otopr.pl Grupy dyskusyjne zwichniety lokiec

zwichniety lokiec

1
Data: 28 lut 2006, 15:13
Temat:

zwichniety lokiec

Autor: D

Witam! Przedwczoraj zwivchnalem lokiec-kosc przedramienna wypadla ze stawu,
zerwane wszystkie wiezadla, peknieta torebka stawowa i w stawie znajduja sie
mala okruchy kostne. W szpitalu w ktorym bylem odrazu po urazie zalozyli mi
szyne gipsowa (po nastawieniu zwichnietej kosci co chwile ona sama wypadala,
wiec zacisneli gips w okolicach lokcia) i powiedzieli ze trzeba natychmiast
zrobic operacje stawu (szycia wiezadel i torebki i wyciganie tych okruchow).
Pojechalem wiec do centrum ortopedii (na 3 miejscu najlepsza ortopedia w PL)
mieli mi wczoraj robic ta operacje ale nagle ordynator ortopedii stwierdzil
, ze narazie nie trzeba operowac, ze wiezadla same sie zrosna podczas
unieruchomienia stawu gipsem a fragmenty kosci wyciagna mi poprzez
artroskopie za kilka tygodni. Postanowil tak doslownie zaraz przed operacja,
kiedy juz bylem przgotowywany do operacji.
Co o tym mozna sadzic??? Wpierw jedni mowia ze konieczna natychmiastowa
operacja i szycie wiezadel, potem inni ze wcale nie (???) Zglupialem troche
a chialbym miec ten lokiec sprawny!!! I nie wiem czy moze szukac jeszcze
innego specjalisty???????? Slyszalem ze zerwane wiezadla i peknieta torebke
nie mozna unieruchamiac gipsem bo sie zle zrosna i bede mial maly zakres
ruchu stawu. Ktora wiec szkola jest sluszna????????

Pozdr.
Dawid



2
Data: 3 marzec 2006, 20:59
Temat:

Re: zwichniety lokiec

Autor: brandol

Użytkownik "D" napisał w wiadomości
news:du1lq5$tpu$1@news.onet.pl...


Witam! Przedwczoraj zwivchnalem lokiec-kosc przedramienna wypadla ze


stawu,


zerwane wszystkie wiezadla, peknieta torebka stawowa i w stawie znajduja


sie


mala okruchy kostne. W szpitalu w ktorym bylem odrazu po urazie zalozyli


mi


szyne gipsowa (po nastawieniu zwichnietej kosci co chwile ona sama


wypadala,


wiec zacisneli gips w okolicach lokcia) i powiedzieli ze trzeba


natychmiast


zrobic operacje stawu (szycia wiezadel i torebki i wyciganie tych


okruchow).


Pojechalem wiec do centrum ortopedii (na 3 miejscu najlepsza ortopedia w


PL)


mieli mi wczoraj robic ta operacje ale nagle ordynator ortopedii


stwierdzil


, ze narazie nie trzeba operowac, ze wiezadla same sie zrosna podczas
unieruchomienia stawu gipsem a fragmenty kosci wyciagna mi poprzez
artroskopie za kilka tygodni. Postanowil tak doslownie zaraz przed


operacja,


kiedy juz bylem przgotowywany do operacji.
Co o tym mozna sadzic??? Wpierw jedni mowia ze konieczna natychmiastowa
operacja i szycie wiezadel, potem inni ze wcale nie (???) Zglupialem


troche


a chialbym miec ten lokiec sprawny!!! I nie wiem czy moze szukac jeszcze
innego specjalisty???????? Slyszalem ze zerwane wiezadla i peknieta


torebke


nie mozna unieruchamiac gipsem bo sie zle zrosna i bede mial maly zakres
ruchu stawu. Ktora wiec szkola jest sluszna????????

Pozdr.
Dawid


To jak cie zszyja juz kompletnie to musisz szukac bardzo ale to bardzo
dobrego fizjopterpeuty. Mam dziewczyna ze zwichniety lokciem (bez zerwania
wiezadel) u ktorej tak zrobili rehabilitacje ze tylko fizykalne zabiegi jej
serwowali i nikt palcem lokcia nie ditknal. Przykurcz ma taki ze juz pol
roku walcze z nim!! idzie ale powoli!!!!Pewnych zaniedban juz sie nie da
zndgonic!!!!




Tematy powiązane z zwichniety lokiec:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24