otopr.pl Grupy dyskusyjne Wychowanie szczeniaka

Wychowanie szczeniaka

1
Data: 18 kwiecień 2007, 07:21
Temat:

Wychowanie szczeniaka

Autor: Alturia

Witam
Czy ktoś mógłby mi polecić dobrą książkę o wychowaniu pieska, najlepiej od
szczeniaka. Przekopałam w domu bibliotekę, ale wszystkie książki o
wychowaniu psów zaczynają się u mnie od wieku 6 miesięcy (stare 20to letnie
książki), a ja mam takie niejasne wrażenie, że tego mojego malucha to już
by można było zacząć uczyć niektórych rzeczy, a nie chcę się do tego źle
zabrać.
Dodatkowo mam takie pytanie, jak nauczyć malucha, że jego pudełko do spania
jest pudełkiem do spania? Stosujemy usypianie, jak się obudzi w środku nocy
i raban robi, to uspokajanie głaskaniem i usypianie, no a jak już nic
innego nie pomoże, to zdecydowane "nie" w chwili kiedy szaleje. Pytam, bo
od czasu kiedy miałam ostatniego malucha minęło sporo czasu i byłam wtedy
jeszcze dzieckiem, więc wiele mogło mi umknąć.

Aha, jeszcze mały sukces, dzisiaj przetrwałyśmy pierwszą burzę w życiu Igi,
mała przespała ją snem ciągłym jednostajnie przyspieszonym, posapując i
pochrapując od czasu do czasu :) Całe szczęście, bo poprzedni pies jeśli
burza czy wystrzały były nagle znajdował się u sąsiada w samochodzie z
niedomkniętym oknem, bądź dwie ulice dalej u kogoś w domu...
--
Pozdrawiam - Alturia

2
Data: 18 kwiecień 2007, 09:09
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: jin

proszę

http://www.mentis.pl/98356-jak-wychowac-szczenie


--------------------------------------------------------
pozdrawiam
Marcin




Użytkownik "Alturia" napisał w wiadomości
news:cmmsufdjlw1r.15kdbtdq545e2$.dlg@40tude.net...


Witam
Czy ktoś mógłby mi polecić dobrą książkę o wychowaniu pieska, najlepiej od
szczeniaka. Przekopałam w domu bibliotekę, ale wszystkie książki o
wychowaniu psów zaczynają się u mnie od wieku 6 miesięcy (stare 20to
letnie
książki), a ja mam takie niejasne wrażenie, że tego mojego malucha to już
by można było zacząć uczyć niektórych rzeczy, a nie chcę się do tego źle
zabrać.
Dodatkowo mam takie pytanie, jak nauczyć malucha, że jego pudełko do
spania
jest pudełkiem do spania? Stosujemy usypianie, jak się obudzi w środku
nocy
i raban robi, to uspokajanie głaskaniem i usypianie, no a jak już nic
innego nie pomoże, to zdecydowane "nie" w chwili kiedy szaleje. Pytam, bo
od czasu kiedy miałam ostatniego malucha minęło sporo czasu i byłam wtedy
jeszcze dzieckiem, więc wiele mogło mi umknąć.

Aha, jeszcze mały sukces, dzisiaj przetrwałyśmy pierwszą burzę w życiu
Igi,
mała przespała ją snem ciągłym jednostajnie przyspieszonym, posapując i
pochrapując od czasu do czasu :) Całe szczęście, bo poprzedni pies jeśli
burza czy wystrzały były nagle znajdował się u sąsiada w samochodzie z
niedomkniętym oknem, bądź dwie ulice dalej u kogoś w domu...
--
Pozdrawiam - Alturia





3
Data: 18 kwiecień 2007, 09:27
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: ewarub

Alturia:


Czy ktos´ móg?by mi polecic´ dobra˛ ksia˛z˙ke˛ o wychowaniu pieska...



Moze zajrzyj tu:

http://www.wesolalapka.pl/component/option,com_weblinks/catid,2/Itemid,23/

Fajna strona bardzo fajnego czlowieka.
Szybko odpowiada na maile!

Ja jestem na etapie przygotowywania sie
na przybycie do domu zamowionego szczeniaczka.
Bedzie to bouvier, ktory narazie ma 3 tygodnie.
Juz zamowilam ksiazke *Pozytywne szkolenie psow*
i nieustannie grzebie w necie w poszukiwaniu
madrych rad, jak dobrze wychowac szczeniaczka.

