie
były próby zastrzegania sobie takich wypowiedzi jak „ciemność widzę” a
będzie gorzej.

Dlaczego tak się dzieje? Spece od własności krytykują społeczeństwo, że
nie wie o co chodzi, a społeczeństwo nie wie, bo nie tłumaczą mu w
zrozumiały sposób. Nie może bowiem wiedzieć, o co im chodzi naprawdę.
Dlatego ja tutaj podejmę trud wyjaśnienia podstawowych zagadnień w
przystępny sposób operując przypowieściami:

Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie człowiek i domaga się 200 zł za
sprzedany Ci telefon. Ale stwierdzasz, że nie kupowałeś żadnego telefonu
od niego i dlaczego masz płacić? No to on na to, że wystarczy 100 zł.

Tak właśnie działają koncerny. A teraz trudniejszy przykład pokazujący,
o co chodzi w licencjach. Na tyle trudny, że nie rozumieją go liczne
matoły z pl.pregierz:

Ludzie nawykli do kupowania samochodów, ale może tak być, że nikt im
auta nie sprzeda, a co najwyżej licencję. Sam koszt licencji będzie
nieduży ale trzeba będzie płacić producentowi (to ten szczególnie trudny
moment, matoły nie rozumieją, jaka jest różnica między kupowaniem paliwa
a płaceniem producentowi) za każdy przejechany kilometr. Dodatkowo
producent będzie miał duże źródło kasy za udzielenie prawa do jazdy we
weekendy, że wożenie pasażerów na tylnych siedzeniach, za prawo do
przyczepki, za możliwość wożenia chorych do szpitala itp. Właduje do
bagażnika trzysta kilo złomu i za usunięcie go też trzeba będzie
zapłacić. To ostatnie jest analogia do popularnej idei „płacenia za
możliwości”. Mówiąc wprost książka kosztuje np. 50 zł a ebook tyle samo.
A przecież koszty wytworzenia niższe, nie trzeba papieru, druku, wozić.
Ale właśnie dlatego że ebook lepszy to droższy, mimo że tańszy. Bo nie
zajmuje miejsca na półce, można setki ebooków wozić ze sobą w Kindlu,
łatwo cytować, zaznaczać fragmenty itp.

Kolejna przypowieść:

Wyobraźmy sobie, że aby udowodnić, że nie mamy kradzionych spodni musimy
posiadać przy sobie paragon i opakowanie, tak samo dla innych części
garderoby, pudełko na buty, kwitki na koszulę i sweter. Tak to działa
przy muzyce i programach. Grę można kupić w Saturnie czy Realu za 5 zł,
kto się będzie przejmował posiadaniem płytki do tego, mają ludzie tego
dziesiątki, przez lata się nagromadziło. Nie ogarniamy już tego. Tak
samo jest i z muzyką. Są księgi hipoteczne, ale ileż ludzie mają
mieszkań? Są dowody rejestracyjne samochodów, ale ileż ludzie mają
samochodów? Próba zastosowania hipoteki i rejestracji do długopisów
zakończyłaby się porażką.

Do przyczyn tego stanu rzeczy możemy zaliczyć próbę zahamowania postępu
technicznego. Koncerny medialne stają u progu zaniku w wyniku stosowania
nowych wynalazków, jak pendrajw i Internet. Podobnie kiedyś armatorzy
wozili ludzi przez Atlantyk transatlantykami, a tu pojawiły się
odrzutowce i transatlantyki poległy z nimi. Podobnie dyliżanse przegrały
z pociągiem. I armatorzy nie za bardzo przerzucili się na lotnictwo,
powstały nowe firmy lotnicze a statki poszły na aut. Podobnie koncerny
medialne nie bardzo chcą zarabiać, dostarczać ludziom towar, one chca
robić wszystko po staremu, czyli wozić ludzi dyliżansem. Symptomatycznym
przejawem zmian mentalności stał się tunel pod Kanałem La Manche. Miał
umożliwić komunikację szybszą i tańszą niż górą. Ale promy wymusiły
takie ograniczenia i ceny, żeby wcale nie było lepiej, bo inaczej
tradycyjni przewoźnicy by upadli. Ale skoro nie może być lepiej to po co
ten tunel było wiercić? Już jest tak dobrze że nie chcemy, żeby było
lepiej tylko boimy się, żeby z interesu nie wypaść. Dyliżansem wolimy
jechać niż pociągiem. Pociąg to 2 maszynistów + konduktor a żeby
porównywalną liczbę pasażerów przewieźć trzeba ze 40 woźniców i walka z
bezrobociem jest. Ekologia.

128
Data: 9 lut 2012, 10:50
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Seoman

Użytkownik "Marcin N" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jgdgmg$djg$1@news.task.gda.pl...


W dniu 2012-01-31 21:43, Skrypëk pisze:


Ale o co chodzi? Czy z powodu ACTA Ktoś mnie oskarży, że to nie ja
nagrałem moim telefonem film o moim kocie? O co wam paranoikom chodzi?


