otopr.pl Grupy dyskusyjne Zez u siedmiolatka - operacja.

Zez u siedmiolatka - operacja.

1
Data: 30 sierpień 2003, 23:15
Temat:

Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: UlaD

Mój syn ma zeza rozbieznego. Zez pojawiła sie nagle, dwa i pół roku temu
(wydaje sie nam, ze było to spowodowane różnymi stresami - narodzinami
młodszego brata, operacja wodniaka którą przechodzil, trudnym wiekiem i
charakterem). Okulista przepisal okulary, które pomogły na nadzwroczność,
ale niestety nie zlikwidowały zeza. Z tego co sie doczytalam, Michal ma zeza
okresowego - kiedy jest zmeczony, zdenerwowany i nie koncentruje sie na
patrzeniu w jeden punkt, wada jest bardziej widoczna.
Wczoraj mielismy wizytę w szpitalu na Niekłańskiej w poradni zezowej i
zostaliśmy z miejsca zapisani na operacje za dwa miesiące. Prawdę mowiąc
jestem przerażona, mimo, ze sie tego niby spodziewałam jakaś klapka w mózgu
zapadła i oczywiście sie nie dopytałam, jak wyglada operacja, co z narkozą,
jak poźniej przebiega powrót do normalnego życia i nauki(Michal właśnie
zaczyna pierwszą klasę). Poza tym Michal chodzi na zajęcia karatę - jak
sądzę po zabiegu nie bedzie mógl chodzić, ale nei wiem, czy tylko przez
jakis czas, czy na dłużej (zawsze?), no i czy teraz moze zacząc chodzic od
wrzesnia. Podobnie z pływaniem.
Inną sprawą jest to, ze cała procedura na Niekłańskiej trwa 5 dni - w
poniedziałek przyjmują, we wtorek operacja a wypis dopiero w piątek. Czy
ktoś może wie, jak to wyglada w innych warszawskich szpitalach? Na stronie
enel-medu pisza np. o jednodniowej hospitalizacji.
Mam zamiar pójśc jeszcze prywatnie do jakiegoś specjalisty, na razie mam
trzy nazwiska, ale moze ktos poleci mi tutaj sprawdzonego okulistę
dzieciecego? (W Warszawie)
No i jeśli mozna prosze o jakieś opinie o szpitalu na Niekłańskiej,
szczególnie okulistyce, słyszałam rózne, no i niestety niekoniecznie
pochlebne, co nie nastraja mnie bardzo wesoło :(

Pozdrawiam - Ula



2
Data: 31 sierpień 2003, 00:39
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: scream

Użytkownik UlaD napisał:


No i jeśli mozna prosze o jakieś opinie o szpitalu na Niekłańskiej,
szczególnie okulistyce, słyszałam rózne, no i niestety niekoniecznie
pochlebne, co nie nastraja mnie bardzo wesoło :(



oddzialu okulistyki nie znam, ale w latach 88-92 (oidp) bylem tam
leczony z alergii (glownie astma, bardzo uporczywa wysypka, itp itd -
przechodzilem alergie bardzo ciezko)

coz moge powiedziec.. wtedy bez prezentu typu kawa czy dobre wino nie
dalo sie nic zalatwic (najblizsze testy alergiczne wg opowiadan rodzicow
mialem miec ponad pol roku po konsultacji z lekarzem.. ze niby miejsc
nie bylo.. jak lekarka dostala prezent to nagle znalazlo sie miejsce od
razu itp, z dostaniem sie do lekarza to samo)

koniec koncow rodzice przepisali mnie do instytutu matki i dziecka, bo
terapia z Nieklanskiej bardzo pogarszyla tylko moj stan zdrowia...
podczas pierwszej wizyty w IMiDz moj nowy lekarz prowadzacy zadzwonil do
mojego dawnego lekarza z Nieklanskiej i solidnie go zjebal, bo podobno
niewiele brakowalo, a przez te leki ktore mi tam przepisali doznal bym
trwalych uszkodzen na zdrowiu.. juz na zawsze.. o ile w ogole bym to
przezyl.. Jak sie potem okazalo dostawalem m.in. bardzo silne leki
psychotropowe w dawkach typowych dla doroslych (na alergie + pyłkowice!!!)