Poglaskania dla Igi, a dla Ciebie zyczenia
powodzenia i wytrwalosci :-)

ewaR
+ sunia Pumeks + 2 koty

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

4
Data: 18 kwiecień 2007, 10:34
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: ewka

Użytkownik "Alturia" napisał w wiadomości
news:cmmsufdjlw1r.15kdbtdq545e2$.dlg@40tude.net...


Czy ktoś mógłby mi polecić dobrą książkę o wychowaniu pieska, najlepiej od
szczeniaka.



Jesli chodzi o ksiazke dotyczaca szczniaka to chyba jedna z lepszych jest
"Szczenie doskonale" Gwen Bailey.


Przekopałam w domu bibliotekę, ale wszystkie książki o
wychowaniu psów zaczynają się u mnie od wieku 6 miesięcy (stare 20to
letnie
książki), a ja mam takie niejasne wrażenie, że tego mojego malucha to już
by można było zacząć uczyć niektórych rzeczy, a nie chcę się do tego źle
zabrać.



Co do pozniejszych psich spraw, jak masz czas i ochote to polecam:
"Okiem psa"- John Fisher, "Zapomniany jezyk psow" - Fennel, no i moje i chyb
wielu ulubione pozycje autorki Mrzewinskiej: "Psim zdaniem", "Po obu koncach
smyczy", "Jak rozmawiac z psem". Prawde mowiac sama chyba sobie kupie, zeby
poczytac jeszcze raz, bo mi juz sporo umknelo, a warto miec takie ksiazki w
swojej biblioteczce. Niektore tytuly mozna kupic np. na allegro za pare
zlotych.


Dodatkowo mam takie pytanie, jak nauczyć malucha, że jego pudełko do
spania
jest pudełkiem do spania?



Hmm, ale chodzi o to jak mu pokazac, ze to jego miejsce, czy ze jak tam jest
to powinien spac? ;) Bo jesli to drugie to chyba nic na sile sie nie da :),
zdecydowane "nie" jest ok, a jesli to nie pomaga to po prostu ignorowac psa,
jak w nocy szaleje (pudelko powinno byc takie, zeby sie z niego nie
wydostal), jak bedziecie go glaskac to sie nauczy, ze mozna w ten sposob was
do siebie przyciagnac nawet w nocy :) to sa sprytne bestie.


Aha, jeszcze mały sukces, dzisiaj przetrwałyśmy pierwszą burzę w życiu
Igi,
mała przespała ją snem ciągłym jednostajnie przyspieszonym,



Ja jak byla burza to nawet specjalnie ze sczeniakiem tesciow szlam na dwor
sie bawic, zeby przyzywczajac od malucha do grzmotow i halasu, takie
szczenie jest bardzo ufne i jesli w tak mlodym wieku jego Pan czyli
autorytet pokaze, ze nie ma sie co bac, to przyzwyczai sie do wszystkiego,
jak juz bedziecie po szczepieniach to tez radze zastosowac takie metody.
Chodzenie na smyczy przy ruchliwej ulicy, najlepiej jeszcze swoim tonem
glosu i zachowaniem pokazac psu ze sie jest zadowolonym ;) Spotykanie duzych
psow itp.

--
pozdr,
ewka



5
Data: 18 kwiecień 2007, 14:20
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: Alturia

Dnia Wed, 18 Apr 2007 10:34:55 +0200, ewka napisał(a):


Hmm, ale chodzi o to jak mu pokazac, ze to jego miejsce, czy ze jak tam jest
to powinien spac? ;) Bo jesli to drugie to chyba nic na sile sie nie da :),
zdecydowane "nie" jest ok, a jesli to nie pomaga to po prostu ignorowac psa,
jak w nocy szaleje (pudelko powinno byc takie, zeby sie z niego nie
wydostal), jak bedziecie go glaskac to sie nauczy, ze mozna w ten sposob was
do siebie przyciagnac nawet w nocy :) to sa sprytne bestie.



