otopr.pl Grupy dyskusyjne Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

1
Data: 1 marzec 2010, 16:58
Temat:

Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik
w klimie wymieniać? Czytam posty na grupie takie jak
w wątku "Przeglad klimatyzacji - Kraków" i ogarnia mnie
duże zdziwienie... Naprawdę ktoś zaleca wymianę tego płynu?

Przecież o ile klimatyzacja działa, jest hermetyczna i nie
doszło do awarii kompresora która spowodowała spalenie
oleju lub dezintegracje o-ringów i zmieszanie ich z R132a
to przecież klima NIGDY nie wymaga wymiany czynnika!!!

Nie dajcie się nabijać w bambuko - ktoś z Was doi kasę!


2
Data: 1 marzec 2010, 17:31
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: J.F.

Użytkownik "Pszemol" napisał w


Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik w
klimie wymieniać? Przecież o ile klimatyzacja działa, jest
hermetyczna i nie
doszło do awarii kompresora która spowodowała spalenie
oleju lub dezintegracje o-ringów i zmieszanie ich z R132a
to przecież klima NIGDY nie wymaga wymiany czynnika!!!



A to nie tak jak z innymi rzeczami ?
W oleju opilki i inne resztki, olej w ogole jakis zdegenerowany,
czynnik zapowietrzony i zawilgocony.

Fakt ze lodowka potrafi sie 30 lat krecic, ale tez hermetycznosc
inna.


Nie dajcie się nabijać w bambuko - ktoś z Was doi kasę!



No coz, w naszych warunkach moze sie okazac ze koszt wymiany
porownywalny z kosztem sprawdzenia szczelnosci i uzupelnienia.

J.


3
Data: 1 marzec 2010, 17:34
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Bydlę?=

On 2010-03-01 16:58:22 +0100, "Pszemol" said:


Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik
w klimie wymieniać?




Może to skrót myślowy, bo chodzi o uzupełenienie?


Przecież o ile klimatyzacja działa, jest hermetyczna i nie
doszło do awarii kompresora która spowodowała spalenie
oleju lub dezintegracje o-ringów i zmieszanie ich z R132a
to przecież klima NIGDY nie wymaga wymiany czynnika!!!



Fajnie, ale odmienne od powszechnie dostępnych informacji.



Nie dajcie się nabijać w bambuko



Nie damy - daj adres tej strony, na której wyczytałeś to dane o
nieśmiertelności klimy.


--
Bydlę


4
Data: 1 marzec 2010, 17:55
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Adam Adama

On 1 Mar, 16:58, "Pszemol" wrote:


Sk d si u ludzi pojawia przekonanie e trzeba ten czynnik
w klimie wymienia ? Czytam posty na grupie takie jak
w w tku "Przeglad klimatyzacji - Krak w" i ogarnia mnie
du e zdziwienie... Naprawd kto zaleca wymian tego p ynu?



Moze chodzi o wymiane oleju, zeby opoznic zatarcie sprezarki?

5
Data: 1 marzec 2010, 18:06
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Bydlę" wrote in message
news:hmgqb9$2vt$1@inews.gazeta.pl...


On 2010-03-01 16:58:22 +0100, "Pszemol" said:


Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik
w klimie wymieniać?



Może to skrót myślowy, bo chodzi o uzupełenienie?



Uzupełnienie to jedno, a wymiana to drugie...
Samo uzupełnienie być może jest konieczne ale rzadko.
I jeśli klima chłodzi (a to chyba czujesz w lecie?) to znaczy
że ma tego czynnika wystarczająco dużo i niczego uzupełniać
nie trzeba...


Przecież o ile klimatyzacja działa, jest hermetyczna i nie
doszło do awarii kompresora która spowodowała spalenie
oleju lub dezintegracje o-ringów i zmieszanie ich z R132a
to przecież klima NIGDY nie wymaga wymiany czynnika!!!



Fajnie, ale odmienne od powszechnie dostępnych informacji.



Gdzie masz te "powszechnie dostępne informacje"?
Możesz mnie nakierować na coś takiego?
I skąd te informacje pochodzą, od producenta czy
od serwisanta, który ma interes w wysysaniu od
kierowców pieniędzy bo z tego żyje?


Nie dajcie się nabijać w bambuko



Nie damy - daj adres tej strony, na której wyczytałeś to dane o
nieśmiertelności klimy.



Na witrynie internetowej Toyoty, Hondy i Acury mam
harmonogram przeglądów i wymian płynów w samochodach
i NIGDZIE nie ma na liście okresowej wymiany płynu w
nieuszkodzonej klimie... Freon w klimie to nie to samo co płyn
w chłodnicy czy olej w silniku - żaden producent nie zaleca
jego okresowej wymiany, wręcz przeciwnie - dokłada się dużych
starań aby układ był wyjątkowo szczelny aby mimo dużych
ciśnień przy pracy układu sięgających lekutko 20 atmosfer
nic z niej nie uchodziło ani się do środka obcego nie dostawało.

A co do nieśmiertelności - nikt nie mówi o czymś takim.
Ja tylko widzę że niektórzy podchodzą do samochodu jako do
źródła kosztownej rozrywki i wyłącznie dla rozrywki wymieniają
niektóre płyny ustrojowe w samochodzie częściej niż ustawa
przewiduje marnując kasę i niepotrzebnie nabijając kiebzę
serwisantom. Wiem, że klima w Polsce to w sumie nowość
i od pokoleń jeździmy autami bez klimy, ale w wielu rejonach
świata bez klimy nie można sobie wyobrazić jazdy autem i jest
ona montowana od dziesiątek lat - tam podejście jest inne i nikt tam
rekreacyjnie płynu nie wymienia w klimie aby się tylko tak pobawić :-)


6
Data: 1 marzec 2010, 18:09
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Tomasz Pyr

Pszemol pisze:


Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik
w klimie wymieniać? Czytam posty na grupie takie jak
w wątku "Przeglad klimatyzacji - Kraków" i ogarnia mnie
duże zdziwienie... Naprawdę ktoś zaleca wymianę tego płynu?



A to nie jest tylko sprawdzenie ciśnienia/ilości czynnika w układzie?
Dalsze kroki chyba dopiero po stwierdzeniu że go ubywa.

7
Data: 1 marzec 2010, 18:10
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"J.F." wrote in message
news:hmgq4n$b3c$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Pszemol" napisał w


Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik w klimie
wymieniać? Przecież o ile klimatyzacja działa, jest hermetyczna i nie
doszło do awarii kompresora która spowodowała spalenie
oleju lub dezintegracje o-ringów i zmieszanie ich z R132a
to przecież klima NIGDY nie wymaga wymiany czynnika!!!



A to nie tak jak z innymi rzeczami ?
W oleju opilki i inne resztki, olej w ogole jakis zdegenerowany, czynnik
zapowietrzony i zawilgocony.



Czynnik w klimie jest pod ogromnym ciśnieniem.
Jesli jest mała nieszczelność i freon Ci uchodzi bardzo powoli to
co jakiś czas trzeba go uzupełnić ale zapowietrzyć czy zawilgocić
to się system może tylko przy dużej awarii gdzie tracisz prawie
cały freon i uszkodzenie (nieszczelność) masz po stronie niskiego
ciśnienia. Bo tylko tam, przy małej ilości płynu kompresor może
wytworzyć podciśnienie i zassać powietrze/wilgoć z zewnątrz.


Fakt ze lodowka potrafi sie 30 lat krecic, ale tez hermetycznosc inna.



Wcale nie jest inna... Układ samochodowy jest jednakowo szczelny.
Nieszczelności pojawiają się po stłuczkach czy przy innych
mechanicznych uszkodzeniach.


Nie dajcie się nabijać w bambuko - ktoś z Was doi kasę!



No coz, w naszych warunkach moze sie okazac ze koszt wymiany porownywalny
z kosztem sprawdzenia szczelnosci i uzupelnienia.



Koszt "sprawdzenia szczelności i uzupełnienia" można sobie
łatwo zminimalizować:
http://www.amazon.com/R134A-Conditioner-Gauge-INDGEZ-1-Category/dp/B002XMU008
http://www.amazon.com/R-134a-Refill-Treatment-Maxi-Cool/dp/B0007ZDRDU/ref=pd_bxgy_auto_img_b






8
Data: 1 marzec 2010, 18:18
Temat:

Re: Wymiana czynnika chlodzacego w klimatyzacji

Autor: Pszemol

"Adam Adamaszek" wrote in message
news:c0e2158c-f9b6-417b-92c5-89994079ee9b@c16g2000yqd.googlegroups.com...


On 1 Mar, 16:58, "Pszemol" wrote:


Sk d si u ludzi pojawia przekonanie e trzeba ten czynnik
w klimie wymienia ? Czytam posty na grupie takie jak
w w tku "Przeglad klimatyzacji - Krak w" i ogarnia mnie
du e zdziwienie... Naprawd kto zaleca wymian tego p ynu?



Moze chodzi o wymiane oleju, zeby opoznic zatarcie sprezarki?



Pokaz mi producenta samochodów który zaleca okresowa
wymiane oleju w systemie klimatyzacji... Ja nie znam takiego.


9
Data: 1 marzec 2010, 18:20
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Tomasz Pyra" wrote in message
news:hmgt1n$kr7$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Pszemol pisze:


Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik
w klimie wymieniać? Czytam posty na grupie takie jak
w wątku "Przeglad klimatyzacji - Kraków" i ogarnia mnie
duże zdziwienie... Naprawdę ktoś zaleca wymianę tego płynu?



A to nie jest tylko sprawdzenie ciśnienia/ilości czynnika w układzie?
Dalsze kroki chyba dopiero po stwierdzeniu że go ubywa.



Słowo "wymiana czynnika chłodzącego" nie jest w języku
polskim niejednoznaczne i oznacza usunięcie starego
i ponowne załadowanie systemu czynnikiem chłodzącym.
Taką czynność wykonuje się w przypadku awarii klimy
i nie jest częścią "okresowego przeglądu prewencyjnego".

A tak swoją drogą, ile się typowo w Polsce płaci za usługę
"sprawdzenie i ewentualne uzupełnienie klimy"?
Czy cena za usługę zależy od tego czy uzupełnienie było
rzeczywiście wymagane i ile gram freonu zużyto w tym procesie?


10
Data: 1 marzec 2010, 18:27
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: Waldek God

Dnia Mon, 1 Mar 2010 11:20:44 -0600, Pszemol napisał(a):


Słowo "wymiana czynnika chłodzącego" nie jest w języku
polskim niejednoznaczne i oznacza usunięcie starego
i ponowne załadowanie systemu czynnikiem chłodzącym.
Taką czynność wykonuje się w przypadku awarii klimy
i nie jest częścią "okresowego przeglądu prewencyjnego".



W przypadku porządnych firm i automatów do klim to oznacza - usunięcie
czynnika, osuszenie, zważenie, uzupełnienie do wymaganej ilości i ponowne
nabicie.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
awago.maupa.orangegsm.info | Chinski inzynier popelnil samobojstwo po
zagubieniu jedenego z 16 szt. nowego iPhone'a. Zainspirowalo to Apple do
kampanii promocyjnej "zyc bez niego nie mozesz"

11
Data: 1 marzec 2010, 18:31
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: J.F.

Użytkownik "Pszemol" napisał w


"J.F." wrote in message


W oleju opilki i inne resztki, olej w ogole jakis zdegenerowany,
czynnik zapowietrzony i zawilgocony.



Czynnik w klimie jest pod ogromnym ciśnieniem.



A jakim dokladniej ? I ile zima przy -15C ?


Fakt ze lodowka potrafi sie 30 lat krecic, ale tez hermetycznosc
inna.


Wcale nie jest inna... Układ samochodowy jest jednakowo szczelny.
Nieszczelności pojawiają się po stłuczkach czy przy innych
mechanicznych uszkodzeniach.



Samochodowa ma ruchomy walek. A domowa tylko druty elektryczne ze
strefy szczelnej.


Nie dajcie się nabijać w bambuko - ktoś z Was doi kasę!


No coz, w naszych warunkach moze sie okazac ze koszt wymiany
porownywalny z kosztem sprawdzenia szczelnosci i uzupelnienia.


Koszt "sprawdzenia szczelności i uzupełnienia" można sobie łatwo
zminimalizować:
http://www.amazon.com/R134A-Conditioner-Gauge-INDGEZ-1-Category/dp/B002XMU008
http://www.amazon.com/R-134a-Refill-Treatment-Maxi-Cool/dp/B0007ZDRDU/ref=pd_bxgy_auto_img_b



A to wystarcza, czy jeszcze trzeba sobie kupic jakis zestaw do
napelniania ?

razem z 50$, plus przesylki, a starczy na jedno auto, bo w
nastepnym rurki beda inne :-)
Albo sie okaze ze jednak dziura i trzeba bylo od razu do fachowca
:-)


J.


12
Data: 1 marzec 2010, 18:32
Temat:

Re: Wymiana czynnika chlodzacego w klimatyzacji

Autor: J.F.

Uzytkownik "Pszemol" napisal


Moze chodzi o wymiane oleju, zeby opoznic zatarcie sprezarki?



Pokaz mi producenta samochodów który zaleca okresowa
wymiane oleju w systemie klimatyzacji... Ja nie znam takiego.



A sa tacy co zalecaja wymiane oleju w skrzyni biegow ?
Automatycznej ?

J.


13
Data: 1 marzec 2010, 18:44
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"J.F." wrote in message
news:hmgtl1$ksq$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Pszemol" napisał w


"J.F." wrote in message


W oleju opilki i inne resztki, olej w ogole jakis zdegenerowany, czynnik
zapowietrzony i zawilgocony.



Czynnik w klimie jest pod ogromnym ciśnieniem.



A jakim dokladniej ? I ile zima przy -15C ?



Przy wyłączonej klimie, ciśnienie w systemie jest jednakowe po obu
stronach kompresora i wynosi około 80 psi (5-6 atm) w temperaturze
około 15-20'C. Nie wiem jak bardzo spada przy -15'C ale nie spada
do zera... Nawet w takiej temperaturze będzie wewnatrz ciśnienie
większe niż na zewnątrz, a więc nic się tam do klimy nie dostanie...


Fakt ze lodowka potrafi sie 30 lat krecic, ale tez hermetycznosc inna.


Wcale nie jest inna... Układ samochodowy jest jednakowo szczelny.
Nieszczelności pojawiają się po stłuczkach czy przy innych
mechanicznych uszkodzeniach.



Samochodowa ma ruchomy walek. A domowa tylko druty elektryczne ze strefy
szczelnej.



Ten ruchomy wałek ma specjalny kołnierz uszczelniający co sprawia
że jest bardzo szczelny i nie uchodzi tamtędy gaz.


Nie dajcie się nabijać w bambuko - ktoś z Was doi kasę!


No coz, w naszych warunkach moze sie okazac ze koszt wymiany
porownywalny z kosztem sprawdzenia szczelnosci i uzupelnienia.


Koszt "sprawdzenia szczelności i uzupełnienia" można sobie łatwo
zminimalizować:
http://www.amazon.com/R134A-Conditioner-Gauge-INDGEZ-1-Category/dp/B002XMU008
http://www.amazon.com/R-134a-Refill-Treatment-Maxi-Cool/dp/B0007ZDRDU/ref=pd_bxgy_auto_img_b



A to wystarcza, czy jeszcze trzeba sobie kupic jakis zestaw do napelniania
?



Widzę teraz że ta puszka sprzedawana jest bez rurki z zaworkiem,
więc trzeba do niej dokupić taki element:
http://www.amazon.com/Interdynamics-QFH-4-R-134a-Conditioning-Coupler/dp/B002G1UN30/ref=sr_1_20?s=automotive&ie=UTF8&qid=1267465218&sr=1-20
Albo kupić cały zestaw składający się z manometru, wężyka
i puszki z R134a jak tu:
http://www.amazon.com/Artic-Freeze-Reusable-Trigger-Dispenser/dp/B000ALMH3C/ref=sr_1_12?s=automotive&ie=UTF8&qid=1267465300&sr=1-12


razem z 50$, plus przesylki, a starczy na jedno auto, bo w nastepnym rurki
beda inne :-)



A tu się własnie mylisz, bo wszystkie auta po roku 1993/1994
używają nowego R134a i mają STANDARDOWE porty serwisowe.


Albo sie okaze ze jednak dziura i trzeba bylo od razu do fachowca :-)



Mówimy o diagnostyce - czemu od razu zakładać pesymistycznie
że jest źle? Celem diagnostyki miało być SPRAWDZENIE czy jest OK.
W większości przypadków okaze się że jest OK i zaoszczędziłeś kasę.
Jak masz kilka aut i chcesz sobie sprawdzać szczelność dwa razy
do roku to pomyśl ile kasy oszczędzisz kupując sobie tylko sam
manometr? Puszkę z freonem kupisz sobie jak już okaże się że jednak
coś tam uszło i trzeba uzupełnić. Być może przez następne 5-10 lat
nic Ci nie ujdzie z klimy bo zwykle nie uchodzi jak nie było stłuczki
i komora silnika nie została w żaden sposób zdeformowana...


14
Data: 1 marzec 2010, 18:45
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Waldek Godel" wrote in message
news:s1wkfmr4npi8.dlg@lepper.institute.com...


Dnia Mon, 1 Mar 2010 11:20:44 -0600, Pszemol napisał(a):


Słowo "wymiana czynnika chłodzącego" nie jest w języku
polskim niejednoznaczne i oznacza usunięcie starego
i ponowne załadowanie systemu czynnikiem chłodzącym.
Taką czynność wykonuje się w przypadku awarii klimy
i nie jest częścią "okresowego przeglądu prewencyjnego".



W przypadku porządnych firm i automatów do klim to oznacza - usunięcie
czynnika, osuszenie, zważenie, uzupełnienie do wymaganej ilości i ponowne
nabicie.



No szafa gra, ale po jasną cholerę naprawiać coś, co nie jest zepsute?
Nie masz nic innego do roboty z wolnym czasem i pieniędzmi?


15
Data: 1 marzec 2010, 18:48
Temat:

Re: Wymiana czynnika chlodzacego w klimatyzacji

Autor: Pszemol

"J.F." wrote in message
news:hmgtn4$l77$1@news.onet.pl...


Uzytkownik "Pszemol" napisal


Moze chodzi o wymiane oleju, zeby opoznic zatarcie sprezarki?



Pokaz mi producenta samochodów który zaleca okresowa
wymiane oleju w systemie klimatyzacji... Ja nie znam takiego.



A sa tacy co zalecaja wymiane oleju w skrzyni biegow ?
Automatycznej ?



Oczywiscie. To jest czescia rutynowej obslugi.
Moja Toyota z 1994 miala ten interwal ustawiony na 30 tysiecy mil.
Miales w harmonogramie "drain & fill transmission fluid".
W czasie takiego procederu nie opróznia sie "torque converter"
a wiec inaczej niz w przypadku wymiany oleju z silnika spuscic
z automatu jestes w stanie tylko okolo 40% oleju, ale jesli wedlug
producenta jest to wystarczajaca ilosc i nie ma co byc nadgorliwym!


16
Data: 1 marzec 2010, 18:57
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: Waldek God

Dnia Mon, 1 Mar 2010 11:45:44 -0600, Pszemol napisał(a):


No szafa gra, ale po jasną cholerę naprawiać coś, co nie jest zepsute?
Nie masz nic innego do roboty z wolnym czasem i pieniędzmi?



choćby dlatego, że w nowych czynnikach typu R134a wilgoć jest zabójcza dla
układu, stąd własnie suszenie czynnika w automatach.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
awago.maupa.orangegsm.info | Chinski inzynier popelnil samobojstwo po
zagubieniu jedenego z 16 szt. nowego iPhone'a. Zainspirowalo to Apple do
kampanii promocyjnej "zyc bez niego nie mozesz"

17
Data: 1 marzec 2010, 19:02
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Tomasz Pyr

Waldek Godel pisze:


Dnia Mon, 1 Mar 2010 11:45:44 -0600, Pszemol napisał(a):


No szafa gra, ale po jasną cholerę naprawiać coś, co nie jest zepsute?
Nie masz nic innego do roboty z wolnym czasem i pieniędzmi?



choćby dlatego, że w nowych czynnikach typu R134a wilgoć jest zabójcza dla
układu, stąd własnie suszenie czynnika w automatach.



