otopr.pl Grupy dyskusyjne Wyleczenie padaczki

Wyleczenie padaczki

1
Data: 2 sierpień 2004, 13:32
Temat:

Wyleczenie padaczki

Autor: WitekS

W 1993 miałem wypadek w pracy z winy zakłady pracy (otwarty uraz
czaszkowo-mózgowy). Rok później była operacja (plastyka ubytku kostnego -
prawy płat czołowy). Od tego czasu zaczęły się ataki epilepsji z drgawkami i
utratą świadomości. Takie ataki miałem do 1997 roku. W tym czasie leczyłem
się w poradni neuro-chirurgicznej i brałem leki przeciwpadaczkowe. W 2000
roku nastąpiło pierwsze "wyłączenie" nie kojażylem tego z padaczką, która
była dla mnie przykrym doświadczeniem. Podobna sytuacja zdarzyła się rok
później nie pamiętam dokładnie jak to się zaczyna ani kończy najłatwiej jest
mi to zauważyć gdy oglądam telewizję i lepię się na tym że brakuje mi kilku
minut. Początkowo myślałem że przysnąłem jednak jak twierdzą świadkowie oczy
miałem otwarte i pozostawałem w tej samej pozycji. W 2002 roku nie chciałem
już udawać że wszystko jest OK i poszedłem do poradni neurologicznej i
lekarz wysył mnie na tomografię komputerową (wykazała bliznę płynową
31x27x50) zacząłem brać TEGRETOL. W roku 2003 zostałem zwolniony z pracy w
której pracowałem jako telemonter. Ponieważ mój wypadek był spowodowany
niewłaściwą technologią pracy więc zakład zgodził się na warunki
dopuszczenia mnie do pracy pod warunkiem, że nie będzie to praca na
wysokości i z urządzeniami w ruchu (czyli praca typowa dla mojego wyuczonego
zawodu). Po zwolnieniu mnie z pracy mój stan zdrowia znacznie się pogorszył,
zawroty i bóle głowy nasiliły się mam także problemy z koncentracją. Okazało
się że o podjęciu pracy raczej nie mam mowy ponieważ praca w moim zawodzie
z padaczką jest niemożliwa a nawet w innym zawodzie każdy boi się ludzi z
padaczką.
Od roku toczy się sprawa w sądzie w sprawie przyznania mi renty wypadkowej
mam już opinie dwóch składów biegłych lekarzy sądowych: 1-szy neurolog,
neurochirurg, psychiatra, internista, 2-gi neurolog, neurochirurg,
psychiatra, internista, okulista, które są jednoznaczne - należy mi się
renta. Coraz gorzej widzę na prawe oko jest to spowodowane zwyrodnieniami w
siatkówce które mogą być następstwem wypadku.
Obecnie czekam na opinię biegłych czy mój obecny stan zdrowia jest wynikiem
wypadku przy pracy.
Na temat ZUS i kompetencji lekarzy orzeczników szkoda słów.

Mam takie oto pytania:
Czy można mówić o wyleczeniu z padaczki?
Czy makulopatia oka prawego może być spowodowana wypadkiem?
Czy postępujące problemy z koncentracją są wynikiem przyjmowania TEGRETOL-u
1-1-2 CR-200?
Czy blizna płynowa na mózgu może się powiększyć?

Bardzo będę wdzięczny za każdą informację.
Z góry dziękuję Witek



2
Data: 2 sierpień 2004, 14:05
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: Marek Bien

On Mon, 2 Aug 2004 13:32:46 +0200, WitekS wrote:


Mam takie oto pytania:
Czy można mówić o wyleczeniu z padaczki?



Tak, ale to delikatna sprawa.
Poza tym u ciebie nie mamy do czynienia z padaczką skrytopochodną, a
objawową, na tle uszkodzenia mózgu, a tu sytuacja wygląda nieco
inaczej...


Czy makulopatia oka prawego może być spowodowana wypadkiem?



Nie wiem.


Czy postępujące problemy z koncentracją są wynikiem przyjmowania TEGRETOL-u
1-1-2 CR-200?



Tegretol może upośledzać koncentrację. Jak zresztą sporo innych leków
przeciwpadaczkowych.


Czy blizna płynowa na mózgu może się powiększyć?