Chciałabym ignorować, ale mam takich "kochanych" sąsiadów, że potrafią
zadzwonić na policję jak budzik będzie w nocy dzwonić, więc nie chcę nawet
myśleć co zrobią jak Iga będzie wrzeszczeć, a potrafi być głośna... :)

--
Pozdrawiam - Alturia

6
Data: 18 kwiecień 2007, 14:21
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: Alturia

Dnia Wed, 18 Apr 2007 14:20:31 +0200, Alturia napisał(a):


Chciałabym ignorować



Oczywiście zapomniałam dopisać... długo jej zajmie przyzwyczajenie się do
tego, że wypadałoby całą noc przespać? :)

--
Pozdrawiam - Alturia

7
Data: 18 kwiecień 2007, 14:37
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: ewka

Użytkownik "Alturia" napisał w wiadomości
news:d9in48dgkzke.yte81u7w4i4s$.dlg@40tude.net...


Dnia Wed, 18 Apr 2007 14:20:31 +0200, Alturia napisał(a):


Chciałabym ignorować



Oczywiście zapomniałam dopisać... długo jej zajmie przyzwyczajenie się do
tego, że wypadałoby całą noc przespać? :)



To juz chyba cechy indywidualne, ale stawiam na to ze jesli tak ja
uspokajacie to pewnie dluzej niestety. Poza tym sasiadami bym sie, az tak
nie przejmowala, trudno jak ktos ma male dziecko z kolka tez wrzeszczy po
nocach, takie uroki mieszkania w blokach, a policja?... :) Niech Cie nie
rozsmieszaja takim straszeniem, po pierwsze nie przyjezdzaja do takich
bzdurnych wezwan, po drugie nawet jak nawymyslaja i przyjedzie ta policja to
co najwyzej zapukaja i poprosza o spokoj, albo nawet popukaja sasiadom do
glowy jak zobacza, ze chodzi o taka sprawe.

Zachowania niepozadane trzeba ignorowac od szczeniecia, bo sie pies nauczy
jeczec na kazda zachcianke i w ten sposob zacznie wami zadzic, a znam takich
co dla swietego spokoju potrafia biegiem sie ubierac na spacerek, bo pies
piszczy juz. Stawiam na to, ze jak ja zaczniecie ignorowac to za kilka dni
nawet jak sie obudzi to nie bedzie tak dokazywac.

Sunia tesciow, tez na poczatku popiskiwala, bo przyzwyczaila sie spac z moja
suka, wtedy byl spokoj, a jak po miesiacu wrocilam do domu to musiala sie
nauczyc sama spac. Kilka nocy piszczala i potem byl spokoj. Potem jak juz
miala 3 miesiace to o 4 rano wstawala i ja wypuszczali na ogrodek na jakies
pol godzinki, a potem dostala jesc i znowu szla spac tak do 6.

--
pozdr,
ewka



8
Data: 20 kwiecień 2007, 10:03
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: Agata

Użytkownik "ewka" napisała:


Co do pozniejszych psich spraw, jak masz czas i ochote to polecam:
"Okiem psa"- John Fisher,



Mam mieszane uczucia co do tej książki. Fisher poleca min. siadanie na psim
legowisku, co ma utwierdzić psa w przekonaniu, że jesteśmy "alfą" i nam
wolno a jemu figa z makiem z kanapy. W innych pozycjach można przeczytać, że
legowisko dla psa ma być miejscem bezpiecznym, azylem. Czy to nie stoi w
sprzeczności? Gdy nasze psiko było malutkie a ja zielona jak trawka na
wiosnę bardzo ambitnie i z neofickim zapałem postanowiłam, z Fisherem w
ręku, zbudować prawidłowe relacje pomiędzy naszą córką a naszym psem. Fisher
poleca jedzenie przed psem (alfa je pierwsza), więc nasza puchata kuleczka
wpatrywała się żałosno-hipnotyzującym wzrokiem w córkę, której kazałam zjeść
na oczach psa chociaż kanapkę. Jadła i płakała. To samo było z powitaniami
po powrocie ze szkoły - psa trzeba przez chwilę ignorować (to Fisher czy
Fennel?) - płakał i on i córka. Po tygodniu doszłam do wniosku, że niczego
nie buduję tylko papram sprawę. Może źle go zrozumiałam (tzn. Fishera)?
Potem natknęłam się gdzieś w internecie na info, że i Fisher zaczął się
wycofywać z niektórych swoich poglądów. Bardzo żałuję, że nie zachowałam
linka do tej wiadomości, bo chętnie dowiedzialabym się czegoś więcej na ten
temat. Może ktoś coś wie?
Pozdrawiam, Agata



9
Data: 20 kwiecień 2007, 11:57
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: ewka

Użytkownik "Agata" napisał w wiadomości
news:e577d$462873d7$594c4f9d$30019@news.chello.pl...