Tak swoją drogą, to skąd się bierze wilgoć w układzie którego chyba
wszystkie elementy są pod ciśnieniem wyższym niż atmosferyczne?

18
Data: 1 marzec 2010, 19:04
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: J.F.

Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
news:hmg9b0.62o.0@poczta.onet.pl...


"J.F." wrote in message


A jakim dokladniej ? I ile zima przy -15C ?



Przy wyłączonej klimie, ciśnienie w systemie jest jednakowe po
obu
stronach kompresora i wynosi około 80 psi (5-6 atm) w
temperaturze
około 15-20'C. Nie wiem jak bardzo spada przy -15'C ale nie spada
do zera... Nawet w takiej temperaturze będzie wewnatrz ciśnienie
większe niż na zewnątrz, a więc nic się tam do klimy nie
dostanie...



No dobra, doczytalem sie - R134a ponizej -26C przestaje wrzec.


Samochodowa ma ruchomy walek. A domowa tylko druty elektryczne
ze strefy szczelnej.


Ten ruchomy wałek ma specjalny kołnierz uszczelniający co sprawia
że jest bardzo szczelny i nie uchodzi tamtędy gaz.



Najwyrazniej tak, skoro kilkunastoletnia klima potrafi ciagle
dzialac.
Ale ja jestem niedowiarek i pozostaje sceptyczny :-(


razem z 50$, plus przesylki, a starczy na jedno auto, bo w
nastepnym rurki beda inne :-)


A tu się własnie mylisz, bo wszystkie auta po roku 1993/1994
używają nowego R134a i mają STANDARDOWE porty serwisowe.



to dobrze .. w Europie tez ?


Albo sie okaze ze jednak dziura i trzeba bylo od razu do
fachowca :-)


Mówimy o diagnostyce - czemu od razu zakładać pesymistycznie
że jest źle? Celem diagnostyki miało być SPRAWDZENIE czy jest OK.
W większości przypadków okaze się że jest OK i zaoszczędziłeś
kasę.
Jak masz kilka aut i chcesz sobie sprawdzać szczelność dwa razy
do roku to pomyśl ile kasy oszczędzisz kupując sobie tylko sam
manometr?



Wiesz, ostatnio za sprawdzenie .. nie zaplacilem nic.
ale oczywiscie nie bede naduzywal i jezdzil w kilka aut co pol roku
:-)
A sprawdzic moge bardzo latwo bez wydatkow - klik i czekamy czy
zimne leci :-)

Co prawda wlasnie doszedlem do etapu gdy mam watpliwosci - leci
zimne, ale czy wystarczajaco ? :-)

J.


19
Data: 1 marzec 2010, 19:05
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Waldek God

Dnia Mon, 01 Mar 2010 19:02:18 +0100, Tomasz Pyra napisał(a):


Tak swoją drogą, to skąd się bierze wilgoć w układzie którego chyba
wszystkie elementy są pod ciśnieniem wyższym niż atmosferyczne?



a to już pytaj specjalistów od układów chłodzenia, ja nim nie jestem

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
awago.maupa.orangegsm.info | Chinski inzynier popelnil samobojstwo po
zagubieniu jedenego z 16 szt. nowego iPhone'a. Zainspirowalo to Apple do
kampanii promocyjnej "zyc bez niego nie mozesz"

20
Data: 1 marzec 2010, 19:08
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Waldek Godel" wrote in message
news:1p1g1jtcls2pu.dlg@lepper.institute.com...


Dnia Mon, 1 Mar 2010 11:45:44 -0600, Pszemol napisał(a):


No szafa gra, ale po jasną cholerę naprawiać coś, co nie jest zepsute?
Nie masz nic innego do roboty z wolnym czasem i pieniędzmi?



choćby dlatego, że w nowych czynnikach typu R134a wilgoć jest
zabójcza dla układu, stąd własnie suszenie czynnika w automatach.



Ktoś Cię skutecznie wystraszył... :-) Jestem pewny, że miał w tym interes.
Zamierzam Cię teraz uspokoić, posłuchaj uważnie...

System klimatyzacji jest oczywiście uczulony na wilgoć w czynniku
chłodzącym - nie wiem czy R134a akurat bardziej niż inne, ale to
nieważne. Ważne jest to, że system został zaprojektowany w taki
sposób że zawiera w sobie komponent w postaci puszki wypełnionej
czynnikiem osuszającym. W angielskojęzycznej literaturze fachowej
ta puszka nazywa się "receiver dryer" (nie wiem jak to nazywają
po naszemu) i właśnie ona służy do usuwania ewentualnych
szczątkowych ilości wilgoci jakie dostaną się do układu przy jego
normalnej obsłudze czy uzytkowaniu.
Ponieważ system, jeśli szczelny, nie ma skąd pobrać tej wilgoci to
zabezpieczenie go taką puszką z pochłaniaczem wilgoci starcza na
całe życie samochodu i jeśli układ nie został rozszczelniony podczas
jakiejś awarii czy nieumiejętnej obsługi TO NIE JEST KONIECZNE
WYSYSANIE CZYNNIKA I PONOWNE JEGO ŁADOWANIE w celu
jego osuszania. Jeśli ktoś Ci zaleca taką usługę w Twoim aucie a Ty
nie masz dużej nieszczelności systemu to ten ktoś Cię zwyczajnie
nabija w butelkę, żeby nie powiedzieć wprost: okrada...


21
Data: 1 marzec 2010, 19:15
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: Waldek God

Dnia Mon, 1 Mar 2010 12:08:29 -0600, Pszemol napisał(a):


jakiejś awarii czy nieumiejętnej obsługi TO NIE JEST KONIECZNE
WYSYSANIE CZYNNIKA I PONOWNE JEGO ŁADOWANIE w celu
jego osuszania. Jeśli ktoś Ci zaleca taką usługę w Twoim aucie a Ty
nie masz dużej nieszczelności systemu to ten ktoś Cię zwyczajnie
nabija w butelkę, żeby nie powiedzieć wprost: okrada...



Na szczęście żyjemy w wolnym kraju, mnie nie obchodzi co ty robisz ze swoją
klimą i byłbym wdzięczny za to samo.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
awago.maupa.orangegsm.info | Chinski inzynier popelnil samobojstwo po
zagubieniu jedenego z 16 szt. nowego iPhone'a. Zainspirowalo to Apple do
kampanii promocyjnej "zyc bez niego nie mozesz"

22
Data: 1 marzec 2010, 19:28
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: Przemysław

Dnia Mon, 1 Mar 2010 19:04:55 +0100, J.F. napisał(a):


Co prawda wlasnie doszedlem do etapu gdy mam watpliwosci - leci
zimne, ale czy wystarczajaco ? :-)



Najlepiej miały to rozwiązane Citroeny z lat 90'tych. Na osuszaczu jest
przeźroczyste okienko. Odpalasz auto, naciskasz guzik ze śnieżynką w
kabinie i patrzysz na oczko w osuszaczu pod maską. Jak jest zielone, to OK.
Jak zielone z bąbelkami albo piana, to mało czynnika. Jak czarne, to klima
nie działa (brak czynnika, za niska temperatura na zewnątrz, coś z
elektryką, nie włączona klima). Oczko może też być czerwone - to oznacza
konieczność wymiany osuszacza. Czyli w starym XM, albo Xantii sprawdzenie
klimy można zrobić samemu w pięć minut na parkingu przed domem. Oczywiście
diagnostyka nie jest już taka prosta, ale to też nie jest jakiś kosmos.
Nieszczelności profesjonalny zakład szukał nie za pomocą nabijania czynnika
i wypuszczania go dziurą w powietrze, ale nabili układ azotem i patrzyli,
czy ciśnienie spada. Potem spryskiwacz z płynem do garów i lali po rurkach,
aż znaleźli miejsce gdzie się pieni.
Przegląd klimy w zakładach typu Norauto to strata czasu i kasy. Podłączą
automat, skasują za usługę, a jak czynnik w tydzień pójdzie w powietrze, to
rozłożą ręce.

--
Pozdrawiam,

Przemek

23
Data: 1 marzec 2010, 19:38
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Przemysław

Dnia Mon, 01 Mar 2010 19:02:18 +0100, Tomasz Pyra napisał(a):


Tak swoją drogą, to skąd się bierze wilgoć w układzie którego chyba
wszystkie elementy są pod ciśnieniem wyższym niż atmosferyczne?



Pewnie z automatu do nabijania :-) W układzie klimatyzacji jest osuszacz,
który ma za zadanie wyłapywać wilgoć z czynnika. Regmet w Gdańsku zaleca
jego wymianę co dwa lata. Pechowo dla nich, w Xantii osuszacz ma wskaźnik
zużycia i po dwunastu latach wciąż nie domaga się wymiany. Mimo, że rok
czasu jeździłem z pustym układem - nie był rozpinany, ale czynnik wyciekł
nieszczelnością. Po usunięciu usterki układ został napełniony, pracuje
poprawnie, a profesjonalny serwis klimatyzacji nie widział potrzeby wymiany
osuszacza. Ale ten serwis robi samochody przy okazji, bo na co dzień
zajmują się agregatami na kontenerach, samochodach ciężarowych i
dostawczych - nie mają może opanowanych trików na dojenie klienta z kasy
:-)


--
Pozdrawiam,

Przemek

24
Data: 1 marzec 2010, 19:44
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: Przemysław

Dnia Mon, 1 Mar 2010 18:15:00 +0000, Waldek Godel napisał(a):


Na szczęście żyjemy w wolnym kraju, mnie nie obchodzi co ty robisz ze swoją
klimą i byłbym wdzięczny za to samo.



Na szczęście ja mieszkam w Gdyni i nie muszę jeździć do oszustów, którzy za
worek kasy wyciągną czynnik z klimatyzacji i wpuszczą go z powrotem na
miejsce. Wystarczy pojechać gdzieś, gdzie zajmują się przemysłowymi
urządzeniami chłodniczymi i posłuchać jakie zdanie na grzebanie w sprawnym
układzie mają fachowcy. Zresztą, widziałeś kiedyś w instrukcji obsługi
samochodu zalecenia dotyczące okresowej wymiany, osuszania, robienia
czegokolwiek innego z klimatyzacją niż sprawdzenie działania i wymiana
czynnika?

--
Pozdrawiam,

Przemek

25
Data: 1 marzec 2010, 20:03
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: Przemysław

Dnia Mon, 1 Mar 2010 19:44:43 +0100, Przemysław Bernat napisał(a):


czegokolwiek innego z klimatyzacją niż sprawdzenie działania i wymiana
czynnika?



Wymiana filtra PP, a nie czynnika oczywiście. A boście mnie zmylili :-)

--
Pozdrawiam,

Przemek

26
Data: 1 marzec 2010, 20:14
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Waldek Godel" wrote in message
news:1vumvnfdc0skh.dlg@lepper.institute.com...


Dnia Mon, 1 Mar 2010 12:08:29 -0600, Pszemol napisał(a):


jakiejś awarii czy nieumiejętnej obsługi TO NIE JEST KONIECZNE
WYSYSANIE CZYNNIKA I PONOWNE JEGO ŁADOWANIE w celu
jego osuszania. Jeśli ktoś Ci zaleca taką usługę w Twoim aucie a Ty
nie masz dużej nieszczelności systemu to ten ktoś Cię zwyczajnie
nabija w butelkę, żeby nie powiedzieć wprost: okrada...



Na szczęście żyjemy w wolnym kraju, mnie nie obchodzi co
ty robisz ze swoją klimą i byłbym wdzięczny za to samo.



Waldku, nie zaparzaj się tak - przecież piszę do Ciebie aby
Ci podać informację która może Ci zaoszczędzić sporo kasy.
Mając tą informację zrobisz z nią co chcesz - masz pełne
prawo wydawać swoją kasę jak chcesz, nawet jeśli byłoby
to równoznaczne z wyrzuceniem jej w błoto :-)


27
Data: 1 marzec 2010, 20:14
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"PrzemysławBernat" wrote in message
news:3i7cmlj3cnn6$.1ky05nz3j9e35$.dlg@40tude.net...


Dnia Mon, 1 Mar 2010 19:44:43 +0100, Przemysław Bernat napisał(a):


czegokolwiek innego z klimatyzacją niż sprawdzenie działania i wymiana
czynnika?



Wymiana filtra PP, a nie czynnika oczywiście. A boście mnie zmylili :-)



Co oznacza PP?


28
Data: 1 marzec 2010, 20:23
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"J.F." wrote in message
news:hmgvk0$qim$1@news.onet.pl...


No dobra, doczytalem sie - R134a ponizej -26C przestaje wrzec.



No widzisz. Sam zatem rozumiesz, że ta wilgoć nie ma jak się
dostać do układu, nawet jeśli jest ciut nieszczelny ale wciąż ma freon...


Samochodowa ma ruchomy walek. A domowa tylko druty elektryczne ze strefy
szczelnej.


Ten ruchomy wałek ma specjalny kołnierz uszczelniający co sprawia
że jest bardzo szczelny i nie uchodzi tamtędy gaz.



Najwyrazniej tak, skoro kilkunastoletnia klima potrafi ciagle dzialac.
Ale ja jestem niedowiarek i pozostaje sceptyczny :-(



Masz do tego pełne prawo...
Wiem, że klima w Polsce to wciąż egzotyka i mało kto wie jak do
tego urządzenia racjonalnie podchodzić, ale mieszkając 12 rok
w USA, kraju gdzie klima jest STANDARDEM we wszystkich, nawet
najtańszych autach od kilkudziesięciu lat, wiem że nikt nie zaleca
rekreacyjnego wymieniania/osuszania czynnika w systemach
samochodowych bo jest to zwyczajnie niepotrzebną stratą czasu
i pieniędzy. No ale Amerykanie to dosyć praktyczny naród...
Jestem pewny że zanim auta z klimą się spopularyzują w PL to
wielu frajerów nabierze się na nie do końca uczciwych serwisantów
zalecających zupełnie niepotrzebne nikomu procedury mając na
myśli robienie fajnej kasy za coś, co nie wymaga dużo myślenia
i brudzenia rąk. Serwisanci kochają tego typu robótki...


razem z 50$, plus przesylki, a starczy na jedno auto, bo w nastepnym
rurki beda inne :-)


A tu się własnie mylisz, bo wszystkie auta po roku 1993/1994
używają nowego R134a i mają STANDARDOWE porty serwisowe.



to dobrze .. w Europie tez ?



A czemu miałoby być inaczej? :-)


Albo sie okaze ze jednak dziura i trzeba bylo od razu do fachowca :-)


Mówimy o diagnostyce - czemu od razu zakładać pesymistycznie
że jest źle? Celem diagnostyki miało być SPRAWDZENIE czy jest OK.
W większości przypadków okaze się że jest OK i zaoszczędziłeś kasę.
Jak masz kilka aut i chcesz sobie sprawdzać szczelność dwa razy
do roku to pomyśl ile kasy oszczędzisz kupując sobie tylko sam
manometr?



Wiesz, ostatnio za sprawdzenie .. nie zaplacilem nic.
ale oczywiscie nie bede naduzywal i jezdzil w kilka aut co pol roku :-)



Jeśli rzeczywiście taka usługa nic nie kosztuje to oczywiście
nie ma nad czym się zastanawiać... Napisałeś jednak poprzednio:


No coz, w naszych warunkach moze sie okazac ze koszt wymiany
porownywalny z kosztem sprawdzenia szczelnosci i uzupelnienia.




A sprawdzic moge bardzo latwo bez wydatkow - klik i czekamy czy zimne leci
:-)

Co prawda wlasnie doszedlem do etapu gdy mam watpliwosci - leci zimne, ale
czy wystarczajaco ? :-)



Do tego służyć może fajny termometr, np. taki kieszonkowy jak ten:
http://www.amazon.com/Interdynamics-TH-30-1-75-Conditioning-Thermometer/dp/B002G1UNQM/ref=sr_1_5?s=automotive&ie=UTF8&qid=1267471406&sr=1-5


29
Data: 1 marzec 2010, 20:27
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: J.F.

Użytkownik "Przemysław Bernat" napisał


Wystarczy pojechać gdzieś, gdzie zajmują się przemysłowymi
urządzeniami chłodniczymi i posłuchać jakie zdanie na grzebanie w
sprawnym
układzie mają fachowcy. Zresztą, widziałeś kiedyś w instrukcji
obsługi
samochodu zalecenia dotyczące okresowej wymiany, osuszania,
robienia
czegokolwiek innego z klimatyzacją niż sprawdzenie działania
[...]



No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem klima sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)

J.




30
Data: 1 marzec 2010, 20:36
Temat:

Re: Wymiana czynnika ch? łodzącego w klimaty? zacji?

Autor: jerzu

On Mon, 1 Mar 2010 20:27:36 +0100, "J.F."
wrote:


No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem klima sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)



No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem sprzęgło sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)


--
Pozdrawiam - Dariusz Niemczyński xxx.jerzu@poczta.onet.pl
http://jerzu.waw.pl GG:129280
http://chomikuj.pl/?page=146767 http://bitnova.info/?p=495699
Renault Master 2.5dCi 100KM PackClim`06 3.3t -> U520XL+AP1200

31
Data: 1 marzec 2010, 20:37
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"PrzemysławBernat" wrote in message
news:1ua9w3nyov8g9.v6ecbhjy39kq.dlg@40tude.net...


Dnia Mon, 1 Mar 2010 19:04:55 +0100, J.F. napisał(a):


Co prawda wlasnie doszedlem do etapu gdy mam watpliwosci - leci
zimne, ale czy wystarczajaco ? :-)



Najlepiej miały to rozwiązane Citroeny z lat 90'tych. Na osuszaczu jest
przeźroczyste okienko. Odpalasz auto, naciskasz guzik ze śnieżynką w
kabinie i patrzysz na oczko w osuszaczu pod maską. Jak jest zielone, to
OK.
Jak zielone z bąbelkami albo piana, to mało czynnika. Jak czarne, to klima
nie działa (brak czynnika, za niska temperatura na zewnątrz, coś z
elektryką, nie włączona klima). Oczko może też być czerwone - to oznacza
konieczność wymiany osuszacza. Czyli w starym XM, albo Xantii sprawdzenie
klimy można zrobić samemu w pięć minut na parkingu przed domem.



Te kolory to jakiś fajny unikat... w swojej toyocie amerykańskiej też
miałem okienko diagnostyczne, ale czynnik nie był zabarwiony, więc
tylko była kontrola ciśnienia za pomocą obserwacji znikania piany.
Ale do tego trzeba jednak trochę wprawy bo piana może się pojawiać
w małych ilościach gdy jest bardzo gorąco na zewnątrz...


Oczywiście diagnostyka nie jest już taka prosta, ale to też nie jest jakiś
kosmos.



Niektórzy są jednak odporni na wiedzę i wolą kasę wydać niż czegoś się
nauczyć.


Nieszczelności profesjonalny zakład szukał nie za pomocą nabijania
czynnika
i wypuszczania go dziurą w powietrze, ale nabili układ azotem i patrzyli,
czy ciśnienie spada. Potem spryskiwacz z płynem do garów i lali po
rurkach,
aż znaleźli miejsce gdzie się pieni.



Nie wiem czy to takie profesjonalne... Sprawdzać się to może przy
bardzo dużych dziurach i to w miejscach łatwodostępnych/widocznych.
Ja miałem dostęp do bardziej profesjonalnej metody - elektroniczny
czujnik halogenków z akustyczną sygnalizacją zawartości ich w pobliżu
sondy na kabelku. Tym przyrządem możesz wykryć nawet małą
nieszczelność układu w niewidocznym miejscu. Mówię o czymś takim:
http://www.amazon.com/Interdynamics-HLD-1-Electronic-Conditioning-Detector/dp/B002G1PBFK/ref=sr_1_99?s=automotive&ie=UTF8&qid=1267472110&sr=1-99
Przyrząd jest bardzo czuły i jest w stanie wykryć pozostałości po
czynniku chłodzącym na długo po zniknięciu samej nieszczelności.
Np. wystarczy zbliżyć go do zaworu zaraz po zdjęciu ochronnej osłonki
i będzie miernik piszczał mimo iż sam zawór jest normalnie szczelny
a tylko mikroskopijne ilości halogenków zostały pod przykrywką
jakie są tam normalnie i się zbierają w czasie pracy systemu...
Taki efekt jest często używany do "przekonania" naiwnego klienta że
ma wyciek i trzeba go skasować za wymianę zaworu i dobicie freonu :-)


Przegląd klimy w zakładach typu Norauto to strata czasu i kasy. Podłączą
automat, skasują za usługę, a jak czynnik w tydzień pójdzie w powietrze,
to
rozłożą ręce.



