otopr.pl Grupy dyskusyjne Wymioty u kota - przejmować się, czy nie? (długie wyszło) )

Wymioty u kota - przejmować się, czy nie? (długie wyszło) )

1
Data: 3 kwiecień 2004, 10:05
Temat:

Wymioty u kota - przejmować się, czy nie? (długie wyszło) )

Autor: Sowa


Sama nie wiem, czy się przejmować czy nie.
Jak Żur do nas trafił, był trochę niedokarmiony, bo tam gdzie mieszkał były
jeszcze 3 koty, które odganiały go od jedzenia. Zwłaszcza jego 2 razy
większa siostrzyczka z tego samego miotu. :-/
Więc jak już się poczuł u nas, jak u siebie, to żarł mało nie pękł.
No i poszliśmy na to odrobaczanie - w poniedziałek, i było wszystko ok, kot
nie wymiotował, tyle że trochę mniej jadł.
W sumie to nie wiem, czy ma to ze sobą jakiś związek, bo nie wiem czy na
pewno wiąże się to z tym odrobaczeniem, czy teraz sobie wmawiam.
W sumie jadł tak samo regularnie, tyle że mniej, i bardziej grymasił - wcale
już nie chce jedzenia gotowego, tylko surowe mięso - nawet sparzone nie
przejdzie.
Ogólnie pomyślałam sobie, że po prostu odjadł, co miał odjeść (bardzo urósł
i przytył wyraźnie przez ten czas) i że jak z dzieckiem, im większy, tym
wolniej rośnie i nie je tak dużo i łapczywie.

Tyle, że wczoraj wieczorem mi się porzygał (raz - i tu mu chwała, że nie
byle gdzie, a zwłaszcza na dywan, a pobiegł do łazienki i napaskudził pod
kuwetą) - przedtem całą noc i cały dzień nic nie jadł, wręcz uciekał od
jedzenia. Po wymiotach, napił się sporo wody, a pół godziny później już
intensywnie domagał się jedzenia. Przegłodziłam go parę godzin i dałam
trochę mięsa, żeby zobaczyć co będzie.
Zjadł, nic się nie stało. Na noc też nic mu nie dałam, a rano obudził mnie
(co normalnie się nie zdarza, bo grzecznie czatuje aż otworze choćby jedno
oko) domagając się jedzenia nie głaskania.
Najadł się, nie wymiotuje, nie śpi, tylko buszuje po domu.
Wygląda dobrze, futerko ma czyściutkie i błyszczące, bawi się intensywnie.
Je mięso, stanowczo odmawia karmy (whiskas junior) z puszki, która do tej
pory chętnie jadał.

Co to mogło być?
Czy to się po prostu kotom zdarza, że, jak mąż sugeruje, oczyszczają się w
ten sposób z zalegających w jelitach resztek, czy może się zakłaczył, jak
czasami ktoś tu pisze, czy co?
A może ta karma mu szkodzi i temu nagle tak "gust" mu się zmienił?

Weterynarz dopiero będzie w poniedziałek, a ja sama nie wiem, czy robić
histerię, czy poczekać co będzie, skoro na razie nie wygląda to najgorzej?

Sowa
I Żur jak zwykle siedzący jej na karku i natrętnie wyrażający swą miłość. :>



2
Data: 3 kwiecień 2004, 10:44
Temat:

Re: Wymioty u kota - przejmować się, czy nie? (d? ługie wyszło) )?

Autor: Nixe

Sowa pisze:


Weterynarz dopiero będzie w poniedziałek, a ja sama nie wiem, czy
robić histerię, czy poczekać co będzie, skoro na razie nie wygląda
to najgorzej?



Zmiennością apetytu nie przejmowałabym się za bardzo. U nas jest to samo.
Frodo, jak do nas trafił, miał 3 miesiące i żarł na potęgę, aż mu się brzuch
po ziemi ciągnął. Potem trochę się uspokoił, a teraz jest różnie: ma dni
"żarte", gdy potrafi zjeść 2 dniową porcję w ciągu jednego przedpołudnia (nie
mogę mu nie dać, bo mnie zamiauczy na śmierć), a potem nie je "nic" przez
kolejne dwa dni. "Nic" to znaczy skubnie trochę suchej karmy i gotowanego
żarcia, ale generalnie ma cały dzień to samo jedzenie w misce, czyli nie
zjada go do końca. I tak to się powtarza cyklicznie. Niemal identycznie, jak
u małych dzieci ;-)
Co do wymiotów, to myślę, że jeśli nie było powtórek, to chyba nie jest to
nic AŻ TAK niepokojącego. Całkiem możliwe, że w połączeniu ze spadkiem
apetytu mogło to oznaczać zakłaczenie kota. Różne koty różnie na to
zakłaczenie reagują. Jedne wymiotują regularnie raz na jakiś czas, inne
wydalają sierść niepostrzeżenie razem z kałem. Wasz może należeć do tej
pierwszej grupy.
Ale wetowi oczywiście powiedz o wszystkim.
BTW - chodzicie do przychodni na Stryjskiej czy gdzieś bliżej Was?

--
PozdrawiaM


3
Data: 3 kwiecień 2004, 11:16
Temat:

Re: Wymioty u kota - przejmować się, czy nie? (długie wyszło) )

Autor: ania


Co to mogło być?
Czy to się po prostu kotom zdarza, że, jak mąż sugeruje, oczyszczają się w
ten sposób z zalegających w jelitach resztek, czy może się zakłaczył, jak
czasami ktoś tu pisze, czy co?
A może ta karma mu szkodzi i temu nagle tak "gust" mu się zmienił?



kotki czasami wymiotuja
myja sie, polykaja siersc, jak sie bawia jakies kurze im do buzi wpadaja
i musza to czasami 'wyrzygnac'
jesli nie zdarza sie to czesto to nie ma sie czym przejmowac
kup mu trawke kocia, ktora oczyszcza przewod pokarmowy
jak sie to bedzie zdarzac czesto - do lekarza



4
Data: 3 kwiecień 2004, 13:53
Temat:

Re: Wymioty u kota - przejmować się, czy nie? (długie wyszło) )

Autor: PaulinaW <

Sowa wrote:


Sama nie wiem, czy się przejmować czy nie.



Po odrobaczaniu mogą wystąpić sensacje żołądkowe, owszem. Po drugie,
pewna ilość wymiotów u kota jest normalna (tzn jeden "pawik" raz na
czas), z powodu połykania włosów => w wymiotach widać wtedy "wałeczki" z
włosów.
Po trzecie, odstaw Whiskas, to nie jest jedzenie odpowiednie dla kota,
pomimo pięknych reklam i opakowań....
A jeśli wymioty się utrzymują przez, powiedzmy, cały jeden dzień, to już
przesłanka, żeby zbierać się do weta.


--
Paulina <:3 )~




Tematy powiązane z Wymioty u kota - przejmować się, czy nie? (długie wyszło) ):



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24