Użytkownik "ewka" napisała:


Co do pozniejszych psich spraw, jak masz czas i ochote to polecam:
"Okiem psa"- John Fisher,



Mam mieszane uczucia co do tej książki. Fisher poleca min. siadanie na
psim legowisku, co ma utwierdzić psa w przekonaniu, że jesteśmy "alfą" i
nam wolno a jemu figa z makiem z kanapy.



Wiesz wszystko trzeba stosowac z umiarem, raczej malo jest ksiazek w ktorych
od a do z wszystko jest alfa i omega. Ja nigdy nie trzymalam sie sztywno
regul opisanych w ksiazkach, a raczej korzystalam z tamtych rad dopiero w
sytuacjach kiedy moje wlasne metody nie dzialaly.

Co do siadania na psim legowisku to i owszem siadam, klade sie tam czasami,
ale nie dlatego ze tak pisze w jakiejs ksiazce tylko ot tak, sunia wtedy
gapi sie na mnie co ja robie i pcha sie na mnie do srodka (do klatki z psim
legowiskiem :)). A i sunia wchodzi na kanape, jesli dostanie zaproszenie i
jest tam rozlozony kocyk. Czasem sama tarmosi kocyk do pokoju i wiadomo
wtedy, ze chce wejsc na kanape, bo wie ze bez kocyka nie wolno. To samo jest
z naszym lozkiem. Do kazdego psa trzeba dostosowac inne metody. Jesli moj
pies bylby bardzo dominujacy i bylby z tym problem w naszym "stadzie" to
wtedy nie byloby wejscia zadnego ani na kanape, ani lozko. A co do
sprzecznosci w zwiazku z azylem psim i naszym wchodzeniem, to przeciez my
nie jestesmy zagrozeniem dla psa wiec jak czasem siadziemy w jego legowisku
to mu sie nic nie dzieje.


postanowiłam, z Fisherem w ręku, zbudować prawidłowe relacje pomiędzy
naszą córką a naszym psem. Fisher poleca jedzenie przed psem (alfa je
pierwsza), więc nasza puchata kuleczka wpatrywała się
żałosno-hipnotyzującym wzrokiem w córkę, której kazałam zjeść na oczach
psa chociaż kanapkę. Jadła i płakała.



Ksiazka zawsze daje ogolny poglad na sprawe, trzeba psu pokazac po prostu ze
dziecko jest wazniejsze niz on, ale nie zawsze trzeba sie trzymac jedzenia
jako pierwsze, witania po czasie i wyjscia za drzwi pierwszemu. Pies jest
bystry widzi po Twoich reakcjach i zachowaniu, ze dziecko dla Ciebie jest
swiete, ale i psu tez nie mozna oszczedzac czulosci.

Badz co badz warto te ksiazki przeczytac, jesli ktos jest poczatkujacy, bo
przynajmniej ma jako takie pojecie o psim podejsciu do zycia.

--
pozdr,
ewka



10
Data: 20 kwiecień 2007, 14:45
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: Agata

Użytkownik "ewka" napisała:


Jesli moj pies bylby bardzo dominujacy i bylby z tym problem w naszym
"stadzie" to wtedy nie byloby wejscia zadnego ani na kanape, ani lozko.


Właśnie w moim odczuciu Fisher pisze w ten sposób, jakby każdy pies dyszał
pragnieniem objęcia przewodnictwa w stadzie i stąd moje wątpliwości, czy to
dobra książka dla początkujących (np. dla mnie). Człowiek się łapie za głowę
i woła: O Boże, nie jadłem przed psem, witałem się wylewnie, puszczałem go
przodem przez drzwi, to teraz trzeba zakasać rękawy i brać się do roboty, bo
inaczej pies zrobi z nami porządek! Plus te urocze zdjęcia ze
zniechęcającymi komentarzami - dwa maciupcie yorczki wystylizowane na
wilczych oponentów. Kolejny wróg rodziny - szczeniaczek ze sznurówką w
zębach, uśmiechnięty dalmatyńczyk czekający na swojego pana - źle, bo siedzi
wyżej i patrzy prosto w oczy. Są w ogóle takie psy, które nie patrzą swojemu
panu w oczy, zakładając, że to normalny kochający pan a one nie zostały
wcześniej przez kogoś skatowane? Może tam są bardzo cenne rady dla
właścicieli psów stwarzających problemy, ale przeciętnemu Kowalskiemu strach
zagląda w oczy, że sobie taką bestię sprowadził do domu ;-)


A co do sprzecznosci w zwiazku z azylem psim i naszym wchodzeniem, to
przeciez my nie jestesmy zagrozeniem dla psa wiec jak czasem siadziemy w
jego legowisku to mu sie nic nie dzieje.