Blizna płynowa to "puste" miejsce po zniszczonej tkance mózgowej i jako
taka nie ma za bardzo jak rosnąć. Może się w pewien sposób powiększyć,
jeśli mózg zmniejszy swoją objetość - np w przypadku zaników korowo -
podkorowych, ktore poniekąd mogą być fizjologicznym objawem starzenia,
choć nie u wszystkich są jednakowo wyrażone (znaczy im bardziej używasz
mózgu, tym mniej on zanika), czy zaników na tle innym, niż
fizjologiczne.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Umieranie człowieka jest większym problemem dla osób pozostających
przy życiu, niż dla niego samego. /Tomasz Mann/

3
Data: 2 sierpień 2004, 17:21
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: WitekS


Tak, ale to delikatna sprawa.
Poza tym u ciebie nie mamy do czynienia z padaczką skrytopochodną, a
objawową, na tle uszkodzenia mózgu, a tu sytuacja wygląda nieco
inaczej...

A czy ma tu znaczenie miejsce urazu (prawy płat czołowy)?


"Sytuacja wygląda nieco inaczej" czyli że uszkodzenia są (ale nie muszą być)
nieodwracalne?



4
Data: 2 sierpień 2004, 18:12
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: Marek Bien

On Mon, 2 Aug 2004 17:21:51 +0200, WitekS wrote:


A czy ma tu znaczenie miejsce urazu (prawy płat czołowy)?



O tyle ma znaczenie, że zapewne wpływa w jakiś sposób na postac napadów,
ale poza tym niespecjalnie...


"Sytuacja wygląda nieco inaczej" czyli że uszkodzenia są (ale nie muszą być)
nieodwracalne?



Twoje uszkodzenie jest nieodwracalne na pewno.




W przypadku padaczki skrytopochodnej "uszkodzenie" jest niestwierdzalne
morfologicznie, a leki przeciwpadaczkowe mogą zahamować ewolucję ogniska
padaczkorodnego, a być może i doprowadzić do jego całkowitej regresji.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Problem nie w nauce, lecz w tym, jaki ludzie robią z niej użytek.
/Wilder Penfield/

5
Data: 2 sierpień 2004, 18:35
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: Marek Bien

On Mon, 2 Aug 2004 18:25:02 +0200, Ruua wrote:


mam pytanie - padaczka skroniowa, nabyta przy porodzie. nigdy objawow
rzucawkowych. raczej zwidy przy wyskokich temperaturach, rozkojarzenia,
zapominanie - brak pamieci krotkotrwalej. wiele lat brania ciezkich lekow i
juz od ponad 12 lat eeg wychodzi idealnie. czy tu mozna powiedziec o
wyleczeniu? czy eeg robione 1 x rocznie wystarczy?



Nie piszesz nic o napadach.
(Nie mam też pojęcia co masz na myśli pisząc o 'objawach rzucawkowych'
(o ile wiem, to rzucawka jest terminem gionekologiczno - położniczym),
czy o 'zwidach'.)

Padaczka = napady. Jeśli są napady - jest padaczka. Jeśli nie ma napadów
- nie ma. Jeśli coś z opisywanych przez Ciebie incydentów rozpoznano
jako napady - to padaczka jest.

Spoczynkowe EEG ma tu niezbyt duże znaczenie IMHO.

Mo i oczywiście najlepszą osobą do rozmowy na ten temat jest zawsze
lekarz prowadzący.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Umieranie człowieka jest większym problemem dla osób pozostających
przy życiu, niż dla niego samego. /Tomasz Mann/

6
Data: 2 sierpień 2004, 18:41
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: WitekS

Czy wobec tego "lekarz" orzecznik ma podstawy aby twierdzić że nic mi nie
jest?



7
Data: 2 sierpień 2004, 18:51
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: Marek Bien

On Mon, 2 Aug 2004 18:41:44 +0200, WitekS wrote:


Czy wobec tego "lekarz" orzecznik ma podstawy aby twierdzić że nic mi nie
jest?



Skoro twierdzi, to może i ma, Ja orzecznikiem nie jestem.

Pomijając wszystko inne - nie mam dostępu do żadnej dokumentacji, ani
też nie mam żadnych kompetencji, aby wypowiadać się wiążąco na ten
temat.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Umieranie człowieka jest większym problemem dla osób pozostających
przy życiu, niż dla niego samego. /Tomasz Mann/

8
Data: 2 sierpień 2004, 19:01
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: WitekS

Teraz to już nic nie rozumiem!
Skoro X-dziestu lekarzy wydaje jednoznaczą opinię a jedna pani orzecznik ją
podważa to chyna jest z nią coś nie tak. (Nie chodzi mi o wiąrzącą opinię)



9
Data: 2 sierpień 2004, 19:02
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: Marek Bien

On Mon, 2 Aug 2004 18:50:56 +0200, Ruua wrote:


Spoczynkowe EEG ma tu niezbyt duże znaczenie IMHO.


no tu nie bylo napadow, ale na 100 % lekarz orzekl padaczke skroniowa! jakie
inne badanie bys zalecil?



