otopr.pl Grupy dyskusyjne [zywoploty] -A moze z wierzby wiciowej?

[zywoploty] -A moze z wierzby wiciowej?

1
Data: 23 marzec 2004, 13:12
Temat:

[zywoploty] -A moze z wierzby wiciowej?

Autor: cirrus4

Witajcie
czy ktos probowal takiego rozwiazania?
Planuje wykopac row, mocno go nawadniac i zakopac tam zrazy (ok 25 cm)
co jakies 20-30 cm. Skoro wierzba ma rosnac nawet do 2 m , to moze ta
sie ja zaplesc jakos i przycinac? A moze pusicc ja tak luzem i scinac
tylko wierzcholki by sie rozkrzewiala?
Wierzby generalnie odznaczaja sie duza witalnascia ale krotkim zyciem,
moze w takim wypadku wystarczyloby wszystko wyciac na bezpienke (tzn za
jakies 15 lat) i czekac az nowe odbija? Albo przycic na wysokosci 1
metra i miec grubszy pniaczek od dolu?

Co o tym myslicie?
cirrus

2
Data: 23 marzec 2004, 14:33
Temat:

Re: [zywoploty] -A moze z wierzby wiciowej?

Autor: Beata Mate



cirrus4 wrote:


Witajcie
czy ktos probowal takiego rozwiazania?
Planuje wykopac row, mocno go nawadniac i zakopac tam zrazy (ok 25 cm)
co jakies 20-30 cm. Skoro wierzba ma rosnac nawet do 2 m , to moze ta
sie ja zaplesc jakos i przycinac?



Da się zapleść. Pare lat temu bodajże "Kwietnik" lub "Ogrody" drukował
zdjęcia takich żywych płotów. Tylko że wtedy ogród i dom powinien mieć
charakter rustykalny, żeby wszystko pasowało do siebie.

Pozdrawiam


Bea





3
Data: 24 marzec 2004, 01:30
Temat:

Re: [zywoploty] -A moze z wierzby wiciowej?

Autor: Moon

cirrus4 wrote:


Witajcie
czy ktos probowal takiego rozwiazania?
Planuje wykopac row, mocno go nawadniac i zakopac tam zrazy (ok 25 cm)
co jakies 20-30 cm. Skoro wierzba ma rosnac nawet do 2 m , to moze ta
sie ja zaplesc jakos i przycinac? A moze pusicc ja tak luzem i scinac
tylko wierzcholki by sie rozkrzewiala?
Wierzby generalnie odznaczaja sie duza witalnascia ale krotkim zyciem,
moze w takim wypadku wystarczyloby wszystko wyciac na bezpienke (tzn
za jakies 15 lat) i czekac az nowe odbija? Albo przycic na wysokosci 1
metra i miec grubszy pniaczek od dolu?



Ja mam coś w rodzaju "żywopłotu" z wierzb, które również pełnią funkcję
umocnienia brzegu małego strumyka.
Jest z tym użerki trochę, ale zapomnij o jakimś zaplataniu, to diabelstwo
rośnie tak szybko... Po 4-5 latach od wbicia patyka mam pniaki grubości
męskiego uda. Tnę wierzchołki ale te pniaki są już potężne. A z tym
"krótkim" życiem to wiesz...
Niektóre moje egzemplarze przeżyły już od wojny i pewnie przeżyją i mnie:)
moon


4
Data: 25 marzec 2004, 14:08
Temat:

Re: [zywoploty] -A moze z wierzby wiciowej?

Autor: lelek

Z moich skromnych doswiadczen:
Przed dwoma laty kupilem ok. 1000 sztobrow (jednoroczne sadzonki - patyki
pociete na 20cm odcinki); wierzba krzaczasta odmiany szybkorosnacej, od
plantatora uprawiajacego tzw. zielony wegiel. W sieci mozna znalezc namiary
producentow;
Wczesna wiosna posadzilem wzdluz planowanego ogrodzenia co 10-15cm,
odchwaszczalem, kilka razy podlewalem; ziemia raczej ciezka, powierzchnia
plaska;
W pierwszym roku wiekszosc patykow wydala po dwa pedy (z nich w zimie mozna
zrobic wlasne sztobry) wysokosci do 2-3m;
Nastepnego roku czesc pedow przycialem w polowie wysokosci. ten zabieg malo
efektowny - od miejsca przyciecia wierzba rozkrzewia sie, pozostawiajac prawie
gole pnie;
Reszta patykow wybujala dwakroc wyzej, ale efekt zywoplotu byl raczej watpliwy -


czesc ulistniona, wiec gestsza, zaczynala sie zbyt wysoko, a na dole mocno


nieregularne i za rzadkie kije;
Probowalem zaplatania, ale uznalem, ze to raczej masakruje urode witek, poza
tym wymagaloby bardzo czestego dogladania i poprawiania, a jeszcze sie nie
przenioslem na moja wies;
W tym roku na przedwiosniu scialem cala wierzbe na 5-10cm ponad ziemia i
spodziewam sie podwojenia ilosci witek; niedlugo planuje poprowadzic wzdluz
prymitywne ogrodzenie z niegrubych poziomych zerdzi i dopiero pomiedzy nimi
zaplesc wierzbe. W nastepnych latach ewentualnie przycinac na potrzebnej
wysokosci. Mam b. waska dzialke i nie moge pozwolic rozrastac sie zywoplotowi
wszerz.
A w ogole wiklina jest bardzo urocza roslina i szpalerek ładnie "działa".
Nie wiem, czy odstepy co 20-30cm nie sa zbyt duze. Wierzba wiciowa czyli
wiklina jest krzakiem, ktorego pnie nie osiagaja imponujacej grubosci, wiec
zywoplot wydaje mi sie za rzadki. Poza tym wez pod uwage, ze chociaz lubi
wilgoc, to nie powinna stac w wodzie (piszesz o rowie).
Inne korzysci z wikliny sa takie, ze mozna odpowiednio sadzic - zaplatac  - i
formowac ogrodowe mebelki. Widzialem taki zywy lezak. Super.
Pozdrawiam

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

5
Data: 26 marzec 2004, 01:32
Temat:

Re: [zywoploty] -A moze z wierzby wiciowej?

Autor: cirrus4

Serdeczne dzieki za odpowiedz.

No to z zywoplotu wiciowego rezygnuje, natomiast zaryzykuje zbudowanie z
jej malej altany, mysle ze jak posadze sztobry w kolku z przerwaniem a
wejscie , to uda sie je w przyszlosci zaplesc i cos z nich
"skonsutruowac" :)
Jeszcze raz dzieku
cirrus


Tematy powiązane z [zywoploty] -A moze z wierzby wiciowej?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24