No ale człowiek jak się nie zna to będzie płacić. Niewiedza kosztuje.


32
Data: 1 marzec 2010, 20:39
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"jerzu" wrote in message
news:dp5oo594jvcbldqoefhj9iujkmfo73ev82@4ax.com...


On Mon, 1 Mar 2010 20:27:36 +0100, "J.F."
wrote:


No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem klima sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)



No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem sprzęgło sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)



Dobre... Ja mam pomysł na to drugie: kupujesz auto z automatem :-P


33
Data: 1 marzec 2010, 21:23
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: ALGI

Dnia Mon, 1 Mar 2010 19:28:22 +0100, Przemysław Bernat napisał(a):


Dnia Mon, 1 Mar 2010 19:04:55 +0100, J.F. napisał(a):


Co prawda wlasnie doszedlem do etapu gdy mam watpliwosci - leci
zimne, ale czy wystarczajaco ? :-)



Najlepiej miały to rozwiązane Citroeny z lat 90'tych. Na osuszaczu jest
przeźroczyste okienko. Odpalasz auto, naciskasz guzik ze śnieżynką w
kabinie i patrzysz na oczko w osuszaczu pod maską. Jak jest zielone, to OK.
Jak zielone z bąbelkami albo piana, to mało czynnika. Jak czarne, to klima
nie działa (brak czynnika, za niska temperatura na zewnątrz, coś z
elektryką, nie włączona klima).



To samo mam w Civicu 5D 1999

Poza tym nie zapominajcie że klimy w USA są inne niż w Europie.
Tam są dysze , u nas zawory rozprężne.
A czynnik chłodzący jednak przenika powoli, a i on nie jest najważniejszy
tylko olej który smaruje sprężarkę, która tak naprawdę jest najdroższą
częścią klimatyzacji. Do tego wypada od czasu do czasu wymienić w
Europejskiej osuszacz, który właśnie wyłapuje wilgoć (w USA chyba bardziej
się stosuje akumulatory - nie chodzi o te elektryczne).

Nie ma co porównywać tych dwóch różnych systemów, gdzie w USA pokrycie
klimy jest za pomocą 7 dysz i 10 sprężarek czy jakoś tak.

U nas do jednego modelu w zależności od silnika, roku a i często numeru VIN
trzeba dobrać jeden z 40stu zaworów rozprężnych.

Po prostu inny świat...

W praktyce wymiana czynnika/oleju styka spokojnie raz na 3/4 lata.
Trzeba tylko klimę (man) regularnie włączać aby się przesmarowało ... w
automatach właściwie się o tym na auto zapomina....



34
Data: 1 marzec 2010, 21:26
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: ALGI

Dnia Mon, 1 Mar 2010 11:06:41 -0600, Pszemol napisał(a):


Wiem, że klima w Polsce to w sumie nowość
i od pokoleń jeździmy autami bez klimy, ale w wielu rejonach
świata bez klimy nie można sobie wyobrazić jazdy autem i jest
ona montowana od dziesiątek lat - tam podejście jest inne i nikt tam
rekreacyjnie płynu nie wymienia w klimie aby się tylko tak pobawić :-)



Nie zapominaj że układ klimy w USA jest inny niż w Europie.

Ale co prawda to prawda - nie ma co super panikować... wymiana czynnika z
olejem smarującym raz na kilka lat spokojnie wystarcza przy sprawnej
klimie...

35
Data: 1 marzec 2010, 21:28
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: ALGI

Dnia Mon, 1 Mar 2010 17:27:29 +0000, Waldek Godel napisał(a):



W przypadku porządnych firm i automatów do klim to oznacza - usunięcie
czynnika, osuszenie, zważenie, uzupełnienie do wymaganej ilości i ponowne
nabicie.



+ separacja oleju + nowy olej do smarowania sprężarki...

36
Data: 1 marzec 2010, 21:30
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: ALGI

Dnia Mon, 1 Mar 2010 13:14:43 -0600, Pszemol napisał(a):



Wymiana filtra PP, a nie czynnika oczywiście. A boście mnie zmylili :-)



Co oznacza PP?



Filtr przeciwpyłkowy ew. nazywany filtrem kabinowym.
Żeby Ci liści nie nawiało do środka ;-)

37
Data: 1 marzec 2010, 21:38
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"ALGI" wrote in message
news:1ohq73z64c13k$.1sfagrgynhkf3.dlg@40tude.net...


Poza tym nie zapominajcie że klimy w USA są inne niż w Europie.
Tam są dysze , u nas zawory rozprężne.



Gdyby to była prawda, to co to według Ciebie zmienia?

A prawdą nie jest, bo w zależności od auta możesz mieć expansion valve
również w aucie w USA. I nie mówię tu o importowanym z Europy Audi czy
innym aucie typowo europejskim, ale również o autach PRODUKOWANYCH
w USA. Moja toyota miała właśnie zawór rozprężny...

Nic to absolutnie w tej dyskusji nie zmienia.


A czynnik chłodzący jednak przenika powoli, a i on nie jest najważniejszy
tylko olej który smaruje sprężarkę, która tak naprawdę jest najdroższą
częścią klimatyzacji.



Co wynikać ma z tego zdania? Że czynnik chłodzący przenika przez
ściany a olej zostaje?? Czyli nie mamy się co martwić o zatarcie sprężarki
bo olej przez ściany aluminiowych rurek nie przeniknie???
Chyba nie to miałeś na myśli...

A wracając do samego przenikania halogenków przez ściany rurek,
to ile % go ubędzie z systemu jeśli nie ma innej nieszczelności na
przestrzeni np. 5 lat? Sądzę że tak mało, że błąd ważenia freonu będzie
większy przy odsysaniu i ponownym ładowaniu więc jest szansa, że Ci
serwisant więcej ujmie w czasie takiej procedury i to zupełnie niechcący.


Do tego wypada od czasu do czasu wymienić w Europejskiej
osuszacz, który właśnie wyłapuje wilgoć (w USA chyba bardziej
się stosuje akumulatory - nie chodzi o te elektryczne).



Wypada wymienić??? Według jakich zaleceń?
Czy możesz zacytować wiarygodne źródło?

Czy może Twoja wypowiedź brzmi tak a nie inaczej bo prowadzisz
warsztat samochodowy i nie chcesz tracić klientów?


Nie ma co porównywać tych dwóch różnych systemów, gdzie w USA
pokrycie klimy jest za pomocą 7 dysz i 10 sprężarek czy jakoś tak.



A dlaczego nie ma co porównywać? Jak najbardziej można...
Producenci dziś sprzedają auta globalnie i bardzo często auto
przeznaczone na europejski rynek dostaje pod maskę dokładnie
takie same części jak auto przeznaczone na rynek amerykański
czy japoński...


U nas do jednego modelu w zależności od silnika, roku a i często
numeru VIN trzeba dobrać jeden z 40stu zaworów rozprężnych.



I co z tego wynika ? Ja w toyocie camry z 1995 roku mam
oryginalny zawór rozprężny po 270 tysiącach przejechanych mil.


Po prostu inny świat...



Tak, w USA najwyraźniej jest mniej frajerów co to robią niepotrzebne
i kosztowne procedury w samochodach dla samej rozrywki :-)


W praktyce wymiana czynnika/oleju styka spokojnie raz na 3/4 lata.



Poproszę o wiarygodne źródła dla tej informacji...
Najlepiej wprost z fabryki samochodów.
Pokaz mi producenta ktory zaleca taka wymiane co 3/4 lata.

38
Data: 1 marzec 2010, 21:40
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzšcego w klimatyzacji

Autor: J.F.

On Mon, 1 Mar 2010 13:39:28 -0600, Pszemol wrote:


"jerzu" wrote in message


No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem klima sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)



No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem sprzęgło sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)



Dobre... Ja mam pomysł na to drugie: kupujesz auto z automatem :-P



Latwiej wymienic sprzeglo na nowe niz automat na gwarantowany :-)

J.



39
Data: 1 marzec 2010, 21:40
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"ALGI" wrote in message
news:1mfd7hzcpuzm$.zmwf66dmna52.dlg@40tude.net...


Dnia Mon, 1 Mar 2010 13:14:43 -0600, Pszemol napisał(a):


Wymiana filtra PP, a nie czynnika oczywiście. A boście mnie zmylili :-)



Co oznacza PP?



Filtr przeciwpyłkowy ew. nazywany filtrem kabinowym.
Żeby Ci liści nie nawiało do środka ;-)



Za wymianę tego filtra tez sobie krzycza jak za zloto... :-)
A często sprowadza się procedura do odkręcenia kilku śrubek
lub wcale bo filtr jest akurat na dwu zatrzaskach :-)

Warto przeczytać instrukcję obsługi własnego auta aby nie przepłacać.


40
Data: 1 marzec 2010, 21:44
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik
w klimie wymieniać? Czytam posty na grupie takie jak
w wątku "Przeglad klimatyzacji - Kraków" i ogarnia mnie
duże zdziwienie... Naprawdę ktoś zaleca wymianę tego płynu?

Przecież o ile klimatyzacja działa, jest hermetyczna i nie
doszło do awarii kompresora która spowodowała spalenie
oleju lub dezintegracje o-ringów i zmieszanie ich z R132a
to przecież klima NIGDY nie wymaga wymiany czynnika!!!

Nie dajcie się nabijać w bambuko - ktoś z Was doi kasę!



zycie to nie bajka i zadko ww warunki sa spelnione
warto co jakis okres sprawdzic czy w ukladzie jest odpowiednia ilosc
czynnika chlodzacego
czynnik ten jest tak tani (ok 35 pln za kg - a w uklad zadko wchodzi wiecej
niz 1,2 kg) ze przy stwierdzeniu ubytku wymienia sie go calkowicie
ale nie dlatego ze jest zuzyty a dlatego ze latwiej jest napuscic go wg
agi - wczesniej usuwajacac go z ukladu do zera i robiac proznie w ukladzie
niz dopuszczac po trochu aby uzyskac odpowiednie cisnienie na ssaniu i
tloczeniu
uzupelnianie czynnika ma jednak sens gdy uklad chlodniczy trzyma cisnienie
lub ma maly wyciek (trudny do zlokalizowania )
najczestsza przyczyna nieszczelnosci jest przetarcie aluminiowych rurek ,
sparciale uszczelki lub korozja na elementach ukladu na ktorych skraplasie
para wodna
czy ulkad jest szczelny mozemy sprawdzic np pompujac go azotem do 10 barow i
obserwujac przez 24h ile zejdzie cisnienie
lub napuszczajac czynnika z fluoryzujacym barwikiem
b wazne jest smarowanie sprezarki - ja co roku dodaje 50-100 ml oleju -
koszt maly a jest pewnosc ze kompresor sie nie zatrze
pewnie warto co jakis czas wymienic olej na nowy
warto sprawdzic czy czujniki wysokiego i niskiego cisnienia dzialaja
wazny jest rowniez wiatrak zalaczajacy sie przy wysokim cisnieniu
powinien sie on zalaczac gdy uklad zbliza sie na tloczeniu do ok 16 barow
wiatrak zalaczany jest jednym z czujnikow cisnienia
tu problem moze stwazac sam wiatrak - zatarcie wiatraka, lub jego
sterowanie - zwykle uszkodzony czujnik wysokiego cisnienia

zycze milego uzytkowania AC- w lecie to piekna sprawa , naprawde pomaga w
jezdzie
jak tylko bedzie mnie stac to zawsze bede kupowal auta z AC

MAciej





41
Data: 1 marzec 2010, 21:47
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzšcego w klimatyzacji

Autor: J.F.

On Mon, 1 Mar 2010 12:08:29 -0600, Pszemol wrote:


Ponieważ system, jeśli szczelny, nie ma skąd pobrać tej wilgoci to
zabezpieczenie go taką puszką z pochłaniaczem wilgoci starcza na
całe życie samochodu i jeśli układ nie został rozszczelniony podczas
jakiejś awarii czy nieumiejętnej obsługi TO NIE JEST KONIECZNE
WYSYSANIE CZYNNIKA I PONOWNE JEGO ŁADOWANIE w celu
jego osuszania.



Skoro system jest szczelny i nie ma skad pobrac wilgoci ... to po co
ta puszka ? :-)
Pewnie ja jednak trzeba co pare lat wymienic :-)


Jeśli ktoś Ci zaleca taką usługę w Twoim aucie a Ty
nie masz dużej nieszczelności systemu to ten ktoś Cię zwyczajnie
nabija w butelkę, żeby nie powiedzieć wprost: okrada...



Hm, skoro robia maszynki ktore to robia .. myslisz ze spisek
prodcentow ?

A tak w ogole to sie doczytalem paru rzeczy:
-puszki R134a nie mozna kupic w Wisconsin, a wkrotce chyba bedzie
zakaz i w Kaliforni.
-za rok w EU R134a przestanie byc uzywany.

I cos mi sie wydaje ze przy okazji zmienia koncowki, zeby sie nie dalo
pomylic :-)

J.



42
Data: 1 marzec 2010, 21:49
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


Czynnik w klimie jest pod ogromnym ciśnieniem.



A jakim dokladniej ? I ile zima przy -15C ?



Przy wyłączonej klimie, ciśnienie w systemie jest jednakowe po obu
stronach kompresora i wynosi około 80 psi (5-6 atm) w temperaturze
około 15-20'C. Nie wiem jak bardzo spada przy -15'C ale nie spada
do zera... Nawet w takiej temperaturze będzie wewnatrz ciśnienie
większe niż na zewnątrz, a więc nic się tam do klimy nie dostanie...



w ukl chlodniczych w autach temp czynnika jest okolo 0st C do -5 st C na
ssaniu


Maciej


43
Data: 1 marzec 2010, 21:55
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


Uzupełnienie to jedno, a wymiana to drugie...
Samo uzupełnienie być może jest konieczne ale rzadko.
I jeśli klima chłodzi (a to chyba czujesz w lecie?) to znaczy
że ma tego czynnika wystarczająco dużo i niczego uzupełniać
nie trzeba...



no prawie
bo czynnika moze byc za malo, klima bedzie chodzila ale nie bedzia miala
wystarczajacej wydajnosci
bedzie wolniej chlodzila i tyle

MAciej


44
Data: 1 marzec 2010, 21:56
Temat:

Re: Wymiana czynnika chlodzacego w klimatyzacji

Autor: RUN



Moze chodzi o wymiane oleju, zeby opoznic zatarcie sprezarki?



Pokaz mi producenta samochodów który zaleca okresowa
wymiane oleju w systemie klimatyzacji... Ja nie znam takiego.



w silniku tez oleju nie wymieniasz ?
olej w sprezarce trzeba uzupelniac i wymieniac co jakis okres !!!

MAciej


45
Data: 1 marzec 2010, 21:59
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzšcego w klimatyzacji

Autor: J.F.

On Mon, 1 Mar 2010 13:23:31 -0600, Pszemol wrote:


"J.F." wrote in message


No dobra, doczytalem sie - R134a ponizej -26C przestaje wrzec.



No widzisz. Sam zatem rozumiesz, że ta wilgoć nie ma jak się
dostać do układu, nawet jeśli jest ciut nieszczelny ale wciąż ma freon...



Ja tam wnioskuje ze ponizej -26C uklad chetnie by zassal cos z
otoczenia. To sie u nas czesto nie zdarza na szczescie :-)


Ten ruchomy wałek ma specjalny kołnierz uszczelniający co sprawia
że jest bardzo szczelny i nie uchodzi tamtędy gaz.


Najwyrazniej tak, skoro kilkunastoletnia klima potrafi ciagle dzialac.
Ale ja jestem niedowiarek i pozostaje sceptyczny :-(



Masz do tego pełne prawo...
Wiem, że klima w Polsce to wciąż egzotyka i mało kto wie jak do
tego urządzenia racjonalnie podchodzić, ale mieszkając 12 rok
w USA, kraju gdzie klima jest STANDARDEM we wszystkich, nawet
najtańszych autach od kilkudziesięciu lat, wiem że nikt nie zaleca
rekreacyjnego wymieniania/osuszania czynnika w systemach



Nie nie - mnie tylko interesuje jak sa zrobione uszczelnienia.
Dobre cholery sa.

Pompa wody tez dosc dobrze uszczelniona, "sprezyny gazowe" tez .. choc
u mnie klapa juz opada zima ..


A tu się własnie mylisz, bo wszystkie auta po roku 1993/1994
używają nowego R134a i mają STANDARDOWE porty serwisowe.


to dobrze .. w Europie tez ?


A czemu miałoby być inaczej? :-)



A czemu nie ? Bardzo duzo rzeczy jest zrobione inaczej.


Wiesz, ostatnio za sprawdzenie .. nie zaplacilem nic.
ale oczywiscie nie bede naduzywal i jezdzil w kilka aut co pol roku :-)


Jeśli rzeczywiście taka usługa nic nie kosztuje to oczywiście
nie ma nad czym się zastanawiać... Napisałeś jednak poprzednio:


No coz, w naszych warunkach moze sie okazac ze koszt wymiany
porownywalny z kosztem sprawdzenia szczelnosci i uzupelnienia.



Bo u mnie klima dzialala ale mialem wrazenie ze jakos slabo.
Podjechalem, poprosilem o sprawdzenie, pan stwierdzil ze na jego gust
i maszynke jest dobrze i pieniedzy nie chcial.

Ale jak komus dzialac nie bedzie, to podejrzewam ze koszt naprawy
bedzie wyzszy.


Co prawda wlasnie doszedlem do etapu gdy mam watpliwosci - leci zimne, ale
czy wystarczajaco ? :-)


Do tego służyć może fajny termometr, np. taki kieszonkowy jak ten:
http://www.amazon.com/Interdynamics-TH-30-1-75-Conditioning-Thermometer/dp/B002G1UNQM/ref=sr_1_5?s=automotive&ie=UTF8&qid=1267471406&sr=1-5



Ale jaka jest prawidlowa w mondeo i co zrobic jak sie okaze ze moja
nie wyrabia ? :-)

J.




46
Data: 1 marzec 2010, 22:00
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN



A tak swoją drogą, ile się typowo w Polsce płaci za usługę
"sprawdzenie i ewentualne uzupełnienie klimy"?
Czy cena za usługę zależy od tego czy uzupełnienie było
rzeczywiście wymagane i ile gram freonu zużyto w tym procesie?



zwykle cena ma sie nijak do ilosci zuzytego/dopuszczonego czynnika
chlodzacego


MAciej


47
Data: 1 marzec 2010, 22:03
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN



choćby dlatego, że w nowych czynnikach typu R134a wilgoć jest zabójcza dla
układu, stąd własnie suszenie czynnika w automatach.



zwykle w ukl chlodniczyj jest filtr osuszajacy
w wiekszosci przypadkow serwis wcale ukl nie osusza !!!
jedynie robia proznie aby byc pewnym ze w ukadzie bedzie odpowiednia ilosc
gazu
osuszyc uklad mozna przedmuchujac go azotem ktory wiaze wode z ukladu

MAciej


48
Data: 1 marzec 2010, 22:04
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Bydlę?=

On 2010-03-01 18:06:41 +0100, "Pszemol" said:


"Bydlę" wrote in message news:hmgqb9$2vt$1@inews.gazeta.pl...


On 2010-03-01 16:58:22 +0100, "Pszemol" said:


Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik
w klimie wymieniać?



Może to skrót myślowy, bo chodzi o uzupełenienie?



Uzupełnienie to jedno, a wymiana to drugie...



Przeczytaj moje zdanie raz jeszcze.
Tym razem powoli.