Jeszcze jeden epizod w tzw. miedzyczasie - przewrocilem sie i odgryzlem
sobie pol jezyka (prawie, bo wisial na kawaleczku). Mialem wtedy 3 czy 4
lata. Po zawiezieniu na Nieklanska trafilem na stol zeby mi zszyli jezor
i tam zostalem przypiety pasami jak jakis schizofrenik grozny dla
otoczenia. Po wyjsciu bylem caly posiniaczony, bo pielegniarki mnie
pobily. Podobno kopalem lekarza ktory mnie "operowal" - ale ktokolwiek
kiedykolwiek sobie odgryzl jezyk chyba moze mnie zrozumiec - to potworny
bol, szczegolnie dla 4 latka.

Nie wiem jak jest tam teraz, to co tu napisalem wydarzylo sie juz jakis
znaczny czas temu. Mam nadzieje ze teraz sie tam zmienilo, niemniej
jednak ja swojego dziecka nigdy bym tam nie leczyl pomny na moje wlasne
doswiadczenia.

Powodzenia.
--
best regards,
scream (at)w.pl
Why you drink and drive if you can smoke and fly?


3
Data: 31 sierpień 2003, 01:09
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: Miranka


"scream" wrote in message news:bir9bl$gs8$1@news.onet.pl...


coz moge powiedziec.. wtedy bez prezentu typu kawa czy dobre wino nie
dalo sie nic zalatwic



Wtedy tak było wszędzie:)


Po zawiezieniu na Nieklanska trafilem na stol zeby mi zszyli jezor
i tam zostalem przypiety pasami jak jakis schizofrenik grozny dla
otoczenia. Po wyjsciu bylem caly posiniaczony, bo pielegniarki mnie
pobily. Podobno kopalem lekarza ktory mnie "operowal"



Wyobrażasz sobie, jakbyś go skopał, gdyby Cię nie przypięli:)

A już na poważnie, to ja też Niekłańskiej nie lubię. Tam na okulistyce
przetykali kanalik łzowy mojemu synowi (wtedy niemowlakowi). Horror - cycata
pielęgniara całym swoim ciałem przygniotła go do stołu operacyjnego, dziecko
drze się w niebogłosy, lekarka z igłą jak dla konia startuje do jego oka....
Pewnie wyglądałam tak, jakbym się miała zaraz na nie wszystkie rzucić z
pazurami, bo druga pielęgniarka po prostu wypchnęła mnie za drzwi gabinetu.
Po minucie było po wszystkim, zabieg pomógł, ale........ czy to naprawdę
musiało się odbywać w takiej atmosferze?????????
Niestety, uraz mi pozostał - nigdy więcej Niekłańskiej. Tylko że tam jest
podobno najlepsza okulistyka dziecięca w W-wie:(
Anka





Nie wiem jak jest tam teraz, to co tu napisalem wydarzylo sie juz jakis
znaczny czas temu. Mam nadzieje ze teraz sie tam zmienilo, niemniej
jednak ja swojego dziecka nigdy bym tam nie leczyl pomny na moje wlasne
doswiadczenia.

Powodzenia.
--
best regards,
scream (at)w.pl
Why you drink and drive if you can smoke and fly?




4
Data: 31 sierpień 2003, 02:04
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: scream

Użytkownik Miranka napisał:


Wyobrażasz sobie, jakbyś go skopał, gdyby Cię nie przypięli:)



pewnie by nie uszedł z zyciem :))
w kazdym razie jezyk zszyli mi tak, ze do tej pory mam w miejscu
zszywania spore zgrubienie :(


Niestety, uraz mi pozostał - nigdy więcej Niekłańskiej. Tylko że tam jest
podobno najlepsza okulistyka dziecięca w W-wie:(



możliwe, że najlepsza, jednak ja bym nie zaryzykowal :)
zdecydowanie wole opieke prywatna, mimo ze slono kosztuje..