Jeśli lekarz stwierdził padaczkę to zapewne miał po temu powody.

Napad padaczkowy to nie tylko drgawki, przygryzienie jezyka, oddanie
moczu. Czasami pacjent w ogóle nie jest świadomy tego, ze ma napady.

Jeśli miał bym wątpliwoci co do tego, czy incydenty, które obserwuje się
u pacjenta są napadami, czy nie, to zastanawiał bym się nad skierowaniem
pacjenta do ośrodka dysponującego możliwością wykonania video-EEG (czyli
z możliwością oceny, czy w czasie obserwowanego i chorego incydentu
dochodzi do zmian w zapisie EEG). Ale to tylko teoretyczne rozważania
są.


Mo i oczywiście najlepszą osobą do rozmowy na ten temat jest zawsze
lekarz prowadzący.


no wlasnie nie ma. czlowiek dobrze sie czuje, eeg spoczynkowe wychodzi
dobrze. lekarze byli, ale w dziecinstwie. padaczke leczy neurolog?



Jeszcze raz napiszę: spoczynkowe EEG nie ma tu dużego znaczenia.
Spoczynkowe EEG pokazuje aktywność bioelektryczną mózgu w czasie
spoczynku. Owszem, w padaczce opisuje się pewne typowe zmiany w EEG, ale
u niektorych opacjentów może ich nie być, a także mogą one być obecne u
ludzi zupełnie zdrowych, czy też pacjentów z migreną, dla których
również są typowe.

Pisząc lekarz prowadzacy miałem na myśli lekarza prowadzacego leczenie
padaczki. Jak piszesz - robi to neurolog. Czyli osoba kompetentna. Z nim
najlepiej o tym porozmawiać.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Problem nie w nauce, lecz w tym, jaki ludzie robią z niej użytek.
/Wilder Penfield/

10
Data: 2 sierpień 2004, 19:08
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: Marek Bien

On Mon, 2 Aug 2004 19:01:49 +0200, WitekS wrote:


Teraz to już nic nie rozumiem!
Skoro X-dziestu lekarzy wydaje jednoznaczą opinię a jedna pani orzecznik ją
podważa to chyna jest z nią coś nie tak. (Nie chodzi mi o wiąrzącą opinię)



A co ja Ci mogę napisać?...

Chcesz znać moje prywatne zdanie? Jeśli w momencie dopuszczania do pracy
człowiek jest na tyle chory, że pracować nie może, a w momencie
występowania o rentę nagle okazuje się być zdrowy, to ktoś się tu
pomylił. Albo za pierwszym, albo za drugim razem.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Problem nie w nauce, lecz w tym, jaki ludzie robią z niej użytek.
/Wilder Penfield/

11
Data: 2 sierpień 2004, 19:29
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: WitekS

No to nie całkiem tak.
O dopuszczeniu albo nie decyduje podpis lekarza medycyny pracy.
Jak znam życie to wiem że każdy kto chce pracować zawsze powie, że jest
zdrowy!
Moim skromnym zdaniem to 1-no osobowe orzekanie o stanie zdrowia jest
"chore" tym bardziej, że orzecznik ma tym lepsze wyniki w pracy im wiecej
wniosków odrzuci (niestety).

Mój stan zdrowia tylko Pan potwierdza (albo nie) jako kolejny x "lekarz".



12
Data: 2 sierpień 2004, 19:41
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: Marek Bien

On Mon, 2 Aug 2004 19:29:05 +0200, WitekS wrote:


O dopuszczeniu albo nie decyduje podpis lekarza medycyny pracy.
Jak znam życie to wiem że każdy kto chce pracować zawsze powie, że jest
zdrowy!



A każdy lekarz medycyny pracy kilka razy się zastanowi, zanim dopuści do
pracy kogoś, kto może w tej pracy na skutek jego decyzji stracić resztę
zdrowia lub życie.