Fajnie, ale odmienne od powszechnie dostępnych informacji.



Gdzie masz te "powszechnie dostępne informacje"?



I jeszcze raz wróć do mego zdania.
(bo ja wszędzie spotykam informacje o kontroli i uzupełnianiu - nie o wymianie.



Możesz mnie nakierować na coś takiego?



Użyj gógli, Luke.



Nie damy - daj adres tej strony, na której wyczytałeś to dane o
nieśmiertelności klimy.



Na witrynie internetowej Toyoty, Hondy i Acury mam
harmonogram przeglądów i wymian płynów w samochodach
i NIGDZIE nie ma na liście okresowej wymiany płynu w
nieuszkodzonej klimie...



I piszą tam, by nie dokonywać sprawdzania i uzupełniania?
(wróć raz jeszcze do mego zdania z początku)


--
Bydlę


49
Data: 1 marzec 2010, 22:05
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


Tak swoją drogą, to skąd się bierze wilgoć w układzie którego chyba
wszystkie elementy są pod ciśnieniem wyższym niż atmosferyczne?



przez nieszczelnosci po stronie ssania w ktorym cisnienie jest ponizej
cisnienia atmosferycznego

MAciej


50
Data: 1 marzec 2010, 22:07
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


Na szczęście ja mieszkam w Gdyni i nie muszę jeździć do oszustów, którzy
za
worek kasy wyciągną czynnik z klimatyzacji i wpuszczą go z powrotem na
miejsce. Wystarczy pojechać gdzieś, gdzie zajmują się przemysłowymi
urządzeniami chłodniczymi i posłuchać jakie zdanie na grzebanie w sprawnym
układzie mają fachowcy. Zresztą, widziałeś kiedyś w instrukcji obsługi
samochodu zalecenia dotyczące okresowej wymiany, osuszania, robienia
czegokolwiek innego z klimatyzacją niż sprawdzenie działania i wymiana
czynnika?



nikt nie przyjeszdza do serwisu gdy z klima jest wszystko oka
a powinien

MAciej


51
Data: 1 marzec 2010, 22:08
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN



Wymiana filtra PP, a nie czynnika oczywiście. A boście mnie zmylili :-)



ciezko wymienic filtr bez usuniecia czynnika z ukl

MAciej


52
Data: 1 marzec 2010, 22:10
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


Użytkownik "jerzu" napisał w
wiadomości news:dp5oo594jvcbldqoefhj9iujkmfo73ev82@4ax.com...


On Mon, 1 Mar 2010 20:27:36 +0100, "J.F."
wrote:


No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem klima sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)



No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem sprzęgło sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)



na urlop do hiszpanii biore portfel pelen kasy

MAciej


53
Data: 1 marzec 2010, 22:11
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzšcego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"J.F." wrote in message
news:6j9oo599djdod7bqqsobra8fvu4pb2a9cg@4ax.com...


On Mon, 1 Mar 2010 12:08:29 -0600, Pszemol wrote:


Ponieważ system, jeśli szczelny, nie ma skąd pobrać tej wilgoci to
zabezpieczenie go taką puszką z pochłaniaczem wilgoci starcza na
całe życie samochodu i jeśli układ nie został rozszczelniony podczas
jakiejś awarii czy nieumiejętnej obsługi TO NIE JEST KONIECZNE
WYSYSANIE CZYNNIKA I PONOWNE JEGO ŁADOWANIE w celu
jego osuszania.



Skoro system jest szczelny i nie ma skad pobrac wilgoci ...
to po co ta puszka ? :-)
Pewnie ja jednak trzeba co pare lat wymienic :-)



Ta puszka jest tam po to, aby usunąć pozostałości wilgoci w oleju,
w samych rurkach po montażu lub po naprawie.
Jeśli miałbym zgadywać to pewnie warto go wymienić po 20 latach.
Ale jak mi przedstawisz zalecenie hondy, toyoty czy forda o tym
jak to zalecają wymianę tego co parę lat to zmienię zdanie


Jeśli ktoś Ci zaleca taką usługę w Twoim aucie a Ty
nie masz dużej nieszczelności systemu to ten ktoś Cię zwyczajnie
nabija w butelkę, żeby nie powiedzieć wprost: okrada...



Hm, skoro robia maszynki ktore to robia .. myslisz ze spisek
prodcentow ?



Te maszynki są NIEZBĘDNE do odzyskiwania freonu przed
naprawą wymagającą rozebrania systemu i do ładowania
freonem po naprawie. Nie są przeznaczone do rutynowych
wymian freonu bo takich rutynowych wymian się nie robi.


A tak w ogole to sie doczytalem paru rzeczy:
-puszki R134a nie mozna kupic w Wisconsin,
a wkrotce chyba bedzie zakaz i w Kaliforni.



Ja mieszkam w Illinois :-P


-za rok w EU R134a przestanie byc uzywany.



I co będzie używane zamiast niego?

Gdzie o tym czytasz? Podasz link?


I cos mi sie wydaje ze przy okazji zmienia koncowki, zeby sie nie dalo
pomylic :-)



A z pewnością... Ale co to zmienia ?


54
Data: 1 marzec 2010, 22:12
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmha5n$4jc$1@inews.gazeta.pl...


Tak swoją drogą, to skąd się bierze wilgoć w układzie którego chyba
wszystkie elementy są pod ciśnieniem wyższym niż atmosferyczne?



przez nieszczelnosci po stronie ssania w ktorym cisnienie jest ponizej
cisnienia atmosferycznego



Ciśnienie poniżej atmosferycznego wystąpi w klimie tylko wtedy
gdy masz bardzo mało freonu w systemie i cały mieści się po
stronie wysokiego ciśnienia. W prawidłowo działającej klimie
nie ma tam podciśnienia po żadnej stronie sprężarki.


55
Data: 1 marzec 2010, 22:13
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmhab3$56v$1@inews.gazeta.pl...


Na szczęście ja mieszkam w Gdyni i nie muszę jeździć do oszustów, którzy
za
worek kasy wyciągną czynnik z klimatyzacji i wpuszczą go z powrotem na
miejsce. Wystarczy pojechać gdzieś, gdzie zajmują się przemysłowymi
urządzeniami chłodniczymi i posłuchać jakie zdanie na grzebanie w
sprawnym
układzie mają fachowcy. Zresztą, widziałeś kiedyś w instrukcji obsługi
samochodu zalecenia dotyczące okresowej wymiany, osuszania, robienia
czegokolwiek innego z klimatyzacją niż sprawdzenie działania i wymiana
czynnika?



nikt nie przyjeszdza do serwisu gdy z klima jest wszystko oka
a powinien



No jasne że powinien... :-)
Do gumiarza też powinien przyjeżdzać na "przegląd" ogumienia
i sprawdzenie ciśnienia w oponach - i za to słono zapłacić, oczywiście :-)


56
Data: 1 marzec 2010, 22:17
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmha2k$474$1@inews.gazeta.pl...


choćby dlatego, że w nowych czynnikach typu R134a wilgoć jest zabójcza
dla
układu, stąd własnie suszenie czynnika w automatach.



zwykle w ukl chlodniczyj jest filtr osuszajacy



Zgadza się. Nazywa się to "receiver-dryer".
Zwykle jest to osobna puszka, czasem jest zintegrowany ze sprężarką.


w wiekszosci przypadkow serwis wcale ukl nie osusza !!!
jedynie robia proznie aby byc pewnym ze w ukadzie bedzie
odpowiednia ilosc gazu



Zrobienie próżni efektywnie osusza układ.


osuszyc uklad mozna przedmuchujac go azotem ktory wiaze wode z ukladu



Od kiedy to azot wiąże wodę? Co masz na myśli konkretnie?
Po uzyskaniu wysokiej próżni w układzie klimy NIE MA JUŻ
potrzeby ładować jej azotem, nawet gdyby był bardzo suchy...
Azotu używa się jako taniego sposobu sprawdzenia szczelności
systemu pod ciśnieniem, nie do osuszania wnętrza...
Osuszenie uzyskuje się przez użycie pompy próżniowej
i odpompowanie gazowej zawartości włącznie z parą wodną
do osiągnięcia próżni poniżej 500 mikronów.


57
Data: 1 marzec 2010, 22:19
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"ALGI" wrote in message
news:8lapiweo31r1$.1hp1d0oxbcgah.dlg@40tude.net...


Dnia Mon, 1 Mar 2010 17:27:29 +0000, Waldek Godel napisał(a):


W przypadku porządnych firm i automatów do klim to oznacza - usunięcie
czynnika, osuszenie, zważenie, uzupełnienie do wymaganej ilości i ponowne
nabicie.



+ separacja oleju + nowy olej do smarowania sprężarki...



A w jaki sposób planujesz usunięcie oleju z układu klimatyzacji?
Przecież olej nie będzie się gromadził tylko w sprężarce bo
w gorącym chłodziwie jest on skutecznie wymieszany a więc
będzie rozprowadzony po wszystkich zakamarkach układu klimy...
Samo podciśnieniowe odessanie czynnika chłodzącego spowoduje
pozostawienie dużej ilości oleju w układzie klimatyzacji.
Waląc potem tyle oleju ile producent zaleca do pustego systemu
skutecznie przeładowujesz system olejem.


58
Data: 1 marzec 2010, 22:20
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmh9su$3hh$1@inews.gazeta.pl...


A tak swoją drogą, ile się typowo w Polsce płaci za usługę
"sprawdzenie i ewentualne uzupełnienie klimy"?
Czy cena za usługę zależy od tego czy uzupełnienie było
rzeczywiście wymagane i ile gram freonu zużyto w tym procesie?



zwykle cena ma sie nijak do ilosci zuzytego/dopuszczonego
czynnika chlodzacego



No pytam się właśnie ile taka usługa kosztuje w Polsce - wiesz?


59
Data: 1 marzec 2010, 22:21
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


ciezko wymienic filtr bez usuniecia czynnika z ukl

MAciej



oczywiscie chodzilo mi o filtr usuwajacy wode z ukl a nie przeciwpylkowy

MAciej

60
Data: 1 marzec 2010, 22:22
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
news:hmglgk.2d4.0@poczta.onet.pl...


"RUN" wrote in message
news:hmha5n$4jc$1@inews.gazeta.pl...


Tak swoją drogą, to skąd się bierze wilgoć w układzie którego chyba
wszystkie elementy są pod ciśnieniem wyższym niż atmosferyczne?



przez nieszczelnosci po stronie ssania w ktorym cisnienie jest ponizej
cisnienia atmosferycznego



Ciśnienie poniżej atmosferycznego wystąpi w klimie tylko wtedy
gdy masz bardzo mało freonu w systemie i cały mieści się po
stronie wysokiego ciśnienia. W prawidłowo działającej klimie
nie ma tam podciśnienia po żadnej stronie sprężarki.



jakie masz cisnienie po stronie ssania przy pracujacej klimie ?

MAciej


61
Data: 1 marzec 2010, 22:26
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN




nikt nie przyjeszdza do serwisu gdy z klima jest wszystko oka
a powinien



No jasne że powinien... :-)
Do gumiarza też powinien przyjeżdzać na "przegląd" ogumienia
i sprawdzenie ciśnienia w oponach - i za to słono zapłacić, oczywiście :-)



leczysz sie sam ?
dom sam zbudowales ?
auto sam naprawiasz ?

geniusz czy jak ?

MAciej


62
Data: 1 marzec 2010, 22:27
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmh8v6$t0c$1@inews.gazeta.pl...


zycie to nie bajka i zadko ww warunki sa spelnione



:-)


warto co jakis okres sprawdzic czy w ukladzie jest odpowiednia ilosc
czynnika chlodzacego



Dokładnie. Tak samo jak warto co jakiś czas sprawdzić czy w oponach
masz dobre ciśnienie.


czynnik ten jest tak tani (ok 35 pln za kg - a w uklad zadko wchodzi
wiecej niz 1,2 kg) ze przy stwierdzeniu ubytku wymienia sie go calkowicie
ale nie dlatego ze jest zuzyty a dlatego ze latwiej jest napuscic go wg
agi - wczesniej usuwajacac go z ukladu do zera i robiac proznie w
ukladzie
niz dopuszczac po trochu aby uzyskac odpowiednie cisnienie na ssaniu i
tloczeniu



Jasne, ale amator nie ma zwykle w garażu maszyny do recyklingu
freonu ani pompy próżniowej więc w razie stwierdzenia małego
ubytku freonu odessanie go i załadowanie od nowa nie wchodzi
w grę, chyba że odwiedzimy fachowy warsztat. Uzupełnienie R134a
z puszki może jednak w tani sposób zwiększyć wydajność klimy
z taką małą nieszczelnością.


b wazne jest smarowanie sprezarki - ja co roku dodaje 50-100 ml oleju -
koszt maly a jest pewnosc ze kompresor sie nie zatrze



Że co??? Co roku DODAJESZ 100ml oleju???
Czyli mając auto 10 lat będzie miało w sprężarce ponad litr oleju??
To gdzie się tam freon zmieści?????

Jakie rozumowanie prowadzi Cię do wniosku że musisz DODAĆ olej???
Przecież nawet przy niewielkiej nieszczelności nie tracisz oleju tylko
sam freon (czy też nowszy R134a). Olej zostaje w większości w systemie.


pewnie warto co jakis czas wymienic olej na nowy



Następny co podchodzi do obsługi samochodu rekreacyjnie :-)))

Warto to co jakiś czas samochód wymienić na nowy :-)))


63
Data: 1 marzec 2010, 22:29
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmhacr$5cd$1@inews.gazeta.pl...


Wymiana filtra PP, a nie czynnika oczywiście. A boście mnie zmylili :-)



ciezko wymienic filtr bez usuniecia czynnika z ukl



O czym Ty mówisz???
Filtr przeciwpyłkowy nie ma nic wspólnego z czynnikiem chłodzącym!

Ten filtr jest w torze powietrza dochodzącego do parownika, zwykle
tuż przed dmuchawą i bardzo łatwo go sobie wymienić samemu.


64
Data: 1 marzec 2010, 22:30
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


w wiekszosci przypadkow serwis wcale ukl nie osusza !!!
jedynie robia proznie aby byc pewnym ze w ukadzie bedzie
odpowiednia ilosc gazu



Zrobienie próżni efektywnie osusza układ.



jezeli w ukadzie jest woda proznia moze jej nie usunac
dlatego sosujemy plukanie azotem


Od kiedy to azot wiąże wodę? Co masz na myśli konkretnie?
Po uzyskaniu wysokiej próżni w układzie klimy NIE MA JUŻ
potrzeby ładować jej azotem, nawet gdyby był bardzo suchy...
Azotu używa się jako taniego sposobu sprawdzenia szczelności
systemu pod ciśnieniem, nie do osuszania wnętrza...



a nie taniej byloby napompowac w uklad powietrza ?
tyle ze w powietrzu jest woda !!!
dlatego dajemy azot


MAciej


65
Data: 1 marzec 2010, 22:32
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


A tak swoją drogą, ile się typowo w Polsce płaci za usługę
"sprawdzenie i ewentualne uzupełnienie klimy"?
Czy cena za usługę zależy od tego czy uzupełnienie było
rzeczywiście wymagane i ile gram freonu zużyto w tym procesie?



zwykle cena ma sie nijak do ilosci zuzytego/dopuszczonego
czynnika chlodzacego



No pytam się właśnie ile taka usługa kosztuje w Polsce - wiesz?



pewnie zaczyna sie od 100 pln
ale zbadanie szczelnosci + wymiana oleju i czynnika sporo wiecej
a gdy maja juz rozbebeszyc deske rozdzielcza aby znalesc nieszczelnosc to
woerek $

MAciej


66
Data: 1 marzec 2010, 22:37
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: RUN


zycie to nie bajka i zadko ww warunki sa spelnione



:-)


warto co jakis okres sprawdzic czy w ukladzie jest odpowiednia ilosc
czynnika chlodzacego



Dokładnie. Tak samo jak warto co jakiś czas sprawdzić czy w oponach
masz dobre ciśnienie.



tyle ze spr cisnienia w oponach mozna dokonac na stacji cpn za pomoca
mnometra za friko



Jasne, ale amator nie ma zwykle w garażu maszyny do recyklingu
freonu ani pompy próżniowej więc w razie stwierdzenia małego
ubytku freonu odessanie go i załadowanie od nowa nie wchodzi
w grę, chyba że odwiedzimy fachowy warsztat. Uzupełnienie R134a
z puszki może jednak w tani sposób zwiększyć wydajność klimy
z taką małą nieszczelnością.



nic w zyciu nie ma za darmo :)))




b wazne jest smarowanie sprezarki - ja co roku dodaje 50-100 ml oleju -
koszt maly a jest pewnosc ze kompresor sie nie zatrze



Że co??? Co roku DODAJESZ 100ml oleju???
Czyli mając auto 10 lat będzie miało w sprężarce ponad litr oleju??
To gdzie się tam freon zmieści?????



olej sie zuzywa i tyle
nie mam 10cio letniego auta :)))




Jakie rozumowanie prowadzi Cię do wniosku że musisz DODAĆ olej???
Przecież nawet przy niewielkiej nieszczelności nie tracisz oleju tylko
sam freon (czy też nowszy R134a). Olej zostaje w większości w systemie.



uwiez mi ale olej moze uciec z ukladu wraz z czynnikiem chlodzacym



Warto to co jakiś czas samochód wymienić na nowy :-)))



i robie to jak najczesciej, a raczej jak tylko mi na to stan srodkow na
koncie pozwoli

MAciej


67
Data: 1 marzec 2010, 22:42
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzšcego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"J.F." wrote in message
news:b0aoo5l3nt4qlge0v301u47kqbjf08qio7@4ax.com...


On Mon, 1 Mar 2010 13:23:31 -0600, Pszemol wrote:


"J.F." wrote in message


No dobra, doczytalem sie - R134a ponizej -26C przestaje wrzec.



No widzisz. Sam zatem rozumiesz, że ta wilgoć nie ma jak się
dostać do układu, nawet jeśli jest ciut nieszczelny ale wciąż ma freon...



Ja tam wnioskuje ze ponizej -26C uklad chetnie by zassal cos z
otoczenia. To sie u nas czesto nie zdarza na szczescie :-)



Raz że w rejonach świata gdzie takie temperatury występują dosyć
rzadko spotyka się auta z klimą :-) Ale warto wiedzieć gdzie ta granica.
Dwa - nawet jesli klima zassie coś w takiej temperaturze przez małą
nieszczelność to mamy własnie puszkę z osuszaczem i unikniemy problemu.


Ten ruchomy wałek ma specjalny kołnierz uszczelniający co sprawia
że jest bardzo szczelny i nie uchodzi tamtędy gaz.


Najwyrazniej tak, skoro kilkunastoletnia klima potrafi ciagle dzialac.
Ale ja jestem niedowiarek i pozostaje sceptyczny :-(



Masz do tego pełne prawo...
Wiem, że klima w Polsce to wciąż egzotyka i mało kto wie jak do
tego urządzenia racjonalnie podchodzić, ale mieszkając 12 rok
w USA, kraju gdzie klima jest STANDARDEM we wszystkich, nawet
najtańszych autach od kilkudziesięciu lat, wiem że nikt nie zaleca
rekreacyjnego wymieniania/osuszania czynnika w systemach



Nie nie - mnie tylko interesuje jak sa zrobione uszczelnienia.
Dobre cholery sa.

Pompa wody tez dosc dobrze uszczelniona, "sprezyny gazowe"
tez .. choc u mnie klapa juz opada zima ..



Akurat wodę i inne ciecze łatwiej uszczelniać niż gaz :-)
Jestem pewny że doszukasz się w sieci materiałów opisujących
konstrukcję rozwiązań uszczelniających freon :-)


A tu się własnie mylisz, bo wszystkie auta po roku 1993/1994
używają nowego R134a i mają STANDARDOWE porty serwisowe.


to dobrze .. w Europie tez ?


A czemu miałoby być inaczej? :-)



A czemu nie ? Bardzo duzo rzeczy jest zrobione inaczej.