--
best regards,
scream (at)w.pl
Why you drink and drive if you can smoke and fly?


5
Data: 31 sierpień 2003, 10:06
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: tusia


Użytkownik "Miranka" napisał


A już na poważnie, to ja też Niekłańskiej nie lubię. Tam na okulistyce
przetykali kanalik łzowy mojemu synowi (wtedy niemowlakowi). Horror -


cycata


pielęgniara całym swoim ciałem przygniotła go do stołu operacyjnego,


dziecko


drze się w niebogłosy, lekarka z igłą jak dla konia startuje do jego


oka....


Pewnie wyglądałam tak, jakbym się miała zaraz na nie wszystkie rzucić z
pazurami, bo druga pielęgniarka po prostu wypchnęła mnie za drzwi


gabinetu.


Po minucie było po wszystkim, zabieg pomógł, ale........ czy to naprawdę
musiało się odbywać w takiej atmosferze?????????



No tak to niestety wyglada, robi sie to igla i dziecko sie drze - chyba nie
wyobrazasz sobie zeby niemowle lezalo spokojnie, w czasie gdy ktos mu
manewruje przy oku! Nawet jakby go to nie bolalo. No a ze pielegniarka byla
cycata - to moglas powiedziec ze zyczysz sobie, zeby uczestniczyla w tym
inna z malym biustem ;)

Pozdrawiam



6
Data: 31 sierpień 2003, 10:08
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: Robert

bisacu$d8j$1@nemesis.news.tpi.pl,
tusia :


Użytkownik "Miranka" napisał




niemowlakowi). Horror - cycata pielęgniara całym swoim ciałem
przygniotła go do stołu operacyjnego




No a ze
pielegniarka byla cycata - to moglas powiedziec ze zyczysz sobie,
zeby uczestniczyla w tym inna z malym biustem ;)



Mysle, ze to bylby blad w sztuce - jest to wszak bezpieczna i naturalna
metoda obezwladniania malego pacjenta ;)

--
Robert
Email replies: use >mkarta< in place of >spam.trap< and remove .invalid
Emaile adresuj do >mkarta< zamiast do >spam.trap< i usun .invalid


7
Data: 31 sierpień 2003, 10:14
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: tusia


Użytkownik "UlaD" napisał


Mój syn ma zeza rozbieznego. Zez pojawiła sie nagle, dwa i pół roku temu
(wydaje sie nam, ze było to spowodowane różnymi stresami - narodzinami
młodszego brata, operacja wodniaka którą przechodzil, trudnym wiekiem i
charakterem). Okulista przepisal okulary, które pomogły na nadzwroczność,
ale niestety nie zlikwidowały zeza. Z tego co sie doczytalam, Michal ma


zeza


okresowego - kiedy jest zmeczony, zdenerwowany i nie koncentruje sie na
patrzeniu w jeden punkt, wada jest bardziej widoczna.



Niestety jesli chodzi o szpital, to nic nie moge powiedziec bo z Warszawy
nie jestem. Ale jesli chodzi o operacje - to jezeli sa wskazania najlepiej
ja wykonac. Nie trwa ona dlugo i nie jest skomplikowana, a daje duzo.
Szczegolnie jesli syn nie ma zeza od urodzenia - to po operacji bedzie mogl
normalnie widziec, a przy dalszym zezowaniu moga powstac inne zmiany, utrata
obuocznego widzenia itp. I nalezy pamietac o cwiczeniach po operacji bo od
nich naprawde duzo zalezy.

Inna sprawa mnie dziwi - przepisal okulary ktore pomogly na nadwzrocznosc?
Plusy? Chyba sie pomylilas, bo przy zezie rozbieznym lekarz nie ma prawa
przepisac plusow - bo one powiekszaja kat tego zeza. Przy nadwzrocznosci i
zezie rozbieznym nie przepisuje sie okularow plusowych - kosztem gorszego
widzenia, albo jesli nadwzrocznosc jest niewielka to nawet przepisuje sie
male minusy.