Może być pewna sprzeczność jak do tego legowiska pakuje się dziecko na tyle
duże, że Fishera przeczyta, a na tyle małe, że empatia wobec zwierząt nie
jest jeszcze jego najmocniejszą stroną. To oczywiście nie jest argument -
rozumiem, o co Ci chodzi, ale dziecko też potrzebuje jasnych reguł
postępowania i wtedy trzeba wybrać - albo Fisher i wszyscy możemy mu się
wpakować do legowiska, albo odpuszczamy ten punkt programu i legowisko psa
jest tabu dla wszystkich.


Pies jest bystry widzi po Twoich reakcjach i zachowaniu, ze dziecko dla
Ciebie jest swiete, ale i psu tez nie mozna oszczedzac czulosci.


Oj widzi, ten mały łobuz widzi wszystko. Ile ja się rzeczy o sobie
dowiedzialam ;-)


Badz co badz warto te ksiazki przeczytac, jesli ktos jest poczatkujacy, bo
przynajmniej ma jako takie pojecie o psim podejsciu do zycia.


Mam taką książkę "Zwierzaki mają głos. Poznaj sekretny język psów i kotów"
Praca zbiorowa w tłumaczeniu z angielskiego Anny Redlickiej. W bardzo wielu
punktach jest zgodna z tym, co pisze Fisher ale jakoś tak to jest
przyjemniej podane, mniej konfrontacyjnie. Może czytał ją ktoś, kto bardziej
niż ja zna się na psich sprawach i mógłby zrecenzować na użytek mój i
Alturii?
Pozdrawiam, Agata



11
Data: 20 kwiecień 2007, 21:18
Temat:

Re: Wychowanie szczeniaka

Autor: ewka

Użytkownik "Agata" napisał w wiadomości
news:9d8e4$4628b5d2$594c4f9d$6727@news.chello.pl...


Użytkownik "ewka" napisała:


Jesli moj pies bylby bardzo dominujacy i bylby z tym problem w naszym
"stadzie" to wtedy nie byloby wejscia zadnego ani na kanape, ani lozko.




Właśnie w moim odczuciu Fisher pisze w ten sposób, jakby każdy pies dyszał
pragnieniem objęcia przewodnictwa w stadzie



No dlatego trzeba to brac przez pol, moja suka od poczatku jak ja mamy jest
ulegla bardzo, natomiast w towarzystwie psim to typ bardzo dominujacy wiec
nie trzeba jej bylo klarowac kto tu rzadzi, od razu wiedziala ze nie ma co.


dobra książka dla początkujących (np. dla mnie).



Dobra, ale trzeba to umiec odniesc do swojego psa, dobrze jest poczytac
kilka i porownac, umiec wybrac najbardziej wartosciowe wiadomosci.


A co do sprzecznosci w zwiazku z azylem psim i naszym wchodzeniem, to
przeciez my nie jestesmy zagrozeniem dla psa wiec jak czasem siadziemy w
jego legowisku to mu sie nic nie dzieje.




Może być pewna sprzeczność jak do tego legowiska pakuje się dziecko na
tyle duże, że Fishera przeczyta, a na tyle małe, że empatia wobec zwierząt
nie jest jeszcze jego najmocniejszą stroną.



My dzieci nie mamy wiec to u nas nie jest przerabiane teraz. Ale swego czasu
dziecko siostry TZ bywalo czesto w towarzystwie poprzedniej naszej suni,
robila bardzo wiele rzeczy, ktorych niby nie wolno, oczywiscie pomijajac
dokuczanie psu. Lezala na psie, na legowisku, brala jedzenie z miski itp.


Mam taką książkę "Zwierzaki mają głos. Poznaj sekretny język psów i kotów"
Praca zbiorowa w tłumaczeniu z angielskiego Anny Redlickiej.



Niestety nie znam tych tytulow.

--
pozdr,
ewka




Tematy powiązane z Wychowanie szczeniaka:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24