Ale jest to wtedy podyktowane jakimś konkretnym celem.
A w przypadku przemysłu motoryzacyjnego istotne korzyści
uzyskuje się na unifikacji i zwiększaniu masowości produkcji.
Różnorodność rozwiązań temu nie sprzyja, więc się jej unika
jak ognia... Wiele firm jest dziś o globalnym zasięgu i auta
eksportuje lub produkuje na cały świat... Jak bym miał zgadywać
to zgadywałbym że system R134a będzie miał kompatybilne
złączki w KAŻDYM aucie przeznaczonym do tego systemu,
żeby nie wiem gdzie go spotkał na świecie...


Bo u mnie klima dzialala ale mialem wrazenie ze jakos slabo.
Podjechalem, poprosilem o sprawdzenie, pan stwierdzil ze na jego gust
i maszynke jest dobrze i pieniedzy nie chcial.

Ale jak komus dzialac nie bedzie, to podejrzewam ze koszt naprawy
bedzie wyzszy.



Sporo wyższy.
Mi wyliczyli wymianę uszkodzonego kompresora na 1000 dolarów.
Dało mi to niezłą dodatkową motywację do nauki bo nie cierpię
wydawać pieniędzy w taki sposób. Co innego wyjazdy na nurkowania ;-)


Co prawda wlasnie doszedlem do etapu gdy mam watpliwosci - leci zimne,
ale
czy wystarczajaco ? :-)


Do tego służyć może fajny termometr, np. taki kieszonkowy jak ten:
http://www.amazon.com/Interdynamics-TH-30-1-75-Conditioning-Thermometer/dp/B002G1UNQM/ref=sr_1_5?s=automotive&ie=UTF8&qid=1267471406&sr=1-5



Ale jaka jest prawidlowa w mondeo i co zrobic jak sie okaze ze moja
nie wyrabia ? :-)



To nie jest tak że jest jakaś magiczna prawidłowa temperatura...
Termometr służy do uzyskania temperatury powietrza na wylocie
z klimy i porównania jej do temperatury na zewnątrz... Istotna jest
róznica temperatur którą potrafi klima wymusić... Wiadomo że jak
puścisz dmuchawę na pełny regulator przy 35 stopniowym upale
na zewnątrz to nie uzyskasz na wylocie z klimy temperatury 5'C :-)
Ale pomiar tej temperatury daje Ci już pojęcie o sprawności klimy.
Warto takim sposobem porównać temperatury w innych autach
- ja w lecie przy minimalnym ustawieniu dmuchawy uzyskiwałem
te 5-6'C a przy maksymalnym jakieś 15'C. I było fajnie :-) Każde auto
będzie mieć to trochę inaczej bo inny silnik, inna klima, inna moc
dmuchawy, nagrzanie auta, itd itp...


68
Data: 1 marzec 2010, 22:43
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmh981$su$1@inews.gazeta.pl...


Czynnik w klimie jest pod ogromnym ciśnieniem.



A jakim dokladniej ? I ile zima przy -15C ?



Przy wyłączonej klimie, ciśnienie w systemie jest jednakowe po obu
stronach kompresora i wynosi około 80 psi (5-6 atm) w temperaturze
około 15-20'C. Nie wiem jak bardzo spada przy -15'C ale nie spada
do zera... Nawet w takiej temperaturze będzie wewnatrz ciśnienie
większe niż na zewnątrz, a więc nic się tam do klimy nie dostanie...



w ukl chlodniczych w autach temp czynnika jest okolo 0st C do -5 st C
na ssaniu



No obyś nie miał racji bo oznaczałoby to zraszanie rurek i zamarzanie ich.


69
Data: 1 marzec 2010, 22:45
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"ALGI" wrote in message
news:10udbnm2ftqv6.7v3uf0nngq7f.dlg@40tude.net...


Dnia Mon, 1 Mar 2010 11:06:41 -0600, Pszemol napisał(a):


Wiem, że klima w Polsce to w sumie nowość
i od pokoleń jeździmy autami bez klimy, ale w wielu rejonach
świata bez klimy nie można sobie wyobrazić jazdy autem i jest
ona montowana od dziesiątek lat - tam podejście jest inne i nikt tam
rekreacyjnie płynu nie wymienia w klimie aby się tylko tak pobawić :-)



Nie zapominaj że układ klimy w USA jest inny niż w Europie.



Nie ma czegoś takiego jak "układ klimy w USA" i "układ klimy w Europie"!

W Europie masz mnóstwo rozwiązań i tak samo w USA masz ich mnóstwo.
Nie ma znaczenia jakiego urządzenia używają do kontroli rozprężania
chłodziwa - nasza tu dyskusja dotyczy w jednakowym stopniu układów
z orifice jak i tych z expansion valve.


Ale co prawda to prawda - nie ma co super panikować... wymiana czynnika
z olejem smarującym raz na kilka lat spokojnie wystarcza przy sprawnej
klimie...



Nie jest taka wymiana potrzebna nawet raz na 6 czy 10 lat.
Skąd bierzesz te brednie?


70
Data: 1 marzec 2010, 22:46
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmh9jj$2dk$1@inews.gazeta.pl...


Uzupełnienie to jedno, a wymiana to drugie...
Samo uzupełnienie być może jest konieczne ale rzadko.
I jeśli klima chłodzi (a to chyba czujesz w lecie?) to znaczy
że ma tego czynnika wystarczająco dużo i niczego uzupełniać
nie trzeba...



no prawie
bo czynnika moze byc za malo, klima bedzie chodzila ale nie bedzia
miala wystarczajacej wydajnosci bedzie wolniej chlodzila i tyle



Pisząc "chłodzi" miałem na myśli wystarczające chłodzenie...


71
Data: 1 marzec 2010, 22:50
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Bydlę" wrote in message
news:hmha5n$4je$1@inews.gazeta.pl...


On 2010-03-01 18:06:41 +0100, "Pszemol" said:


"Bydlę" wrote in message
news:hmgqb9$2vt$1@inews.gazeta.pl...


On 2010-03-01 16:58:22 +0100, "Pszemol" said:


Skąd się u ludzi pojawia przekonanie że trzeba ten czynnik
w klimie wymieniać?



Może to skrót myślowy, bo chodzi o uzupełenienie?



Uzupełnienie to jedno, a wymiana to drugie...



Przeczytaj moje zdanie raz jeszcze.
Tym razem powoli.



To Ty się zastanów co oznacza wymiana i w jaki sposób może
być skrótem czegokolwiek dotyczącego uzupełniania...


Fajnie, ale odmienne od powszechnie dostępnych informacji.



Gdzie masz te "powszechnie dostępne informacje"?



I jeszcze raz wróć do mego zdania.
(bo ja wszędzie spotykam informacje o kontroli i uzupełnianiu - nie o
wymianie.



Ja napisałem że nie potrzebna jest wymiana Ty napisałeś
że jest to odmienne od powszechnie dostępnych informacji.
Jak nie chcesz być źle zrozumianym to dbaj o to aby poprawnie
formułować swoje wypowiedzi.


Możesz mnie nakierować na coś takiego?



Użyj gógli, Luke.



Ja wiem że żaden producent samochodów nigdzie nie zaleca
okresowej wymiany płynów w klimatyzacji. Nie muszę używać
googli do udowadniania Tobie że masz urojenia...
Jak zresztą proponowałbyś użyć googli do wykazania że
czegoś nie ma? :-))


Nie damy - daj adres tej strony, na której wyczytałeś to dane o
nieśmiertelności klimy.



Na witrynie internetowej Toyoty, Hondy i Acury mam
harmonogram przeglądów i wymian płynów w samochodach
i NIGDZIE nie ma na liście okresowej wymiany płynu w
nieuszkodzonej klimie...



I piszą tam, by nie dokonywać sprawdzania i uzupełniania?
(wróć raz jeszcze do mego zdania z początku)



Przeczytaj uważnie temat wątku i już nie będziesz miał wątpliwości
który z nas nie pisze na temat.


72
Data: 1 marzec 2010, 22:53
Temat:

Re: Wymiana czynnika chlodzacego w klimatyzacji

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmh9me$2nn$1@inews.gazeta.pl...


Moze chodzi o wymiane oleju, zeby opoznic zatarcie sprezarki?



Pokaz mi producenta samochodów który zaleca okresowa
wymiane oleju w systemie klimatyzacji... Ja nie znam takiego.



w silniku tez oleju nie wymieniasz ?
olej w sprezarce trzeba uzupelniac i wymieniac co jakis okres !!!



Twoje rozumowanie jest nielogiczne...

Nie ma zadnego zwiazku z koniecznoscia wymiany oleju w silniku
a wymiana oleju w sprezarce. Tylko ktos bez elementarnej wiedzy
o technice samochodowej moze takie powierzchowne i nieprzemyslane
polaczenia porobic i wyciagnac idiotyczne wnioski.

Proponuje zastanowic sie powoli jakie sa przyczyny dla koniecznosci
wymiany oleju w silniku i do czego on sluzy w silniku i jak sie to
porównuje do pracy sprezarki w szczelnie zamknietym ukladzie
chlodniczym pracujacym w zupelnie innych temperaturach i innym
skladzie olejów bez kontaktu ze spalinami i wilgocia.


73
Data: 1 marzec 2010, 22:55
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmhb6u$8mv$1@inews.gazeta.pl...


Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
news:hmglgk.2d4.0@poczta.onet.pl...


"RUN" wrote in message
news:hmha5n$4jc$1@inews.gazeta.pl...


Tak swoją drogą, to skąd się bierze wilgoć w układzie którego chyba
wszystkie elementy są pod ciśnieniem wyższym niż atmosferyczne?



przez nieszczelnosci po stronie ssania w ktorym cisnienie jest ponizej
cisnienia atmosferycznego



Ciśnienie poniżej atmosferycznego wystąpi w klimie tylko wtedy
gdy masz bardzo mało freonu w systemie i cały mieści się po
stronie wysokiego ciśnienia. W prawidłowo działającej klimie
nie ma tam podciśnienia po żadnej stronie sprężarki.



jakie masz cisnienie po stronie ssania przy pracujacej klimie ?



Około 2 barów, mniej więcej tyle co w napompowanej oponie.
A czemu pytasz, Watsonie? :-)


74
Data: 1 marzec 2010, 22:59
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmhbek$9gv$1@inews.gazeta.pl...


nikt nie przyjeszdza do serwisu gdy z klima jest wszystko oka
a powinien



No jasne że powinien... :-)
Do gumiarza też powinien przyjeżdzać na "przegląd" ogumienia
i sprawdzenie ciśnienia w oponach - i za to słono zapłacić, oczywiście
:-)



leczysz sie sam ?
dom sam zbudowales ?
auto sam naprawiasz ?

geniusz czy jak ?



Nie, nie kwestionuję potrzeby istnienia fachowców.
Ja tylko zalecam większą samodzielność w obsłudze samochodu.
Każdy z nas pewnie sam umie wymienić spaloną żarówkę...
i nie pojechałoby z tym problemu do warsztatu, prawda?
A przecież wymiana żarówki może być stosunkowo trudna,
zwłaszcza w małym samochodzie gdzie wszystko pod maską
jest poupychane pod sam zderzak...
Wymieniał ktoś żarówkę w Pandzie??? To wiecie o czym mówię :-)
Dlatego warto się trochę samodzielności samochodowej nauczyć
aby nie jechać do warsztatu z każdą pierdółką - klimy nie naprawiają
jacyś geniusze, jest to układ w aucie jak każdy inny, ma swoje
ciekawostki i warto o nich wiedzieć. Większośc prostych rzeczy
każdy kierowca sobie sam zrobi w swoim aucie - sprawdzenie
ciśnienia w klimie i ewentualne doładowanie gazu jest jedną z nich.


75
Data: 1 marzec 2010, 23:01
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmhbkn$aar$1@inews.gazeta.pl...


w wiekszosci przypadkow serwis wcale ukl nie osusza !!!
jedynie robia proznie aby byc pewnym ze w ukadzie bedzie
odpowiednia ilosc gazu



Zrobienie próżni efektywnie osusza układ.



jezeli w ukadzie jest woda proznia moze jej nie usunac
dlatego sosujemy plukanie azotem



Jesteś w błędzie! :-) Jeśli w układzie jest próżnia przez jakiś
konkretny czas to mamy praktycznie PEWNOŚĆ że nie ma w
nim nawet kapki, małej kropelki wody. Gdybyś uważał na lekcjach
fizyki w szkole to wiedziałbyś dlaczego jesteś w błędzie... ;-)


Od kiedy to azot wiąże wodę? Co masz na myśli konkretnie?
Po uzyskaniu wysokiej próżni w układzie klimy NIE MA JUŻ
potrzeby ładować jej azotem, nawet gdyby był bardzo suchy...
Azotu używa się jako taniego sposobu sprawdzenia szczelności
systemu pod ciśnieniem, nie do osuszania wnętrza...



a nie taniej byloby napompowac w uklad powietrza ?
tyle ze w powietrzu jest woda !!!
dlatego dajemy azot



Jesteś w błędzie. Test sprężonym azot nie do tego służy.


76
Data: 1 marzec 2010, 23:03
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmhbp3$asi$1@inews.gazeta.pl...


A tak swoją drogą, ile się typowo w Polsce płaci za usługę
"sprawdzenie i ewentualne uzupełnienie klimy"?
Czy cena za usługę zależy od tego czy uzupełnienie było
rzeczywiście wymagane i ile gram freonu zużyto w tym procesie?



zwykle cena ma sie nijak do ilosci zuzytego/dopuszczonego
czynnika chlodzacego



No pytam się właśnie ile taka usługa kosztuje w Polsce - wiesz?



pewnie zaczyna sie od 100 pln



Czyli dużo więcej niż gadżety niezbędne do wykonania tego samemu.
A więc opłaci się inwestycja zakupu już po pierwszym teście!


ale zbadanie szczelnosci + wymiana oleju i czynnika sporo wiecej
a gdy maja juz rozbebeszyc deske rozdzielcza aby znalesc
nieszczelnosc to woerek $



Nie mówimy o tak poważnych naprawach... tylko o diagnostyce.


77
Data: 1 marzec 2010, 23:06
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"RUN" wrote in message
news:hmhc2h$buk$1@inews.gazeta.pl...


zycie to nie bajka i zadko ww warunki sa spelnione



:-)


warto co jakis okres sprawdzic czy w ukladzie jest odpowiednia ilosc
czynnika chlodzacego



Dokładnie. Tak samo jak warto co jakiś czas sprawdzić czy w oponach
masz dobre ciśnienie.



tyle ze spr cisnienia w oponach mozna dokonac na stacji cpn za pomoca
mnometra za friko



Ja mogę sobie sprawdzić ciśnienie w klimie za pomocą manometra
w domu za friko.


b wazne jest smarowanie sprezarki - ja co roku dodaje 50-100 ml oleju -
koszt maly a jest pewnosc ze kompresor sie nie zatrze



Że co??? Co roku DODAJESZ 100ml oleju???
Czyli mając auto 10 lat będzie miało w sprężarce ponad litr oleju??
To gdzie się tam freon zmieści?????



olej sie zuzywa i tyle
nie mam 10cio letniego auta :)))



Skąd wnioskujesz o zużywaniu się oleju?????
Sam to sobie wymyśliłeś czy gdzieś te bzdury wyczytałeś?

Oleju w klimie NIE UBYWA i nie należy do dolewać profilaktycznie!!!!


Jakie rozumowanie prowadzi Cię do wniosku że musisz DODAĆ olej???
Przecież nawet przy niewielkiej nieszczelności nie tracisz oleju tylko
sam freon (czy też nowszy R134a). Olej zostaje w większości w systemie.



uwiez mi ale olej moze uciec z ukladu wraz z czynnikiem chlodzacym



Może, jak najbardziej "może", jak nieszczelność jest bardzo duża
np rurka ucięta kombinerkami :-))) ale zwykle nie ulatuje tylko zostaje.


Warto to co jakiś czas samochód wymienić na nowy :-)))



i robie to jak najczesciej, a raczej jak tylko mi na to stan srodkow na
koncie pozwoli



Czy osoba kupująca od Ciebie auto wie, że dolewałeś do klimy oleju?? :-)


78
Data: 1 marzec 2010, 23:08
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Yogi\(n\)

Użytkownik "RUN" napisał w wiadomości
news:hmhacr$5cd$1@inews.gazeta.pl...


>


Wymiana filtra PP, a nie czynnika oczywiście. A boście mnie zmylili :-)



ciezko wymienic filtr bez usuniecia czynnika z ukl



Ciężko wymienić fitr przeciwpyłkowy bez usuwania czynnika chłodzącego z
układu? Możesz podać przykład samochodu, w którym trzeba usuwać czynnik
chłodzący zanim wymienisz fitr przeciwpyłkowy? Sorry, ale to jakaś
piramidalna bzdura jest...

--
Yogi(n)


79
Data: 1 marzec 2010, 23:14
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzšcego w klimatyzacji

Autor: J.F.

On Mon, 1 Mar 2010 15:42:03 -0600, Pszemol wrote:


"J.F." wrote in message


Nie nie - mnie tylko interesuje jak sa zrobione uszczelnienia.
Dobre cholery sa.
Pompa wody tez dosc dobrze uszczelniona, "sprezyny gazowe"
tez .. choc u mnie klapa juz opada zima ..



Akurat wodę i inne ciecze łatwiej uszczelniać niż gaz :-)
Jestem pewny że doszukasz się w sieci materiałów opisujących
konstrukcję rozwiązań uszczelniających freon :-)



No, moze to i pomysl, w patentach poszukac.

Swoja droga dobrze ze przypomniales, musze odszukac jedna beztarciowa
uszczelke ..


Co prawda wlasnie doszedlem do etapu gdy mam watpliwosci - leci zimne,
ale czy wystarczajaco ? :-)


Do tego służyć może fajny termometr, np. taki kieszonkowy jak ten:
http://www.amazon.com/Interdynamics-TH-30-1-75-Conditioning-Thermometer/dp/B002G1UNQM/ref=sr_1_5?s=automotive&ie=UTF8&qid=1267471406&sr=1-5



Ale jaka jest prawidlowa w mondeo i co zrobic jak sie okaze ze moja
nie wyrabia ? :-)



To nie jest tak że jest jakaś magiczna prawidłowa temperatura...



No to po cholere mi taki przyrzad, po ktorym nadal nic nie bede
wiedzal ? :-)

A te cisnienia w klimie to jakie maja byc ?

J.


80
Data: 1 marzec 2010, 23:23
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzšcego w klimatyzacji

Autor: J.F.

On Mon, 1 Mar 2010 15:11:04 -0600, Pszemol wrote:


"J.F." wrote in message


A tak w ogole to sie doczytalem paru rzeczy:
-puszki R134a nie mozna kupic w Wisconsin,
a wkrotce chyba bedzie zakaz i w Kaliforni.



Ja mieszkam w Illinois :-P


-za rok w EU R134a przestanie byc uzywany.


I co będzie używane zamiast niego?

Gdzie o tym czytasz? Podasz link?



U zrodla :-) http://en.wikipedia.org/wiki/R134a


I cos mi sie wydaje ze przy okazji zmienia koncowki, zeby sie nie dalo
pomylic :-)



A z pewnością... Ale co to zmienia ?



Zeby nie placic 150 zl za uzupelnienie klimy trzeba kupic narzedzi za
150zl, ktore w nastepnym samochodzie juz sie nie przydadza :-)

J.


81
Data: 1 marzec 2010, 23:23
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodz?cego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"J.F." wrote in message
news:nceoo5514ehi2v3p3thpnadbp2omqcjgfr@4ax.com...


To nie jest tak że jest jakaś magiczna prawidłowa temperatura...



No to po cholere mi taki przyrzad, po ktorym nadal nic nie bede
wiedzal ? :-)



Nie doczytałeś kolejnych zdań... Nie jest istotna temperatura wylotu sama
w sobie a różnica temperatur tej z wylotu klimy i tej na zewnątrz auta.


A te cisnienia w klimie to jakie maja byc ?



Akurat ciśnienia są konkretnie wskazane w instrukcji serwisowej auta.
Moja jest tutaj: http://www.turboninjas.com/camry/ac.pdf
Zależą trochę od temperatury powietrza na zewnątrz pojazdu
i od ilości czynnika chłodzącego jaki pozostał wewnątrz.