Pozdrawiam



8
Data: 31 sierpień 2003, 10:41
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: tusia


Użytkownik "Baltazar Kot" napisał



mozna ewentualnie korekcje pryzmatyczna i cwiczenia ortoptyczne-


konwergencja





Jestes z polnocy Polski moze? :)
Wydaje mi sie, ze jesli sa wskazania do operacji, to cwiczenia konwergencji
niewiele pomoga (pewnie juz byly wykonywane w przeciagu tych 2,5 roku).

Pozdrawiam



9
Data: 31 sierpień 2003, 14:53
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: UlaD



> Niestety, uraz mi pozostał - nigdy więcej Niekłańskiej. Tylko że tam


jest


> podobno najlepsza okulistyka dziecięca w W-wie:(

możliwe, że najlepsza, jednak ja bym nie zaryzykowal :)
zdecydowanie wole opieke prywatna, mimo ze slono kosztuje..


Ale czy ta prywatna jest rzeczywiscie lepsza? Michał jest juz duży, my
będziemy przy nim cały czas (25 zł za dobe), wiec mam nadzieję, że uchronimy
go od tramatycznych przezyć :(


Najważniejsze w tej chwili jest, czy rzeczywiście tam są najlepsi


specjaliści? Nasza pani doktor tam nas skierowała bo tak uważa, ale co
człowiek to opinia.

Pozdrawiam - Ula



10
Data: 31 sierpień 2003, 15:06
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: UlaD

jesli chodzi o operacje - to jezeli sa wskazania najlepiej


ja wykonac. Nie trwa ona dlugo i nie jest skomplikowana, a daje duzo.
Szczegolnie jesli syn nie ma zeza od urodzenia - to po operacji bedzie


mogl


normalnie widziec, a przy dalszym zezowaniu moga powstac inne zmiany,


utrata


obuocznego widzenia itp. I nalezy pamietac o cwiczeniach po operacji bo od
nich naprawde duzo zalezy.



Naczytałam sie na ten temat i wychodzi na to, ze operacje trzeba zrobic i to
szybko, bo czym dziecko starsze, tym gorsze efekty.


Inna sprawa mnie dziwi - przepisal okulary ktore pomogly na nadwzrocznosc?
Plusy? Chyba sie pomylilas, bo przy zezie rozbieznym lekarz nie ma prawa
przepisac plusow - bo one powiekszaja kat tego zeza. Przy nadwzrocznosci i
zezie rozbieznym nie przepisuje sie okularow plusowych - kosztem gorszego
widzenia, albo jesli nadwzrocznosc jest niewielka to nawet przepisuje sie
male minusy.


Wiesz, nie pamietam w tej chwili jakie to były dokładnie okulary, ale w
pierwszym rzedzie miały korygowac zeza. Ale dzieki nim Michał lepiej zaczał
radzic sobie w przedszkolu z rysowaniem, czytaniem i pisaniem.
Był też w Poznaniu w Korwicie i zalecenia były takie same.

Pozdrawiam - Ula



11
Data: 31 sierpień 2003, 15:41
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: Miranka


"UlaD" wrote in message
news:bisrja$1hk1$1@foka.acn.pl...


Ale czy ta prywatna jest rzeczywiscie lepsza?



Właśnie niekoniecznie. To znaczy opieka, warunki, udogodnienia, atmosfera
itp na pewno są lepsze, ale gdyby mi zależało na naprawdę wysokiej klasy
specjaliście, to raczej szukałabym go w najlepszej państwowej klinice lub
przy instytucie naukowym.
Wiele razy zawiodłam się na prywatnych gabinetach - no może z wyjątkiem
stomatologów. "Państwowo" zębów nie leczę, ale i w tym przypadku naprawdę
dobrych lekarzy znalazłam w małej, skromnej prywatnej przychodni. Z dużej,
rozreklamowanej i bardzo drogiej przychodni zwiałam po dwóch wizytach w
obawie o swoje zęby.
Anka


12
Data: 31 sierpień 2003, 16:40
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: Ania


Użytkownik "UlaD" napisał w wiadomości
news:bir4q1$12ho$1@foka.acn.pl...


Mój syn ma zeza rozbieznego. Zez pojawiła sie nagle, dwa i pół
roku temu [...]