Resztę sobie dośpiewaj:)


Moim skromnym zdaniem to 1-no osobowe orzekanie o stanie zdrowia jest
"chore" tym bardziej, że orzecznik ma tym lepsze wyniki w pracy im wiecej
wniosków odrzuci (niestety).



Nie jestem pewny, czy 'wyniki' pracy orzecznika od tego właśnie
zależą...


Mój stan zdrowia tylko Pan potwierdza (albo nie) jako kolejny x "lekarz".



Będę pisał jak wcześniej, bo w usenecie Panów nie ma:)

Nie mogę się wypowiedzieć, potwierdzić czy zaprzeczyć, bo Cię nie
badałem i nie widziałem żadnych wyników badań. Na podstawie tego, co
napisałeś mogę sobie tylko spekulować.

Mogę napisać, że moim zdaniem pacjent, który w ciągu ostatnich 3 lat
miał choć jeden napad (a z Twojego postu IIRC wynika, ze tak było) -
nadal powinien być traktowany jak pacjent z padaczką, zwłaszcza, jeśli
nadal bierze leki.

Natomiast co do tego, czy pacjent z padaczką może pracować, czy nie, i
czy należy mu się renta, czy nie - ja wypowiadać się nie mogę, ponieważ
nie mam po temu kompetencji. Czym innym jest rozpoznanie medyczne, a
czym innym jego implikacje orzecznicze / prawne / whatever.

IMHO oczywiście.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Problem nie w nauce, lecz w tym, jaki ludzie robią z niej użytek.
/Wilder Penfield/

13
Data: 3 sierpień 2004, 13:43
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: WitekS



> O dopuszczeniu albo nie decyduje podpis lekarza medycyny pracy.
> Jak znam życie to wiem że każdy kto chce pracować zawsze powie, że jest
> zdrowy!
A każdy lekarz medycyny pracy kilka razy się zastanowi, zanim dopuści do
pracy kogoś, kto może w tej pracy na skutek jego decyzji stracić resztę
zdrowia lub życie.

Resztę sobie dośpiewaj:)



I tu jest paradoks bo orzecznik po 5-ciu minutach uzdrawia pacjęta i
twierdzie że jest zdolny...


> Moim skromnym zdaniem to 1-no osobowe orzekanie o stanie zdrowia jest
> "chore" tym bardziej, że orzecznik ma tym lepsze wyniki w pracy im


wiecej


> wniosków odrzuci (niestety).

Nie jestem pewny, czy 'wyniki' pracy orzecznika od tego właśnie
zależą...



Ano zeleżą właśnie od tego ile przyzna (albo nie) świadczeń to chyba
oczywiste, że ZUS jako pracodawca będzie zadowolony żeby wypłacać jak
najmniej świadczeń a orzecznik jako pracownik ZUS musi pracować na kożyść
swojego pracodawcy (inaczej będzie zwolniony a w kolejce czekają inni na
łatwy zarobek)


> Mój stan zdrowia tylko Pan potwierdza (albo nie) jako kolejny x


"lekarz".



Będę pisał jak wcześniej, bo w usenecie Panów nie ma:)



Przepraszan Panów i Panie...


Nie mogę się wypowiedzieć, potwierdzić czy zaprzeczyć, bo Cię nie
badałem i nie widziałem żadnych wyników badań. Na podstawie tego, co
napisałeś mogę sobie tylko spekulować.



Badało mnie już naście lekarzy jak nie dziesiąt i wszyscy są zgodni
(oczywiście oprócz orzecznika) stan zdrowia nie pozwala na pracę w wyuczonym
zawodzie. A żaden pracodawca nie chce pracownika z padaczką (niestety)


Mogę napisać, że moim zdaniem pacjent, który w ciągu ostatnich 3 lat
miał choć jeden napad (a z Twojego postu IIRC wynika, ze tak było) -
nadal powinien być traktowany jak pacjent z padaczką, zwłaszcza, jeśli
nadal bierze leki.
Natomiast co do tego, czy pacjent z padaczką może pracować, czy nie, i
czy należy mu się renta, czy nie - ja wypowiadać się nie mogę, ponieważ
nie mam po temu kompetencji. Czym innym jest rozpoznanie medyczne, a
czym innym jego implikacje orzecznicze / prawne / whatever.



Żaden ze znanych mi lekarzy nie chce wypowiadać się na temat orzeczników
(dziwne!?)