Nie. Ty umieścisz na blogu linka do tego filmu z kotkiem, bo kumpel ci go
dał twierdząc, że to on jest autorem. Tymczasem autorem okaże się na
przykład Warner Bross. I co? I jesteś przestępcą, którego operator ma
obowiązek odciąć od internetu, a odpowiednie służby przykładnie Cię ukarzą.



... ... ... i właśnie dlatego dla dobra autora trzeba skopiować za darmo
jego nową płytę z torrenta! Hurra!

Pozdrawiam,
Seoman


129
Data: 10 lut 2012, 09:49
Temat:

Autor: Smok Eusta

W dniu 09.02.2012 10:50, Seoman pisze:
/.../



... ... ... i właśnie dlatego dla dobra autora trzeba skopiować za darmo
jego nową płytę z torrenta! Hurra!


No tak jest zrobiony ten świat.


130
Data: 11 lut 2012, 04:27
Temat:

Autor: the_foe

W dniu 2012-02-09 10:50, Seoman pisze:



... ... ... i właśnie dlatego dla dobra autora trzeba skopiować za darmo
jego nową płytę z torrenta! Hurra!



a jak zostawisz na lawce 100 zl to czego sie spodziewasz?

--
the_foe

131
Data: 11 lut 2012, 05:37
Temat:

Re: Wojna z piractwem s? ię zaostrza?

Autor: rs

On Sat, 11 Feb 2012 04:27:29 +0100, the_foe wrote:


W dniu 2012-02-09 10:50, Seoman pisze:



... ... ... i w=B3a=B6nie dlatego dla dobra autora trzeba skopiowa=E6 =


za darmo


jego now=B1 p=B3yt=EA z torrenta! Hurra!



a jak zostawisz na lawce 100 zl to czego sie spodziewasz?



hmmm. no na pewno nie tego:
http://www.youtube.com/watch?v=3DmwMrQkxi9pA


132
Data: 11 lut 2012, 10:07
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik rs napisał:


On Sat, 11 Feb 2012 04:27:29 +0100, the_foe wrote:


W dniu 2012-02-09 10:50, Seoman pisze:



... ... ... i właśnie dlatego dla dobra autora trzeba skopiować za darmo
jego nową płytę z torrenta! Hurra!



a jak zostawisz na lawce 100 zl to czego sie spodziewasz?



hmmm. no na pewno nie tego:
http://www.youtube.com/watch?v=mwMrQkxi9pA



Ale ten eksperyment zawdziecza taki a nie inny efekt temu bialemu
obrysowi :):)

133
Data: 13 lut 2012, 11:39
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostr? za?

Autor: Seoman

Użytkownik "the_foe" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:jh4n70$e73$5@news.dialog.net.pl...


W dniu 2012-02-09 10:50, Seoman pisze:



... ... ... i właśnie dlatego dla dobra autora trzeba skopiować za darmo
jego nową płytę z torrenta! Hurra!


a jak zostawisz na lawce 100 zl to czego sie spodziewasz?



Ja na ten przykład znalazłem portfel z pieniędzmi na ulicy. Było kilkaset
złotych i wszystkie możliwe dokumenty. Oddałem policjantom, poczekałem
grzecznie, aż zgłoszą przełożonym przez radio. Spodziewałbym się, że inni
postąpią tak samo, ale ja może jakiś dziwny jestem.

Pozdrawiam,
Seoman


134
Data: 15 lut 2012, 20:49
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Poldek

rs wrote:


dodaj do tego drugi obieg filmow, ksiazek czy muzyki. tworca,
producent czy dystrybutor nic z tego nie ma, jednak jest to w 100%
legalne. sadze, ze tu liczy sie skala. MU stal sie po prostu za duzy,



Wydanie książki to stosunkowo tania sprawa w porównaniu z
wyprodukowaniem filmu. Producent filmu ryzykuje miliony dolarów w
przypadku filmu amerykańskiego, lub miliony złotych w przypadku filmu
polskiego.

135
Data: 15 lut 2012, 21:02
Temat:

Re: Wojna z piractwem się zaostrza?

Autor: Street Fig

Użytkownik Poldek napisał:


rs wrote:


dodaj do tego drugi obieg filmow, ksiazek czy muzyki. tworca,
producent czy dystrybutor nic z tego nie ma, jednak jest to w 100%
legalne. sadze, ze tu liczy sie skala. MU stal sie po prostu za duzy,



Wydanie książki to stosunkowo tania sprawa w porównaniu z
wyprodukowaniem filmu. Producent filmu ryzykuje miliony dolarów w
przypadku filmu amerykańskiego, lub miliony złotych w przypadku filmu
polskiego.



Im wieksze ryzyko, tym wiekszy zysk.

A do tego malo kto w filmowce mainstreamowej ryzykuje - znane nazwiska,
kolejna czesc wczesniejszego hitu, jakis skandal - gdzie tu ryzyko?

Nawet jak kolo grajacy glowna role w filmie umrze podczas krecenia t
film bardziej zyskuje niz traci.



Tematy powiązane z Wojna z piractwem =?UTF-8?B?c2nEmSB6YW9zdHJ6YQ==?=:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24