82
Data: 1 marzec 2010, 23:25
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodz?cego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"J.F." wrote in message
news:2dfoo5tcfaj2ej76g2mhdb7vjg0je59tfn@4ax.com...


I cos mi sie wydaje ze przy okazji zmienia koncowki, zeby sie nie dalo
pomylic :-)



A z pewnością... Ale co to zmienia ?



Zeby nie placic 150 zl za uzupelnienie klimy trzeba kupic narzedzi za
150zl, ktore w nastepnym samochodzie juz sie nie przydadza :-)



No ale możesz je komuś odsprzedać wtedy za 100zł.
Tak czy inaczej wychodzisz na swoje... Zwłaszcza że
mając takie narzędzia możesz sobie sprawdzać ciśnienie
w klimie nawet 2-3 razy na sezon i nic Cię to nie kosztuje :-)
Tak samo jak posiadając manometr do opon... :-)


83
Data: 2 marzec 2010, 00:18
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Marcin


Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
news:hmgoln.70k.0@poczta.onet.pl...


"RUN" wrote in message
news:hmhc2h$buk$1@inews.gazeta.pl...


zycie to nie bajka i zadko ww warunki sa spelnione



:-)


warto co jakis okres sprawdzic czy w ukladzie jest odpowiednia ilosc
czynnika chlodzacego



Dokładnie. Tak samo jak warto co jakiś czas sprawdzić czy w oponach
masz dobre ciśnienie.



tyle ze spr cisnienia w oponach mozna dokonac na stacji cpn za pomoca
mnometra za friko



Ja mogę sobie sprawdzić ciśnienie w klimie za pomocą manometra
w domu za friko.


b wazne jest smarowanie sprezarki - ja co roku dodaje 50-100 ml oleju -
koszt maly a jest pewnosc ze kompresor sie nie zatrze



Że co??? Co roku DODAJESZ 100ml oleju???
Czyli mając auto 10 lat będzie miało w sprężarce ponad litr oleju??
To gdzie się tam freon zmieści?????



olej sie zuzywa i tyle
nie mam 10cio letniego auta :)))



Skąd wnioskujesz o zużywaniu się oleju?????
Sam to sobie wymyśliłeś czy gdzieś te bzdury wyczytałeś?

Oleju w klimie NIE UBYWA i nie należy do dolewać profilaktycznie!!!!


Jakie rozumowanie prowadzi Cię do wniosku że musisz DODAĆ olej???
Przecież nawet przy niewielkiej nieszczelności nie tracisz oleju tylko
sam freon (czy też nowszy R134a). Olej zostaje w większości w systemie.



uwiez mi ale olej moze uciec z ukladu wraz z czynnikiem chlodzacym



Może, jak najbardziej "może", jak nieszczelność jest bardzo duża
np rurka ucięta kombinerkami :-))) ale zwykle nie ulatuje tylko zostaje.


Warto to co jakiś czas samochód wymienić na nowy :-)))



i robie to jak najczesciej, a raczej jak tylko mi na to stan srodkow na
koncie pozwoli



Czy osoba kupująca od Ciebie auto wie, że dolewałeś do klimy oleju?? :-)





Chopie opanuj sie !!!
nie masz nawet bladego pojecia o klimie ....i jej zasadzie dzialania

1.Po pierwsze na chwile obecna w UE jest zakaz sprzedazy czynika r-134a w
opakaowaniach jednorazowych !!!! Jest on dostepny jednyie w duzych butlach
12 kg
zwrotnych
2.Sprzedaz gazy jest scisle monitorowana .jest on sprzedawany tylko firma
ktore zajmuja sie serwisem i montazem klimy
3 Sama kaucja za butle wynosi ok 300 zl
4.Uklady klimy w samochodach nigdy nie sa szczelne w 100%
Ubytek czynika to okolo 20 % rocznie !!!
5 Głownym porblemem dla uk.klimatyzacji jest wilgosc
6.Dobre urzadznia do klimatyzacji maja filtr ktory filtruje gaz .
7.Sporo aut europejskich ma tylko jeden zawor usytulowany w bardzo dziwnych
miejscach .Pozatym aby zserwisowac klime trzeba auto podlacyzc pod komputer
bo w innym przypadku przy braku cisinienia bedzie sie wyswpeitlal blad
systemu i nie odpalisz climatronicka
8.Aluminum tak samo koroduje jak stal i staje sie nie szczlne juz po 2-3
latach
Tak wiec twoja puszeczka i manometry na nie wiele sie zdaja
Nie oszukujmy sie tobie sie udalo naprawic klime w 16 letnim aucie to jest
troche inna generacj klimy ....

Naprawde pewne sprawy warto pozostawic fachowcom ...
I slabo mi sie robi jak slucham takich wypowiedzi ...pseudo fachowcow
druciarzy ....




84
Data: 2 marzec 2010, 01:34
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"PrzemysławBernat" wrote in message
news:z6b59hlec2s5$.im10uh11sbxq.dlg@40tude.net...


Dnia Mon, 01 Mar 2010 19:02:18 +0100, Tomasz Pyra napisał(a):


Tak swoją drogą, to skąd się bierze wilgoć w układzie którego chyba
wszystkie elementy są pod ciśnieniem wyższym niż atmosferyczne?



Pewnie z automatu do nabijania :-) W układzie klimatyzacji jest osuszacz,
który ma za zadanie wyłapywać wilgoć z czynnika. Regmet w Gdańsku zaleca
jego wymianę co dwa lata. Pechowo dla nich, w Xantii osuszacz ma wskaźnik
zużycia i po dwunastu latach wciąż nie domaga się wymiany. Mimo, że rok
czasu jeździłem z pustym układem - nie był rozpinany, ale czynnik wyciekł
nieszczelnością. Po usunięciu usterki układ został napełniony, pracuje
poprawnie, a profesjonalny serwis klimatyzacji nie widział potrzeby
wymiany
osuszacza. Ale ten serwis robi samochody przy okazji, bo na co dzień
zajmują się agregatami na kontenerach, samochodach ciężarowych i
dostawczych - nie mają może opanowanych trików na dojenie klienta z kasy
:-)



Na to wychodzi :-)))


85
Data: 2 marzec 2010, 01:51
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Marcin" wrote in message
news:hmhi58$hcg$1@atlantis.news.neostrada.pl...


Chopie opanuj sie !!!
nie masz nawet bladego pojecia o klimie ....i jej zasadzie dzialania



:-)
:-)
A Ty masz jakieś uprawnienia do oceny mojej wiedzy o zasadzie działania
klimy?
Owszem, nie mieszkając w Polsce nie znam specyfiki rynku polskiego
ale co to ma wspólnego z oceną mojej wiedzy o zasadzie działania klimy? :-)


1.Po pierwsze na chwile obecna w UE jest zakaz sprzedazy czynika r-134a
w opakaowaniach jednorazowych !!!! Jest on dostepny jednyie w duzych
butlach 12 kg zwrotnych



Najwyraźniej nie masz bladego pojęcia o klimie, patrz:
http://www.allegro.pl/item915116139_czynnik_chlodniczy_r134a_1_kg_r_134a_gaz_klima.html
Za 100zł masz całe kilo czynnika R134a.

Jest to faktycznie gorzej niż w USA gdzie możesz kupić małe jednorazowe
puszki
po 340 gram za około 10 dolców, ale tu masz całe kilo i zawór czyli tą
puszkę
użyjesz wielokrotnie i odpada Ci zakup zaworu.


2.Sprzedaz gazy jest scisle monitorowana .jest on sprzedawany tylko firma
ktore zajmuja sie serwisem i montazem klimy



Acha... oczywiście :)


3 Sama kaucja za butle wynosi ok 300 zl



Acha... oczywiście :)


4.Uklady klimy w samochodach nigdy nie sa szczelne w 100%
Ubytek czynika to okolo 20 % rocznie !!!



Czyli trzyletnie auto nie powinno mieć klimy bo wyparowała mu prawie
połowa czynnika chłodzącego? Człowieku, procentów nie rozumiesz!
Jakim cudem 10 letnie auta jeżdzą ze sprawną klimą bez doładowywania??

20% - ale jaja... to Cię ktoś nabił w butelkę!


5 Głownym porblemem dla uk.klimatyzacji jest wilgosc



No popatrz... a jak ta wilgoć dostanie się do wnętrza układu pod ciśnieniem?


6.Dobre urzadznia do klimatyzacji maja filtr ktory filtruje gaz .



Wow... i co z tego wynika?
W samochodzie też masz taki filtr co dodatkowo osusza.


7.Sporo aut europejskich ma tylko jeden zawor usytulowany w bardzo
dziwnych miejscach .



Najwyraźniej drugi nie jest potrzebny do niczego :-)
Zgaduję że ten zawór będzie po niskiej stronie ciśnienia.


Pozatym aby zserwisowac klime trzeba auto podlacyzc pod komputer bo w
innym przypadku przy braku cisinienia bedzie sie wyswpeitlal blad systemu
i nie odpalisz climatronicka



Jasne... :-)) A kto tu mówi o serwisowaniu przy braku ciśnienia???


8.Aluminum tak samo koroduje jak stal i staje sie nie szczlne juz po 2-3
latach



No jasne :-))) Jesteś zabójczy. Jesteś moim nowym idolem.
Co miałeś z chemii w szkole że twierdzisz że aluminium TAK SAMO
koroduje jak stal??? Słyszałeś choć trochę o pasywacji aluminium???


Tak wiec twoja puszeczka i manometry na nie wiele sie zdaja



Oczywiście... co udało ci się udowodnić niezbicie :-)))


Nie oszukujmy sie tobie sie udalo naprawic klime w 16 letnim aucie to jest
troche inna generacj klimy ....



Inna niż jaka???


Naprawde pewne sprawy warto pozostawic fachowcom ...



Takim jak Ty co im się wydaje że ubytek 20% freonu jest "normalny"?
Podasz mi jakieś źródła tej rewelacji czy wyssałeś tą wartość z palucha u
nogi?


I slabo mi sie robi jak slucham takich wypowiedzi ...pseudo fachowcow
druciarzy ....



Słabo Ci się robi bo popularyzacja tej wiedzy nie jest Ci na rękę?


86
Data: 2 marzec 2010, 03:27
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: p47


Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
news:hmh1b4.43c.0@poczta.onet.pl...


"PrzemysławBernat" wrote in message
news:z6b59hlec2s5$.im10uh11sbxq.dlg@40tude.net...


Dnia Mon, 01 Mar 2010 19:02:18 +0100, Tomasz Pyra napisał(a):


Tak swoją drogą, to skąd się bierze wilgoć w układzie którego chyba
wszystkie elementy są pod ciśnieniem wyższym niż atmosferyczne?



Pewnie z automatu do nabijania :-) W układzie klimatyzacji jest osuszacz,
który ma za zadanie wyłapywać wilgoć z czynnika. Regmet w Gdańsku zaleca
jego wymianę co dwa lata. Pechowo dla nich, w Xantii osuszacz ma wskaźnik
zużycia i po dwunastu latach wciąż nie domaga się wymiany. Mimo, że rok
czasu jeździłem z pustym układem - nie był rozpinany, ale czynnik wyciekł
nieszczelnością. Po usunięciu usterki układ został napełniony, pracuje
poprawnie, a profesjonalny serwis klimatyzacji nie widział potrzeby
wymiany
osuszacza. Ale ten serwis robi samochody przy okazji, bo na co dzień
zajmują się agregatami na kontenerach, samochodach ciężarowych i
dostawczych - nie mają może opanowanych trików na dojenie klienta z kasy
:-)



Na to wychodzi :-)))



Podziwiam tzw. "świętą cierpliwośc " Pszemola, zwalczającego zabobon
nakazujący robienie rozmaitych hokus-pokus nad układem klimy za ciezkie
pieniądze co kilka lat, czy potrzeba, czy nie, który to pogląd najwyraźniej
głoszony jest przez finansowo zainteresowanych w jego podtrzymywaniu.
Przeciez wystarczyć powinien prosty i oczywisty fakt, że ŻADEN z producentów
samochodów nie zaleca wymiany, osuszeń, dolewania/wymiany czynnika/oleju itp
hokus-pokus w sprawnie pracującym układzie klimatyzacji. Jesli więc
założyć, że nie istnieje w tej sprawie ogólnoświatowy spisek;-) to wniosek
jest oczywisty,- NIE MA TAKIEJ POTRZEBY!!
Oczywiście , producenci zalecają dozór tego układu, tak samo, jak zalecają
sprawdzanie np. ciśnienia w oponach i ewentualne dopompowywanie . Mozna
oczywiście co 2 tygodnie jeździć do wulkanizatora na sprawdzenie ciśnienia i
dopompowywanie, a nawet profilaktyczną wymianę powietrza na, ach, ach, azot
(bo wilgoć dostanie się;-)), ale można to robić samemu.
Podobnie jest z klimą, póki nic złego nie dzieje się z nią można wyrzucać
pieniądze na niepotrzebne hokus-pokus w cwanych warsztatach, albo też, np
korzystając z tanich przyrzadów, wielokrotnego użytku wykonac te proste
czynności obsługowe samemu.
To spełnia (bezpłatnie!!) JEDYNE istniejące zalecenia producentów odnośnie
klimatyzacji!!

p47


87
Data: 2 marzec 2010, 06:57
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji

Autor: Przembo

Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
news:hmgg2g.5qk.0@poczta.onet.pl...


"jerzu" wrote in message
news:dp5oo594jvcbldqoefhj9iujkmfo73ev82@4ax.com...


On Mon, 1 Mar 2010 20:27:36 +0100, "J.F."
wrote:


No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem klima sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)


No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem sprzęgło sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)


Dobre... Ja mam pomysł na to drugie: kupujesz auto z automatem :-P



Jesli chodzi o Polske jest to beznadziejna rada, w całym kraju przy masie
warsztatów zajmujących się automatami kilka jest polecanych, jeden z nich
sprawdzilem... Robota była poprawiana 2 czy 3 razy i na dobrą sprawe problem
dalej występuje. Skrzynia jest na szczęście sprawna, problem sprawia lockup
w konwerterze - usterka nie do naprawienia. Kolejnego polecanego i fachowego
zakladu sprawdzać nie będę.

Twoja rada powinna brzmieć kupić nowe auto z dobrym i trwałym automatem.

Pozdr



88
Data: 2 marzec 2010, 07:01
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji

Autor: Przembo

Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości
news:hmh4f0$9so$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Przemysław Bernat" napisał


Wystarczy pojechać gdzieś, gdzie zajmują się przemysłowymi
urządzeniami chłodniczymi i posłuchać jakie zdanie na grzebanie w
sprawnym
układzie mają fachowcy. Zresztą, widziałeś kiedyś w instrukcji obsługi
samochodu zalecenia dotyczące okresowej wymiany, osuszania, robienia
czegokolwiek innego z klimatyzacją niż sprawdzenie działania [...]


No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec pewnosc
ze za Zgorzelcem klima sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)
J.



Po serwisie w niefachowym warszatcie masz spore szanse, że klima się skonczy
szybciej niż bez ingerencji. Ja w 13-to letnim już aucie raz sprawdzałem
czynnik za 20pln, a rok temu go uzupelniałem za 120pln. Kolejne kilka lat to
będzie właśnie kontrola układu wymiana filtra, odgrzybianie... Klima działa,
koszty to 140pln a nie kilkanaście razy tyle, a klima jak działała tak
działa :0

Pozdr



89
Data: 2 marzec 2010, 07:36
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: ALGI

Dnia Mon, 1 Mar 2010 15:45:46 -0600, Pszemol napisał(a):




Nie jest taka wymiana potrzebna nawet raz na 6 czy 10 lat.
Skąd bierzesz te brednie?



Po pierwsze nie - nie prowadzę żadnego warsztatu i mam w głębokim czy
ludzie wymieniają czy nie.

Natomiast miałem okazję być na szkoleniach producentów systemów
klimatyzacji Behr/Hella i Valeo więc informacje z źródła.
Producent samochodów klimy nie robi i wręcz po pewnym czasie zależy im żeby
się samochody psuły (obecny standard gwarancja + 10%) bo w końcu na
serwisie trzeba zarobić.

W moim 11 letnim samochodzie wymianę robiłem sztuk 1.
Natomiast mam trochę większą świadomość po tych szkoleniach.
Dlatego podchodzę do tematu rozsądnie - nie biegam co rok na serwis klimy
ale też nie twierdzę że nic nie trzeba robić....

Ja rozumiem że Pszemol jest wszechwiedzący (ach te dyskusje 10 lat temu o
wyższości Opsslooka nad resztą ;-) ale pozwolisz że jednak wolę wiedzę
specjalistyczną niż wieloletni "folklor" Pszemola :)



90
Data: 2 marzec 2010, 07:40
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: ALGI

Dnia Mon, 1 Mar 2010 14:40:42 -0600, Pszemol napisał(a):




Za wymianę tego filtra tez sobie krzycza jak za zloto... :-)
A często sprowadza się procedura do odkręcenia kilku śrubek
lub wcale bo filtr jest akurat na dwu zatrzaskach :-)



A to racja - widziałem ceny nawet >100 zł

Ja filtr kupuje węglowy <20 zł i wymieniam w 10 minut (klapka za
schowkiem... no muszę normalnie 2 śrubki wykręcić...)



Warto przeczytać instrukcję obsługi własnego auta aby nie przepłacać.



Wiesz - niektórzy i wycieraczki w ASO wymieniają ;-)


91
Data: 2 marzec 2010, 07:42
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: ALGI

Dnia Mon, 1 Mar 2010 15:59:23 -0600, Pszemol napisał(a):



Każdy z nas pewnie sam umie wymienić spaloną żarówkę...
i nie pojechałoby z tym problemu do warsztatu, prawda?



Wymianiałeś żarówkę w Megane? ;-)

92
Data: 2 marzec 2010, 07:45
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: ALGI

Dnia Mon, 1 Mar 2010 22:32:26 +0100, RUN napisał(a):




pewnie zaczyna sie od 100 pln



Eee... 50zł
Tylko u kogoś kto się zna a nie kupił piękną automatyczną stację i leci
"automatem"

93
Data: 2 marzec 2010, 09:43
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Marcin


Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości
news:hmh29t.4no.0@poczta.onet.pl...


"Marcin" wrote in message
news:hmhi58$hcg$1@atlantis.news.neostrada.pl...


Chopie opanuj sie !!!
nie masz nawet bladego pojecia o klimie ....i jej zasadzie dzialania



:-)
:-)
A Ty masz jakieś uprawnienia do oceny mojej wiedzy o zasadzie działania
klimy?
Owszem, nie mieszkając w Polsce nie znam specyfiki rynku polskiego
ale co to ma wspólnego z oceną mojej wiedzy o zasadzie działania klimy?
:-)


1.Po pierwsze na chwile obecna w UE jest zakaz sprzedazy czynika r-134a
w opakaowaniach jednorazowych !!!! Jest on dostepny jednyie w duzych
butlach 12 kg zwrotnych



Najwyraźniej nie masz bladego pojęcia o klimie, patrz:
http://www.allegro.pl/item915116139_czynnik_chlodniczy_r134a_1_kg_r_134a_gaz_klima.html
Za 100zł masz całe kilo czynnika R134a.

Jest to faktycznie gorzej niż w USA gdzie możesz kupić małe jednorazowe
puszki
po 340 gram za około 10 dolców, ale tu masz całe kilo i zawór czyli tą
puszkę
użyjesz wielokrotnie i odpada Ci zakup zaworu.


2.Sprzedaz gazy jest scisle monitorowana .jest on sprzedawany tylko firma
ktore zajmuja sie serwisem i montazem klimy



Acha... oczywiście :)


3 Sama kaucja za butle wynosi ok 300 zl



Acha... oczywiście :)


4.Uklady klimy w samochodach nigdy nie sa szczelne w 100%
Ubytek czynika to okolo 20 % rocznie !!!



Czyli trzyletnie auto nie powinno mieć klimy bo wyparowała mu prawie
połowa czynnika chłodzącego? Człowieku, procentów nie rozumiesz!
Jakim cudem 10 letnie auta jeżdzą ze sprawną klimą bez doładowywania??