14
Data: 3 sierpień 2004, 18:17
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: Marek Bien

On Tue, 3 Aug 2004 18:09:07 +0200, Ruua wrote:


Napad padaczkowy to nie tylko drgawki, przygryzienie jezyka, oddanie
moczu. Czasami pacjent w ogóle nie jest świadomy tego, ze ma napady.



ale nie towarzyszy tego jakies pogorszenie samopoczucia?



Może jak najbardziej towarzyszyć. Ale pacjent może tego nie pamiętać.

[...]


czy ktos zna dobrego neurologa w wwie???



Niestety nikogo polecić nie mogę, bo nikogo osobiście nie znam. Ale
akurat w Warszawie mieści się Klinika Neurologii i Epileptologii CMKP -
dla padaczki w Polsce ośrodek jak by nie patrzeć referencyjny.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Umieranie człowieka jest większym problemem dla osób pozostających
przy życiu, niż dla niego samego. /Tomasz Mann/

15
Data: 9 sierpień 2004, 02:31
Temat:

Re: Wyleczenie padaczki

Autor: Jurgen

zalecam trepanacje czaszki i powolne wlewanie roztworu oryginalnej
PoloCocty o temperaturze 50stopni F.
Użytkownik "WitekS" napisał w wiadomości
news:cel8qd$mac$1@atlantis.news.tpi.pl...


W 1993 miałem wypadek w pracy z winy zakłady pracy (otwarty uraz
czaszkowo-mózgowy). Rok później była operacja (plastyka ubytku kostnego -
prawy płat czołowy). Od tego czasu zaczęły się ataki epilepsji z drgawkami


i


utratą świadomości. Takie ataki miałem do 1997 roku. W tym czasie leczyłem
się w poradni neuro-chirurgicznej i brałem leki przeciwpadaczkowe. W 2000
roku nastąpiło pierwsze "wyłączenie" nie kojażylem tego z padaczką, która
była dla mnie przykrym doświadczeniem. Podobna sytuacja zdarzyła się rok
później nie pamiętam dokładnie jak to się zaczyna ani kończy najłatwiej


jest


mi to zauważyć gdy oglądam telewizję i lepię się na tym że brakuje mi


kilku


minut. Początkowo myślałem że przysnąłem jednak jak twierdzą świadkowie


oczy


miałem otwarte i pozostawałem w tej samej pozycji. W 2002 roku nie


chciałem


już udawać że wszystko jest OK i poszedłem do poradni neurologicznej i
lekarz wysył mnie na tomografię komputerową (wykazała bliznę płynową
31x27x50) zacząłem brać TEGRETOL. W roku 2003 zostałem zwolniony z pracy w
której pracowałem jako telemonter. Ponieważ mój wypadek był spowodowany
niewłaściwą technologią pracy więc zakład zgodził się na warunki
dopuszczenia mnie do pracy pod warunkiem, że nie będzie to praca na
wysokości i z urządzeniami w ruchu (czyli praca typowa dla mojego


wyuczonego


zawodu). Po zwolnieniu mnie z pracy mój stan zdrowia znacznie się


pogorszył,


zawroty i bóle głowy nasiliły się mam także problemy z koncentracją.


Okazało


się że o podjęciu pracy raczej nie mam mowy ponieważ praca w moim


zawodzie


z padaczką jest niemożliwa a nawet w innym zawodzie każdy boi się ludzi z
padaczką.
Od roku toczy się sprawa w sądzie w sprawie przyznania mi renty wypadkowej
mam już opinie dwóch składów biegłych lekarzy sądowych: 1-szy neurolog,
neurochirurg, psychiatra, internista, 2-gi neurolog, neurochirurg,
psychiatra, internista, okulista, które są jednoznaczne - należy mi się
renta. Coraz gorzej widzę na prawe oko jest to spowodowane zwyrodnieniami


w


siatkówce które mogą być następstwem wypadku.
Obecnie czekam na opinię biegłych czy mój obecny stan zdrowia jest


wynikiem


wypadku przy pracy.
Na temat ZUS i kompetencji lekarzy orzeczników szkoda słów.

Mam takie oto pytania:
Czy można mówić o wyleczeniu z padaczki?
Czy makulopatia oka prawego może być spowodowana wypadkiem?
Czy postępujące problemy z koncentracją są wynikiem przyjmowania


TEGRETOL-u


1-1-2 CR-200?
Czy blizna płynowa na mózgu może się powiększyć?

Bardzo będę wdzięczny za każdą informację.
Z góry dziękuję Witek







Tematy powiązane z Wyleczenie padaczki:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24