Ja moge cos powiedziec z wlasnego doswiadczenia, nie o szpitalu, a
konkretnie o operacji, bo taka sama jak Pani syn przeszlam niemal 13 lat
temu jako dziesieciolatka. Mialam koszmarnego wrecz zeza, wszelkiej masci
okulary korekcyjne nie dawaly rezultatow, wyslano mnie wiec na operacje, do
kliniki okulistycznej w Bydgoszczy. Rzeczywiscie bylam tam piec dni, o ile
pamietam przez kilka pierwszych mialam cala mase badan, a pozniej operacje.
Sama ona nie byla dla mnie traumatycznym przezyciem, wrecz przeciwnie,
lekarze i pielegniarki na sali byli bardzo mili, nawet mnie grzecznie
zapytali, czy moga mi wbic w reke "takiego motylka" ;) Oczywiscie przed
wjazdem na sale dostalam tzw "glupiego Jasia", a pozniej na miejscu narkoze,
pamietam, ze pani anestezjolog kazala mi liczyc do 10-ciu, ale chyba
niedalek doliczylam, bo zasnelam. Po przebudzeniu czekaly mnie kilkukrotne
przytulanki z basenem jak to zwykle po narkozie bywa (czy bywalo, nie wiem
jakie srodki stosuje sie teraz, moze juz nie wywoluja buntu zoladka). Oko
(jedno, dokladnie prawe) mialam zaklejone, wyszlam ze szpitala po dwoch
dniach. Goilo sie o ile pamietam tydzien, pozniej jeszcze tydzien nosilam
opatrunek i po krzyku, powrot do normalnego zycia, wreszcie bez okularow.
Cala historie pamietam bardzo dobrze, bo to bylo dla mnie wielkie przezycie,
ale dzieki przemilym pielegniarkom i lekarzom milo wspominam. Pozdrawiam i
zycze zdrowia

Ania



13
Data: 31 sierpień 2003, 18:17
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: tusia


Użytkownik "UlaD" napisał


Wiesz, nie pamietam w tej chwili jakie to były dokładnie okulary, ale w


pierwszym rzedzie miały korygowac zeza. Ale dzieki nim Michał lepiej


zaczał


radzic sobie w przedszkolu z rysowaniem, czytaniem i pisaniem.
Był też w Poznaniu w Korwicie i zalecenia były takie same.



Czyli to na pewno byly minusy :) I skorygowaly krotkowzrocznosc, ktora dosc
czesto idzie w parze z zezem rozbieznym.

Pozdrawiam



14
Data: 31 sierpień 2003, 19:09
Temat:

Re: bylo Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: Doxent


Jeszcze jeden epizod w tzw. miedzyczasie - przewrocilem sie i odgryzlem
sobie pol jezyka (prawie, bo wisial na kawaleczku). Mialem wtedy 3 czy 4
lata. Po zawiezieniu na Nieklanska trafilem na stol zeby mi zszyli jezor
i tam zostalem przypiety pasami jak jakis schizofrenik grozny dla
otoczenia. Po wyjsciu bylem caly posiniaczony, bo pielegniarki mnie
pobily. Podobno kopalem lekarza ktory mnie "operowal" - ale ktokolwiek
kiedykolwiek sobie odgryzl jezyk chyba moze mnie zrozumiec - to potworny
bol, szczegolnie dla 4 latka.




Pamietam ze jak mialem 4-5 lat to nie dawalem zrobic sobie zastrzyku w pupe
tak ze piec osob mialo problem ze zlapaniem mnie. Podobno tez kogos w
miedzyczasie kopnalem.
A balem sie jak diabli strzykawek tak ze potem do pozniejszych lat nie
zaznalem igly i strzykawki.
Czesto lekarze i pielegniarki nie maja dobrego podejscia do dzieci niestety.
Do tej pory pozostal mi lek przed lekarzami.


15
Data: 31 sierpień 2003, 20:15
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: casus


Użytkownik "UlaD" napisał w wiadomości
news:bir4q1$12ho$1@foka.acn.pl...