20% - ale jaja... to Cię ktoś nabił w butelkę!


5 Głownym porblemem dla uk.klimatyzacji jest wilgosc



No popatrz... a jak ta wilgoć dostanie się do wnętrza układu pod
ciśnieniem?


6.Dobre urzadznia do klimatyzacji maja filtr ktory filtruje gaz .



Wow... i co z tego wynika?
W samochodzie też masz taki filtr co dodatkowo osusza.


7.Sporo aut europejskich ma tylko jeden zawor usytulowany w bardzo
dziwnych miejscach .



Najwyraźniej drugi nie jest potrzebny do niczego :-)
Zgaduję że ten zawór będzie po niskiej stronie ciśnienia.


Pozatym aby zserwisowac klime trzeba auto podlacyzc pod komputer bo w
innym przypadku przy braku cisinienia bedzie sie wyswpeitlal blad
systemu i nie odpalisz climatronicka



Jasne... :-)) A kto tu mówi o serwisowaniu przy braku ciśnienia???


8.Aluminum tak samo koroduje jak stal i staje sie nie szczlne juz po
2-3 latach



No jasne :-))) Jesteś zabójczy. Jesteś moim nowym idolem.
Co miałeś z chemii w szkole że twierdzisz że aluminium TAK SAMO
koroduje jak stal??? Słyszałeś choć trochę o pasywacji aluminium???


Tak wiec twoja puszeczka i manometry na nie wiele sie zdaja



Oczywiście... co udało ci się udowodnić niezbicie :-)))


Nie oszukujmy sie tobie sie udalo naprawic klime w 16 letnim aucie to
jest troche inna generacj klimy ....



Inna niż jaka???


Naprawde pewne sprawy warto pozostawic fachowcom ...



Takim jak Ty co im się wydaje że ubytek 20% freonu jest "normalny"?
Podasz mi jakieś źródła tej rewelacji czy wyssałeś tą wartość z palucha u
nogi?


I slabo mi sie robi jak slucham takich wypowiedzi ...pseudo fachowcow
druciarzy ....



Słabo Ci się robi bo popularyzacja tej wiedzy nie jest Ci na rękę?



Wiesz co nie che mi sie z taba dyskutowac ..i tak wiesz swoje ....wiedzy ci
brak a nie bede ci robil za darmo wykladow z zakresu dzialania i budowy uk
klimatyzacji .niezmiernie sie ciesze ze radzisz sobie sam...i mozesz
zaszczedzic 15 dolarow na serwsie klimy



94
Data: 2 marzec 2010, 09:51
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Jakub Witk

RUN pisze:


Zrobienie próżni efektywnie osusza układ.



jezeli w ukadzie jest woda proznia moze jej nie usunac



A co się dzieje z wodą pod ciśnienim ~= 0 bar, czyli w próżni?
I to nie przez moment, a przez kilka(naście) minut, gdy maszyna
stale tę techniczną próżnię utrymuje.

--
Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne,


z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części


gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.

95
Data: 2 marzec 2010, 09:56
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: GrzegorzG

On 1 Mar, 16:58, "Pszemol" wrote:


Sk d si u ludzi pojawia przekonanie e trzeba ten czynnik
w klimie wymienia ? Czytam posty na grupie takie jak
w w tku "Przeglad klimatyzacji - Krak w" i ogarnia mnie
du e zdziwienie... Naprawd kto zaleca wymian tego p ynu?

Przecie o ile klimatyzacja dzia a, jest hermetyczna i nie
dosz o do awarii kompresora kt ra spowodowa a spalenie
oleju lub dezintegracje o-ring w i zmieszanie ich z R132a
to przecie klima NIGDY nie wymaga wymiany czynnika!!!

Nie dajcie si nabija w bambuko - kto z Was doi kas !



Troche nie rozumiem.. skoro np. po 5 czy 8 latach uzytkowania
samochodu klima chlodzi bardzo slabo, a wizyta w serwisie
klimatyzacji, uzupelnienie czynnika, wyczyszczenie, czy cokolwiek tam
robia za te 150 pln pomaga na kolejne 4 lata no to w czym problem?

Pozdrawiam,
GG

96
Data: 2 marzec 2010, 10:02
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Jakub Witk

Pszemol pisze:


Samo podciśnieniowe odessanie czynnika chłodzącego spowoduje
pozostawienie dużej ilości oleju w układzie klimatyzacji.



A to olej w próżni zachowuje się inaczej niż woda?

--
Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne,


z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części


gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.

97
Data: 2 marzec 2010, 10:19
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Jakub Witk

Marcin pisze:


4.Uklady klimy w samochodach nigdy nie sa szczelne w 100%
Ubytek czynika to okolo 20 % rocznie !!!



Dla mnie ubytek 20% rocznie to jest mniej więcej tak "normalny",
jak limit zużycia oleju w silniku 0.5- 1L 1000km, do którego
to niby silnik jest zupełnie sprawny, wg producenta.

--
Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne,


z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części


gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.

98
Data: 2 marzec 2010, 14:09
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Przembo" wrote in message
news:hmi9j0$rl2$1@news.onet.pl...


Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości
news:hmh4f0$9so$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Przemysław Bernat" napisał


Wystarczy pojechać gdzieś, gdzie zajmują się przemysłowymi
urządzeniami chłodniczymi i posłuchać jakie zdanie na grzebanie w
sprawnym
układzie mają fachowcy. Zresztą, widziałeś kiedyś w instrukcji obsługi
samochodu zalecenia dotyczące okresowej wymiany, osuszania, robienia
czegokolwiek innego z klimatyzacją niż sprawdzenie działania [...]


No tak, ale wybierasz sie na urlop do Hiszpanii, i chcialbys miec
pewnosc ze za Zgorzelcem klima sie nie skonczy, i co wtedy ? :-)
J.



Po serwisie w niefachowym warszatcie masz spore szanse, że klima się
skonczy szybciej niż bez ingerencji. Ja w 13-to letnim już aucie raz
sprawdzałem czynnik za 20pln, a rok temu go uzupelniałem za 120pln.
Kolejne kilka lat to będzie właśnie kontrola układu wymiana filtra,
odgrzybianie... Klima działa, koszty to 140pln a nie kilkanaście razy
tyle, a klima jak działała tak działa :0



No co ty... według fachowców w tym wątku 20% gazu uchodzi z klimy
co roku- Ty po 13 latach napewno już nie miałeś już w ogóle gazu :-)


99
Data: 2 marzec 2010, 14:09
Temat:

Re: Wymiana czynnika chlodzacego w klimatyzacji

Autor: RUN


Troche nie rozumiem.. skoro np. po 5 czy 8 latach uzytkowania
samochodu klima chlodzi bardzo slabo, a wizyta w serwisie
klimatyzacji, uzupelnienie czynnika, wyczyszczenie, czy cokolwiek tam
robia za te 150 pln pomaga na kolejne 4 lata no to w czym problem?



problem jest w tym zeby nie robili cie w ch..ja
abys mial jako takie pojecie
nie dawal soebie nabijac klimy co 3 tygodnie

MAciej

100
Data: 2 marzec 2010, 14:10
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Jakub Witkowski" wrote in message
news:hmijiv$1j15$1@news2.ipartners.pl...


RUN pisze:


Zrobienie próżni efektywnie osusza układ.



jezeli w ukadzie jest woda proznia moze jej nie usunac



A co się dzieje z wodą pod ciśnienim ~= 0 bar, czyli w próżni?
I to nie przez moment, a przez kilka(naście) minut, gdy maszyna
stale tę techniczną próżnię utrymuje.



No właśnie takich mamy zabawnych fachowców w tym wątku :-)


101
Data: 2 marzec 2010, 14:11
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Jakub Witkowski" wrote in message
news:hmik7n$1jam$1@news2.ipartners.pl...


Pszemol pisze:


Samo podciśnieniowe odessanie czynnika chłodzącego spowoduje
pozostawienie dużej ilości oleju w układzie klimatyzacji.



A to olej w próżni zachowuje się inaczej niż woda?



Raczej tak, bo czym byś naoliwił pompę próżniową gdyby olej parował?


102
Data: 2 marzec 2010, 14:13
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Marcin" wrote in message
news:hmijoh$npj$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Wiesz co nie che mi sie z taba dyskutowac ..i tak wiesz swoje ....wiedzy
ci brak a nie bede ci robil za darmo wykladow z zakresu dzialania i
budowy
uk klimatyzacji .



Wybacz za szczerość, ale brak Ci wiedzy aby robić jakiekolwiek wykłady.
Skompromitowałeś się w tym wątku już parę razy reprezentując braki
z podstaw fizyki na poziomie podstawówki.


103
Data: 2 marzec 2010, 14:14
Temat:

Re: Wymiana czynnika chlodzacego w klimatyzacji

Autor: Pszemol

"GrzegorzG" wrote in message
news:21b1ff11-b379-4b68-b9e3-b4a7e862eaf9@y17g2000yqd.googlegroups.com...


On 1 Mar, 16:58, "Pszemol" wrote:


Sk d si u ludzi pojawia przekonanie e trzeba ten czynnik
w klimie wymienia ? Czytam posty na grupie takie jak
w w tku "Przeglad klimatyzacji - Krak w" i ogarnia mnie
du e zdziwienie... Naprawd kto zaleca wymian tego p ynu?

Przecie o ile klimatyzacja dzia a, jest hermetyczna i nie
dosz o do awarii kompresora kt ra spowodowa a spalenie
oleju lub dezintegracje o-ring w i zmieszanie ich z R132a
to przecie klima NIGDY nie wymaga wymiany czynnika!!!

Nie dajcie si nabija w bambuko - kto z Was doi kas !



Troche nie rozumiem.. skoro np. po 5 czy 8 latach uzytkowania
samochodu klima chlodzi bardzo slabo, a wizyta w serwisie
klimatyzacji, uzupelnienie czynnika, wyczyszczenie, czy cokolwiek tam
robia za te 150 pln pomaga na kolejne 4 lata no to w czym problem?



Czy wyczuwasz róznice pomiedzy "uzupelnienie" a "wymiana"?


104
Data: 2 marzec 2010, 14:21
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"ALGI" wrote in message
news:1po9ipcgk9ajq.1946csrnbmp1w$.dlg@40tude.net...


Nie jest taka wymiana potrzebna nawet raz na 6 czy 10 lat.
Skąd bierzesz te brednie?



Po pierwsze nie - nie prowadzę żadnego warsztatu i mam w głębokim czy
ludzie wymieniają czy nie.

Natomiast miałem okazję być na szkoleniach producentów systemów
klimatyzacji Behr/Hella i Valeo więc informacje z źródła.



Po pierwsze - czy producenci samochodów z tych firm korzystają jeśli
chodzi o produkcje nowych aut czy te firmy robią części zamienne do
aftermarket?
Czy oni twierdzili że w USA są inne systemy niż w Europie??
Czy mam Ci uwierzyć na słowo czy przytoczysz jakieś cytaty takich
rekomendacji?


Producent samochodów klimy nie robi i wręcz po pewnym czasie zależy im
żeby
się samochody psuły (obecny standard gwarancja + 10%) bo w końcu na
serwisie trzeba zarobić.



Takie rozumowanie jest błędne. I to z kilku powodów.

Po pierwsze: producent odpowiedzialny jest za naprawy gwarancyjne.
Zainteresowany jest aby było ich jak najmniej, bo one go kosztują.
Po drugie: naprawy pogwarancyjne rzadko wykonuje producent, stacje
ASO czy niezależne warsztaty są indywidualnymi jednostkami gospodarczymi
i nie odprowadzają haraczy do producenta za możliwość naprawienia ich aut.
Po trzecie: jeśli system klimy w fordzie będzie gorzej zaprojektowany niż
system klimy w hondzie to reputacja forda ucierpi na tym fakcie że ludzie
musieliby częściej naprawiać klimę w fordzie niż klimę w hondzie... Zatem
istnieje presja środowiska/rynku na to, aby samochody nie miały takich
awarii.
Reputacja samochodu jako niezawodnego jest najważniejszym czynnikiem
ktorym jest zainteresowany producent samochodow pod presja konkurencji.


W moim 11 letnim samochodzie wymianę robiłem sztuk 1.
Natomiast mam trochę większą świadomość po tych szkoleniach.
Dlatego podchodzę do tematu rozsądnie - nie biegam co rok na serwis klimy
ale też nie twierdzę że nic nie trzeba robić....



Czyli sam nie wierzysz w te brednie skoro w 11 letnim aucie wymieniłeś raz.
Ja znam auta które nie miały wymienianego chłodziwa w klimie dłużej
i nic się im nie dzieje z klimą... Jeśli auto nie miało żadnej stłuczki i
układ
rurek nie był nadwyrężony mechanicznie to nic się im z klimą nie dzieje.


Ja rozumiem że Pszemol jest wszechwiedzący (ach te dyskusje 10 lat temu o
wyższości Opsslooka nad resztą ;-) ale pozwolisz że jednak wolę wiedzę
specjalistyczną niż wieloletni "folklor" Pszemola :)



Nie ma sprawy, ale jak na razie ja nie widzę nigdzie oficjalnej rekomendacji
wymiany chłodziwa w klimatyzacji samochodowej... Pokażesz mi taką?
Czy mamy uwierzyć w Twój "folklor"?


105
Data: 2 marzec 2010, 15:13
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodz?cego w klimatyzacji?

Autor: J.F.

Użytkownik "Pszemol" napisał w


"J.F." wrote in message


To nie jest tak że jest jakaś magiczna prawidłowa temperatura...


No to po cholere mi taki przyrzad, po ktorym nadal nic nie bede
wiedzal ? :-)


Nie doczytałeś kolejnych zdań... Nie jest istotna temperatura
wylotu sama
w sobie a różnica temperatur tej z wylotu klimy i tej na zewnątrz
auta.



Ale konkretnie nie podales, to skad bede wiedzial czy dobrze ? :-)


A te cisnienia w klimie to jakie maja byc ?


Akurat ciśnienia są konkretnie wskazane w instrukcji serwisowej
auta.
Moja jest tutaj: http://www.turboninjas.com/camry/ac.pdf
Zależą trochę od temperatury powietrza na zewnątrz pojazdu
i od ilości czynnika chłodzącego jaki pozostał wewnątrz.



Czyli najpierw musze znalezc swoja instrukcje.
A moze popatrzec czy gdzies nie ma wziernika.


A moze pojechac do fachowca :-)

J.


106
Data: 2 marzec 2010, 15:43
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodz?cego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"J.F." wrote in message
news:hmj6eu$dsg$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Pszemol" napisał w


"J.F." wrote in message


To nie jest tak że jest jakaś magiczna prawidłowa temperatura...


No to po cholere mi taki przyrzad, po ktorym nadal nic nie bede
wiedzal ? :-)


Nie doczytałeś kolejnych zdań... Nie jest istotna temperatura wylotu sama
w sobie a różnica temperatur tej z wylotu klimy i tej na zewnątrz auta.



Ale konkretnie nie podales, to skad bede wiedzial czy dobrze ? :-)



Porównasz sobie z innym, podobnym do Twojego samochodem :-)
Albo przedzwonisz do warsztatu i Ci powiedzą ile powinno być tych
stopni róznicy dla Twojego auta przy jakim ustawieniu dmuchawy.
Albo zmierzysz na wiosnę i w jesieni i sprawdzisz czy wydajność
spada z czasem czy pozostaje taka sama :-)


A te cisnienia w klimie to jakie maja byc ?


Akurat ciśnienia są konkretnie wskazane w instrukcji serwisowej auta.
Moja jest tutaj: http://www.turboninjas.com/camry/ac.pdf
Zależą trochę od temperatury powietrza na zewnątrz pojazdu
i od ilości czynnika chłodzącego jaki pozostał wewnątrz.



Czyli najpierw musze znalezc swoja instrukcje.
A moze popatrzec czy gdzies nie ma wziernika.



Wziernik to fajna rzecz, ale nie każde auto to ma.


A moze pojechac do fachowca :-)



Zawsze masz i miałeś taką opcję :-)


107
Data: 2 marzec 2010, 15:54
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Pszemol" wrote in message
news:hmidlo.424.0@poczta.onet.pl...


"Jakub Witkowski" wrote in message
news:hmik7n$1jam$1@news2.ipartners.pl...


Pszemol pisze:


Samo podciśnieniowe odessanie czynnika chłodzącego spowoduje
pozostawienie dużej ilości oleju w układzie klimatyzacji.



A to olej w próżni zachowuje się inaczej niż woda?



Raczej tak, bo czym byś naoliwił pompę próżniową gdyby olej parował?



Szczerz mówiąc nie daje mi spokoju to Twoje pytanie :-)
Warto byłoby znaleźć jakieś wiarygodne dane na ten temat...
Dla wody punkt wrzenia przy określonej temperaturze i ciśnieniu
jest dostępny wszędzie - dla oleju nie znalazłem...

Ale przekartkowałem jeszcze raz instrukcję serwisową tej mojej starej
toyoty i na stronie AC-20 http://www.turboninjas.com/camry/ac.pdf
jest podana ilość oleju jaką trzeba dodać do systemu przy wymianie
konkretnych podzespołów. Np. wymiana osuszacza, dodać 10cc oleju.
Wymiana parownika, dodać 40cc oleju.

Wniosek dla mnie z tego płynie jeden: olej nie ulatnia się z systemu
przy ewakuacji gazów - gdyby się ulatniał to należałoby za każdym
razem dodawać pełny ładunek oleju...

Najwyraźniej więc olej nie paruje jak woda - no chyba że robię gdzieś
błąd w rozumowaniu, to mnie popraw :-)


108
Data: 2 marzec 2010, 20:39
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego?= w klimatyzacji

Autor: ALGI

Dnia Tue, 2 Mar 2010 07:21:03 -0600, Pszemol napisał(a):




Po pierwsze - czy producenci samochodów z tych firm korzystają jeśli
chodzi o produkcje nowych aut czy te firmy robią części zamienne do
aftermarket?



To chyba pytanie retoryczne, prawda? Bo jeśli nie to naprawdę wykazujesz
się totalną niewiedzą.



Czy oni twierdzili że w USA są inne systemy niż w Europie??



Oni to produkują. Na zamówienie producentów samochodów.



Czy mam Ci uwierzyć na słowo czy przytoczysz jakieś cytaty takich
rekomendacji?



Co wiem i co widziałem i tak Cię nie przekona. Szukać mi się nie chce bo
szkoda mi czasu.




Producent samochodów klimy nie robi i wręcz po pewnym czasie zależy im
żeby
się samochody psuły (obecny standard gwarancja + 10%) bo w końcu na
serwisie trzeba zarobić.



Takie rozumowanie jest błędne. I to z kilku powodów.



Takie są realia.



Po pierwsze: producent odpowiedzialny jest za naprawy gwarancyjne.



Czytaj ze zrozumieniem.
Powtórzę dla Ciebie jeszcze raz.

Część ma wytrzymać okres gwarancyjny + 10%.
Drukowanymi?



Zainteresowany jest aby było ich jak najmniej, bo one go kosztują.



jw.


Po drugie: naprawy pogwarancyjne rzadko wykonuje producent, stacje
ASO czy niezależne warsztaty są indywidualnymi jednostkami gospodarczymi
i nie odprowadzają haraczy do producenta za możliwość naprawienia ich aut.



Ale jak tylko się starają się naprawiać na OE a tu wchodzimy w zakres umów
bonusowych.



Po trzecie: jeśli system klimy w fordzie będzie gorzej zaprojektowany niż
system klimy w hondzie to reputacja forda ucierpi na tym fakcie że ludzie
musieliby częściej naprawiać klimę w fordzie niż klimę w hondzie... Zatem
istnieje presja środowiska/rynku na to, aby samochody nie miały takich
awarii.



Ładna teoria :)
Praktykę pokazuje życie.
Ostatnio np. w turbodieslach - są silniki lepsiejsze i gorsze.


Reputacja samochodu jako niezawodnego jest najważniejszym czynnikiem
ktorym jest zainteresowany producent samochodow pod presja konkurencji.



I znowu teoria swoje a życie swoje.



W moim 11 letnim samochodzie wymianę robiłem sztuk 1.
Natomiast mam trochę większą świadomość po tych szkoleniach.
Dlatego podchodzę do tematu rozsądnie - nie biegam co rok na serwis klimy
ale też nie twierdzę że nic nie trzeba robić....



Czyli sam nie wierzysz w te brednie skoro w 11 letnim aucie wymieniłeś raz.
Ja znam auta które nie miały wymienianego chłodziwa w klimie dłużej
i nic się im nie dzieje z klimą... Jeśli auto nie miało żadnej stłuczki i
układ
rurek nie był nadwyrężony mechanicznie to nic się im z klimą nie dzieje.



Dlatego napisałem że bieganie co rok na wymianę czynnika chłodzącego to
przesada ale raz na kilka lat warto.
Akurat na wiosnę będę miał okazję ponownie to zrobić bezpłatnie a do tego
sam - więc zrobię :)





Ja rozumiem że Pszemol jest wszechwiedzący (ach te dyskusje 10 lat temu o
wyższości Opsslooka nad resztą ;-) ale pozwolisz że jednak wolę wiedzę
specjalistyczną niż wieloletni "folklor" Pszemola :)



Nie ma sprawy, ale jak na razie ja nie widzę nigdzie oficjalnej rekomendacji
wymiany chłodziwa w klimatyzacji samochodowej... Pokażesz mi taką?
Czy mamy uwierzyć w Twój "folklor"?



Powiem Ci tak - jak czytam Twoje wypowiedzi to widzę wywody teoretyczne.
Ja nie mam warsztatu i naprawdę mam w głębokim poważaniu czy ludzie
wymieniają czy nie bo na tym nie zarabiam.

Natomiast pracuję w branży motoryzacyjnej i oprócz teorii mam też praktykę.
W ilu fabrykach części samochodowych byłeś? Bo ja na przykład tylko w
zeszłym roku chyba w >30, w tym także Taiwan i Chiny - także m.in. w
fabryce układów klimatyzacji, m.in. Calsonic dla wspominanego przez Ciebie
Forda.


Dlatego szczerze mówiąc nie chce mi się za bardzo więcej pisać z domorosłym
mechanikiem...... Jak dla mnie to najlepiej nic nie robić w samochodach.
Wtedy tym bardziej moja firma zarobi :)




109
Data: 2 marzec 2010, 21:18
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"ALGI" wrote in message
news:15qezt4229jw7$.11kcvbk34eyix$.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 2 Mar 2010 07:21:03 -0600, Pszemol napisał(a):


Po pierwsze - czy producenci samochodów z tych firm korzystają jeśli
chodzi o produkcje nowych aut czy te firmy robią części zamienne do
aftermarket?



To chyba pytanie retoryczne, prawda? Bo jeśli nie to naprawdę
wykazujesz się totalną niewiedzą.



No jasne - nie wiedząc jednego wykazuję totalną niewiedzę.


Czy oni twierdzili że w USA są inne systemy niż w Europie??



Oni to produkują. Na zamówienie producentów samochodów.



Czy Twoim zdaniem chevrolet dostępny w Europie będzie musiał
mieć inną klimę niż chevrolet dostępny w USA? To samo z toyotą?
Przecież chyba zdajesz sobie sam sprawę z tego, że większość
samochodów jest dostępna w obu tych rejonach i ma TAKĄ SAMĄ
klimę w obu wersjach.


Czy mam Ci uwierzyć na słowo czy przytoczysz jakieś cytaty takich
rekomendacji?



Co wiem i co widziałem i tak Cię nie przekona.
Szukać mi się nie chce bo szkoda mi czasu.



No to równie dobrze możesz nam napisać że masz słonia
w karafce i muchę na łańcuchu... Jaką ma wartość taki argument?


Producent samochodów klimy nie robi i wręcz po pewnym czasie zależy im
żeby
się samochody psuły (obecny standard gwarancja + 10%) bo w końcu na
serwisie trzeba zarobić.



Takie rozumowanie jest błędne. I to z kilku powodów.



Takie są realia.



Nie, takie jest Twoje zdanie na temat realiów - jesteś ewidentnie
wyznawcą teorii spiskowych. Wiara w teorie spiskowe jest niestety
objawem braku poczucia rzeczywistości...


Po pierwsze: producent odpowiedzialny jest za naprawy gwarancyjne.



Czytaj ze zrozumieniem.
Powtórzę dla Ciebie jeszcze raz.

Część ma wytrzymać okres gwarancyjny + 10%.
Drukowanymi?



No więc nie może czynnika uchodzić 20% na rok, bo na trzyletniej
gwarancji ZAWSZE przestawałaby działać klima i NA GWARANCJ,
czyli na koszt producenta, klient musiałby dostać doładowanie...
Drukowanymi?


Zainteresowany jest aby było ich jak najmniej, bo one go kosztują.



jw.



jw.


Po drugie: naprawy pogwarancyjne rzadko wykonuje producent, stacje
ASO czy niezależne warsztaty są indywidualnymi jednostkami gospodarczymi
i nie odprowadzają haraczy do producenta za możliwość naprawienia ich
aut.



Ale jak tylko się starają się naprawiać na OE a tu wchodzimy w zakres umów
bonusowych.



Klient decyduje jakimi częściami naprawia się jego samochód po gwarancji.
Często kupuje nawet swoje części. Twoja logika nie ma sensu...


Po trzecie: jeśli system klimy w fordzie będzie gorzej zaprojektowany niż
system klimy w hondzie to reputacja forda ucierpi na tym fakcie że ludzie
musieliby częściej naprawiać klimę w fordzie niż klimę w hondzie... Zatem
istnieje presja środowiska/rynku na to, aby samochody nie miały takich
awarii.



Ładna teoria :)
Praktykę pokazuje życie.
Ostatnio np. w turbodieslach - są silniki lepsiejsze i gorsze.



Praktyka pokazuje, że producenci są żywo zainteresowaniu jakością
i niezawodnością swoich produktów i są zawsze dumni z osiągniętej
pozycji na rynku która gwarantuje lepszą od konkurencji sprzedaż
samochodów. Ktoś kto twierdzi że producent zainteresowany może
być produkcją awaryjnych samochodów zwyczajnie majaczy.


Reputacja samochodu jako niezawodnego jest najważniejszym czynnikiem
ktorym jest zainteresowany producent samochodow pod presja konkurencji.



I znowu teoria swoje a życie swoje.



Życie pokazuje dobitnie że nie masz racji.


W moim 11 letnim samochodzie wymianę robiłem sztuk 1.
Natomiast mam trochę większą świadomość po tych szkoleniach.
Dlatego podchodzę do tematu rozsądnie - nie biegam co rok na serwis
klimy
ale też nie twierdzę że nic nie trzeba robić....



Czyli sam nie wierzysz w te brednie skoro w 11 letnim aucie wymieniłeś
raz.
Ja znam auta które nie miały wymienianego chłodziwa w klimie dłużej
i nic się im nie dzieje z klimą... Jeśli auto nie miało żadnej stłuczki
i
układ
rurek nie był nadwyrężony mechanicznie to nic się im z klimą nie dzieje.



Dlatego napisałem że bieganie co rok na wymianę czynnika chłodzącego to
przesada ale raz na kilka lat warto.



Dlaczego warto? Bo przez 11 lat nic się nie dzieje??? Przecież to
nielogiczne!


Akurat na wiosnę będę miał okazję ponownie to zrobić bezpłatnie a do tego
sam - więc zrobię :)



Jesteś przykładem gościa, który rekreacyjnie naprawia samochód...
Nie potrzeba lecz raczej brak innej rozrywki posuwa Cię do takiego
działania.


Powiem Ci tak - jak czytam Twoje wypowiedzi to widzę wywody teoretyczne.
Ja nie mam warsztatu i naprawdę mam w głębokim poważaniu czy ludzie
wymieniają czy nie bo na tym nie zarabiam.

Natomiast pracuję w branży motoryzacyjnej i oprócz teorii mam też
praktykę.
W ilu fabrykach części samochodowych byłeś? Bo ja na przykład tylko w
zeszłym roku chyba w >30, w tym także Taiwan i Chiny - także m.in. w
fabryce układów klimatyzacji, m.in. Calsonic dla wspominanego przez Ciebie
Forda.



No ale co z bycia w fabryce wynika???
Od oglądania korytarzy farbyk jak widać wiedzy nie przybywa...


Dlatego szczerze mówiąc nie chce mi się za bardzo więcej pisać z
domorosłym
mechanikiem...... Jak dla mnie to najlepiej nic nie robić w samochodach.
Wtedy tym bardziej moja firma zarobi :)



Czyli jednak zarabiasz... a pisałeś że nie zarabiasz - znów gol do własnej
bramki.


110
Data: 2 marzec 2010, 21:47
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Tomasz Pyr

Pszemol pisze:


Do gumiarza też powinien przyjeżdzać na "przegląd" ogumienia
i sprawdzenie ciśnienia w oponach - i za to słono zapłacić, oczywiście :-)



Jakie znowu sprawdzenie?
Na wymianę starego azotu na nowy ;)

111
Data: 2 marzec 2010, 22:02
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Tomasz Pyra" wrote in message
news:hmju5k$p02$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Pszemol pisze:


Do gumiarza też powinien przyjeżdzać na "przegląd" ogumienia
i sprawdzenie ciśnienia w oponach - i za to słono zapłacić, oczywiście
:-)



Jakie znowu sprawdzenie?
Na wymianę starego azotu na nowy ;)



Nie, nie na nowy - wyssają mu ten z opon, osuszą i wbiją ponownie :-)


112
Data: 2 marzec 2010, 22:08
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Bydlę?=

On 2010-03-02 21:47:03 +0100, Tomasz Pyra said:


Pszemol pisze:


Do gumiarza też powinien przyjeżdzać na "przegląd" ogumienia
i sprawdzenie ciśnienia w oponach - i za to słono zapłacić, oczywiście :-)



Jakie znowu sprawdzenie?
Na wymianę starego azotu na nowy ;)



Dziwni jesteście.
Ja sprawdzam stan opon, kół, ich wyważenie i kontrolę ciśnienia.

(powietrze pompuję górskie, jest lepsze od nizinnego ;-))

--
Bydlę


113
Data: 3 marzec 2010, 08:54
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: DoQ

Marcin pisze:



4.Uklady klimy w samochodach nigdy nie sa szczelne w 100%
Ubytek czynika to okolo 20 % rocznie !!!



Tak?
6 lat użytkowania bez dotykania klimatyzacji (nie wliczając odgrzybienia
), temp. na wyjsciu wentylacji mierzona latem ok 16stC. Jak to mozliwe
przy -20% czynnika w układzie?
Z lodówki też ci ucieka "gaz" ?


Pozdrawiam
Paweł

114
Data: 3 marzec 2010, 11:10
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Jakub Witk

DoQ pisze:


Marcin pisze:



4.Uklady klimy w samochodach nigdy nie sa szczelne w 100%
Ubytek czynika to okolo 20 % rocznie !!!



Tak?
6 lat użytkowania bez dotykania klimatyzacji (nie wliczając odgrzybienia
), temp. na wyjsciu wentylacji mierzona latem ok 16stC. Jak to mozliwe
przy -20% czynnika w układzie?
Z lodówki też ci ucieka "gaz" ?



No, 6 lat po 20% ubytku oznacza, że zostało jakieś 26% - może i zadziała?
Ale 12 latach to już zupełnie nie ma prawa... a działa :)

A 16 stopni C "latem" to bardzo dobrze jeśli masz na myśli: pełne słońce,
+30 (czyli pod maską +40), wiatrak na maksa. I bardzo słabo, jeśli samochód
stoi w cieniu, +20 na zewnątrz, a wiatrak na pół.

--
Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne,


z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części


gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.

115
Data: 3 marzec 2010, 11:15
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimat? yzacji?

Autor: Jakub Witk

Pszemol pisze:


A to olej w próżni zachowuje się inaczej niż woda?



Raczej tak, bo czym byś naoliwił pompę próżniową gdyby olej parował?



Szczerz mówiąc nie daje mi spokoju to Twoje pytanie :-)
Warto byłoby znaleźć jakieś wiarygodne dane na ten temat...
Dla wody punkt wrzenia przy określonej temperaturze i ciśnieniu
jest dostępny wszędzie - dla oleju nie znalazłem...



Ale diagram fazowy ma zapewne podobny przynajmniej w kształcie...


Ale przekartkowałem jeszcze raz instrukcję serwisową tej mojej starej
toyoty i na stronie AC-20 http://www.turboninjas.com/camry/ac.pdf
jest podana ilość oleju jaką trzeba dodać do systemu przy wymianie
konkretnych podzespołów. Np. wymiana osuszacza, dodać 10cc oleju.
Wymiana parownika, dodać 40cc oleju.



Może nie mają na myśli odsysania próżniowego?


Najwyraźniej więc olej nie paruje jak woda - no chyba że robię gdzieś
błąd w rozumowaniu, to mnie popraw :-)



Nie wiem, ale nie słyszałem aby węglowodory były jakoś nietypowe pod
tym względem. W ogóle nie wyobrażam sobie cieczy pod zerowym ciśnieniem
która nie wrze - zgodnie z regułami, powinna wrzeć jeśli tylko ciśnienie
pary nasyconej w danej temp. jest wyższe niż otoczenia. A że otoczenia
jest próżnią... pytanie tylko, jak szybko wrze.

--
Jakub Witkowski | Prezentowane opinie mogą być niepoważne,


z domeny | nieprawdziwe, lub nie odpowiadać w części


gts /kropka/ pl | lub całości poglądom ich Autora.

116
Data: 3 marzec 2010, 14:49
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Jakub Witkowski" wrote in message
news:hmlcsf$2vpt$1@news2.ipartners.pl...


Pszemol pisze:


A to olej w próżni zachowuje się inaczej niż woda?



Raczej tak, bo czym byś naoliwił pompę próżniową gdyby olej parował?



Szczerz mówiąc nie daje mi spokoju to Twoje pytanie :-)
Warto byłoby znaleźć jakieś wiarygodne dane na ten temat...
Dla wody punkt wrzenia przy określonej temperaturze i ciśnieniu
jest dostępny wszędzie - dla oleju nie znalazłem...



Ale diagram fazowy ma zapewne podobny przynajmniej w kształcie...


Ale przekartkowałem jeszcze raz instrukcję serwisową tej mojej starej
toyoty i na stronie AC-20 http://www.turboninjas.com/camry/ac.pdf
jest podana ilość oleju jaką trzeba dodać do systemu przy wymianie
konkretnych podzespołów. Np. wymiana osuszacza, dodać 10cc oleju.
Wymiana parownika, dodać 40cc oleju.



Może nie mają na myśli odsysania próżniowego?



Mają na 100%. Przeczytaj dalsze instrukcje. Za każdym razem po
otworzeniu układu i wymianie podzespołów trzeba ewakułować
gazy do próżni 500 mikronów i ładować czynnik z brakującym olejem
ale nie całym olejem- wniosek płynie z tego tylko jeden :-)


Najwyraźniej więc olej nie paruje jak woda - no chyba że robię gdzieś
błąd w rozumowaniu, to mnie popraw :-)



Nie wiem, ale nie słyszałem aby węglowodory były jakoś nietypowe pod
tym względem. W ogóle nie wyobrażam sobie cieczy pod zerowym ciśnieniem
która nie wrze - zgodnie z regułami, powinna wrzeć jeśli tylko ciśnienie
pary nasyconej w danej temp. jest wyższe niż otoczenia. A że otoczenia
jest próżnią... pytanie tylko, jak szybko wrze.



Zerowego ciśnienia nigdy nie osiągniesz - te pompy jednostopniowe
osiągają maksymalną próżnię 200-300 mikronów przy zamkniętym
kurku. W praktyce ciężko te 200 mikronów uzyskać nawet po pół godzinie
jeśli podłączysz cały system klimy w aucie.


117
Data: 3 marzec 2010, 16:05
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"DoQ" wrote in message
news:hml4km$bc7$1@mx1.internetia.pl...


Marcin pisze:



4.Uklady klimy w samochodach nigdy nie sa szczelne w 100%
Ubytek czynika to okolo 20 % rocznie !!!



Tak?
6 lat użytkowania bez dotykania klimatyzacji (nie wliczając
odgrzybienia ), temp. na wyjsciu wentylacji mierzona latem ok 16stC. Jak
to mozliwe przy -20% czynnika w układzie?
Z lodówki też ci ucieka "gaz" ?



Lodówka nie uczestniczy w zderzeniach, nie podlega drganiom
jak system zamontowany w aucie - porównanie do lodówki jest
troszeczkę nieuczciwe :-) Spodziewam się, że samochodowa klima
jednak będzie miała szansę być bardziej nieszczelna od samych
wibracji ale bardziej spodziewałbym się ubytku 0,2% na rok niż 20%.

O tym 20% ubytku na rok napisac mogl tylko czlowiek,
ktory procentow nie rozumie - inaczej wiedzialby ze
gdyby to byla prawda to po 3 latach zadna klima nie
mialaby prawa dzialac z ulotniona prawie polowa czynnika.

118
Data: 3 marzec 2010, 20:11
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Marcin


Użytkownik "DoQ" napisał w wiadomości
news:hml4km$bc7$1@mx1.internetia.pl...


Marcin pisze:



4.Uklady klimy w samochodach nigdy nie sa szczelne w 100%
Ubytek czynika to okolo 20 % rocznie !!!



Tak?
6 lat użytkowania bez dotykania klimatyzacji (nie wliczając
odgrzybienia ), temp. na wyjsciu wentylacji mierzona latem ok 16stC. Jak
to mozliwe przy -20% czynnika w układzie?
Z lodówki też ci ucieka "gaz" ?


Pozdrawiam
Paweł



Sprawny układ klimy powinien dawac okolo 3-4 stoponi ...nie zaleznie czy w
cieniu czy na sloncu ..... klima ktora daje powyzej 12 stopni nadaje sie do
serwisu


119
Data: 3 marzec 2010, 20:22
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Pszemol

"Marcin" wrote in message
news:hmmccv$s3$1@atlantis.news.neostrada.pl...


Użytkownik "DoQ" napisał w wiadomości
news:hml4km$bc7$1@mx1.internetia.pl...


Marcin pisze:



4.Uklady klimy w samochodach nigdy nie sa szczelne w 100%
Ubytek czynika to okolo 20 % rocznie !!!



Tak?
6 lat użytkowania bez dotykania klimatyzacji (nie wliczając
odgrzybienia ), temp. na wyjsciu wentylacji mierzona latem ok 16stC. Jak
to mozliwe przy -20% czynnika w układzie?
Z lodówki też ci ucieka "gaz" ?



Sprawny układ klimy powinien dawac okolo 3-4 stoponi ...nie zaleznie czy
w cieniu czy na sloncu ..... klima ktora daje powyzej 12 stopni nadaje sie
do serwisu



Pokaż mi klimę która daje 4 stopnie przy pełnym ustawieniu dmuchawy...
Nie znam takiej - nawet w nowym aucie tak żadna klima nie działa.
Przy ustawieniu dmuchawy na minimum - owszem, ale nie na maksa.

ps. wciąż podtrzymujesz swoją tezę o rocznym 20% wycieku gazu?


120
Data: 9 marzec 2010, 14:17
Temat:

Re: Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?

Autor: Bydlę?=

On 2010-03-09 12:38:17 +0100, "Artur M. Piwko"
said:


In the darkest hour on Tue, 2 Mar 2010 22:08:39 +0100,
Bydlę screamed:


Do gumiarza też powinien przyjeżdzać na "przegląd" ogumienia
i sprawdzenie ciśnienia w oponach - i za to słono zapłacić, oczywiście :-)



Jakie znowu sprawdzenie?
Na wymianę starego azotu na nowy ;)



Dziwni jesteście.
Ja sprawdzam stan opon, kół, ich wyważenie i kontrolę ciśnienia.

(powietrze pompuję górskie, jest lepsze od nizinnego ;-))



Tylko i wyłącznie górski azot. ;>



Górski jest zły. Azot tylko nizinny jest dobry.
Powietrze górskie jest dobre.
(najlepsze w Aspen)

--
Bydlę



Tematy powiązane z Wymiana czynnika chłodzącego w klimatyzacji?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24