Mój syn ma zeza rozbieznego.> Mam zamiar pójśc jeszcze prywatnie do


jakiegoś specjalisty, na razie mam


trzy nazwiska, ale moze ktos poleci mi tutaj sprawdzonego okulistę
dzieciecego? (W Warszawie)
No i jeśli mozna prosze o jakieś opinie o szpitalu na Niekłańskiej,
szczególnie okulistyce, słyszałam rózne, no i niestety niekoniecznie
pochlebne, co nie nastraja mnie bardzo wesoło :(
Pozdrawiam - Ula





Witam;-)
nie bede sie rozwodzil na temat stanu zeza i ostrosci wzroku Twojego syna ,
jak rowniez kwestii leczenia.
Jezeli chcesz zweryfikowac i upewnic sie, czy decyzja na Nieklanskiej byla
sluszna skonsultuj innego strabologa.
Ze swojej strony polecam Ci dr n.med. Zamlynska z I Kliniki AM ( szpital
Dz.Jezus - Oczki ). Niestety nie wiem, gdzie przyjmuje prywatnie, ale
dostaniesz na pewno odpowiedz w klinice - sprobuj tam zadzwonic i poprosic o
namiary ( sekretarka, ewent. sama p. dr. ).

pozdrawiam

casus
spec. ch. oczu



16
Data: 1 wrzesień 2003, 12:04
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: UlaD


Ze swojej strony polecam Ci dr n.med. Zamlynska z I Kliniki AM ( szpital
Dz.Jezus - Oczki ).



Serdecznie dziekuję za namiar :))

Pozdrawiam - Ula



17
Data: 1 wrzesień 2003, 12:38
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: UlaD


Użytkownik "Ania" napisał w wiadomości
news:bit1c5$ktl$1@taurus.webcorp.pl...



Cala historie pamietam bardzo dobrze, bo to bylo dla mnie wielkie


przezycie,


ale dzieki przemilym pielegniarkom i lekarzom milo wspominam. Pozdrawiam i
zycze zdrowia


Dziekuję za opis, trochę mnie uspokoił :))

Pozdrawiam - Ula



18
Data: 3 październik 2003, 21:30
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: UlaD


Użytkownik "casus" napisał w wiadomości
news:bite14$27r$1@inews.gazeta.pl...


Jezeli chcesz zweryfikowac i upewnic sie, czy decyzja na Nieklanskiej byla
sluszna skonsultuj innego strabologa.
Ze swojej strony polecam Ci dr n.med. Zamlynska z I Kliniki AM ( szpital
Dz.Jezus - Oczki ).



Dziekuję jeszcze raz za namiar, jesteśmy już po konsultacji, pani doktor
okazala sie być bardzo miłą osobą, no i niestety potwierdziła diagnoze z
Niekłańskiej. Tak wiec za 3 tygodnie czeka nas operacja.

Pozdrawiam - Ula
P.S. A wizyta była po prostu w przychodni (państwowej) przy Oczki.



19
Data: 3 październik 2003, 23:15
Temat:

Re: Zez u siedmiolatka - operacja.

Autor: casus



Użytkownik "casus" napisał w wiadomości
news:bite14$27r$1@inews.gazeta.pl...
> Jezeli chcesz zweryfikowac i upewnic sie, czy decyzja na Nieklanskiej


byla


> sluszna skonsultuj innego strabologa.
> Ze swojej strony polecam Ci dr n.med. Zamlynska z I Kliniki AM ( szpital
> Dz.Jezus - Oczki ).

Dziekuję jeszcze raz za namiar, jesteśmy już po konsultacji, pani doktor
okazala sie być bardzo miłą osobą, no i niestety potwierdziła diagnoze z
Niekłańskiej. Tak wiec za 3 tygodnie czeka nas operacja.

Pozdrawiam - Ula
P.S. A wizyta była po prostu w przychodni (państwowej) przy Oczki.




Ciesze sie, ze moglem pomoc i zycze szybkiej rehabilitacji po
zabiegu:-))))))

pozdrawiam'

casus




Tematy powiązane z Zez u siedmiolatka - operacja.:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24